-
Postów
8 508 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
"Wyświadczaj jedną przysługę dziennie. Sięgnij po telefon i zadzwoń do kogoś, by mu powiedzieć, ile dla Ciebie znaczy. Dziel się tym, co masz. Podnieś śmieci, które widzisz na ziemi. Interweniuj kiedy ktoś jest nękany. Interweniuj nawet gdy się boisz, nawet jeśli możesz zostać zraniony. Mów prawdę, spełniaj obietnice i dotrzymuj słowa. Podaj rękę komuś, kto upadł" (c) Ryan Holiday
-
"Jedyną rzeczą konieczną do triumfu zła jest to, aby dobrzy ludzie nic nie robili. Nie bądź osobą, która nic nie robi. Nie masz nic do stracenia. Jeśli będziesz dawać przykład, wielu innych pójdzie za tobą. Ludzie potrzebują lidera. Możesz nim być" (c) Jonas Salzgeber
-
A nie byliście już pogubieni wcześniej?
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
shadow_no odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Jeśli moderacja spała to nie mogło to być nasze forum Ale był tu kolega, któremu się kiedyś śniło, że wiózł nasze forum na skuterze i nawet mu spadło -
Ale ja nie robię tego dla innych czy dla poklasku. Po prostu samorealizacja daje mi poczucie że raz: mam do czego dążyć, dwa: mam nad czym pracować, trzy: dzięki zasobom które przy okazji mogę zdobyć jestem w stanie pomóc też innym i cztery - chyba najważniejsze: nawet mi nie przychodzi do głowy że mógłbym się nazrec wenli jeśli wiem że mam po co wstawać na drugi dzień To jest możliwe. Ludzie są jednocześnie bardzo od siebie różnią ale też są pewne typy zachowań i motywacji bardzo podobne. Aż tak wyjątkowi nie jesteśmy. Ale jedno z drugim się nie wyklucza. Wg mnie praca nad samym sobą to najważniejsze żeby właśnie moc później coś zdobywać i dawać. Ciężko pomoc innym jeśli samemu jest się rozjebanym. I nie mówię tylko o materialnej pomocy ale o zwykłym wsparciu. Znam osoby, które są bardzo dobrymi ludźmi i udzielają się np. w wolontariacie a sami ledwo wiążą koniec z końcem. Ale wewnętrznie są bardzo rozwiniętymi i świadomymi ludźmi. A ciężko taki stan osiągnąć bez pracy nad sobą i właśnie samorozwoju. Niektórzy mają to fabrycznie ale część ludzi musi/powinna nad tym pracować
-
Ale w życiu ciągle coś nie wychodzi. Nawet tym co wydaje się, że mają fajne i poukładane życie. To czasem wcześniej przeżywali piekło. Albo ci co mają teraz dużo to wcześniej ciągle coś tracili a mimo to szli dalej. Taki plan B z góry działa destrukcyjnie i torpedująco imho. Wenla bardziej na śmietnik nadaje się niż do brzuszka. "Oczekuj najlepszego, przygotuj się na najgorsze"
-
Głodny słodkości a wszystkie już zeżarłem
-
@selenaciowy @Grouchy ale czekajcie, bo gubi mi się tu co jest przyczyną a co skutkiem. W sensie wg Was przyczyną tego, że jesteście w kiepskim nastroju jest to, że presja i oczekiwania społeczeństwa są zbyt wysokie i tu nie pasujecie? Bo ja to widzę tak, że przyczyną takiego stanu właśnie jest marazm i brak widocznego celu. Innymi słowy - nawet jeśli warunki i społeczeństwo byłoby takie jak chcecie to i tak coś by nie zagrało i przeszkadzało. Przepraszam że piszę tak wprost, ale mam wrażenie, że problem nie jest na zewnątrz. Też nie lubię ciągłego gadania o tym jak ważna jest praca nad sobą no ale... jest. A samorozwój ma wiele postaci
-
Hmmmm W sumie ciekawe spostrzeżenie. Jako nałogowiec na wielu płaszczyznach ja ciągle mam jakieś cele i wypruwam se flaki, żeby je realizować. I szczerze nie rozumiem jak można celów nie mieć. Bez celów życie wydaje się kompletnie pozbawione sensu. Nawet w rozważaniach o tym czy Bóg istnieje czy nie i co jest po śmierci zastanawiam się jaki jest w takim razie cel istnienia i naszego doczesnego życia. Życie dla wegetacji wydaje mi się koszmarem którego nie umiałbym zaakceptować
