Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lord Cappuccino

Legenda Forum
  • Postów

    14 806
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Lord Cappuccino

  1. Ok, ok. Ale gdy w rodzinie jest alkoholik - załóżmy głowa rodziny, ojciec, to wygląda to nieco inaczej. Żona może zapaść na współuzależnienie (uzależnienie od osoby uzależnionej), cierpi z powodu uzależnienia swojego męża, musi wylewać mu alkohol, gotuje mu rosół na kaca, jak jest naprany to go zanosi z krzaków do domu, ściąga mu skarpetki i tak dalej. Dzieci też cierpią, bo tatuś wiecznie naprany, nie bawi się z nimi, czasami przypierdoli paskiem. W przyszłości jest duża szansa, że będą DDA. A w takiej przysłowiowej melinie jak sami piszecie - wszyscy piją i są szczęśliwi. Jedna wielka, wspólna libacja 24/7. Dzieci już od najmłodszych lat naje.bane i uczą się jak okradać państwo na socjalu. Te dwa obrazy nieco się rozmijają ze sobą.
  2. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Współczuję ofiarom alkoholików, a raczej ofiarom alkoholizmu, bo uważam, że alkoholizm to dramat zarówno dla rodziny, otoczenia, jak i dla samego zainteresowanego. To co opisujecie to zwykłe pijaństwo, lenistwo, wygodnictwo i naciąganie państwa na socjal - z tym trzeba walczyć. Miejcie jedynie na uwadze, że w oczach sporej części społeczeństwa (tych co się określają chlubnie jako "zdrowi") ludzie zaburzeni psychicznie (pojęcie choroby już nie istnieje w klasyfikacji, więc teoretycznie nie jesteśmy na nic chorzy) to bezproduktywne ścierwo, które siedzi na socjalu, naciągacze rent, symulanci, lekomani, agresywni wariaci i tak dalej. Wielu brzydzi się pacjentów psychiatrycznych, wręcz czując do nich nienawiść. Świadomość na temat zaburzeń dopiero od jakiegoś czasu stopniowo wzrasta. Tak jak powiedziałem: punkt widzenia...
  3. Spoko, czyli alkoholik to śmieć, bo nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie, ucieka od problemów życiowych i szuka ukojenia w alkoholu. Czyli socjofobik to też śmieć, bo nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie, ucieka od problemów życiowych i szuka ukojenia w benzodiazepinach? Przecież jakby chciał to by rzucił benzo, a widocznie woli ćpać narkoman jeden. Czyli bulimik albo osoba cierpiąca na kompulsywne objadanie się to też śmieć, bo nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie, ucieka od problemów życiowych i szuka ukojenia w obżarstwie? Przecież jakby chciał to by zrzucił tę parę kilo i przestał żreć, ale widocznie tak woli grubas jeden. Może wróćmy do ideologii wujcia Adolfa i zacznijmy eliminować słabe geny z populacji, wrzucajmy do pieca element społeczny, osoby cierpiące na choroby, zaburzenia psychiczne, dziedziczne schorzenia - bo przecież są tacy SŁABI, tacy nieudolni, niewydajni, bezproduktywni - nic nie warci dla społeczeństwa. Po ch.uj psychoterapia, resocjalizacja, programy równych szans, przywracania LUDZI do społeczeństwa - lepiej ich wyeliminować. Wyjdzie taniej.
