-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Cześć. Jak ktoś kiedyś miał silną nerwicę na punkcie religii to nawet mogli go mianować jakimś świętym patronem. Ja radzę sobie w specyficzny sposób, ale to powiązane z moja psychozą, więc nie potrafię go przekazać wam. Znam trzy metody, zmienić myślenie o świecie, wytłumaczyć sobie choć trochę zagadkę śmierci oraz pozwolić sobie na odczuwanie negatywnych myśli zamiast walczenia z nimi. Każdy bardzie doświadczony wam to powie.
-
Lilith, umieram jak zwykle. Czytałem trochę książkę o materiałach konstrukcyjnych. Słucham Led Zeppelin. Żyję w bezczasie.
-
Kn24, od kiedy choruję na schizofrenię już nie potrzebuję. Czy MASZ coś co chciałabyś nosić zawsze przy sobie? Użycie zmniejszacza dozwolone.
-
Majkel86, jak przeżyjesz schizofrenię to mogliby napalm spuszczać a ty byś nie przejął. Dlatego, że nie znam nic bardziej przysparzającego osobiste cierpienie. Jeśli żyjemy po to żeby pozbyć się iluzji to schizofrenia zabierze wszelkie. Kwestia podejścia. Też mam derealizację, po prostu mieszkam u Allaha, jak to nazywają muzułmanie. Zobacz, co zrobiła ze mnie schiza. Cierpię, ale nawet nie twierdzę że chce przestać cierpieć. Ona mi ukazała że moje chcenie jest nikim, a życie zrobi to na co ma ochotę. Uczni ze mnie króla, albo ostatniego tyrana, którego będą dźgać widłami w świecie pośmiertnym ci, których skrzywdził. To male ja, nie ma nic do gadania. Ja już nie chcę nic.
-
Tomcio Nerwica, pogadałbym bo to ciekawy temat. Ale już się wypowiedziałem w jednym wątku o mojej 9-letniej karierze ministranta. Zmęczyły mnie te wspomnienia. Ze świecą byście szukali kogoś kto był tak w to zaangażowany. A jednak odszedłem. Lavey nie pomoże, bo satanizm to odwracanie kota ogonem i ucieczka od Stalina do Hitlera. Wiele nie zmienia to. Ale tak jak mówisz, ciekawsze są te nurty które nakazują samorozwój, dla ludzi w białych szatach to nie do przełknięcia, że ktoś może pokładać wiarę w sobie. Pewnie dlatego lubią wszystko zamykać w jednym worku. Muszę się kiedyś z tym rozliczyć. Sam nie do końca potrafię, a ktoś z zewnątrz trudno żeby pomógł, bo większość jest zamieszana w to tak czy inaczej. Może jakiś racjonalnie myślący religioznawca z zacięciem psychologicznym? Mam duże poczucie winy, że straciłem wiarę. Teraz dopiero to dostrzegłem. Czy na prawdę potrzebowałem aż 7 lat do tego?
-
Gods Top 10, recytuje Koran.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
rotten soul, proponuje udać się do drukarni i wydać folder: "Zloty forumowe - historia i perspektywy" -
19Marcin87, wspomina jak to dobrze było za Zygmunta Augusta.
-
Tomcio Nerwica, z okultyzmu to wiem że Jimmy Page z Led Zeppelin miał książki Crowleya w domu i dlatego cały ten zespól jest "be" i może sprowadzać na złą ścieżkę. Mamo, już nigdy nie usłyszę solówki z "Stairway to Heaven" Zostało mi tylko oglądanie "Ziarna". Na czym polega to co nazywasz okultyzmem, bo dla Kościoła nawet wiara w czakry to okultyzm, a to przecież wpływy wschodnich religii po prostu. Wiara w płonące krzyże? Ciekawi mnie to, a nigdy nie miałem czasu żeby się tym zająć. virgo21, cześć.
-
Tomcio Nerwica, aha. Nigdy jakoś nie wnikałem w to miejsce gdzie filozofia łączy się z biznesem. Myślę, że na zachodzie by się znalazły jakieś odpowiedniki. A gdzie o tym przeczytałeś? Na podstawach przedsiębiorczości o tym nie uczą.
-
Nie pamiętam od kogo dokładnie z forum mam ten link. Ale pop-psychologia istnieje. I jest skuteczna jak odkurzacz parowy z telezakupów. http://psycho-kit.pl/?p=75 Ale. Taka psychologia pop dobra jest żeby w ogóle zacząć z psychologią i zająć się czymś poważniejszym. Bo hamerykańscy naukowcy to nie wyrocznia delficka.
