Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. o to to... mam ataki paniki, ze coś zrobiłam źle /a zawsze cos się schrzani, nie myli sie ten co nic nie robi/ i potrzebe kontroli rzeczywistości, która mnie wykańcza bo nie jestem w stanie kontrolowac wszystkiego ani wszystkiego robic dobrze... mimo to możliwosć popelnienia jakiegokolwiek błędu mnie przeraża, czekam tylko kiedy wydarzy się jakaś katastrofa... a ten lęk jest o wiele gorszą karą, niz coś co faktycznie mnie moze spotkać. Swiadomie i logicznie to sobie uzmysławiam, ale podswiadomie nie posiadam wcale poczucia bezpieczeństwa - swiat to dla mnie przerazajace miejsce, które tylko czycha żeby mnie zgnoić.. tak jak to było w domu
  2. Dorosłego człowieka przemoc psychiczna potrafi dobić, dowodem na to jest chocby zjawisko mobbingu - a My bylismy poddawani przemocy jako dzieci, kiedy osobowość sie dopiero kształtuje, kiedy umysł jest chłonny jak gąbka i przyswaja wszystko, co zaserwuje nam rodzina bez zastrzeżeń, jako obowiazujaca rzeczywistość. Bardzo trudno sie tego oduczyć i przyswoić teraz inne zachowanie, stąd to porównanie z językiem Dlatego wkurza mnie krytyka na DDA/DDD, ze teraz jestesmy dorośli i nie powinnismy oskarzac rodziców, tylko sami sie ogarnąć ogarniac sie mogę, ale wypieranie faktu, że to rodzina mnie skrzywdziła, byłoby zakłamaniem
  3. To i wstyd, jaka jestem beznadziejna generuje tez paniczny strach przed jakimkolwiek błedem lub niewiedzą, bo to dowód na to, ze NICZEGO NIE WIEM, NIE UMIEM, DO NICZEGO SIE NIE NADAJĘ - komunikat, który słysze od rodziców całe zycie. Każde potknięcie było obarczone natychmiastowa zjebka i wytykaniem mi go, czasami jeszcze przed długie miesiące.... wszystkie moje sukcesy były albo starannie przemilczane, albo wysmiewane /kiedy zdałam na oblegany kierunek studiów, ojciec mnie poinformował ze studia sa dla nieudaczników, którzy niczego nie potrafią O-o/. Mnóstwo w zyciu osiagnełam, a czuje sie jak śmieć, nie potrafie sie pozbierać
  4. Wydaje mi się ze wzorce funkcjonowania wyniesione z domu to podobnie jak z umiejętnościa mówienia - jesli ktos całe życie mówił po polsku, bo ten jezyk wyniósł z domu rodzinnego, no to trudno nagle przestawić sie np na hiszpański - bo go nie zna. Tak samo DDD nie wiedza jak życ prawidłowo, działaja wg starych schematów... nawet jeśli z trudem i mozołem nauczą się nowego języka, on zawsze będzie wtórny No dokładnie, ja tez wiem czyj głos w mojej głowie mnie dobija, deprecjonuje, zastrasza... mam pełną świadomość, ale nie potrafie tego zmienić, co mnie do szału doprowadza
  5. Joanna3012, pracuję w Zurychu i moge się podpisac pod Twoim postem, odnośnie "ichniej" mentalności.. jakie maja plusy - niesamowita solidarność, wszyscy trzymaja się pewnych reguł, słusznie uwazajac, że wyjdzie to im na dobre. Dlatego jest czysto, punktualnie, grzecznie, życzliwie - kazdy do każdego, wtedy się łatwiej zyje, prawda ? szkoda, że w PL tak trudno to pojąc niektórym jak wracam do kraju, pewne polskie cechy raża mnie wręcz niesamowicie minusy Szwajcarów to na pewno ich izolowanie się - nie sa tak otwarci i wylewni jak Słowianie, ale imo nie tylko wobec obcych, a takze między sobą. Z drugiej strony ich opór wobec obcokrajowców jest zrozumiały, dobrze robia że się bronia, bo i mają czego A masz jakiś dobrych znajomych lub przyjaciół rekrutujących sie spomiędzy tubylców ? Mi się wydawało, ze miałam, ale teraz juz nie jestem pewna....
  6. Kompleksem jest błędny sposób myslenia, niewazne czy dotyczy cycków czy prawictwa ja np mam małe cycki i nie mam żadnych kompleksów na tym punkcie O-o tak samo niektórzy nie beda mieli żadnych problemów z prawictwem/dziewictwem, wręcz sie tym szczycą.
  7. Na pewno mozna z tym walczyc - przełamywac sie, pracowac nad pewnościa siebie etc.
  8. Dzizas, przeciez to jest kompleks prawictwa i jak wiekszośc kompleksów nie ma uzasadnienia w rzeczywistości, albo jest wyolbrzymiany... dlatego nasze zdroworozsadkowe rady niewiele dają kompleksy sa najczęsciej nielogiczne...
  9. Akurat zanim dojdzie do momentu, w którym ujawniłoby sie Twoje prawictwo, zdazysz na pewno na tyle poznać dziewczyne, że będzie jasne, czy jest osobą w miare inteligentną i empatyczną - jesli taka bedzie, nie odrzuci Cie tylko z powodu braku doswiadczenia. Tak samo, jak nam wytłumaczyłeś
  10. Jesli jesteś osoba wierząca, to dobrze sie składa, że jestes prawiczkiem - przyda sie przy zawieraniu związku małżenskiego
  11. Ale wtedy nastepuje zapętlenie, bo MałaMi ma problem z zaufaniem z obawy przed negatywna ocena swojej osoby... wiec sie nie otworzy przed terem wiec on jej nie pomoże jetodik, Ty nie generalizujesz ludzi, wiec traktowałes terapeutów inaczej niz innych... MałaMi wszystkich mierzy jedna negatywną miarką, stąd trudno jej sie przełamać.
  12. Boisz się, ze ter Cię negatywnie osądzi i wysmieje, podczas gdy dobry terapeuta nigdy nie osądza... projektujesz na niego swoje własne obawy, ze strachu ze usłyszysz od niego "prawdę" o sobie. A prawda jest taka, ze ludzie którzy nie mają problemów i reaguja na wszystko prawidłowo, nie chodza na terapię ale podejrzewam, że terapeuta juz sie tego domyśla Wiem, że jak niektórzy nie moga sie przełamac z mówieniem to pisza kartki czy listy, mozna tez wydrukowac np ten wątek i dać na sesji.
  13. Terapeuta za nikogo się nie otworzy ale tez nie powinien tracic czasu swojego i pacjenta, IMO powinien sam zasugerowac terapie u kogos innego,jesli u niego nie przynosi efektów.
  14. Dlaczego nie zadasz tego pytania terapeucie ?
  15. Aaaa masakra, zeby kobieta się czuła dobrze z facetem, to ma byc mniej zaradna od niego ? czy mniej zarabiać ? czy kobiety to jakies półgłowki, które muszą niby bluszcz sie na kims oprzec, bo same to na chleb nie zarobią ?
  16. lampka124, Twój brat jest prawdopodobnie mocno zestresowany, byc może ma nerwice natrectw i problemy z agresją. Brzmi to powaznie, a powodów może byc mnóstwo.... jego stan moze tez z czasem sie pogarszać, a cała sytuacja eskalować. Niestety nikt na odległośc nie zgadnie jaka jest przyczyna na jego miejscu przeszłabym sie do psychiatry i poprosila o radę/diagnozę. Nie musi to byc w Waszym miasteczku, warto pogrzebać w necie i udac sie do dobrego specjalisty, nawet jesli trzeba wybrac się do jakiegos wiekszego ośrodka
  17. Joanna3012, nie trać ducha ! z każdego szamba mozna się podnieść, wiem, bo mam podobny wzorzec zachowania do Twojego, tez wyniesiony z patologicznej rodziny, a przede wszystkim odziedziczony od toksycznej matki. Straciłas dużo, ale porazki sa wpisane w nasze życie - najwazniejsze to wyciagac z nich wnioski i uczyc sie na błędach. Masz swiadomośc, co robisz źle i ze mozna to naprawic na terapii. Jesli na razie nie masz do niej dostepu, pomyśl o farmakoterapii, pomoże doraźnie, uspokoi Cię. Co do utrzymania zwiazku, kiedy zaczniesz intensywnie pracowac nad soba, z pewnością z czasem Ci się to uda. Jedna relacja sie rozpadła, ale Twój ex to nie jest jedyny wartościowy facet na świecie, predzej czy później spotkasz jeszcze kogoś fajnego brzmi to troche cynicznie, ale taka jest prawda, nie zawsze będziesz samotna. PS Jestes w kantonie francuskojęzycznym ?
  18. bittersweet

