-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
@Krejzi1 królową multitaskingu to nie jesteś hahah Wracając jednak do tematu - @Heledore a Ty na tej pasji zarabiałas? Czy 100% 4fun
-
To co, wyzwanie? Ja coś zagram dla Ciebie a Ty spersonalizuj coś dla mnie hahah zaproponuj mi jakąś piosenkę z fajnym basem
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
shadow_no odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Mój komentarz z perspektywy faceta do powyższego cytatu: nie szukajcie lasek przez internet -
Czyli jedyna okazja to usłyszeć na żywo, ojoj To pewnie piosenka Sanah
-
Śpiewasz tam o wrażliwych danych osobowych? Xd
-
@Krejzi1 @Heledore a macie gdzieś nagrane te Wasze wyczyny muzyczne? Chętnie bym przesłuchał. Ja swoich jeszcze publicznie nie udostępnialem ale mogę na priva parę nagrań wysłać
-
Żebyście tylko choroby psychicznej nie dostali xd chociaż już jednego z taką chorobą tu przypadkiem sciagneliscie xd ale tu takich chyba nie wyleczymy To czego się tu nauczycie to że na pamięć może się przydać witamina D I Omega xdd
-
@Elciaa @Krejzi1 @lamma forum nerwica.com było dawniej zupełnie niezależne. Tworzyliśmy je od 2005 a w 2011 sprzedałem je do innej firmy. I później przechodziło jeszcze do różnych innych firm aż finalnie trafiło do wp. My jako admin/mod nie mamy nic wspólnego z kafeteria. Tu byliśmy jako twórcy i użytkownicy. Nie mamy etatu w WP. To tak w skrócie tys historyczny:p
-
Nie słychać jej prawie wcale bo na słuchawkach tylko gram. Więc jedynie brzdąknięcia głuche są. Często po nocach też gram i jak testowałem to nawet w drugim pokoju niewiele było słychać więc przez ścianę raczej tym bardziej. Nigdy sąsiedzi się nie skarżyli
-
Tak ale to nie że z obawy przed zadławieniem tylko czasem nerwicowo jak mam derealke to mam jednocześnie jakby paraliż gardła i nie czuje tam też nic i to przeraża wtedy. Dlatego nie zawsze mogę coś zjeść na wyjściu o ile się "nie uziemie" odpowiednio
-
Dlatego siadamy i oglądamy i podziwiamy: https://www.youtube.com/watch?v=09839DpTctU Mistrze... I ten basssssssss, aaaaaaa. Trudne to bardzooooo i mam cel by to zagrać kiedyś. A co do śpiewu to ja fabrycznie strasznie fałszuje nawet słysząc to nie umiem poprawić. Więc tylko pod prysznicem albo w samochodzie xd a bas wybrałem ze względu na to, że perkusja za głośna i ciężko cwiczyć ale pierwszym wyborem byłaby perka
-
Obojetnie na czym gdy się uczysz grać to już wyrabiasz sobie pewne nawyki związane z trzymaniem tempa, wytężasz słuch i stajesz się coraz lepsza. Myślę, że każdy instrument jest dobry jeśli tylko się go używa. Chociaż sam zazdroszczę trochę np. @Heledore która na swojej altówce gra od maleńkości ^^
-
Wiesz, że mamy tu paru muzyków? Sam też od niedawna gram na basie. Nigdy nie jest za późno ^^ a ile frajdy. Ogólnie to już można by cały zespół założyć
-
@poszkodowany a jakie masz pytanie? Jeśli zapytałeś na innym forum, które na dodatek nie działa to skąd mamy wiedzieć co tam było
-
To nie jest dawka terapeutyczna na ostre stany lękowe. 10mg to się sprawdza na podtrzymywanie jak już jesteś ustabilizowany a i tak nie zawsze. Od 20mg możesz jakiś efekt w miare znaczący zobaczyć a jeszcze są możliwe wyższe. Wg mnie tu był błąd. A jeszcze dodam, że paroksetyna dosyć długo się wkręca i wtedy ona faktycznie daje objawy jakby odwrotne do zamierzonych czyli pogarsza te stany na które je bierzesz i u mnie czasem to trwało 3-4 tygodnie. Ale to lekarz jest lekarzem. Ja bym zasugerował mu powrót i kolejną szansę paro
-
@nerwusek2 paroksetyna nie dała rady? Hmmmm. A do jakiej dawki doszedłeś? U mnie tylko ona obecnie działa. Pregi nie miałem okazji testować bo jakoś "w moich czasach" nie była aż tak popularna. A na paro jestem od wieeeelu lat i to jedyne co pomogło gdy wszystko inne zawiodło. A SNRI i wenlafaksynę wspominam najgorzej. Wręcz uważam, że ona mi szkodziła. Szczególnie gdy próbowałem z niej zejść to było fatalnie. Czyli reasumując tak jak zawsze - każdy indywidualnie reaguje na dany lek. Sertralina np. kiedyś mi też pomagała a później gdy do niej wracałem to już nie było efektu
-
Pamiętajcie, że jeśli mowa o forum i pw to tam również jest możliwość zgłaszania wiadomości do nas. Wtedy kopia takiej wiadomości nam się pojawia w raportach i możemy zareagować.
