-
Postów
4 867 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez halenore
-
To normalne. Ja nie potrafiłam pojąć dlaczego moja bardzo szczupła siostra uważa się za grubą, chociaż sorry, ale to ja jestem gruba. A ona nie rozumiała, co znaczy odczuwać lęk czy dostawać ataku paniki. Ja mówiłam jej, że jest szczupła i nie musi głodzić się, a ona wkurzała się na mnie, bo nie byłam w stanie wsiąść do pociągu z powodu lęków. Ba! Sądziła, że przestałam ją kochać, że chcę się jej pozbyć i dlatego nie przyjeżdżam do niej na stancję, chociaż tak serdecznie mnie zaprasza. A ja po prostu miałam ataki paniki w pociągu i srakę przed wyjazdem. Kiedy powiedziała mi, że ją krzywdzę, serce mi pękło. No i była draka, wyzwiska, foch aż na 3 dni (dłużej nie dałybyśmy rady ) i na końcu szczera rozmowa. To jedyna droga: otworzyć się i szczerze pogadać bez owijania w bawełnę. Spróbujcie. Kasiu przecież jesteście siorami...
-
To ja wrzucę twój klip drogi Andre [videoyoutube=x9YHg07NLLc][/videoyoutube]
-
Kiya, analizę praw człowieka
-
Zamienię się z Tobą na odświeżanie strony.
-
Korba, ja też jestem tą starszą siostrą, więc troszkę rozumiem Twoją siostrę. Stara się przejąć kontrolę nad sytuacją, chce mieć możliwość ingerencji. To chyba naturalne. Też tak czasem miałam w stosunku do mojej młodszej siostry. Nasze intencje nie są złe. Po prostu staramy się pomóc i ochronić młodsze rodzeństwo. Jeśli dobrze myślę w Twojej sytuacji rodzinnej siostra odgrywa szczególną rolę - przejęła obowiązki matki. To niewyobrażalny ciężar. A jeśli do tego nie bardzo rozumie się, co dolega Twojemu "dziecku", dostajesz zaj.oba. Gdy moja siostra zaczęła głodzić się, nieraz chciałam spuścić jej manto w ramach "naprostowania". Tak reagowałam na niemoc.
-
Potwierdzam. Mają psa -- 04 lip 2012, 19:51 -- Fajnego Dżordża
-
Siostra tak zrobiła? -- 04 lip 2012, 19:48 -- Jak duża różnica wieku jest między Wami?
-
Mam tylko browarka, ale zaraz otowrzę.
-
Ja poczułam.
-
Poczekaj jeszcze.
-
A ja nigdy nie twierdziłam, że jest zła. Po czasie zrozumiałam jej niemoc.
-
Agasaya tak. Was jeszcze nie było. Przywiozła nas autkiem. Nas znaczy mnie, Mada, Natalę i Pindzię.
-
Agasaya każdy ma swoje tempo. Moja matula jest zachwycona ludziami z forum, których poznała w Sitnicy. Regularnie przesłuchuje mnie na temat Waszego stanu zdrowia. -- 04 lip 2012, 00:39 -- Korba nie wiem. Czy pogadaliście sobie kiedyś od serca?
-
Agasaya moja w pierwszych miesiącach choroby dostawała szału i robiła mi awantury. Nie mogła pojąć, co się dzieje. Sama zdecydowałam o podjęciu leczenia, o psychiatrze, terapii.
-
*Korba*, nasi bliscy nie mają pojęcia, co z nami zrobić.
-
Jesteś pewna? Bo mnie wydaje się, że tak naprawdę nic nie wiemy...
-
Rok temu miałam naszła mnie taka myśl. Wywołał ją turkot kół pociągu... U nas w mieście latają w celach s. za tzw."trzeci przejazd". Nawet byłam tam parę razy. Więc odgłos kół uderzających w szyny sprawił, że pomyślałam: "mogę odejść, mogę umrzeć". I pierwszy raz w życiu nie odczułam strachu... Dziś nadal jestem wśród żywych i póki co niech tak zostanie. Staram się nie myśleć o przyszłości i żyć dniem dzisiejszym. Czasem tylko miewam dojmujące poczucie pustki i żal, że nie uczestniczę w niczym ważnym, czymś, co uczyniłoby mnie nieśmiertelną...
-
zaqzax-3, ona już swoją porcję odebrała. Sprawiedliwość zawsze nadchodzi. Niekiedy trzeba na nią troszkę poczekać. Nie róbcie głupot dzieci.
-
Abbey do Ciebie. Znęcała się nade mną nauczycielka. Nie chciałam, żeby moja matka interweniowała. Byłoby, że załatwiam sprawy przez "władną" mamusię. Znęcała się nade mną i psychicznie i fizycznie. Wyśmiewała moja niepełnosprawność, szydziła przy klasie, ciągle wyzywała od grubych, chociaż wtedy byłam szczuplutką dziewoją. Aż przyszedł dzień, w którym wypłynęła ryba. Coś we mnie pękło. Przestało mi zależeć. Powiedziałam temu "dość".
-
Monar, halo Przecież nie mówię o tłuczeniu starych. Czasami wystarczy ten jeden moment, kiedy stajesz, patrzysz na "znęciciela" i całą swoją osobą mówisz: "Uważaj! Ja też potrafię się bronić".
-
Agasaya, ja po prostu knuję do kogo się tu przyłączyć.
-
Monar, nie można dać sobą pomiatać. Niech drze gębę, niech płacze. Pamiętaj: ona jest pijana, a Ty trzeźwa. I zadbajcie o świadków. -- 03 lip 2012, 22:05 -- Nie. Ma nie pozwolić się uderzyć.
-
Candy14, chyba jednak chodzi o przemoc fizyczną.
-
Agasaya, orzeczenie o niepełnosprawności koniecznie. Ten papier bardzo pomaga.
-
Amon_Rah ma rację. Niestety musisz pokazać swoją siłę. Przykre, że trzeba postępować w ten sposób z rodzicami. Musisz pokazać, że z Tobą nie ma żartów i w sytuacji zagrożenia będziesz się bronić.