-
Snejana, opowiadaj jak parzysz "gorący kubek", wołasz kota i wkurzasz się na wiertarkę sąsiada. Ja bym to kupił. Tamten "reading is so retro" był fajny.
-
Snejana, załóż bloga to będę twoim wiernym czytelnikiem. A teraz idę czytać o śrubach. Elementy złączne, Polskie Normy, w to mi graj!
-
Tomcio Nerwica, ja myślę, że mógłby się nawet utwierdzić w swojej wierze/nie-wierze. Ponoć obracać się w kole wcieleń to cierpienie. Koniec cierpienia, gdy ustaje pragnienie. A my wszyscy tu czegoś pragniemy.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
*Monika*, będzie Kasia. Super. -
Rebelia, odnośnie twojego podpisu. My się od ludzi wschodu możemy nauczyć mądrości o "teraźniejszym momencie". Jestem ciekawy czego oni się uczą od nas. Elektroniki, wiedzy o analizie matematycznej?
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Gods Top 10, karaoke byłoby dobre. Ale najlepsze, gdyby była z nas osoba umiejąca śpiewać i znająca techniki. Po co wyć do księżyca, jak wystarczy napiąć jakąś tam strunę głosową, oddychać przeponą i gotowe. -
Eucliwood, magia akapitów, kropek oraz przecinków. Napisz coś więcej.
-
Kiedyś z grami komputerowymi i szkołą, potem przestałem zapatrywać się w przeszłość. Jeśli chodzi o wydarzenia z "nowej ery" czyli od czasu zachorowania to chyba z językiem polskim w 3 klasie podstawówki. Tak było tego mało. Chwile zapomnienia, ale zawsze krótkie. Czy zastanawiasz się czemu wielkie starożytne imperia i cywilizacje musiały upaść i czy nie jest ci żal, że tak mało o nich wiemy? Powiedz co czujesz jak widzisz piramidy w Gizie, pozostałości rynku w Atenach. Mogą być nawet mity o Atlantydzie.
-
Candy14, Widziałem podobne z kotem. jasaw, złościsz się czasami? Bo tu na forum jesteś taka miła, że zaczyna wątpić w twoje istnienie. Więc albo jesteś jakiś aniołem, albo masz jakieś niebiańskie warunki, albo po prostu nic o tym nie wiem. Patrzę w książkę dla uczelni technicznych i myślę, że jak można tak komplikować sprawy. Gdzie słynna brzytwa Ockhama?
-
Snejana, no wróciłaś. Jak tam, nadal robisz zdjęcia kamerką z jogurtem w ręku? Przyznam, że tamte wyszło całkiem ładne. nazywam się niewarto, ty tutaj? Jakiś dziwny dzień dzisiaj, a dodając to że przez chwilę miałem dobry humor to się zastanawiam co mi dosypali do herbaty. Śmierdzi mi farbą w pokoju.
-
Złota, cześć. Przyjemny nick. Jaka to gra, w której występuje plansza: Pałac Midasa?
-
AmnuM, jak się człowiek naczyta literatury i naogląda Gwiezdnych Wojen, to logiczne że czuje się że jego życie jest do niczego. Widziałeś Anakina myjącego naczynia, załatwiającego się i wkurzonego że skończył się papier, jak wylała mu się herbata a mama gdzieś pochowała ścierki? Miałem taki symptom powrotu do rzeczywistości za każdym razem obejrzałem jakiś film o wyjątkowych bohaterach. Teraz pytanie, jak pośród tych nudnych i zwykłych rzeczy znaleźć coś dla czego warto żyć.
-
Gods Top 10, zgadzam się. Ja w ogóle jestem negatywnie nastawiony do systemu edukacji i tu masz we mnie sprzymierzeńca. Szkoła to jakaś fabryka ocen, a nie miejsce gdzie kształtuje się obywatel. Kiedyś myślałem, że szkoła jest po to żeby się uczyć. Teraz traktuje ją jako bardziej szkołę życia. Miejsce, gdzie spotyka się znajomych. No i masz rację, z koleżanką też fajnie pogadać. Ale mimo wszystko w tym liceum, gdzie czułem się jak w więzieniu to starałem się docenić to co nauczyciel mówił. Na ten temat mam dużo do powiedzenia. Odnośnie sposobu przedstawiania historii: "Śmierć jednostki to tragedia, śmierć milionów to statystyka". Nikt nie powie o płaczu matek, które dostały list z nieśmiertelnikiem. Lubię się śmiać z obrazków na kwejku oraz memów.