Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Co teraz robisz?

    jasper, oglądałem NC. Jako fan oldschoolu byłem zadowolony. Widziałem odcinek o "Wodnym Świecie" i kilka innych, nie pamiętając dokładnie tytułów. Jednak gdybym miał wybierać to wolę jego "przeciwnika" Angry Video Game Nerda. Widziałem prawie wszystkie jego epizody o grach na stare konsole. Oglądałeś odcinki, jak wyzwali się na pojedynek?
  2. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Snooki, liczba 7 jest magiczna Nie przepadam za numerologią, ale jako maturalny matematyk widzę w niej coś siódemkowego. Niczym firma dostawcza "Siódemka"
  3. monk.2000

    Czy masz?

    Gdyby mój dom byłby zamkiem z widokiem na dolinę, z basztami, biblioteką z uczonymi głowami, oraz współpracującą załogą to tak. Kiedyś chciałem mieszkać na zamku. Teraz pytanie dla psychoanalityka, dlaczego? Nawet makietę zamku wybudowałem kiedyś, całkiem sporą. Czy masz wspomnienia z dzieciństwa, czy je wypierasz?
  4. monk.2000

    Skojarzenia

    pragnienie obudzenia się - incepcja
  5. monk.2000

    X czy Y?

    Może zła odpowiedź: ruskie. Led Zeppelin czy Black Sabbath (protoplaści hard rocka)?
  6. monk.2000

    Pokaż mi co chcę...

    Pokaż mi elegancką kobietę z gracją wykonującą zawód artystki pop. (Może być Kim Wilde z okresu drugiej połowy lat 80')
  7. Kasia, lubię poezję. Czasem jak mam chwilę sam ze sobą, to w głowie układam różne kompozycje na temat tego co czuję. Ale mam jedną słabość, wiem jaki ładunek emocji niesie za sobą metafora, porównanie i cała ta ekipa. Kiedyś wykrwawiałem się w wymyślonych przez siebie wierszach. Chciałem coś z siebie wyrzucić. To były wiersze w stylu polskich poetów tragicznych, Stachura, Wojaczek itd. Turpizm, ból w najczystszej postaci. Nie wiem na jakim poziomie wolności jesteś ty, jest jakaś wolność? Powiedz szczerze, bo jeśli nie, to nie zatopię się w tym. Znam ludzki ból i nie chcę cierpieć razem z tobą. Cierp w samotności, bo samotność przynosi ciszę, a cisza pokój.
  8. monk.2000

    Samotność

    Kestrel, W liceum moimi ulubionymi nurtami sztuki były realizm i hiperrealizm (oraz trochę podobnych w literaturze etc.). Do tego oglądałem filmy dokumentalne. Fajnie, że się nie oszukujesz, bo od tego tylko zmarszczki się robią.
  9. monk.2000

    Cześć wszystkim:)

    Poczułaś, że coś w tobie pękło?
  10. monk.2000

    Pokaż mi co chcę...