-
Uczucie i związek to warunek konieczny z Twojej perspektywy?
-
Tak, jak to zrozumiałem. Ale wcześniej gdzies napisałeś, że jednocześnie się czujesz jakby odmienny od reszty. I myślę że to może jednak powodować jakiś dyskomfort więc może warto coś z tym zrobić. Ale to sam wiesz najlepiej. Ja się tak dopytywałem, bo mnie to zaciekawiło. Nie umiem sobie tego sam wyobrazić. Tak jak inni z kolei nie mogą sobie wyobrazić moich derealizacji
-
To tak z czystej ciekawości pakiet hormonalny męski bym sobie zrobił. Ani to drogie ani bolesne a coś tam można się dowiedzieć No a nie łączysz tego że ten jeden kontakt nie był najciekawszy z tym, że... Nie każdy seks jest po prostu udany? I to jeszcze na dodatek pierwszy. Myślę że parę osób może się zgodzić z tym że nie 100% zbliżeń było udanych. A na dodatek albo czegoś nie zauważyłem albo... Ty nie próbowałeś jeszcze z kobietą
-
No to jedno o co chce zapytać to taka oczywista rzecz czy badałes poziom teścia? I czy wykluczyłes też potencjalne biologiczne podłoże że tak masz? Bo ten hormon jednak gdy jest nisko to potrafi narozrabiac. No a druga to czy jednak próbowałeś chociaż dla własnego sprawdzenia "czy na pewno nic nie czuję" jednak spróbować z kimś tej sztuki. Bo dla przykładu: ja wiem, że jestem 100% hetero. Nie mam potrzeby próbowania z kimś innym niż kobieta. Ty masz tak trochę niejednoznaczne że w sumie to może chłopak może dziewczyna ale w sumie to nie próbowałeś bo niby nie potrzebujesz ale jednak coś się to co jakiś czas przewija. Może jednak by warto było się upewnić?
-
A odbierasz to jako coś normalnego i jest Ci z tym ok czy jednak to powoduje jakąś frustrację? Chodzi mi o to że te popędy są tak mocno przygaszone. No bo jeśli po prostu nie znasz tych wszystkich uczuć i "fabrycznie" masz tam to wyłączone to chyba tematu zbytnio nie ma. Gorzej jeśli jednak przed tą blokadą coś próbuje się odzywać. Ale klub to jest wbrew pozorom słabe miejsce dla osób które mają jakiś defekt związany z relacjami międzyludzkimi. Tam raczej głównie dobrze czują się ambi/ekstrawertycy i to najczęściej jeszcze gdy są pod wpływem. Moje klubowe znajomości (a było ich trochę) w jakichś 90% urywały się już drugiego dnia. To jest super miejsce żeby się zrelaksować, odmóżdżyc, potańczyć, popić, posłuchać muzyki i poprzebywac z ludźmi. Ale naprawiać swoje defekty społeczne to hmmm chyba lepiej w nieco mniej dynamicznych miejscach. W ogóle jakos dużo pytań bym miał bo mnie to zaciekawiło ale chyba bym granicę przekroczył