Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Wow. Już rozumiem dlaczego nie potrafiłem zainteresować się mangą ani anime. Od razu chciałem wskoczyć na poziom zaawansowany. Potrzebowałbym mango-przedszkola. W którym zostałbym wtajemniczony. Te mangi z dyktatorami mnie zainteresowały.
  2. mala_milka, wartościowy post. Pokazałaś moim zdaniem sprawę obiektywnie. Z plusami i minusami. Lubię oglądać filmy dokumentalne, gdzie świat jest pokazany zarówno od dobrej i złej strony. Dzięki.
  3. [videoyoutube=TD85uJeh2DM][/videoyoutube]
  4. monk.2000

    Czy masz?

    Nie mam. Czy masz ochotę wyjechać na Holiday przy dźwiękach Modern Talking?
  5. monk.2000

    Skojarzenia

    rachunek - gały wybałuszone
  6. Też nieraz o tym myślałem. To kim jesteśmy w dużej mierze zależy od naszego dzieciństwa i tego gdzie się wychowaliśmy. Od tego może zależeć sukces/porażka w wymarzonej przez nas dziedzinie. Dla jednego problemem jest rodzina, dla drugiego pochodzenie w sensie narodu, a może nawet koloru skóry. Każdy się czegoś wstydzi.
  7. Cześć. Ja od odmiennych stanów świadomości mam potrzebę się oddalić. Choroba, schizofrenia, już mi ich dostarcza sama. Nie sądzę, że dodatkowe próbowanie różnych sposobów mogłoby mi pomóc. Na razie umiarkowanie interesuję się medytacją. Ze stanem pokrewnym deprywacji sensorycznej mam czasem do czynienia, gdy leżę długo w łóżku bez woli wstania i uczestniczenia w życiu. Robiłem tak, bo nie chciałem działać, milsza mi była poranna/wieczorna nieświadomość. Niestety, nawet we mnie wola życia była silniejsza i zmuszała mnie to działania. Stan był taki nieprzyjemny, że o najgorszy masochizm zakrawało w nim trwać. Od tamtej pory uważam by nigdy za długo nie przebywać bez dostatecznej ilości bodźców. Jeśli już uprawiam jakąś medytację, to dopiero wtedy gdy wstanę, mój umysł się rozbudzi i napełni treścią. Jeśli chcesz jeszcze porozmawiać na ten temat to pisz. Trochę mnie to interesuje.
  8. monk.2000

    Czy masz?

    Nie mam nic do prania. Czy masz ochotę na Coca-Colę? Ja tak, ale się skończyła.
  9. Nie wiem, ale wierzę, że coś takiego istnieje.
  10. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Ja też na dobry widok, jak w James Bond: "Zabójczy widok".
  11. monk.2000

    Im Back

    Kendrick, cześć, fajnie że się udało. Jakie teraz widzisz swoje miejsce na forum, skoro jesteś wyleczony? Dla towarzystwa?
  12. Przejść LEGO Batman 2. A tak na prawdę to wyzdrowieć i odnaleźć sens życia. Nie zawalać podstawowych obowiązków domowych, typu sprzątanie, gotowanie, itd.
  13. monk.2000

    Witam!

    diuna1974, witaj na forum. Dostatek tutaj tematów znajdziesz.
  14. Mogę co nieco powiedzieć o muzyce funk i disco. Musiałbym jakieś badania chyba zrobić jak wpływa na mnie ta muzyka. Te trąbki, wysokie tony u wokalistów, to jest dopiero dobre na obłęd. Zresztą słuchanie współczesnego popu, to dobry soundtrack na jakieś paranoje i odloty.
  15. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Czasem poddanie się jest sukcesem. Zwłaszcza gdy nie ma szansy na sukces, a zaślepienie każe nam wierzyć, że to możliwe. Ja np. wierzę w istnienie szczęścia i to jest mój cel. Ale czasem trzeba odpuścić, dzisiaj dałem sobie spokój z idealnym porządkiem i dobrze mi to zrobiło, bo było to niemożliwe.
  16. Rozmowa z mamą, bo teraz to stan pobudzenia myśli i nieprzyjemne.
  17. monk.2000

    Czy masz?