    Chcesz: masz. Pokaż mi ciszę.
  11. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Wkurza mnie brak zdolności do wkurzenia się. No czasem.
  12. Radość, na pewno nie ulgę. Taką jak czują ludzie szukający chwili zapomnienia. Oglądałem Quo Vadis, po raz któryś i utożsamiając się z Petroniuszem (odrobinę). Najbardziej zaciekawiła mnie wolność jaką mógł odczuwać gdy wiedział że stracił łaskę u cezara. Nie bojąc się śmierci, rozkoszował się chwilami które mu zostały. Wolność od Nerona, zakłamania Rzymu i naiwności (pierwszych) chrześcijan. Postępował zdecydowanie na gruzach tragedii, by ostatecznie odejść, zaznaczając że umiera pogodzony.
  13. na_leśnik, ja chyba wersję Snoop Doga z Need for Speeda Undergrounda 2.
  14. na_leśnik, burza. [videoyoutube=k9o78-f2mIM][/videoyoutube]
  15. Aranjani, ciekawy jestem gdyby Marcin20.04 był postacią z Quo Vadis, jaką rolę by pełnił. Filon wydał chrześcijan, ale potem oszalał widząc zło, które uczynił. Neron i reszta nawet nie myślała, że coś jest nie tak i czerpała przyjemność z igrzysk. Przyznam, że płaczę na takich filmach. "To dobrze, filozofie, aleś w jednym tylko pobłądził: bogowie stworzyli cię rzezimieszkiem, tyś zaś został demonem, i dlatego nie wytrzymasz!" Myślę, że za Hitlera było tak samo. Ofiary, kaci, szaleńcy i stoicy, wiedzący że nic nie mogą zrobić, umierający z pogodą ducha.
  16. Pogubiona18, Pogubiona18, cześć. Twoja zaleta to bycie pogubionym. Najgorzej jak ktoś pozjadał wszystkie rozumy i myśli, że wie wszystko. Są tacy, co się znają na sporcie, samochodach, polityce itd. Głównie jak oglądają dziennik.
  17. Aranjani, pozwól mu w to wierzyć. Wątpię że ktoś szuka niższości w swojej rasie. Głównie to powód do szukania wyższości. Ja kiedyś szukałem swoich korzeni, po cichu liczyć że mam arystokratyczne korzenie. To też podział na lepszych i gorszych na podstawie urodzenia. Marcin i co masz już plany jak wyemancypować swoją rasę spod wpływu meneli i piratów?
  18. Jeśli tli się w was wiara to nikt jej wam nie zabierze. Świadczą o tym liczne przypadki męczeństwa w chrześcijaństwie. Choćby łamali kołem, to Jezusa się nie wyparli. Stąd cytując słowa Gandalfa wiem, że "You shall not pass". Ja mówię z perspektywy kogoś kto wiarę stracił, potem chciał ją odzyskać, ale zrozumiał że to bez sensu, bo nie potrafi tego zrobić. Pomyślcie może o Bogu i powiedzcie z kim/czym się wam kojarzy. Jasne, że wg tradycji można co najwyżej powiedzieć kim on nie jest (jakoś tak). Ponoć ani oko nie widziało, a nie ucho nie słyszało. Ale tu nie chodzi o poznanie Boga, tylko o wasze zdrowie. Podejrzewam że macie błędne wyobrażenia, bazujące na lęku. Tutaj na ziemi silniejszy uciska słabszego, wystarczy poczytać historię żeby się przekonać że to prawie (prawie) reguła. Możliwe, że ten sam wzorzec przekłada się na Boga. Wyobrażamy sobie że jest wszechmocny, to pewnie będzie jak jakiś król, wódz. A wiadomo jacy oni są. Kto nie za mną, ten przeciw mnie. Dziel i rządź. Możliwe, że gdybyśmy mieli przykład rodzicielskiej miłości w domu myślelibyśmy podobnie. No ale rodzice też często lubią nadużywać swych przywilejów. Zakazy, nakazy, kary, podcinanie skrzydeł. Rozumiem, można zakazywać, ale niech rodzice wytłumaczą dziecku czemu czegoś "nie można". Czy ktoś wam wytłumaczył, czemu nie można uprawiać seksu przed ślubem, tak żebyście to pojęli? Bo przeważnie ludzie albo odchodzą od Kościoła, albo zaczynają wierzyć na ślepego. Że masturbacja to uprzedmiotowienie kobiety? A uczynienie z niej maszynki do rodzenia dzieci już nie? JP II powiedział, że wiara bez rozumu jest ślepa. I te dwie rzeczy są jak dwa skrzydła. Wiarę macie, teraz polecam zajrzeć w rozum. Nie obraźcie się, bo czym innym są nerwicowe majaki, jak nie stratą zmysłów. Wiem, bo sam choruję, rozum też czasem kuleje, większą rolę zaczynają pełnić emocje. Dobrze, że nie chociaż popędy. :)
  19. Koledze się pokićkało pojęcie roli/pozycji społecznej z wartością człowieka. Ta jest taka sama dla każdego, niezależnie jak się potoczyło jego życie. Póki człowiek twierdzi że na szacunek należy zasłużyć wielkimi czynami (osiągnięcia, prestiż, dobra materialne, wiedza, pobożne uczynki) to jest w kropce. Powodzenia, ale ludzie nadal was nie będą szanować, a może nawet pójść w stronę zazdrości co na pewno nie jest równoznaczne z szacunkiem. Forumowy filozof ze mnie, ale nie myślcie że się wywyższam. Cierpię na depersonalizację, a to stan zwątpienia w istnienie własnego ja i własnego życia. Kto niby miałby być lepszy, skoro ja nawet nie czuję samego siebie.
  20. nomorewords43, fajnie, dziwacy są potrzebni. Wiercą dziurę w brzuchu racjonalistom i sumarycznie myślę, że wychodzi to na plus. Ale jak już wierzysz w reinkarnację, to może zamiast myśleć jak poprawić karmę, np. w buddyzmie wierzono że za lepszą karmę idziesz do krainy m.in. półbogów. Ale ciebie nie powinno interesować wygodne życie bez bólu głowy, tylko chyba wyjście z koła wcieleń Jaka była twoja droga do odnalezienia całej ezoteryki, bo to podchodzi raczej pod to. Ksiądz ostrzegał na religii, a jednak się interesujesz tym. Co to sprawiło? PS Jesteś pierwszym człowiekiem który napisał że moje wypowiedzi są rzeczowe, kiedy miałem 100 postów. Ach te wspomnienia.
  21. virgo21, chyba w Słońcu. A w chacie ile masz? Fajnego masz tego ludzika w awku. Moja ciocia kiedyś takie z pracy przywoziła.
×