  4. W dalszym ciągu mylicie pijaka z alkoholikiem. Pijaństwo to styl życia. Pijak spożywa alkohol, bo CHCE i bo LUBI. W dużej mierze panowie spod sklepu monopolowego są pijakami. Alkoholizm to choroba. Alkoholik spożywa alkohol bo MUSI - nie jest to kwestia chcenia albo niechcenia. Jeśli pozostaje w X-dniowym, -tygodniowym ciągu alkoholowym i nagle przestanie pić to zakończy się to najprawdopodobniej zapaścią krążeniową i w konsekwencji zgonem. Jeśli nie pije ma objawy odstawienne wynikające z zespołu abstynencyjnego, więc jest uzależniony fizycznie. Odczuwa silną i niepohamowaną potrzebę konsumpcji alkoholu, bo jest uzależniony psychicznie. Jego życie jest zaburzone na płaszczyźnie społecznej. Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną i dożywotnią, tj. można nad nią zapanować za pomocą psychoterapii i żyć w abstynencji, ale trwa do końca życia i każdorazowa konsumpcja nawet najmniejszej ilości alkoholu skończy się powrotem do nałogu. Taki ex-alkoholik musi do końca życia unikać wszelkich miejsc gdzie występuje alkohol, tj. sklepów spożywczo-monopolowych, supermarketów, imprez towarzyskich, urodzin, imienin, ślubów, spotkań integracyjnych (bo wystarczy, że Kaziu go zagada txt: "Rychu, no kur.wa ze mną się nie napijesz?!" - i już jest po ptokach), musi ze swojej szafki w łazience wyrzucić wszystkie kosmetyki, leki, które zawierają lub są na bazie alkoholu, nie wolno mu spożywać słodyczy, cukierków, potraw, które zawierają alkohol - nawet jednego pieprzonego cukiereczka z adwokatem. Bo nie ma znaczenia jaką drogą i w jakiej postaci ta substancja, tj. etanol, dostanie się do organizmu. Jeśli tylko pobudzi receptory odpowiedzialne za nałóg to jest już po ptokach. Od lat w społeczeństwie powiela się te same nieprawdziwe stereotypy, tj."pije z własnej woli", "jakby chciał to by przestał pić, widocznie nie chce". Ja rozumiem z czego wynika zbiorowa nienawiść społeczeństwa do alkoholików. Ale Ci ludzie byli po prostu predysponowani - ziarno trafiło na podatny grunt. Wiele osób, którym teraz współczujemy, tj. DDA, osoby mające w rodzinie alkoholików, osoby współuzależnione może w przyszłości wpaść w to samo bagno i zatoczyć błędne koło. Większość z nas, nie licząc pierwotnych i wtórnych abstynentów, spożywa alkohol - nie wnikam jak, gdzie, kiedy, z kim, w jakich ilościach - ale spożywa. Czy każdy z nas staje się alkoholikiem albo może zostać alkoholikiem? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Nie jest to bynajmniej kwestia woli i chcenia, albo niechcenia.
  5. Ja bym raczej powiedział, że ewolucja przebiega w drugą stronę, tj. pijak (pije bo lubi - wspomniane imprezy, okazje, za mamusię, za tatusia) przekształca się w alkoholika (pije bo musi - kac gigant, zespół abstynencyjny, uzależnienie psychosocjalfizyczne). Alkoholikami przecież często są lekarze, prawnicy, politycy - nie wytrzymują presji, jakoś tam sobie funkcjonują, zarabiają na siebie, nie siedzą na socjalu, w domowym zaciszu przypierdolą żonie, a sąsiedzi nic nie widzą i jest spoko.
  6. Powielacie tylko bzdurne stereotypy jakie krążą w społeczeństwie. Alkoholizm to choroba, wpisana do klasyfikacji ICD-10 do kategorii chorób i zaburzeń psychicznych (F10.2). Jest chorobą niezawinioną, a spożywanie alkoholu na etapie uzależnienia nie podlega woli alkoholika. Mylicie alkoholika z pijakiem - tak, wiem, że to będzie szok, ale to nie synonimy i pomiędzy tymi dwoma jest różnica. Czyli tak - menelom, pijakom, nierobom spod budki z piwem zabrać socjal i niech pracują na siebie, natomiast alkoholikom pomoc się należy. -- 02 lis 2011, 13:48 -- A jeżeli chodzi o choroby i zaburzenia psychiczne to w Polskim systemie renty są przyznawane nie na podstawie rozpoznania tylko na podstawie przebiegu i zaawansowania schorzenia. Czyli nieważne czy masz nerwicę, dwubiegunówkę, schizofrenię, czy urojone krosty na dupie - masz takie samo (znikome) prawdopodobieństwo otrzymania renty, co Twój kolega ze zgoła odmienną diagnozą psychiatryczną.
  7. Lord Cappuccino

