Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. Mad, a na zdjęciu wyglądasz starzej... (tak, awatar mam na myśli ;p)
  2. A jak naście, to co? Wydaje mi się, że opcja "spotykamy się pod/w Contraście a potem zawsze możemy zmienić plany" jest najlepsza Na wszelki wypadek ubierz się ciepło, ale spać tam raczej nie będziemy ;p (trzeba będzie odprowadzic Carlosa na pociąg i narobić mu wstydu na peronie ;> ) Dla jednego katastrofa, dla drugiego norma... Już kilka razy mówiłam lekarzowi, że potrafie przespać cały dzień, a on w ogóle nie zareagował... Miała być 15, ale Mad namieszał No bo żadnych sprzeciwów nie słyszałam, poza KeFaSem Proponuję ustalić, że 15 pod Contrastem.
  3. Kiya

    Myśli samobójcze

    Może u nas z lekarzami jest tak, jak ze szkołami (zwłaszcza wyższymi) - publiczne mają poziom, prywatne biorą pieniądze i podpisuję papierek, że ukończyłeś... (tak, specjalnie przesadzam) Dla porównania w Ameryce to wstyd pójść na uczelnię publiczną, prywatne mają poziom...
  4. W nocy wszystko smakuje najlepiej...
  5. Miałam podobnie Ale się skupiłam i co nieco z tych myśli udało mi się odtworzyć i przelać na klawiaturę
  6. Kiya

    Myśli samobójcze

    Noopii, już nic nie lubię, nic mnie nie cieszy, od lat. Tylko gapię się w amerykańskie seriale dzień w dzień, bo wtedy nie myślę... o wszystkim...
  7. Kiya

    Myśli samobójcze

    Ciągle myślę o tym jak...
  8. Do 12 to ja śpię, a jeszcze wypadałoby się, umyć, ubrać, wymalować i dojechać
  9. Mad_Scientist, Co do tych, którzy się nie zjawiali, podejrzewam, że to bardziej była kwestia rzeczy, które wypadły na ostatnią chwilę/strachu/zrezygnowania czy po prostu czystego lenistwa. Tego nie da się przewidzieć Mam pomysł, mam pomysł! Zróbmy sobie naklejki z nickami z forum i przeklejmy na kurtki/płaszcze Albo jeszcze lepiej - pod kurtki/płaszcze i zaczepiajmy każdego przechodnia pokazując mu co mamy pod płaszczykiem ;D
  10. Kiya

    Niechęc do pracy

    3 dni... No to co Ty marudzisz? ;p Jeżeli mówimy o szukaniu pracy, którą by się lubiło, to jeszcze inna sprawa, myślałam, że nie możesz w ogóle znaleźć pracy. Pracuję aktualnie w branży bieliźnianej, a z tym "nabieraniem doświadczenia" to jest dużo przesadzone, bo jak już mówiłam, jest to małpia praca, poza nauczeniem się obsługi kasy fiskalnej i kilku specjalistycznych pojęć branżowych, to do niczego się to doświadczenie nie przyda... Widziałaś film "Clerks"?
  11. Kiya

    Niechęc do pracy

    Oj, z tym stażem za grosze to z kolei Ty mogłaś zdenerwować wielu ludzi Aktualnie za staż dostaje się 800-900zł mięsięcznie, dla porównania ja pracuję za 1000, ale nie przysługują mi wolne weekendy, chorobowe, urlopy ani nic (niech będzie pochwalona umowa zlecenie! :/ ). Na stażu masz 2 dni płatnego urlopu miesięcznie, często pracodawca dorzuci co nieco. Nie wiąże Cię żadna umowa, możesz zrezygnować z dnia na dzień bez konsekwencji (za to nie możesz być zwolniona z byle powodu). Więc - dobry staż nie jest zły, a na pewno jest lepszy od bezrobocia. Co do LM i CV - tego pierwszego w życiu nie napisałam, to drugie rozdawałam jak ulotki, ale nigdy mi żadnej pracy nie załatwiło (nawet, gdy miałam już doświadczenie). Po prostu kilka razy miałam takie tyle szczęścia, że trafiłam od razu na kierownika, zadał mi parę pytań i umówił na dzień próbny. Dodam, że nie jestem jedną z tych osób, które robią dobre wrażenie - jestem nieśmiała, małomówna, plącze mi się język, zapominam słów, urodą też nie nadrabiam... To, co chcę przez to powiedzieć, to że da się... Ale nie mówię, że jest łatwo. Ja kilkakrotnie szukałam pracy miesiącami... A Ty jak długo szukasz?
  12. Mad_Scientist, czemu powtarzasz to, co ja już napisałam? że za małe literki były, tak? Poza tym nie deklarował się nikt, kto wie, że nie może
  13. Kiya

