Skocz do zawartości
Nerwica.com

atrucha

Legenda Forum
  • Postów

    1 804
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez atrucha

  1. atrucha

    Jakie lubicie kolory ?

    Niebieski..we wszystkich odcieniach.
  2. atrucha

    Pusto.

    Podły ten świat..
  3. Po pierwsze - nie krzycz na mnie.. Po drugie - mówię o działaniu Efectinu.. Po trzecie - już mi się nie chce o tym gadać. Każdy z nas ma prawo do własnego zdania. Uszanujmy to
  4. Dla mnie to oczywiste. Nigdy nie odstawiałam leku nagle.. Nie chodzi mi o same efekty odstawienne. Je można przeżyć jakoś.. Chodzi o nawroty choroby.. Pisałam już wiele razy na forum o odstawianiu. Nie chce się powtarzać.
  5. Zakład..? Zgadzam się z tym,że każdy organizm jest inny etc.. Wiele razy pisałam o tym..ale nie zmienia to faktu,że po odstawieniu Efectinu wcześniej,czy później, objawy nerwicy lękowej wracają.. A z całą pewnością po 2 miesiącach stosowania leku. Nie wiem,jak to się ma do wieloletniego stosowania leków z tej grupy.. Medycyna ma w tym temacie zbyt małe doświadczenie. Sama farmakologia nie zdziała cudów. Dana wie..
  6. Dana..nie spodziewaj się po tak krótkim czasie sukcesów. To tylko 2 miesiące i odstawiając Efectin wszystko wróci do stanu wcześniejszego. Niestety.. W tej chorobie potrzebny jest czas. Sporo czasu.. Odstawiałam Efectin i lęki wracały. Normalnie żyć się odniechciewało..bo przecież z tabletkami tak dobrze..i klops. Postanowiłam zainwestować w czas. Powoli,powolutku będę odstawiać. Tabletkę będę "ociosywać" nawet przez kolejny rok. Jem już tylko 37,5 mg.. Mówię sobie,że mam czas;) Lekarz nie powie Ci więcej niż już wiesz.. Rzuci teorią. Doświadczenie jest ważne (odczuwanie na własnej skorze) Kawał drogi przeszłam z tym tobołkiem na plecach i potrafię się już odnieść z dystansem do tematu Efectinu.
  7. Po pierwsze: Efectin i Velafax to jedna substancja zwana wenlafaksyną. Nie ma znaczenia jaką nosi nazwę handlową. Działa identycznie i pod nazwą Efectin i pod nazwą Velafax. Jedyne co rozróżnia te leki to czas działania (Efectin ma opcje ER-przedłużony czas działania). Wszystkie pozostałe cechy są IDENTYCZNE. Zamieniłam Efectin na Velafax i stwierdzam ze 100% pewnością,że w żaden sposób nie odczułam by Velafax w czymś ustępował swojemu poprzednikowi. Jesli chodzi o dawki - wcześniej i Efectin był produkowany w opcji 37,5mg (bez ER). Od jakiegoś czasu nie mozna go juz dostać w tej postaci. Są tylko kapsułki.. Ponieważ staram się powoli zrezygnować z farmakologii, Velafax w dawkach 37,5mg pozwolił mi zredukować dawkę wieczorną. Jestem teraz na (TYLKO ) 37,5mg dziennie i czuję się dobrze. O cenach pisałam już wcześniej.. Przy stosowaniu 75mg dziennie wenlafaksyny, rezygnując z Efectinu na rzecz Velafaxu, można zaoszczędzić ok.20zł miesięcznie. Niestety w moim mieście Velafax jest trudno dostępny w aptekach.To jedyna wada jaką dostrzegam
  8. Jestem w domku Na całe dwa dni.. To powód do szczęścia!
  9. atrucha

    Cześć!

    Cześć,Grażynko :)
  10. Wiecie co.. Mam niecny plan związany z tą książką.. Postaram się go zrealizować w przeciągu dwóch miesięcy.. W tym miesiącu będę bez netu więc wieczory po pracy mam wolne Nie obiecuje,ale może wypali.. Wtedy każdy chętny będzie mógł..pi..pi...pi...pi...
  11. atrucha