    Siema ;D

    Moderator wyraża swoją prywatną opinię i smutni panowie w garniturach mogą mu naskoczyć. Koniec OT.
  8. Lord Cappuccino

    Siema ;D

    Nieprawda. Bzdury, brednie, herezje, niedorzeczności i farmazony. Ćpać można z wielu powodów: - ze zwykłej ludzkiej ciekawości, z ciekawości nowych doznań, wrażeń, odmiennych stanów świadomości, z powodu chęci doświadczenia w życiu czegoś nietypowego i poza konwencjami; - w poszukiwaniu inspiracji, natchnienia, weny (wielu pisarzy, poetów, malarzy, artystów sięgało po substancje psychoaktywne - np. Witkacy tworzył na haju); - z pobudek religijnych - np. w krajach arabskich religia islamu zabrania spożywania wiernym alkoholu etylowego, co prawda tytoń i marihuana też są zabronione, ale cieszą się cichym przyzwoleniem władz jako substytut "najpopularniejszej używki", do praktyk religijnych Rastafarian, członków kultu Jah, należy palenie "świętego ziela" (ganja), indianie, starożytne ludy Am. Środk. i Poł w rytuałach religijnych od niepamiętnych czasów wykorzystywali psychoaktywne alkaloidy roślinne - próba kontaktu z Bogiem, bóstwem, zaświatami, duchami - dla rozrywki, w celach rekreacyjnych - podobnie jak alkohol* i tytoń* - no i bo są smutni, mają depreszyn, i chcą sobie zrobić fajnie *Przecież alkohol etylowy, nikotyna zawarta w tytoniu, kofeina, powszechnie dostępne opioidowe leki przeciwbólowe, substancje zawarte w kawie, kakao, herbacie, czekoladzie, to również narkotyki! To wszystko substancje psychoaktywne, które indukują wpływ na OUN, a tym samym każda w jakimś stopniu wpływa na percepcję. Haczyk polega na tym, że według aktualnej definicji obowiązującej w naszym kraju, narkotykiem jest "każda nielegalna substancja psychoaktywa". A to co jest legalne, a co nie, ustalają niestety smutni panowie w garniturach. Alkohol był narkotykiem w czasach prohibicji. Konopie indyjskie (marihuana), liście krasnodrzewu pospolitego (kokaina), peyotl (meskalina), opium (morfina, kodeina) grzyby psylocybinowe (psylocybina, psylocyna), ropuchy Bufo (bufotenina), szałwia wieszcza, gałka muszkatołowa (mirystycyna), Ayahuasca... sama natura. I na koniec coś lol'owego: http://hyperreal.info/aresztowany_za_zamiar_polizania_ropuchy#axzz1cX4KLkSu
  9. Paroksetyna Biodostępność: przy podaniu doustnym w całości wchłania się z przewodu pokarmowego, ale podlega efektowi pierwszego przejścia w wątrobie; Tmax 4.9 (w czasie posiłku) to 6.4 hours (na czczo) Wiązanie z białkami osocza: 93–95% Metabolizm: wątrobowy Okres półtrwania: średnio 24 h (od 3–65 h) Wydalanie: 64% z moczem, 36% z żółcią Dawka maksymalna: 40-50mg Wenlafaksyna Biodostępność: 45% Okres półtrwania: ok. 5 godzin, główny aktywny metabolit O-demetylowenlafaksyna – 11 godzin, Wiązanie z białkami osocza i tkanek: 27% Metabolizm: wątroba Wydalanie: nerki Dawka maksymalna: 150mg
  10. http://www.drugbank.ca/drugs/DB00715 - tu na pewno znajdziesz tę informację Okres półtrwania: 24 h Wiązanie z białkami osocza i tkanek: 93–95% Metabolizm: wątrobowy Wydalanie: 64% z moczem, 36% z żółcią Biodostępność (wchłanialność): Completely absorbed from GI, but extensive first-pass metabolism in the liver; Tmax 4.9 (with meals) to 6.4 hours (fasting)
  11. Przejawia się to jedynie w ryzykownym używaniu czy nadużywaniu alkoholu i przygodnych kontaktach seksualnych czy czymś jeszcze? Ok, przyjmijmy, że Twoja matka jest współwinna zaistniałego stanu rzeczy, ale to w dalszym ciągu nie usprawiedliwia jej postępowania w stosunku do Ciebie. Poza tym trudno, żebyś po tym wszystkim wiedziała jak stworzyć stabilny związek partnerski, gdy jako DDD otrzymałaś same negatywne wzorce. - Aby zapisać się na prywatną psychoterapię nie potrzeba żadnego skierowania. - Aby zapisać się na psychoterapię w ramach kontraktu z NFZ potrzebujesz skierowanie od lekarza rodzinnego lub lekarza psychiatry. - Aby zapisać się na wizytę u lekarza psychiatry nie potrzebujesz skierowania od internisty.
  12. Zmieniłem nazwę tematu, bo mi się ze zwłokami kojarzył.
