-
Postów
2 857 -
Dołączył
Treść opublikowana przez _asia_
-
Witajcie Kochani. Musiałam odpocząć od forum i w ogóle od wszystkiego wokół. Dziękuję, że o mnie pamiętacie i przepraszam, jeśli się martwiliście. Mam teraz ciężki okres w życiu. Co do terapeutki to zawiodłam się na niej, rozczarowałam, że nie mogę na nią liczyć, przepraszam, że nie będę pisać już dokładnie o co chodzi, ale nie mam już na to siły, nie chcę o tym myśleć, wracać do tego. Nic mi się nie układa. Mam wrażenie, że jadę z terapeutką po zupełnie dwóch różnych torach i nie wiem naprawdę czy dalsza terapia ma jakikolwiek sens, mój związek z P. się sypie, prawie się do mnie nie odzywa, czuję się fizycznie fatalnie, bo zwiększyłam dawkę vilcacory i wygląda na to, że herxuję (reakcja przy leczeniu boreliozy), momentami nie wiem w ogóle co się ze mną dzieje, znalazłam zioła w sklepie internetowym z dobrego źródła w USA, ale nie mogę ich kupić, bo nie mam karty kredytowej, ciężko mi wszystko ogarnąć i w ogóle jest ŹLE. Trzymajcie się ciepło. Nawet jak się nie odzywam to o Was pamiętam.
-
ja swojej terapeutki od dzisiaj szczerze NIENAWIDZĘ.
-
linka, ale czy ja gdzieś napisałam, że muszą odstawić gluten, żeby poczuć się lepiej? napisałam, że zrobiłabym na ich miejscu taki eksperyment. bo bardzo często tak się zdarza, że gluten i laktoza wywołują IBS oraz objawy go przypominające. w sumie to już właściwie nie będę doradzać na tym forum w sprawach odżywiania, medycyny niekonwencjonalnej itd., bo nie ma to sensu. ludzie i tak wolą prawie wszystko zwalać na nerwicę. cóż, ich sprawa... mnie przez ćwierć wieku wmawiano nerwicę, gdyby nie mój upór to w życiu nie dowiedziałabym się, że mam drożdżycę, boreliozę i inne świństwa. nasze ciało daje nam znaki - niedoborów, zaatakowania przez jakieś patogeny, przeładowania toksynami. tylko my go niestety często nie słuchamy. przykre to.
-
linka, zdziwiłabyś się jak bardzo nietolerancja glutenu może wpływać na samopoczucie psychiczne, stan emocjonalny itd. i nie życzę przekonania się o tym.
-
kasiątko, Kasiu, bardzo Ci polecam kaszę jaglaną, jest bardzo lekkostrawna (tylko najpierw trzeba ją kilka minut uprażyć w suchym garnku na wolnym ogniu, zalać wrzącą wodą, zlać ją i dopiero na następnej gotować - to ściąga niezdrową wilogć) i przeciwzapalna, polecana przy wszelkich dolegliwościach, infekcjach, jest nazywana królową kasz. Ryż możesz jeść, ale najlepiej brązowy, bo biały oczyszczony wcale nie jest dobry na jelita, choć wydaje się być lekkostrawny.