    O konkretne rzeczy raczej nie. Ogólne poczucie zepsucia, takie poczucie, że nie zasługuję by żyć. Czy masz lampkę oliwną w domu? Nieważne w jakiej formie.
  18. monk.2000

    Spamowa wyspa

    cyklopka, to fajnie. Jeśli chodzi o "zbieranie dla przyszłych pokoleń" to chyba jest wrodzone w człowieku. Też kiedyś gromadziłem różne wartościowe dla mnie rzeczy. Ale to co wartościowe dla mnie, niekoniecznie jest takie dla innych. Zmieniło mi się, gdy przychodził do mnie sąsiad co teraz ma 9 lat i zauważyłem, że żyje w zupełnie w innym świecie niż ja kiedyś i teraz. Musiałbym chyba spotkać klona siebie, żeby się z nim dzielić rzeczami. Ja lubiłem się bawić w firmę, ale sąsiad jakoś nie był zainteresowany ani zabawą w pocztę, ani zabawą w biuro czy sklep. Żył w innej rodzinie. Dla niego liczył się świat gangsterów i policjantów, więc pewnie byśmy się dogadali, gdybym z nim ćwiczył jakieś sztuki walki czy jakieś proste sporty. Eh. Moje dzieciństwo też nie było idealne, rodzice starali się mną pokierować, ale bez siniaków się nie obyło. No i wylądowałem tutaj, co też do końca nie jest sukcesem. Chodzi o chorobę, a nie o miejsce.
  19. planB, zdaje mi się, że jesteś na tym forum dla trollingu. Ale mnie nawet śmieszą takie wpisy. Z tym Księżycem to ciężko powiedzieć, ale z drugiej strony po co byłoby to całe NASA, badania, naukowcy, miliony dolarów. Jak dla mnie jakaś szansa jest, że to była mistyfikacja, ale trzeba patrzeć realistycznie. To co wiemy, to to że dzieci w szkołach uczą się astronomii, jest sporo książek na ten temat, wielu naukowców, pracowników, wiele fabularyzowanych filmów. Mi to wystarczy. Fazę na teorie spiskowe przerabiałem, gdy miałem dość psychotyczny okres. To dobre dla ludzi, dla których nawet własne istnienie jest wątpliwe.
  20. monk.2000

    Spamowa wyspa

    cyklopka, jaka jest twoja biblioteczka? Ja mam dość sporo woluminów, po babci, rodzicach. Sam kupiłem parę pieczołowicie wybranych tytułów o tematyce moich "wymarzonych" studiów. Jedną z pamiątek po tym okresie jest seria Encyklopedia Techniki. Chciałem skompletować całą, polowałem na używane książki na Allegro. Teraz jak trudno było wtedy przewidzieć nie korzystam z niej. Ale stoi, jest to dość wartościowa kolekcja, przestarzała, ale sporo haseł. Wydawnictwa Naukowo Techniczne. Eh. Miałem złe podejście, te studia musiały nie wypalić.
  21. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć, pisze tu ktoś? Ja posprzątałem pokój, udało się bez nadmiernego perfekcjonizmu. W stylu wkurzanie się, że ściana krzywa o 0,0015% i nie ma co sprzątać bo i tak nie będzie idealnie. Fajnie byłoby osiągnąć idealną równowagę, ale to chyba nie sposobem układania książek na półkach. Przejrzałem jakie książki mam, trochę mi się smutno zrobiło, że większości i tak pewnie w ciągu swojego życia nie wykorzystam, mimo że są teoretycznie ciekawe: fizyka, matematyka, chemia, elektrotechnika, informatyka. Nawet zabytkowy egzemplarz o lampach elektronowych. Dużym sentymentem darzę te moje książki. Mógłbym o nich opowiadać. Teraz został komputer, sieć, kanały, metro, miejska dżungla XXIw.
  22. monk.2000

    Ciucholandy.

    Malarz cieni, w twojej wizji nie ma miejsca na ciucholandy. Heh, trochę mnie to rozbawiło, ale tak pozytywnie. W mojej dzisiaj nie było miejsca na kurz i pajęczyny, posprzątałem cały pokój. Odnośnie tematu, aktualnie to dla mnie deska ratunku, gdybym nie miał pieniędzy, a potrzebował ubrania. Dobrze, że takie rzeczy są. Z jednej strony coś takiego psuje rynek, bo ludzie nie kupują nowych ubrań. Ale, że mamy wolny rynek to nie ma co narzekać na to. Sam nie wiem czy psychicznie się nadaję na kapitalizm. Chciałbym wiedzieć, jakby było mi w innym ustroju, chociaż i tak to wiele by nie zmieniło.
  23. Zaburzenie psychiczne to dość ciężki sposób na tożsamość. Nikt wolałby nie należeć do tej grupy, więc każdy woli wyzdrowieć i zapomnieć, że kiedyś musiał wlec się po psychologach i psychiatrach, szukać pomocy. Ale w sumie, każdy się zmienia. Kiedyś było fajne forum modelarskie, na którym pisałem i się rozpadło. O ludziach ani słychu, nawet na forum nie byłem, posty zostały zapewne skasowane. Zaorane, pozamiatane.
×