-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Wiem, że na Allegro są z opóźnieniem do kupienia różne gazety. Ja będę polował na CD-Action, żeby uzupełnić swoją kolekcję.
-
platek rozy, nie mogę, bo robi mi się coś w rodzaju nieprzyjemnej derealizacji/odcięcia od bodźców. "Zaczyna mnie nosić", robię się jakiś niespokojny, ale z drugiej strony nie mogę rozładować napięcia. Bardzo nieprzyjemne i na siłę próbuję coś robić, byle do tego nie dopuścić. Nie zrozumiałem jeszcze "fenomenu" tego stanu.
-
kosmostrada, PC Format, z 2013 roku. Kupowałem kiedyś te gazety jak miałem więcej pieniędzy, ale nie zawsze czytałem, teraz nadrabiam. Wolę czasem coś z papieru poczytać, bo internet jest zbyt obszerny, a tutaj taka redakcja gazety załatwia sprawę. Jednym słowem, rozwiązanie tradycyjne.
-
platek rozy, nie wiem co to może być. Ja przykładowo nie mogę leżeć rano w łóżku po obudzeniu się, zbyt długo. Czasem takie drobne rzeczy mogą być utrapieniem. Może po prostu taka "incepcja", efekt graficzny lustra kojarzy się z jakimś podwójnym dnem, albo jakimś zagubieniem, dwulicowością. Różne mogą być wyjaśnienia.
-
amelia83, krótka odpowiedź, a jaka treściwa. :) Wracam czytać gazetę, ale będę zerkać.
-
amelia83, a ja grałem we FIFĘ 2002, pewnie jasaw by to zainteresowało, bo ta gra pochodzi z roku, w którym odbywały się Mistrzostwa Świata w Korei-Japonii. Mam znaczki pocztowe z tego czasu. Gra też jest stylizowana na mistrzostwa, gra się przyjemnie, jest oldschoolowo. Tylko trochę mam uraz, żeby w to grać, bo przypominają mi się dobre czasy mojego dzieciństwa, kiedy to właśnie granie w gry po szkole było synonimem szczęścia. Najpierw 5 ze sprawdzianu, a potem 1. miejsce na wyścigach w komputerze. Te czasy nie wrócą, trochę głupio, że dorosły facet tak mięknie na myśl o byciu dzieckiem.
-
Ja teraz byłem w ZUSie, na odwołaniu, bo za pierwszy razem nie dostałem. Tym razem też. Choruję na schizofrenię. Mam teraz możliwość odwołania sądownego. Muszę przedyskutować to z lekarzem. Myślałem, że chociaż na schizofrenię idzie dostać rentę, a tu klapa. Wcześniej miałem rentę przez 5 lat, próbowałem się uczyć.
-
Cześć, widzę, że się dogadujecie i wspieracie. Fajnie. Mi to czasem nawet się nie chce narzekać na chorobę, nie chcę zatruwać innych. Pewnie jeszcze wiele lat takich jak ten mnie czeka. Liczę, że w przyszłości pójdzie medycyna do przodu i ktoś mi pomoże. Grałem ze sąsiadem w gry dzisiaj, m. in. LEGO, piłka nożna, symulator farmy, Twierdza. Zmęczyłem się od tych wrażeń.
-
A ja grabiłem przed domem dzisiaj i też sobie chwalę tę formę aktywności.
-
Nie oglądam TV, ale przyznam, że to medium ma jakiś urok. Polsat to był kiedyś dla mnie powiew luksusu, bo antena nam nie łapała i nie mogłem oglądać niektórych programów, np. Pokemon, albo Power Rangers. No i Polsat swego czasu był częścią wielkiej czwórki: TVP1, TVP2, TVN, Polsat. To była kluczowa decyzja dla życia, która stację się wybierze.
-
Infinity, no to fakt. Możliwe, że tak jest. Chociaż na Facebooku pojawiła się strona o labradorach, czasem wchodzę na zdjęcia. Chociaż sobie popatrzę jak inni mają radość z tymi psiakami.
-
Wydaje się, że w internecie panuje kult kotów. Doceniane są za dystans do rzeczywistości. Potrafią długo spać. W sumie to nie wiem dlaczego są bardziej popularne od psów, może taki jest obraz internauty.
-
Infinity, u mnie też. Ale nigdzie nie wychodzę dzisiaj o tej porze, więc się nie martwię tym. A jakie masz doświadczenia z kotami?