-
Wkurza mnie, że nie mogę wysłać PW do lakudy_reaktywacji Więc tu napiszę. No więc byłam wczoraj u tego lekarza od b. Powiedział, że mogę mieć ją faktycznie wrodzoną, że czeka mnie kilkunastomiesięczne leczenie kombinacjami antybiotyków wg ILADS, uświadomił, że jest to wyniszczające i... się trochę załamałam. :/ Dostałam zalecenia dodatkowe co trzeba zażywać jeszcze przy boreliozie i jej leczeniu: probiotyki, witaminy z grupy B, omega3, sok z Noni, witamina C, A, E, D, magnez. Trzeba przy leczeniu antybiotykami co miesiąc monitorować stan organizmu przez badania krwi (zwłaszcza morfologię, ALAT, ASPAT, kreatyninę). Kazał zrobić badania na babeszjozę i bartonellę, które najczęściej występują wraz z boreliozą. Pokazałam mu wyniki przeciwciał na mycoplasmę pneumoniae – zakażenie przewlekłe. Normalnie jestem podłamana. Na razie wciąż nie decyduję się na tą antybiotykoterapię, bo po prostu jakiś głos wewnętrzny mi mówi, że to byłby w moim przypadku największy błąd i że to mi zrobi jeszcze większą krzywdę, chcę choć raz posłuchać siebie, spróbuję z ziołami Buhnera, które wg niego też ponoć są skuteczne, tylko nie tak łatwo jest sprowadzić ze Stanów, mi się wciąż nie udało. :/ Zamierzam kupić książkę Buhnera o leczeniu boreliozy. Tak w ogóle to chyba zapiszę się do stowarzyszenia chorych na boreliozę. Póki co łykam chociaż Vilcacorę w papsułkach dostępną w Polsce, która jest jednym z podstawowych ziół w protokole B. Ten lekarz dał mi na płycie fajne artykuły o boreliozie, m. in. o boreliozie w psychiatrii, jeśli chcesz to mogę Ci przesłać na maila. A Ty jak się trzymasz na tych antybiotykach?
-
lakuda_reaktywacja, napiszę. nie piję ani kropli, alkohol zaostrza objawy boreliozy. a dieta ma być wzmacniająca organizm, i koniecznie przeciwgrzybicza jeśli bierzesz antybiotyki.
-
ha ha, ale pytanie, uwiebiam! oczywiście żartuję. jakie orzechy lubisz najbardziej?
-
O 17.50 mam wizytę u lekarza znającego się dobrze na przewlekłej boreliozie, bo sam na nią choruje od 1995 r. ... Ale udało mu się pokonać SM, którą ta bakteria u niego spowodowała... Denerwuję się.
-
energetycznie : [videoyoutube=pdQ8P0G3jmQ][/videoyoutube]
-
wiecie co, Kochani? mnie się zdaje, że częściowo tak źle wpływa na nas ta pogoda - ocieplenie i bardzo wysokie ciśnienie. ja też się czuję jednocześnie i bardzo zmęczona, i strasznie pobudzona, otępiała i jakby naćpana, moja koleżanka to samo, moja ciocia, jej mama itd. ... bardzo wiele osób dziś świruje.
-
agi114, to nie musi być aż tak monotonne ja jem obecnie kaszę jaglaną 4 razy dziennie na różne sposoby - z przeróżnymi warzywami (a wybór jest duży - gotowane: por, seler, korzeń pietruszki, groch, fasola, kalarepa, brukselka, brokuł i inne, z ogórkiem kiszonym, kapustą kiszoną albo z surówkami, najczęściej z surowej kapusty, kalarepy, marchwi itd.), z jajkiem, czasem z mięsem lub rybą, z sezamem, różnymi orzechami, pestkami dyni, słonecznika, ziarnami siemienia lnianego, można na słodko z rodzynkami, jabłkiem, suszonymi owocami... Itp. itd. ... Wafle ryżowe nie są tuczące.
-
może Cię zdziwię, Agnieszko, ale nie jest jakąś super hiper wyjątkową pięknością. jednak coś w sobie ma, coś, co mnie hipnotyzuje, gdy ją widzę, przyciąga, magnetyzuje. co do wyglądu zewnętrznego to jest niska, raczej drobna, ma delikatne rysy twarzy, w ogóle cała wydaje się być delikatna, krótkie włoski, jest po 30tce, bardzo naturalna, ubrana przeważnie bardzo na luzie. -- 26 lut 2011, 06:28 -- To musi być bardzo nieprzyjemna rocznica... Ja jednak wierzę (mimo że nie jestem jakaś bardzo religijna), że zmarli gdzieś tam są. I gdzieś tam wiedzą, co czujemy i chcą, żebyśmy czuli się spokojni i szczęśliwi. dokładnie... ja także wierzę, że zmarli gdzieś tam są... że może są nad nami, i się nami opiekują...
