-
Postów
693 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez korres1
-
Ja wyjezdzam. To lepsze niz samotne sylwestry, przynajmniej dla mnie. Lzy, smutek i osamotnienie. Ale zgadzan sie ze Snaefridur. Walentynki byly dl amnie zawsze pechowe. Ten dzien maq w sobie jakis fatakny urok//
-
A dobrze Ci z tym czy zle?
-
To gratuluje. To dzisiaj rzadkie. Masz za co siebie lubic.
-
Piegi sa fajne. Zawsze chciłam je mmiec . Pamietaciem te Roze Europy: lubie jej fARboiwane rzesy, PIEGI I policzki blade?
-
A mnie ostatnio przyprawila o płacz "LANckorona". To chyba lepiej niz moj ulubony serial. Robie postepy???
-
EEEEch.. nie wiem czy to lek czy tez nie. Ale na jeden dziien pomaga. POmagaaaaaaaaaaaaa. Oczywiscie wiem, to nie jest wyjscie i tak dalej. Ale okazuje sie, ze to jedyne, na ktore mnie stac. Jedyne.
-
Taaa, 3:2 mówisz? Ech, chyba ich terapełta się upił po meczu z Bułgarami, bo od początku nie w sosie i zlęknieni byli. A może to przez tę okropną nową fryzurę Kadziewicza w końcu dopadła ich Boża zemsta? Ech, szkoda gadać.
-
Ja tez mam parę rzeczy na sumieniu. Kazałam siostrze siadać w kałuży jak była mała. Wiem, wiem...
-
A może to ten brak własnego zdania wynika z niepoweności siebie? Sama już Q nie wiem. Staram się to ćwiczyć, wydobyć z siebie trochę pozytywnej agresji, ale czasem wychodzi śmiesznie, bo ruszam z armatą na mysz...
-
Co tam film w kinie! Ja potrafie się wzruszyć losami bohaterów M jak miłość i tego typu pierdołami. O rekolamach matek z dziećmi nie wspominając... Kupa śmiechu.
-
Nie smuć się! Nasi chłopcy są wicemistrzami świata w siatkówkę i mimo, że przerżnęli w kiepskim stylu z Brazylią, są zadowoleni. Cieszmy się z tego, co można zdobyć. pozdrawiam. PS.mam madzieję, że choć trochę lubisz ten sport, bo jak nie to kiepskie pocieszenie moje.
-
A włsnie, że są i to w okolicach Krakowa. Niedawno poznałam około 40-letnią hipiskę, która jeździ po Polsce stopem, utrzymuje się (ledwo) ze sprzedaży własnoręcznie wyrabianej biżuterii i nawe jeździła za psią kasę po Indiach i innych Azjach... Myślę, że to właśnie podróże nie pozwalają kompletnie zramoleć. Mnie ciągle gdzieś nosi, a , co tu kryć, najmłodsza ni9e jestem.
-
oPtymistką byłam, ale się skończyłam. Ale udaję nadal. Ostatnio w pracy śpiewałam sobie, potem poszłam na obiad z koleżanką o dół jakiś zaczął mnie wciągać. Mówię jej, że coś niewyraźnie się czuję, a ona: no co ty, przecież przed chwilą śpiewałaś? I co ja mam jej powiedzieć? Uśmiechnęłąm się. Na imprezach rzadko bywam trzeźwa,, niestety bywa tak, że napruję się jak messerschmit bo muszę, bo inaczej nie zniosę imprezy, ludzi. Mam tak nawet z przyjaciółmi. Bo tak miło jest wyłączyć świadomość i się znieczulić.
-
Zgadzam się z przedmówcami. Głupi ludzie raczej na studia się nie dostają. Skończ je, znajdż pracę - może nie będziesz mógł się od razu wyprowadzić, ale będziesz bardziej niezależny finansowo. A może jakiś kumpel ze studiów szuka współlokatora? Powodzenia.
-
Mam podobnie. Kocham siostrę, ale ona żyje w zupełnie innym świecie i nie ma pojęciea o moim problemie. Nigdy nie mogłam się przełamać, żeby się do niego przyznac i raczej się nie przełamię.
-
To może - bezlitosny? Krwawy? Bezwzględny? Choć i tak najlepiej brzmi kwestia: żegnaj okrutny swiecie...
-
Hm. Ostatnio śniło mi się, że mój kolega napił się piwa, które było przeznaczone dla mnie. Spadł ze stołka. Jakiś gangster wyszczerzył się i rzucił: nie dzwoń po pogotowie, ten środek, który połknął twój koleżka wypali mu flaki jak kwas w trzy minuty.
-
mój kolega co się zna twierdzi, że z Bułgarami bułka z masłem. Gorzej będzie mecz finałowy z Brazylią, bo oni wygrali z Bułgarią 3:1. A wiecie co mi się podoba najbardziej? Oni zawsze byli dobrzy, tylko słabi psychicznie, jak cos zaczynało nie wychodzić to się podłamywali, grali strasznie nierówno. Widocznie mają dobrego terapełtę-kto wie, może odwiedzili to forum? POOOOOOOOOOOOOOLSKAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
-
MIzer, mam to samo. Niby wydaje miu się, że mam silne przekonanie. Ale wystarczy, że pogadam z kimś i on powie, że jest zupełnie inaczej stara, a ja: no, tak... I zmieniam pogląd. Qrde, a tak bym chciała to zmienić.
-
Wierz mi Thomas, że nie jestes jedyną osobą z rodzicami-purytanami. Da się od tego uwolnić, chociaż żeby to osi.ągnąć chyba będziesz się musiał wyprowadzić i usamodzielnić. Wychowanie to nie wszystko, można czasem od niego uciec. A samotność? Jesli pójdziesz na psychoterapię, to może pomóc Ci pokonać bariery dotyczące ludzi. PO to chyba jest terpia, nie?
-
Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''
korres1 odpowiedział(a) na anita27 temat w Depresja i CHAD
Kubełku, oto moja dobra rada Filmy zajmują Ci myśli (najlepiej dobre), ja po obejrzeniu dwóch, czasem trzech np. o ludziach chorych na raka przez jakiś czas mówiłam sobie: iini mają gorzej Odradzam jednak komedie romantyczne. Fajnie też sięgnąć po kryminał, to chyba nawet wciąga bardziej. Polecam Marininę, Krajewskiego i Harlana Cobena. Miłej lektury. PS. I nie zapominaj o herbatce oczywiście! -
Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''
korres1 odpowiedział(a) na anita27 temat w Depresja i CHAD
MOże pierwszy raz pójdziesz tam sama, opowiesz psychologowi co czujesz, a następnego razu weżmiesz mamę? Może za pośrednictem lekarza łatwiej Ci będzie jej przekazać jak bardzo Cię zabolała ta strata. pzdr -
Podobno można jesc dużo i nie tyc w tym systemie:)) Ja niestety nie moge się odzwyczaić od schabowego z ziemniakami i moje spodnie zaczynają niebezpiecznie trzeszczec... Ale nic to, na zime trzeba miec troche tluszczu, wtedy jest cieplej.
-
O tym zwykle się nie mówi.
korres1 odpowiedział(a) na Martusia temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
No to gratuluję pierm tego związku. Sama sobie też takiego życzę. -
Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)
korres1 odpowiedział(a) na Kachur temat w Pozostałe zaburzenia
Wszystko się zgadza. Ja mam np. koszmary ze znajomymi w roli głównej. Po obudzeniu mam cały dzień do niczego, bo wydaje mi się, że to są samospełniające się sny np. o porzuceniu, zdradzie itp. Okropne.