Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Sorry , nie tam patrzałem . Starzeje się .
  2. Mark się wkur-wił i skasował swojego posta . Wkurwienie siedzi w nas i odbija się po innych ( po forumowiczach ) .
  3. Bolesław , ( widzę ,że jesteś bardzo kumaty w receptorach ) . A na co działa Oxcarbamazepina ? Jest to inny lek niż sama Carba i bardziej wszechstronny . Potrafi wytonowac , poprawia sen ,,, ma tylko tę wadę( u mnie ) ,że siada mi po nim cukier ( mam tak jeszcze z Gabapentyną ) i zabieram się za słodycze ( czego nie lubię ) .
  4. -Lubiałem Go( chociaż nie za bardzo ) , mimo ,że : - drażnił Go mój Podpis:"tylko Jezus uzdrawia ". Uważał,że tylko leki uzdrawiają . - prosił jako Admin ( więc bardziej kazał ) zmienić mój Avatar z Obrazem Jezusa Miłosiernego" Jezu ufam Tobie "na inny . Zdecedowanie był uczulony na ludzi religijnych , lub sam był bardzo areligijny , a Forum ( tak myslę ) chciał by zachowało głęboki świecki charakter .
  5. rozwija duszę i ciało ( nadgarstki )
  6. Spadam , wciskam bąka i lecę na kibel , ów tron Wszechświata . Smacznego !
  7. Nie dziekuj , bo to nie było o Tobie i do Ciebie , tylko o tym jak ja bym dzis dogorywał . Tobie może sie uda zmartwychwstać
  8. -to w dużej mierze zależy to od diety . Jakby dziewczyna piła duzo oleju rycynowego,to po nim bąki podobno pachną zapachem wiosennych fiołków .
  9. o Cież cholera , grubo . Ja bym tej próby nie przeżył , poważnie . Po roku na 60 mg Paro nigdy bym juz nie doszedł do siebie .
  10. po dwumiesięcznej przerwie od Metylo dziś wziąłem pierwszy raz 10 mg . Po godzinie pojawił się mile stonowany spokój umysłu . Mam nadzieję ,że dzisiaj nie będę szalał , krzyczał i machał rękoma
  11. przez prawie 4 lata Paro było bezkonkurencyjne( na lęki ),,, jednak jego potencjał dziś jest może z 20% tego co było na początku. W tej chwili stawiał bym na fevarin , ale to tylko dlatego ,że Paro już kjajpło . Jednak zdecydowałem się na Brintellix 5mg /d. + 10 mg paro . Brintek w i obecnym stanie dosyć dobrze radzi sobie u mnie z lękami . Ma również tę zaletę ,że można brac co drugi dzien a dalej działa .Jest drogi , ale można go już wyrwać i za 160zł . Drogo, wiem . Jednak jak się jechało na Paro za 4 zł parę lat to teraz aż tak nie żal . Myślę o dołożeniu do niego Abilify w dawce 2mg .
  12. eeeee takimi argumentami to mnie Chłopie nie przekonasz .Każdy lubi co innego , mi bardziej podchodzi Fevar. Chociaż w leczenieu samej ściśle depresji Esci jest zdecydowanie lepszy . Jeśli zaś chodzi o działanie antyfobiczne , antylękowe wolałbym leczyć się Fevar.
  13. -nie wiem jak na serotonine ,ale tego leku nie da się raczej porównać do innych SSRI. Ma swój "smaczek " , dobry na sen, apetyt , lęki . Dla mnie na plus .
  14. - jako ,że zrobiłem zamówienie na dużą kwotę Typ dał mi skosztować w s z y s t ki e g o co miał w swoim sklepie gratisowo w średniowielkich próbkach . Dostałem z 15 paczek z przeróznościami , a że jestem oszołom to dawaj to wszystko mieszać, w nos , pod język , oral , per rectum itd . Po 4 dniu zaczłęo byc już niewesoło , bo nie dośc ,że jechałem ostro w dzień - noc ,dzień -noc...naokrągło to w dodatku na moje nieszczęście towar był wyjątkowo zanieczyszczony i toksyczny . No i kicha . Lęże i kwikam .Psychoza , ataki paniki niewiado jak i skąd ( czego na ogół nie miałem ). Po trzech miesiącach jeszcze deporesje takie ,że tylko strzelic sobie w łeb Tramy przy tym to zabawka , po których zawsze przejdzie jak się nie bierze . Z tym RC może ( nawet jak nie bierzesz ) długo sie nie zagoić w durnej główwce . No , ale mija roczek i jakoś powoli wracam do żywych , z depresjami sie uporałem , tylko ten lęk jeszcze je-baniec czasami wyskoczy jak filiipz konopi i chwyci i ściśnie do bólu za jaaaaajajaaaa. Uważaj na ten syf .
  15. < zfazowane pluszaki> ,,, to jakiś inny rodzaj degeneratów ?
  16. tylko , ja tez nie solę tym zupy raczej
  17. A co myślicie o Bromazepamie ( Sedam , Lexotan) , też niegorszy ? Macie jakieś osobiste z tym lekiem doświadczenia ? Oczywiście brałem , ale interesuje mnie Wasze zdanie . -- 07 kwi 2015, 18:47 -- -ale gusta się zmieniają w zależności od sytuacji Po obfitych intoksynacjach kiepskiej jakości RC i psychodelią ( prosto z Chin ) dopadły mnie ataki lękowe , z którymi męczę sie już około roku . Przez ten czas uzbierałoby się może z 10 dni co nie brałem benzo . Za błędy sie płaci , więc płacę ,,,chociaż tyle dobrego ,że trwam w trzeżwości .Marne pocieszenie ,,, tylko żona i dziecko w domu chociaż zadowoleni , ja już nie bardzo .Amen.
  18. Na temat tego leku powiem to co z niego zapamiętałem najbardziej : Jak się już wkręcił ( po około 2 tygodniach ) miałem na nim nieziemskie orgazmy . Wręcz prądy w całym ciele , miodzio . Ogólnie fajny lek , z tym ,że zanim sie wkręci ,,, Brałem w niskich dawkach do 0,5 mg/d.
  19. No nie powiem Kali kali , zestawik masz obfity i bardzo konkretny . Oby pomógł , bo tylko to sie liczy .
  20. rozwaliłem srokom gniazdo . Wypier-dalać z mojego terenu . Nie będzie mi tu ptasim gównem sroka samochodu częstować i kotom wyżerać żarcia . Wynocha do lasu szmaciary . Następnym razem poczęstuje was śrutem !
  21. Temu , kto wymyslił Alprazolam dał bym Nogrodę Nobla . H-j ,że uzależnia ! Za to nie usypia i pozwala zlikwidować skutecznie pierdoleństwo lękowe . Że rośnie tolerka ? Zameldujcie to koniowi . Lek ten pomimo swej złej opini narkotycznej - lekomańskiej ( haha ) ma również wiele z leku antydepresyjnego . U mnie w tej chwili 0,25 mg pozwala przez cały dzień od rana do wieczora na normalnośc bez lęku . Praktycznie zero uboków , a sen lepszy . Wady : - a to ,że trzeba mieć to kures-wto zawsze i w razie czego pod ręką , w szafie , w samochodzie , w spodniach, w katanie ,w drugich spodniach , w szafce ,i w dupie marynii ( pamiętajcie również o wodzie do popicia )
×