  13. Czyżby? Do nieumiejętności w wyrażaniu uczuć sama się najpierw przyznałaś, ale teraz już to wypierasz i negujesz: Ale co tam. Matka mnie katowała, napierdalała paskiem z byle powodu, naruszała moją godność i sferę intymność pastwiąc się nade mną, dzieciaki mnie obmacywały i napastowały wbrew mojej woli, kumpel mnie zgwałcił... co tam. To za mocne. Dziewczyno, gdyby ktokolwiek z zewnątrz o tym wiedział, to wierz mi, że Twoja matka już dawna siedziałaby za kratkami. Podobnież jak koleżka-gwałciciel. Powiedz mi, co według Ciebie musiałaby zrobić Twoja matka, aby nosiło to znamiona przemocy fizycznej czy psychicznej?
  14. Tylko czy podniesiony poprzez np. stosowanie SSRI poziom serotoniny nie wpływa pośrednio na obniżenie poziomu dopaminy?
  15. Angel26, Witaj na forum. Poczytaj o syndromie DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) oraz DDD (Dorosłe Dzieci rodzin Dysfunkcyjnych). Okres dzieciństwa i dorastania rzutuje na całe nasze późniejsze życie. W "prezencie" od rodziny otrzymałeś skrypt życiowy przegranego. Powinieneś zapisać się na psychoterapię pod tym kątem.
  16. Nie bardzo, bo to był taki mini zlot w formie integracyjnego piwa. Nie było jak i kiedy robić zdjęć.
  17. essprit, Dokładnie. Takie toksyczne osoby poszukują zainteresowania swoją osobą, poklasku, lubią być w centrum uwagi. Jak to dostaną to jest już po obiedzie. W myśl "jak dasz palec to...".
  18. Thazek, A wszystko po staremu Thaziu. Zwalczamy skutki (tzw. syndrom dnia wczorajszego) i opatrujemy rannych po ostatnim zlocie w trójmieście. -- 31 paź 2011, 10:24 -- Hej kornelia_lilia
  19. totoro, O jaaa, ale ja mam zapłon. Jak fiat 126p. Dopiero teraz zajrzałem do Twojego profilu i uświadomiłem sobie, że jesteś kobietą. Nick wydawał mi się taki bardziej męski. Ma coś wspólnego z tym japońskim anime o Totoro?
  20. Perfekcjonizm, pedantyzm, patologiczna dokładność... co nieco wiem na ten temat. Może Twoja mama jest po prostu stetryczała, zgrzędliwa, zgorzkniała? Trąci mi to nieco elementami osobowości anankastycznej i osobowości histrionicznej, ale nie jestem pewien. W każdym razie szkoda, że dostałaś po niej spuściznę w postaci agorafobii. Czy istnieje i rozważaliście taką opcję, aby zamieszkać bez matki? Matka uczęszcza na jakąś terapię? Zażywa leki psychotropowe?
  21. Poczucie krzywdy, poczucie winy, nieumiejętność wyrażania uczuć, zamknięcie się w sobie, introwersja, dysfunkcyjna rodzina, deficyt opieki rodzicielskiej, naruszanie granic seksualnych ze strony matki, molestowanie seksualne, gwałt... to są błahe problemy? Potrzebujesz pomocy psychologicznej i należy Ci się ona w kraju jak psu kiełbasa. tahela ma rację. Możesz zapisać się sesje psychoterapeutyczne w przychodni, która ma kontrakt z NFZ. Potrzebne Ci będzie skierowanie od lekarza rodzinnego albo lekarza psychiatry. Tak się zastanawiam... (...) według obowiązujących w psychiatrii kryteriów diagnostycznych podstawowym objawem X jest rozszczepienie pomiędzy myśleniem, zachowaniem, emocjami, sferą motywacyjną, ekspresją emocji, przejawiające się m.in. niedostosowaniu zachowania, emocji pacjenta do sytuacji i treści jego wypowiedzi
  22. Jestem nieco poza tematem. Czyli planujemy zlot na Sylwka (29 grudnia 2011 - 1 stycznia 2012 włącznie), tak? W jakim rejonie kraju mniej więcej? Pomorze? Hm. KeFaS też organizuje u siebie w Gdańsku podobno imprezę w Sylwestra... Em, no to ja... jeśli uzbieram kasę, jeśli ma pani się zgodzi i pojedzie ze mną, jeśli u KeFaSa nie wypali albo jeszcze lepiej - KeFaS pojedzie z nami, i trafi się jakiś profesjonalny kierowca, który nas zabierze z Trójmiasta do miejsca destynacji Zlotu... ...to wtedy nie widzę przeszkód. -- 31 paź 2011, 08:48 -- 1. samara22 2. Sabaidee 3. wiola173 4. bigfish 5. tahela 6. Ślicznotka (70%) 7. Skalamax 8. Przemek vel Niezdiagnozowany (nie ma ludzi zdrowych - są tylko chorzy i niezdiagnozowani /Mad) 9. Alienated 10. 2Proof 11. Minia 12. Mad_Scientist (?) 13. Lady_B (?) 14. KeFaS (?) [gdyby stawiał opór porwanie wchodzi w grę /Mad]
  23. Michuj, jak masz jakiś wybajerzony pakiet Internet Security to możesz zablokować to w zaporze sieciowej, możesz dodać wyjątek w przeglądarce i wprowadzić adres forum na czarną listę albo możesz to zrobić poprzez edycję windowsowskiego pliku HOSTS i dodając tam ręcznie adres nerwica.com Zwyczajowo ten plik jest w: C:\windows\system32\drivers\etc\ or %systemroot%\system32\drivers\etc\
×