Skocz do zawartości
Nerwica.com

maiev

Użytkownik
  • Postów

    1 417
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maiev

  1. jeśli chodzi o mnie to 21 raczej odpada (raczej bo plany sie czasem tak szybko zmieniają). A 28? To tak daleko że nie wiem - ale chyba pasuje - tyle że ja jestem kłopotliwy "zawodnik", bo zawsze problem stanowi ten dojazd Ale się zobaczy.
  2. mam to samo to znaczy tak mi się wydawało że mi się wzrok pogarsza - ludzi na ulicy nie poznaję. po badaniach się okazało że wadę mam taką jak 3 lata temu - a widzę znaczenie gorzej. Podobno o ma "podłoże psychosomatyczne" czyli "kochana nerwica" Może u ciebie jest to samo. W taki dzień jak dziś to cieszę się że nie muszę iść do pracy, że mieszkam na wsi i mam przed domem całe stada drzew i ogólnie że nie muszę wychodzić na ten skwar. smutna48 - no to czekamy na Twój powrót do cywilizacji ja też ale niestety za daleko - padłabym po drodze mam nadzieję że szybko odzyskasz autko.
  3. bethi - no to nieładnie Cię urządzili, ale spróbuj się nie przejmować. i tak nie masz na to wpływu - niestety. Mam nadzieję że dziś już masz lepszy humorek. Właśnie wróciłam od fryzjera - hmmm - z moja durną grzywką nic za bardzo zrobić nie można. trzeba poczekać aż odrośnie. Cudnie! cierpliwość nie jest moją najmocniejszą stroną Nawet się nie wkurzam, bo co mi z tego? A tak w ogóle to wreszcie jest ładna pogoda - i dużo słońca. Od razu lepiej.
  4. maiev

    Życzenia urodzinowe

    Wszystkiego najlepszego Ashley!.
  5. u mnie to normalka - szczególnie jak wieje strasznie (nie wiedzieć czemu ) kompletnie nie mogę sobie znaleźć zajęcia ani miejsca i tak się błąkam. czymś sie zajmę, po chwili rzucam. heh Nie lubię tego. No i jak na cos czekam - to też jak ten skazaniec. W tę i z powrotem. :)
  6. maiev

    Doenergetyzować się

    jak kiesyś poczytałam jak Piotrek zachwalał to tez sobie kupiłam i...nie dziwię się ze tak polecał I nawet nie jest ohydna w smaku - limonkowa. Toteż polecam ją również
  7. maiev

    Depresja objawy

    Na temat psychologa to się wypowiadać nie będę, bo to jeszcze przede mną. Byłam tylko u psychiatry. Nie wiem czy trzeba dojrzeć...może. ja poszłam bo wiedziałam że tak jak jest dalej nie może być, bo już dłużej nie wytrzymam. Nie byłąam przekonana o tym czy mi to pomoże czy nie. Po prostu musiałam zaryzykować, nawet jeśli miałoby być gorzej - po to żeby coś się zmieniło, ruszyło z miejsca. Ciesze się że się nie rozczarowałam. Poszłam też chyba dlatego że nie mogłam liczyć na to że ktoś z mojego otoczenia będzie potrafił pomóc. Myślę że warto spróbować. Bo cóż moze się stać - najwyżej spełnią się Twoje obawy że nie warto gadać do kogoś komu płacą za słuchanie - ale chyba nie będzie tak źle. Mówię ci to ja - mistrzyni czarnowidztwa. Odwiedź temat o psychoterapii -tam ludzie dużo pisali o tym jak się to odbywa i jak to wygląda i jak to jest z tymi psychologami.
  8. maiev

    Depresja objawy

    Piszesz że chcesz iść do specjalisty - więc idź - przełam się. przecież to nic strasznego. Spróbuj - moze jednak okaże się że nie jest tak jak myślisz - moze trafisz na kogoś kto jednak spróbuje Cię zrozumieć i Ci pomoże. W zasadzie to kiedyś myślałam tak jak Ty: po co iść do kogoś kto z kamienną twarzą będzie słuchał mojego marudzenia a tak naprawdę i tak ma gdzieś to co się ze mną dzieje. Ale poszłam, bo tak jak Ty chciałam sobie pomóc. I nie było źle. Poczytaj tu na forum ilu ludziom pomogła pomoc psychologa czy psychiatry - jest ich mnóstwo. Trzeba spróbować - jeśli tego chcesz oczywiście. I nie jesteś skrzywiona . Trzymaj się!
  9. maiev