-
Infinity, aha. Ja boję się coś powiedzieć, żeby jakoś nie urazić twoich uczuć. W sensie, że ty i zwierzaki tworzycie jakąś drużynę. Ale ja się pochwalę, że miałem kota. Przez rok. Na początku martwiłem się jak to będzie, bo była to nowość dla mnie. Potem jakoś się przyzwyczaiłem. Ale zawsze miałem w myślach, że taki kot to delikatne stworzenie i w każdej chwili może mu się coś stać. Jak umarł niezbyt to przeżywałem. Może się nie przywiązałem, a może po prostu byłem na tyle oswojony z faktem śmierci jak rycerz w bitwie. Myślę o nowym kociaku, ale trzeba to przedyskutować z mamą. Ona do tej pory przeżywa śmierć Oskara i trochę będzie poczekać, aż ta żałoba minie.
-
Infinity, witam z rana. Jak tam się czujesz? Bo, jak z psem już wiem. Widzę, że dużym uczuciem darzysz te psiaki. Ja jakoś nie byłem wychowany wśród zwierząt i mam inne podejście. Trochę szkoda, może kiedyś jeszcze się nauczę ducha przyrody. Póki co oglądałem Tarzana od Disneya.
-
Cześć, odświeżam temat. Ciekawa rzecz, chciałem zareklamować Reduktor Szumu, a tu się okazuje, że prawdopodobnie o tym wideoblogu dowiedziałem się właśnie tutaj. Jak ktoś woli takie bardziej "życiowe" tematy to polecam ten odcinek: [videoyoutube=ydg-ajN1u9o][/videoyoutube] Tak w ogóle to stał się to jeden z częściej oglądanych przeze mnie blogów na YouTube. Polecam. For the quality of sound!
-
Cześć, my już pisaliśmy. Warszawa, ciekawe miasto. Mam tam część rodziny. Możesz coś powiedzieć o tym miejscu? Ja pochodzę z małej miejscowości i wolę przebywać w domu.
-
Czyli zostaje ktoś? Ja mogę jeszcze posiedzieć, ale nie mam jakieś szczególnej motywacji, trochę zmęczony jestem.
-
New-Tenuis, oddam ci od razu to dziesięć złotych. A może ktoś napisałby listę plusów tego sylwestra, jak w gazecie o komputerach, albo samochodach? Tak żeby zachęcić.
-
Zebrec, e tam. Jak masz odpowiednie żelazko to sama przyjemność. Ja bym coś sprasował nawet, byle nie za dużo. I oby nie włączyła mi się faza na super dokładność i prasowanie z dokładnością co do nanometra.
-
amelia83, to jaką ty szkołę robisz w takim razie? Z matematyki już tłumaczyłem paru osobom, jako tako coś zrozumieli. A jeśli chodzi o fizykę rozszerzoną-liceum to może być problem, bo tam są dość karkołomne zadania.
-
Dla mnie jest różnica. Jak muszę specjalnie wyjść z domu, pilnować autobusu, zabrać portfel, komórkę i wyjechać ze swojej mieściny to jest to pewnego rodzaju wydarzenie. Angażuję w to więcej energii, a więc bardziej mi zależy, żeby nie zmarnować czasu, gdy już będę na miejscu. Do tego miejsce tworzy określoną atmosferę. Z tym że Konin nie jest zbyt terapeutyczny, może nawet na odwrót.
-
Nie mam, ale może będę miał kota. No i ptak by był fajny, ale z kotem może się nie dogadać. Czy masz misia-przytulaka?
-
30-latkowie mieszkający z rodzicami-wstyd czy normalna sytua
monk.2000 odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Socjologia
Ja mieszkam wyłącznie z mamą. Wada jest taka, że mam mniejszy kontakt z męską częścią świata, ale nadrabiam z tatą. Chociaż fakt jest taki, że jednak ostatnio więcej przebywam z kobietami, niż z facetami. Jaki tego skutek? Nie wiem. Z mamą wytrzymuję, wcześniej było trochę ciężej. Przede wszystkim musiałem znieść przyzwyczajenia mamy: kategoryczne gaszenie świateł, gdy nie jest się w pokoju, sprzątanie w kuchni, pomaganie w obowiązkach, nie wyjadanie z lodówki rzeczy na później. Teraz przestrzegam tych zasad i sprzeczek prawie nie ma. Chociaż jakieś zgrzyty będą zawsze. Trochę mnie wkurzał fakt, że kontakt z mamą ogranicza się często do takich podstawowych komend, ale to chyba taki świat. Ludzie rzadko rozmawiają, a głosu używa się głównie w celach praktycznych: zgaś światło, podaj pilota, zrób herbatę, otwórz drzwi. Trochę to przykre.