-
Boisz się cytryny w herbacie a wenlafaksyne jesz chochlą
-
Ale że co na przykład? Ja to się tak umęczyłem dziś w nocy, masakra. Znowu mi się śniło, że piłem. I to tak popiłem, że śnił mi się ten kac i złe samopoczucie. Odrealnienie i potworne lęki. To jest niesamowite, że we śnie może to wszystko być tak realne, że dopiero gdy się budzisz to czujesz ulge taką, że o ja pierdole. Huh Ale utwierdzam się tylko w przekonaniu, żeby nie tykać alkoholu nawet jeśli często o nim myślę
-
Ale to takich mitów w domu jak widzisz sporo jest. Każdy się z takimi mitami spotyka jak sama zauważyłaś bo jednak każdy ma swój "chłopski rozum". Ale czasem jednak coś co wydaje się sprzeczne z rozsądkiem jest prawdą. A w przypadku ostrych potraw to akurat mój chłopski rozum podpowiada, że jeśli byłoby to złe to większość świata by sobie robiła krzywdę. Na krowie mleko to chyba też można nabyć taką alergie jak się go długo nie je. Kiedyś coś tak czytałem i u mnie chyba tak jest właśnie. Że przez to, że ja zacząłem unikać nabiału od krowy to teraz jak coś zjem to jest jak wyżej. Tak ogólnie to czasem myślę, że najlepiej to jeść mało albo robić sobie posty.
-
Ja jeszcze słyszałem, że nie wolno jeść szynki/wędliny i kłaść na nią pomidora xd ale nie zagłebiałem się w to więc tylko tak mi się przypomniało. Ale odniosę się do: Ja zdecydowanie widzę, że mleko mi nie służy. Przede wszystkim po wypiciu mam na drugi dzień... pryszcze. I to bez względu czy z laktozą czy bez. Po drugie czuje, że w jelitach nie jest wtedy najlepiej (mówiąc dosadnie - pierdze jak zły) Tu nie widzę żeby siostra nie miała racji. Przecież w kulturach np. azjatyckich wszystko się je na ostro. I dzieci też się rodzą i są karmione mlekiem matki. Generalnie ostre jedzenie wg. mnie jest zdrowe. Jedynie osoby, które nie są do niego przyzwyczajone raczej nie powinny się porywać na hardkorowe odmiany papryczek itp. Ale tu bardziej chodzi o tolerancje a nie to, że jak rozumiem wg Ciebie kapsaicyna może szkodzić. Kiedyś gdy rozmawiałem z lekarzem (hepatologiem) w sprawie osoby z marskością też zagadałem o ten temat. Czy trzeba uważać na ostre jedzenie i powiedział mi właśnie to co wyżej. Że w azji przecież ludzie też chorują na różne choroby w tym marskość a ich potrawy mają moc
-
Dlatego musimy go tu trzymać, żeby nie uciekł i nie naskarżył komuś dorosłemu
-
@Melodiaa śmiechłem bardziej niż powinienem @Grouchy Ty masz zakaz opuszczania tego miejsca nawet na chwile, więc nawet w żartach tak nie mów
-
"Żyjemy w środowisku odroczonej gratyfikacji - możemy pracować latami zanim nasze działania przyniosą oczekiwane skutki" (c) James Clear
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
shadow_no odpowiedział(a) na temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Stara i ślepa -
Ale lubie jak ktoś ma takie nietypowe zajawki. Dobra robota!
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
shadow_no odpowiedział(a) na temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Przecież widać dobrze, że ten po prawej leży a po lewej siedzi i myśli -
Pomaga podobno na uczucie głodu. Trochę imituje, że coś tam jednak przeżuwa. O te gumy to ciągle pytały
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
shadow_no odpowiedział(a) na temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
To było czymś innym. Tam tych pędzli od cholery jest co chwile zmieniałem na inny i bawiłem się przede wszystkim opacity żeby robić "przezroczystość". A tu na 100% czorny