    Przytulanki w offtopie.

    gusia - no! A nie mówiłam Fajnie że wróciła ta Twoja włóczęga. Jak już tu jestem to przytulam
  10. vampirek82 - wow - gratuluję!! Musiałaś być naprawdę na siebie wkurzona że się tak zawzięłaś. Fajnie że się udało to będziesz zdrowsza
  11. no i masz rację - nie rób. Ja to jeszcze żadnego nie zrobiłam - po co się dołować . MaRiAnEk - trzymam kciuki. Ale Cię urządzili. mam to samo. i nawet nie wiem czemu tak jest. Za 2 tygodnie mam jechać na weekend (taki dłuższy) w góry - (te najbliższe) i powinnam się cieszyć a jak sobie tak pomyślę to ..nie wiem jak to będzie. Ale co tam...to jeszcze kawał czasu. :) Anuśka7 - niezłe to. Żebym jeszcze bya w stanie sobie takie coś wmówić. ehh Byłoby pięknie :)
  12. A ja odpadam i w ten i w następny najprawdopodobniej też. Ale chyba się tak nie uda żeby znaleźć termin odpowiedni dla wszystkich. Zresztą nie wiem....
  13. maiev

    Przytulanki w offtopie.

    przytulam mocno gusię i resztę gusiu - moze jeszcze wróci ten kotek marnotrawny. Mojego kiedyś ze 3 dni nie było - i znalazł się. Siedział na drzewie i darł się przeokrutnie. Ale się znalazł. I też tylko ja się przejęłam tym zaginięciem.
  14. maiev

    Hello!

    Witaj malenka_125!! to troszkę sobie posiedzisz
  15. chciałabym powiedzieć że nie, ale niestety Ewik 22 - 30 lipca to jeszcze daleko ale już Ci życzę udanego wypoczynku i dobrej zabawy :)
  16. no własnie mam ten sam problem - musiałabym gdzieś wyjść ale mi się nie chce Tygryska - kujonko - gratuluję!!! No i miłego zasłużonego odpoczynku
  17. A ja lecę na spotkanie z koleżanką- nie możemy się umówić od tygodni. Z tego wszystkiego sama dziś ją namówiłam na spotkanie i idziemy. Weekend pełen wrażeń. heh A potem się zapiszę do AA - naprawdę .... darek - Piotrek ma racje. Ty musisz jej się choć troszkę postawić. Przecież to twoje życie. Kiedys jej się znudzą w końcu te krzyki i awantury. Chyba Cię z domu nie wyrzucą jak raz się postawisz i wyjdziesz gdzieś co?
  18. No takim to dobrze . Ja żeby skorzystać z obiadu muszę go sobie najpierw przygotować. Nici z lenistwa.
  19. vampirek to jednak odnaleźliście samochód uff za to my do swojego szliśmy jakąś strasznie okrężną drogą
  20. Nie przegapiłaś. wszystko jest napisane wyżej. Jeszcze zdążysz. A tak ogólnie to ja za 15 minut wyjeżdżam więc mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze i nikomu nie przyjdzie do głowy odwoływanie spotkania , bo wtedy to nie wiem co zrobię.
  21. Mnie też sie wydaje że wiem co trzeba. Mam nadzieję że nie stchórzę. :)
  22. No - mam nadzieję że to spotkanie dalej aktualne, bo mnie się udało wymixować z imprezki rodzinnej i wszystko jest na dobrej drodze. Jeszcze tylko drobne problemy techniczne i transportowe, i ...już.
  23. hehe czasem też mam na to ochotę :) Pomóc ci? banalne ale prawdziwe: "nigdy nie mów nigdy". Nie przejmuj się tak bardzo tym co się stało - kiedyś się z tego pośmiejesz. Ja też nie wiem czy kiedykolwiek się zdecyduję na prawo jazdy. Zmienianie biegów to dla mnie katorga. A przy wyjeżdżaniu tyłem nigdy nie wiem w którą stronę kręcić kierownicą. Tępa jestem - nawet nie zaczynam kursu bo mi by wstyd było przed tym instruktorem. Ogólnie ten cały kurs to mnie przeraża. A tak w ogóle to jak nie przestanie wiać, to naprawdę kogoś pogryzę albo coś. Taka pogoda mnie dobija.
  24. no akurat calkiem w przeciwnym kierunku - na Opole :) ale nic to - może jeszcze coś się da zrobić - jeszcze jest troszkę czasu :)
  25. można ale ja mam do wrocławia kawałek drogi - dlatego to nie takie proste
×