Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. dune, cześć, dawno Cie nie widziałam Bo Mirabelka jest niegrzeczną dziewczynką i szwęda się po nocach na forum dla świrów nie bacząc na niebezpieczeństwo!
  2. Mirabeleee, jakiej muzyki słuchasz?
  3. Mirabeleee, taaak, byłoby to co najmniej ciekawe
  4. Kiya

    Animacja

    Kocham animację... Świetnie zrobione, tylko w zazdrości popracowałabym nad ścieżką z lektorem, bo jest strasznie niewyraźna... Chyba, że taki miał być zamysł artystyczny, ale ledwo rozumiem co mówi... Swoją drogą - skojarzyło mi się bardzo ze Świetlikami: (uwaga, duża różnica w głośności między "zwrotką" a "refrenem" + wulgaryzmy)
  5. Mirabeleee, zwykle też lubię, ale z miesiąca na miesiąc czuję się tylko coraz bardziej bezsilna.
  6. Schodzimy na niebezpieczne tematy. Może wrócimy do frytek i mandarynek? Och, zjadłabym sernika na zimno...
  7. Iz0lda, możesz tu pisać, ale możesz też założyć własny wątek. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie. Utknęłam we własnym pokoju. Współlokator i jego goście cały czas okupują kuchnię, a co za tym idzie - przedpokój. Nie mogę wyjść. Jestem głodna. Czuję się uwięziona.
  8. Mirabeleee, może nie były puste? Może chciał po prostu postąpić właściwie...?
  9. Kiya

    Co teraz robisz?

    Wywiesiłam pranie zrobione 8 godzin temu. Bardzo mnie to zmęczyło, muszę odpocząć... (och jak ja bym chciała, żeby to była ironia...)
  10. Mirabeleee, skoro Cię nie kochał... to chyba oczywiste czemu Cię zostawił...
  11. Mirabeleee, czyli byś go nie miała...
  12. Jak to? Rzuć mandarynkę. I nie wolno popijać owoców herbatą, zwłaszcza jabłek!
  13. Mirabeleee, "substytut przyjaźni", kolejne ciekawe określenie na dziś Jak na mój gust ten związek nie był aż taki zły... Bywają gorsze pierwsze związki... Długo się kąpasz... ;p
  14. Dla mnie z tego wszystkiego co napisałeś to jest jedyna wada. Ale kto wie, może jesteś taki tylko dlatego, bo nie miałeś za bardzo w życiu okazji się "wyrobić", może będąc już w związku lub bliskiej przyjaźni okazałoby się, że masz naprawdę wiele do zaoferowania. W każdym razie na pewno bym Cie od razu nie skreśliła. Co do dziewictwa zaś - to jak wszystko ma swoje zalety i wady. Więc skup się na zaletach. Nie jesteś jednym z tych, co to pieprzą wszystko, co się rusza - to duża zaleta dla potencjalnej partnerki Nie załapałeś żadnych chorób wenerycznych, nie spłodziłeś dzieciaków, o których mógłbyś nawet nie wiedzieć. A poza tym potencjalna partnerka może Cię sobie wychować wg własnego uznania - a uwierz mi, KAŻDA ma zupełnie inne wymagania w łóżku, czasem przyzwyczajenia po poprzednich partnerkach działają tylko na niekorzyść. W końcu - to całkiem romantyczne wiedzieć, że ktoś przezywa z Tobą swój pierwszy raz, nie uważasz? Ba, być może uchowali się jeszcze gdzieś tacy, co to chcieliby dopiero po ślubie, ot tak, dla zasady (nawet niekoniecznie ze względu na wiarę). Na koniec: Ej. To dyskryminacja kobiet z zaburzeniami, nie uważasz?
  15. Kiya

    Fobia społeczna!

    Jaką masz sytuację w domu?
  16. Mirabeleee, z przyjaźnią jest jeszcze ten problem, że nie wystarczy chcieć... Dla mnie przyjaźń niewiele różni się od miłości - bo żeby to było prawdziwe, musi Ci na tej osobie bardzo, bardzo zależeć... Jak wyglądał Twój pierwszy związek?
  17. Mirabeleee, jedno drugiego nie wyklucza. Wiesz, ja tak sobie "marzę", że kiedyś się zakocham, a ten mój luby będzie miał miłą opiekuńczą matkę i zobaczę jak to jest... A prawdziwa przyjaźń... Nie słyszałam o czymś takim.
  18. Ja ją już w sobie zabiłam. Ale tak jak Ty, wenedonga, chciałabym znaleźć sobie inną, nową matkę... Może kiedyś...
  19. tahela, teraz mi też jest niedobrze... może mnie czymś zaraziłaś...
  20. wenedonga, moja matka jest wyraźnie chora psychicznie, i to bardzo bardzo mocno, ale ją wypuścili. Dlaczego? Nie wiem, byłam wtedy mała, nigdy tego nie zrozumiem.
  21. wenedonga, nie wracaj tam, jeśli będzie trzeba zmień numer telefonu... Odetnij się... Mirabeleee, ano nie lubię...
  22. Bluźnierstwo! Smażenie ma cudowny zapach!
  23. wenedonga, mnie psychiatra powiedział, że jeżeli matka sprawia, że czuję się, jak czuję, to pieprzyc poczucie obowiązku - nie widywać się z nią (może nie użył tych dokładnie słów). Może chociaż zamiast przyjeżdzac na cały weekend, wpadnij tylko na obiad, przywieź deserek, pouśmiechajcie się chwilę do siebie i UCIEKAJ do domu. Szkoda nerwów... -- 04 gru 2011, 00:32 -- Mirabeleee, żadne mi tu "ajm lowin it"!
  24. wenedonga, też nienawidzę swojej matki. Zgaduję, że śpisz u niej podczas zjazdów? A nie myślałaś o akademiku? -- 04 gru 2011, 00:25 -- superpit99, bez tłuszczu to nie frytki!
×