    Gender

    Niktita, z twojich wypowiedzi trudno nie zauważyc, że sam jestes mega agresywny. Proponuje ci zastosowac się do własnych rad i od czas do czasu wypróbować na sobie co bardziej "genialne" tortury - od razu sie uspokoisz i przestaniesz denerwowac np nasza głupotą dalej, skarzyłes sie na ojca pijaka - zamiast marudzić, zamknij sie na kilka dni sam w piwnicy i pierdolnij kilka razy głowa o ścianę, wtedy staniesz się posłuszny ojcu i jego zachowanie przestanie ci przeszkadzać
  19. To kwintesencja macho, kobiety skrycie fantazjują o takim draniu A na serio to nie ma sie co łudzić, ze jakiś koleś jest nieuczciwy czy agresywny, a wobec swojej kobiety psyche mu się nagle bedzie zmieniać cudownym sposobem o 180 stopni co do bycia "hot" to pewnie chodzi o testosteron i wieksza ochote na seks ?
  20. bittersweet

    Gender

    To chyba Ty załozyłes temat "jak zabiegać o dziewczyne" ? dam Ci tipa - takie opinie na pewno Ci w tym nie pomogą imo wyglaszaj je dopiero kiedy będziesz chciał sprawdzic, czy dziewczyna NAPRAWDE Cie kocha. Pozostaje miec nadzieje, ze Niktita nie bedzie nigdy wychowywał nikogo
  21. Taki bad boy o gołebim sercu to mit i sciema, jeden z z motywów popkultury, w realu niewystepujący. Ale wielu kolesi na takiego pozuje a laski marzą że spotkaja wcielenie Jamesa Bonda jest to równie naiwne jak wiara w księcia na białym koniu ze złotym ujem
  22. bittersweet

    Gender

    Hmm, ciekawe pytanie... przemoc fizyczna i psychiczna, poniżanie, szowinizm - to przecież najlepsze metody wychowawcze
  23. Jeśli my jako gawiedź nie ma mamy dostepu do tej prawdziwej prawdy, to powiedz chociaż co to za ludzie ?
  24. bittersweet

    Gender

    taa, a łańcuch do nogi dodatkowo z kulą - wtedy tak łatwo nie uciekną sprzed zmywaka Akurat na to jak sie dzieci traktuje jestem uczulona. A propos tematu przypomniała mi się jeszcze jedna scenka - płacze mały chłopczyk, a na niego krzyczy zdaje sie babcia - Nie becz, nie bądź babą ! - miałam ochote babsztyla udusić
×