    Ceny leków

    Porażka. Starałam się dziś wykupić receptę na Velafax. Byłam w pięciu aptekach i nigdzie nie było tego leku.. Dopiero zamówiłam sobie,ale nie jest powiedziane,ze akurat będzie w hurtowni. Nie wiem,czy to 12zł różnicy w cenach Efectinu i Velafaxu warte jest całego wysiłku.. Dodano:Ps. Oczywiście hurtownia nie posiadała Velafaxu..Właśnie obdzwoniłam 34 apteki w moim mieście W żadnej nie ma tego leku Złożyłam kolejne zamówienie. Pani obiecała że na 99% załatwi.. Zobaczymy
  12. Ponieważ w moim przypadku doprowadził wyłącznie do uzależnienie. Samo odstawianie go było dla mnie najgorszym etapem w całej mojej kilkuletniej nerwicy. Gdybym na wstępie dostała Efectin obyłoby się bez tego typu przeżyć.. Po drugie - lekarz pierwszwego kontaktu nie powinien przepisywać benzodiazepinów bez konsultacji ze specjalistą. Takie jest moje skromne zdanie
  13. atrucha

    WITAJCIE !!!

    Witaj na forum:) Znajdziesz w postach sporo informacji na temat nerwicy. Poczytaj
  14. Trax..popieram w 100% to,co napisała bibi. Rozchwiałeś swój organizm. W Twoim opisie widzę objawy odstawienne lekarstwa ("mikser w głowie",bóle głowy etc) Potem z kolei zwykłe objawy nerwicy Na Twoim miejscu nie poszłabym juz do lekarza pierwszego kontaktu,a do psychiatry. Nie ma jak specjalista. Mój lekarz (I kont.) leczył mnie Xanaxem,co uważam teraz za totalną pomyłkę. Poczytaj sobie na necie o lekach stosowanych w depresjach i nerwicach. Warto znać ich działanie,sposób odstawiania etc..
  15. a ja nerwicy zawdzięczam zupełny brak lęku przed igłami. Tak często wymagałam zastrzyków (ze względu na chory żołądek),że przywykłam do wbijania igieł .. No..może tylko myśl o punkcji (w przestrzenie międzykręgowe) paraliżuje mnie zupełnie Brrrr...
  16. W dziale "leki" masz sporo o Efectinie. Poczytaj sobie. To bardzo dobre lekarstwo. Moja kumpela (z realnego świata) miała identyczne objawy jak Ty - po Efectinie ustąpiły niemal zupełnie. Sama stosuje ten lek spory okres czasu i osobiscie jestem bardzo zadowolona. Być może i Tobie pomoże..
  17. Bardzo proszę wyzsze władze o zblokowanie Angela,co by przestał spamować zachwalając walory dzierlatek z obczyzny
  18. Amator..temat wysiłku fizycznego w zwalczaniu leku był poruszany często na forum. Własciwie wszyscy zgadzają się z tym. Ćwiczenia,ruch & praca świetnie niwelują uczucie niepokoju.. Własciwie wszystkie uczucia Bo największą sztuką jest zignorowanie kretyńskiej choroby ..lub przelanie energii na inny obiekt.
  19. Qrcze,coletto.. Przygladam się Waszej dyskusji i niestety zaczynam odnosić wrażenie,że ponosi Cię własna pycha. Jeżeli z "kopniakami" mogłam się zgodzić (na mnie działają wymierzone przez autorytety..),tak w kwestii ograniczenia Dany & Twojego zbawczego działania na forum - nie mogę..Sorki..
  20. atrucha

    Marzenia a nerwica

    A ja mam nadzieję.. I ciągle marzę. I wierzę,ze będzie dobrze..
  21. "...Przy głębszym zaburzeniu, np. w przebiegu choroby przewlekłej, lek musi być podawany przez dłuższy czas, by nastąpiło wyzdrowienie..." Sceptycznie podchodzę do tematu..
  22. atrucha

    Psychoterapia

    Łola boga.. reiowi się pogarsza..
  23. Hmm..Nadal nie wiem,co powinnam zrobić,by zaliczyć terapię wstrząsową.. Kiedyś spotkałam sie po kilku latach z człowiekiem,który postarał się,by moje zycie legło w gruzach. Przełamałam się. Wypiliśmy kawę i ogólnie byłam spokojna. Utwierdziłam się w przekonaniu,ze ów człowiek nie wart jest (i był) całego szumu.. Że pieczołowicie budowany przez moją wyobraznię & mój strach obraz,jest mocno zdeformowany i wyolbrzymiony.Po tym spotkaniu czułam się lekko jak nigdy wcześniej..a potem przepłakałam cały wieczór (nie wiem dlaczego). Tak własnie wyobrażam sobie terapię wstrząsową. Ps.DarkA..podrywasz mnie..?
  24. Czekanie jest dla mnie najgorszym przekleństwem.
×