    Niechęc do pracy

    Ale chodziło o to, że jak ktoś nic nie potrafi, to go w niektórych miejscach w handlu przygarną, pokażą "tu jest kasa, tu wciskasz, wydaj pani pieniążka". Nie mówię, że w w handlu pracują tylko tacy, broń Boże. Bo o to chodziło? Czy o coś innego? Wszyscy moi znajomi bez-żadnych-umiejętności zaczynali w handlu... Więc nie ma o co się oburzać, to po prostu jest fakt... W marketach nie wymagają doświadczenia w branży. Ale jeżeli mają stos CV, to pewnie wybiorą kogoś, kto już w markecie pracował, zamiast zupełnej świeżynki. Ja miałam tyle szczęścia, że akurat nie chciało im się sięgać do szuflady z CV. Najczęściej chodzi o szczęście...
  14. ciepła, czarna herbata. ale to bardzo ulotne było :/
  15. U mnie to akurat podświadome. Może dlatego, że jestem zaborczą istotką i nie chcę się nikim dzielić, nawet w przeszłości. Taki facet był i jest tylko mój... Ja bym się z takim nawet nie chciała zadawać... (czyt. najwyraźniej też ich nie lubię )
  16. Kiya

    Niechęc do pracy

    Pracuję w handlu. Nienawidzę ludzi. Mimo to muszę uśmiechać się do nich codziennie i skakać dookoła całując rączki i nóżki. Co z tego, że "nauczyłam się przezwyciężać lęk przed ludźmi", skoro jestem nieszczęśliwa, ciągle płaczę? Gdy tylko widzę, że zbliża się klient, odruchowo myślę "o nie", a gdy w końcu odchodzi, kur.wię pod nosem. Zazdroszczę znajomym informatykom, koleżance, która jest księgową... Ja akurat jestem 100%-ową humanistką, więc dla mnie takie zawody odpadają. Gdzie trafiają humaniści? Do Tesco na kasę. I jeszcze muszą słuchać ubliżania, że skoro nie potrafią liczyć, to czemu pracują w handlu. Paradoksalnie - to właśnie w handlu zatrudniają tych, którzy nic nie potrafią. Zwłaszcza dziewczynki, chłopcy mogą się "realizować" na budowie. Owszem, ale odpowiedzialność może być większa lub mniejsza. Zasłyszałam kiedyś takie określenie, które mnie urzekło - "job that monkey can do" (praca, którą może wykonywać nawet małpa) i raczej o coś takiego chodziło carlosowi... Wiem coś o tym, sama jestem taką tresowaną małpą ;p
  17. Mnie pasuje 15-16 :) To może ustalmy, że 15, żeby już nie było niedomówień. Chyba, że ktoś się jeszcze zgłosi, że tak wcześnie nie może. Póki co - sobota, godzina 15, Contrast - najwyżej przeniesiemy imprezę jak się już wszyscy zbiorą Mogę dać swój numer na PW, jak ktoś poczuje się dzięki temu pewniej Też myślałam o takich transparentach ;D Tylko to mogłoby spłoszyć tych co bardziej lękliwych Ktoś ma jakieś pomysły? Ja mogę na przykład ubrać kocie uszy albo/i oczojebną żarówiastą spódnicę i robić za żywy transparent
  18. Ja lubię takich "mniej zużytych" ;p Ale od razu mówię, że się nie zgłaszam na ochotniczkę!
  19. A byłeś u SEKSUOLOGA? No i profilaktycznie proponuję, żeby to był facet I co Twoja psycholog mówi na to wszystko? Wiem, że na pewno gdzieś już o tym pisałeś, ale forum jest duże, powtórz się
  20. Na spacer, owszem, ale jakby tak całe spotkanie na plaży, to raczej byśmy się wszyscy rozchorowali
  21. Podobno od tego są terapeuci i seksuolodzy ;p
×