Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Czy masz?

    Nie mam. Czy masz ochotę zrobić drop the bass w swoim pokoju w rytm dobrej muzy?
  2. monk.2000

    Witam..

    Ewita1, światopogląd jest ważny. Myślę, że znalazłoby się paru, którzy po śmierci bliskiego zamówiliby mszę i powiedzieli: "odszedł do lepszego świata, czekaj spotkamy się tam razem, kiedy ja odejdę". Na tym by się skończyło. Ale nie dla ciebie. Czy jest coś po drugiej stronie, to chyba największa zagadka ludzkości. Kiedyś próbowałem rozjaśnić sobie umysł opowieściami z cyklu: "Życie po życiu". Biały tunel, światło i te sprawy. Jedno słowo na to mam: "mind exploded". Może poczytaj o tym, ale nie myśl że ci to coś wyjaśni. Kościół straszy, że takie dociekania są złe i wiara w paranormalne to już wyklęty okultyzm. Stąd blisko to stanu niewiadomej. Współczesna nauka jeszcze nie ukształtowała odpowiedzi. Ja widzę śmierć kostuchę, która na mnie patrzy i mówi: ty będziesz następny! Też tak masz?
  3. monk.2000

    Czy masz?

    Ona31, czy masz wiedzę pozwalającą na wymienienie po 5 zespołów? -*** Teraz dobrze?
  4. To tak. Ja mogę wziąć: gry komputerowe. Muzykę, mogę też Scrabble. Więcej nie posiadam. Ewentualnie poczęstuję herbatą. Pewnie jakieś dobre Dilmahy będę miał.
  5. monk.2000

    Czy masz?

    Mushroom, heh. Mam. A co? Czy potrafisz wymienić po 5 zespołów: -heavy metal -pop z lat 80 -gwiazdy sceny współczesnej
  6. N7Inferno, cześć. Nie znam się na związkach aż tak, bo nigdy nie byłem. Ale z tego co wiem są ludzie, którzy uprawiają związkową filozofię. Kiedyś trochę siedziałem na forach PUA, czyli "eksperci od podrywu". Imponowało mi to, że mają taki staż i tajemną wiedzę ( ) jak to się robi. To było dla mnie coś nowego. Dodam, że wtedy siedziałem też w psychologii, gdzie poruszano temat jak to jest być mężczyzną. Taki ideał faceta, który "rozumie" tajemnicę jaką jest kobieta był dla mnie oczarowujący. Ostatecznie nawróciłem się na chrześcijaństwo (nie na długo) i kolesi zostawiłem. Ale spuścizna pozostała.
  7. Niewidzialny1, tak, dostrzeżenie tego, że na świecie nie jest wesoło to bolesne. Ale pozytywy też istnieją i trzeba ich bronić. Ja cieszę się, że mam dostęp do Internetu, mam dużo książek w domu, które można łatwo zdobywać powiększając swoją wiedzę. Mogę studiować na państwowych uczelniach, jeździć autostopem po świecie, słuchać milionów różnych piosenek. Dostęp do natury, to fakt, wiele zniszczone, ale wciąż są ci, którzy dbają o naturę. Można jechać w Tatry, wszędzie prawie są jakieś ciekawe atrakcje przyrodnicze. A co gdybyśmy żyli w zielonej puszczy za czasów średniowiecza? Szkołę każdy z nas kończył więc wiesz jak wtedy się żyło. Czy było lepiej? Gdyby było, to człowiek nie wymyśliłby postępu.
  8. Mushroom, mały offtop. Fajnie, ja czekam na miłość dopiero. A że uczepiły się mnie kiedyś nurty "ascetyczne" to taki ze mnie prawiczek konsekrowany. Ale, kto wie, może nawet tu na forum czeka moja miłość.
  9. monk.2000

    Czołem.

