jasaw
Użytkownik-
Postów
8 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jasaw
-
kropka1905, zabieram się do szukania...
-
kropka1905, może to byłby dobry pomysł...??? Czy chcesz, bym poszukała adresu ośrodka i nr telefonu?? Zadzwonić nie zaszkodzi...choć ja nie mam pewności, czy leczą tam problemy podobne do Twoich, ale sprawdzić można??? Co sądzisz o tym??
-
kropka1905, dziwna reakcja Córka mojej znajomej nawet maturę zdała w takim właśnie ośrodku, gdzieś pod Warszawą... Myślę, że nie jesteś jeszcze pełnoletnia, a szkoda..bo wtedy mogłabyś sama zdecydowac
-
Laima, jest tyle psich nieszczęść...aż serce ściska Muszę znaleźć małego psiaczka, ponieważ mieszkam bardzo wysoko, winda dość często jest zepsuta - przez nudzących się młodzieńców, a oboje z Mężem zdrowi nie jesteśmy. Wchodzenie ze zwierzakiem większym byłoby trudne....mam już kilka suczek, bo ja mam lepszy kontakt z "psimi panienkami"... Troszkę boli mnie to przeglądanie...
-
kropka1905, właśnie o to chodzi.....pisz
-
kropka1905, proszę Cię, pisz jak najwięcej,jeśli tylko może Ci to pomóc...
-
Szukam małego pieska w schroniskach...
-
kropka1905, niestety nie mam....
-
ninja, znam takie typy..mój ex tak mnie nękał, non stop...myślałam, że się wykończę. Był to okres największego "rozkwitu" mojej nerwicy...koszmar Dopiero śmiertelna choroba, z którą udało mi się "wygrać", otworzyła mi oczy i rozwiodłam się..teraz mam nowe, spokojne życie, ale nerwica lubi się przypominać, niestety.....
-
dominika92, wiem, to trudna sytuacja i żadne słowa Ci nie pomogą.... Ale sama nie będziesz...na forum jest spory ruch, do późna można "porozmawiać".... Pomyśl też..ja również mieszkam w Warszawie, a to wbrew pozorom, nie jest duże miasto..jesteśmy więc niedaleko siebie....
-
Thazek,
-
dominika92, bardzo cieszę się Mój optymizm zrodził się, gdy udało mi się "pokonać" chorobę prawie nie do pokonania...... Czy wiesz, że dopiero dzięki forum, Waszym przeżyciom zawartych w postach, uświadomiłam sobie wiele rzeczy. Dzięki forum nazwałam to, co mi przeszkadzało w życiu, a także dowiedziałam się, że jest nas tak strasznie dużo i co najbardziej mnie zmartwiło...większość z Was to ludzie młodzi.... Nie odebrałam źle słów Thazka...jedynie wyjaśniłam, że odkrywcą nie jestem i moje intencje są szczere...
-
Thazek, ja na terapię nie chodziłam, jedynie czytam dużo na ten temat i obserwuję siebie. Dzielę się więc swoimi doświadczeniami i informacjami zdobytymi. Wiem, że nie odkrywam niczego nowego, ale czasem może akurat ktoś skorzysta z moich myśli przelanych w poście???? Kto wie ????
-
Tak naprawdę wszyscy mamy podobne objawy, tylko każdy inaczej je nazywa, określa, innymi słowami. Kiedyś przechodziłam przez etap zwariuję za chwilę, nie wytrzymam , muszę wysiąść z autobusu, tramwaju...było to trudne, szczególnie, gdy pracowałam. Zresztą nie raz wysiadałam i gnałam przed siebie... aż trafiłam do neurologa, który wyjaśnił mi, że dopóki mam wrażenie, że zwariuję, jest OK. Ten kto wariuje naprawdę, niestety, z tego nie zdaje sobie sprawy. To jest wynik napięć i konfliktów wewnętrznych...choroba n e r w i c a jest dość złożona...
-
Mightman, nie , ja nie mam takich myśli... Też mam uderzenie gorąca, puls podwyższa się i mam wrażenie, że zaraz zemdleję, do tego zawrót głowy..więc zaraz przewrócę się itd... Jednak u mnie jest sprawa troszkę inna, bo te objawy "mieszają się" z zaburzeniami hormonalnymi, nigdy nie wiem,co mi jest naprawdę, staram się nie zastanawiać.. Moim atakom towarzyszy również ogromne rozdrażnienie, mam wrażenie,że eksploduję, ale to trwa moment...silne ataki staram się opanować oddechem, który uspokaja tętno..