-
jem śniadanie i staram się zebrać do nauki, bo przez cały dzień nie będę miała na to czasu, a w poniedziałek zaległe zaliczenie
-
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
_asia_ odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
powtarzam się, ale: TAK, POWINNAŚ Kasiu, tym bardziej, że pamiętasz kleszcza. Robisz przeróżne badania, tocznie, twardziny i inne, a nie robisz w Twoim przypadku jednego z podstawowych, to mnie dziwi. -
Tak, ciemne pieczywo jest dużo zdrowsze ale w nim również jest gluten.
-
no, żółwik, Agnieszko, widzę, że zgrywamy się pogodowo.
-
Krzysiu, miód, jeśli naturalny a nie jakiś tam sztuczny, jest jak najbardziej ok. Spróbuj zastąpić słodycze suszonymi owocami - rodzynki, morele, śliwki. Nie jadam żadnego chleba ani bułek. Kto ma problem z jelitem drażliwym zdecydowanie namawiam na eksperyment odstawienia glutenu w jakiejkowiek postaci, gdyż gluten bardzo podrażnia jelita!!! I nie trzeba mieć celiakii, by nie tolerować glutenu. Zamiast tego polecam kaszę jaglaną i gryczaną, ewentualnie wafle ryżowe. Mam grupę Arh+. Stosuję dietę przede wszystkim przeciwgrzybiczą. A poza tym okrojoną wersję diety wg pięciu przemian.
-
Krzysiu, ja się czuję koszmarnie zawsze, gdy jest wyż, słońce, sucho, kiedy zmienia się pogoda, przed wszelkimi opadami, natomiast o wiele lepiej przy stabilnej łagodnej wilgotnej niżowej pogodzie, gdy jest pochmurno, kiedy już w końcu pada itd. To prawda, chodzę wcześnie spać, w tym tygodniu wyjątkowo źle się czułam, więc spałam już przed 21ą. Zaraz też się kładę spać. Moja lekarka kazała mi zasypiać do zmiany czasu o 20.30.
-
Witaj . Oczywiście możemy Ci tu dać jakieś wskazówki (przede wszystkim odstawienie fast foodów, produktów przetworzonych, słodyczy, wprowadzenie do jadłospisu co najmniej 2 posiłków gotowanych, węglowodanów złożonych typu kasze, przy jelicie drażliwym zrobiłabym na Twoim miejscu mały eksperyment i spróbowała odstawić wszystkie produkty zawierające gluten oraz mleko i nabiał - gdyż bardzo często ich nietolerancja powoduje sensjacje jelitowe), ale z tego, co piszesz, to naprawdę potrzebujesz dobrze i dokładnie ułożonej diety, grafika, i to przez porządnego dietetyka. Moim skromnym zdaniem Twoje dolegliwości wiążą się zdecydowanie ze złymi nawykami żywieniowymi. Tak więc ja bym jak najszybciej udała się do dobrego dietetyka.
-
Moze nie koniecznie w takiej formie, ale... brzmi znajomo. oj brzmi znajomo, brzmi...
-
Dzięki Agnieszko, od kilku dni mam ochotę roztrzaskać sobie ten mój łeb, bo już nie wytrzymuję. Kiedy w końcu zmieni się pogoda... Pinkii, Madziu, dzielna kobieta z Ciebie, dasz radę!!! A co to za operacja jeśli mogę zapytać?
-
dziś nic
-
dokładnie, normalnie HELP!!!
-
mam niezłą motywację do zaprzestania okaleczania się - krew mi potem nie chce długo przestać lecieć. to mi daje do myślenia co do moich wyników morfologii, boję się, że mój niedobór płytek krwi się pogłębia, bo mam coraz większe problemy z krzepliwością krwi. szlag by to wszystko trafił, najchętniej wystrzeliłabym się w kosmos. -- 25 lut 2011, 14:12 -- Krzysiu, popytaj w księgarniach, poszperaj w bibliotekach, są serie różnych opowieści specjalnie dla początkujących, z łatwym słownictwem, krótkich itd.