    N7Inferno, cześć. Internet jest obszerny, ale Internet to nie tylko koty i trollowanie. Ale także poważne tematy. To forum do takich należy. Traktujemy życie serio, bo wiemy że jak się nie weźmie steru w swoje ręce to można nieźle dostać po łapach. Tematy są różne, pokazujemy pozytywną stronę tego czym jest zwariowanie. To nie tylko ludzie, których nikt nie rozumie. To także indywidualizm i specyficzna wrażliwość.
  10. L.E., nie ma mnie, bo nie wiem czy będę mógł pojechać: szkoła. Po cichu liczę, że jak będę mógł jechać, to nie będzie za późno na dopisanie się.
  11. monk.2000

    Witam..

    Ewita1, cześć. Wsparcie psychologiczne pożądane w każdym wieku i w każdej sytuacji. Twoja jest trudna. W naszej kulturze rolę poruszającą tematy śmierci pełni ksiądz. :) To dominujący nurt, potem można szukać samemu. W filozofii, nauce, czy innych religiach. Cóż, temat bardzo kłopotliwy. Śmierć to cierń w moim pozytywnym postrzeganiu świata. Gdyby ktoś miał się podpisać pod hasło "memento mori", to byłbym to właśnie ja. Pytanie podstawowe, czy jest sens się oszukiwać, że coś takiego przykrego jak śmierć istnieje? Ja nie przeżyłem do tej pory śmierci nikogo bliskiego, jestem jeszcze dość młody. Ale wydaje mi się, że śmierć to po prostu strata. Nie raz coś mi się psuło, gubiło, zużywało, traciło wartość. Wiadomo, to mniejsza skala. Ale oswajając się z małymi stratami być może przezwyciężymy te większe.
  12. L.E., uuu. Znowu będziemy pić winko? Jak przyjadę to wezmę twardziela z muzyką. Tylko powiedzcie co lubicie słuchać. Mam trochę rocka z 70's oraz to co leciało na MTV w latach 80's. Gigabajtów tego trochę jest. Zawsze pozostaje opcja laptop + program stramujący z Internetu, tylko ktoś musi przywieść.
  13. monk.2000

    X czy Y?

    niegrzeczne, ale z zasadami Chłopacy kozacy czy ulożeni?
  14. Calineczka1990, no właśnie, dlaczego cudowny? :)
  15. monk.2000

    X czy Y?

    Sprzątanie. heavy metal czy disco polo?
  16. deader, dobra historia, uśmiałem się trochę, jak sobie wyobraziłem ich fazy i to jak ty to wszystko widziałeś. A ktoś pracować musi.
  17. carola, hej. Zagadaj do mnie na gg :) U mnie humor jakiś tam jest.
  18. Lilith, ja jestem jak z tej piosenki. "I can get no satisfaction". Wiecznie czegoś brak. Nie pamiętam, żeby w ciągu ostatnich lat wydarzyło się coś takiego, żebym powiedział: "Chwilo trwaj, wszystko jest okej". Zawsze myśl, że przyszłość, czy jakieś inne miejsca mogą mi zaoferować więcej, że jestem niepełnym człowiekiem. Ponoć wiele ludzi tak ma, tylko ja sobie zdaje z tego chyba mocniej sprawę. Nieprzyjemne to.
  19. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Ona31, na takie coś zawsze mam ochotę. Brakuje mi człowieka w moim towarzystwie, który by mnie zainspirował. Większość dla mnie to przechodnie, nieznajomi, cienie.
  20. monk.2000

    Skojarzenia

    niepokój - pokój
  21. deader, ale musiałeś mieć polewkę z tego synka, niezłe!
  22. Znowu jestem, u mnie teraz są dni Goliny i wszyscy chodzą po mieście i się ekscytują, że coś się dzieje. Ja tylko podpatrzyłem na Facebooku co się działo wczoraj. Jakoś nie mam humoru na takie imprezy. Mimo, że uważam się za lokalnego patriotę :)
×