-
dominika92,Mightman, na pewno pożyjecie, i to długo. Ja z tymi objawami walczę od ponad 35 lat, choć muszę przyznać, nie zawsze było miło. Teraz jestem świadoma moich ataków, leków, ale kiedyś...strach ogromny, też umierałam,nie wiedziałam, co mi jest... Ratujcie się w sposób Wam najbliższy...specjaliści, leki, relaksacje, miłość, życzliwość...itd,itd... Ja przed chwilą poddałam się świetnej, 18.5 min relaksacji rozciągającej spięte mięśnie i natychmiast poczzułam się lepiej..ja to bardzo lubię. To nie żadne czary-mary, a zwykłe rozluźniające ćwiczenia... Może spróbujecie... http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa/rozluznianie-medytacja
-
dominika92, ależ te wszystkie nasze problemy są podobne. jestem skłonna myśleć, że nerwica to nasza cecha wrodzona, która rozwija się bardziej, kiedy trafia na dogodne warunki... Zawsze możesz przełożyć wizytę Rodziców...nic na siłę, więc staraj się nie zamartwiać na zapas...odsuwaj to od siebie Ja zawsze sobie myślę w takich przypadkach, że takie spotkania, na które nie mam ochoty, mam możliwość przełożenia, nawet pod byle pretekstem. Nie musimy niczego....do niczego, ani do nikogo nikt nie ma prawa nas zmuszać....mnie to pomaga, bo daję sobie margines wolności, mojej wolności wyboru i decyzji. Długo nad tym pracowałam....
-
dominika92, ja też ratuję się w ten sposób Myślę, że zaczyna zmieniać się pogoda i być może stąd te nasze problemy.. Warto "uchwycić się" jakiejś przyczyny, łatwiej przetrwać...
-
pisanka, proszę, oto link: http://www.th-med.com/ Oczywiście Ty możesz czuć się świetnie przez dłuższy czas, ale warto mieć w zanadrzu kogoś takiego, kto wie, może kiedyś się przyda???? -- 07 lut 2012, 14:24 -- dominika92, ja od niedzieli też nie czuję się najlepiej. Nie wiem..czy to przeziębienie, czy psychika, bo objawy podobne. Staram się "pokonywać" te dolegliwości, nie znoszę tego stanu Zabieram się za obiad dla Młodych... Wiem, że to Im sprawia przyjemność, więc mnie to mobilizuje do działania.... W niedzielę wraca mój młodszy Syn z Narzeczoną z daaalekiej podróży...
-
arhol, jeśli masz możliwość, udaj się do psychologa. Choćby po, by zdiagnozowano Twoje problemy... Wiesz, że w ramach NFZ/bezpłatnie/ musisz mieć skierowanie od lekarza rodzinnego, natomiast do psychiatry nie potrzeba skierowania. W necie trzeba poszukać psychiatrów i psychologów w Zakładach Opieki Zdrowotnej /państwowych/ ale też ci specjaliści przyjmują w prywatnych klinikach w ramach NFZ. Najlepiej wpisać psycholog, czy psychiatra NFZ w .....nazwa miejscowości. W Warszawie np. jest kilka takich ośrodków, ale i w innych miejscowościach także.
-
kropka1905...Dobranoc.........
-
paradoksy, wydaje mi się, że gdyby kropka1905 wiedziała co ma robić, nie "jęczałaby"...nie sądzisz????
-
kropka1905, to już poważniejsza sprawa, na pewno to wymaga porad specjalistów, ale czasem wypłakać się czasem warto, nawet obcym ludziom, którzy też przeżyli niejedno nieszczęście. Tacy, uwierz mi, szczerze chcą pomóc, bo wiedzą, jak cierpi dusza-psychika, szczególnie w samotności. Nie rezygnuj więc z kontaktów z nami.... Nie musisz odpowiadać wszystkim, wiadomo, nie wszyscy potrafią do nas trafić, ale może znajdziesz kogoś, z kim uda Ci się nawiązać bliższy kontakt
-
kropka1905, nie prawda..pisz, bo widoczne masz taka potrzebę, a nie musisz stosować się do naszych rad. Chcemy jednak wesprzeć Cię, choć słowem, które czasem pomaga...dla mnie, życzliwość ludzi jest kojąca, pomaga mi, wzrusza...
-
kropka1905, nie bój się ziołowych tabletek..... One też nie są drogie. Kto wie, może choć trochę Ci pomogą??? Ale zrezygnowałaś z wizyty, jak czytałam. Mam nadzieję, że leczysz się w ramach NFZ...czy masz w najbliższym czasie wizytę u lekarza w Twoim mieście????