-
Postów
7 083 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez depresyjny86
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
depresyjny86 odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Betty boo-Fajnie uslyszeć że dobrze Wam się układa:)<życze żeby układalo się coraz bardziej lepiej>. -
Hej.Dzisiejszy dzień w miare.Nawet nie dusiłem sie...ale..w nocy zacząłem się trząsc caly bez powodu chyba z 10 minut choć byłem piekielnie dobrze ubrany i leżałem pod koldrą to i tak mnie trzęsło i to mocno i to chyba nawet nie z zimna tylko po prost mięśnie mi się trzesły a potem po całym ataku czułem się taki bardzo osłabiony..potem to samo miałem rano.....z tym że czułem że coś jest nie tak z nerkami bo coś mnie strasznie bolały po tych atakach....nie wiem skąd to sie wzieło wszystko.....i mnie to martwi............ Dzisiaj podczas kursu,za każdym razem kiedy wychodziłem z auta to po prostu była masakra......tętno szalało,i cały się trząsłem z nerwów..ale jakoś do domu dojechałem.... Zadanie na jutro : odnowienie starych znajomości:)
-
Ja mam tak samo w pociągach i w autobusach......i jeszcze mnie dusi do tego. U mnie to chyba wynika z alergii na cos chyba.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Spokojnie Mooni,zwalczysz tą chorobe zobaczysz jeszcze jej pokażesz na co Cie stać i wygonisz ją z siebie i będzie ok:) -
A ja dzisiaj już nie moge wyrobić Miałem bardzo silny atak astmy pomimo tego że biore leki......mam alergie chyba na spaliny,jakieś pyłki,i środki czyszczące.......ten atak dopadł mnie w pociągu.....wszędze cośmi się działo:w nosie,w nogach, w brzuchu,no i na klatce piersiowej....więc wziąlem Xanax oraz Ventolin.... Kiedy wstałem z miejsca w pociągu zeby wysiąść zrobilo mi sie bardzo bardzo słabo...poszlem do najbliższej apteki,czekalem godzine aż otworzą...w tym czasie stwierdziłem,że chyba się dusze i dałem sobie kolejną dawke ventolinu do wchlonięcia,potem znowu kolejną... Kiedy apteka byla juzotwarta to powiedziałem farmaceutceże coś mi jest i tak sobie siedziałem w aptece i mierzyłem ciśnienie....skakało jak cholera,najpierw było 139 na 78,potem po kilku minutach 126/80,potem znowu ponad 130....musze dodać zę cały sie trząsłem nie wiem czemu,bo lęku nie odczuwałem a jedynie słabość....no i tak siedzialem w tej aptece z godzine i co kilka chwil mierzyłem ciśnienie bo naprawde ten atak astmy pozbawil mnie sił nawet do wyjścia z tej apteki....potem ciśnienie się ustabilizowało.. ale tętno przy każdej próbie ciśnienia mialem wysokie bardzo...do teraz mam,boje sie że przedawkowałem Ventolin....i teraz bede miał jakieś problemy z sercem albo coś bo mi tak słabo ale bardzo szybko wali.A już najgorzej jest wtedy kiedy wstaje..... ie musze pisać że w szkole nawet dzisiaj nie byłem z tego wszystkiego...nie mógłbym tam wytrzymać.. Postanowiłem wrócić do domu i pojechałem pociągiem i zaczeło sie na nowo,czułem jakiśsmród,cosmi się działo w każdej częsci organizmu i mimowolnie stawałem siecoraz bardziej słabszy...no i oczywiscie na klatce piersiowejcoś mi sie działo również.....no i wstałem potem aby wjść z pociagu trzymając sie za głowe bo normalnie tak osłabiony się czułem....i podeszla do mnie dziewczyna która sie spytała czy coś mi jest< za co bardzo jej dziękuje,bo jako jedyna z ludzi w pociagu nie bała się podejśc i spytala sie czy cos nie tak>no i ja odpowiedziałem jej że troche siezłe czuje ale to minie i nic mi nie będzie, i podziękowałem Jej za zainteresowanie tym co się ze mną działo.. No i oczywiscie wysiadłem z pociągu i reakcja alergiczna ustała i spokojnie pojechalem do domu ale wciąż mam podwyższone tętno.Co oznacza takie tętno?Czy cos mi grozi?śmierć?
-
Ja niestety wciaż mieszkam u rodziców........
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Zgadzam sie z Inez,Duran wyjaśnij wszystko,przeproś,zrób wszystko żeby było ok.Wyjaśniaj,wyjaśniaj i jeszcze raz wyjaśniaj.No i przeproś,a jeżeli będze trzeba t rób to aż do skutku. A nawet jeżeli to nic nie dato przeslij bukiet róż jeżeli sie da Myśłe,że Ci wybaczy i zrozumie że naprawde żałujesz tego co napisałeś,albo zrozumie że tak naprawde nie chciałeś napisać tego zdania. Myśle,że każdemu z nas chociaz raz wyrwało sie jakieś głupie zdanie za które musieliśmy przepraszać.., -
Dzisiaj mnie akurat nie było,ale jutro chyba będe:)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Inez tak jak napisałem w MDD,każdy ma jakieś stresy,czegoś się boi,ale to nie znaczy że ma nerwice,albo że ona wróciła.Ja myśle że właściwie już się wydostałaś z nerwicy.. Te obawy odejdą,radziłbym abyś np raz w miesiacu skorzystała z autobusu,który jedzie jakąś krótką drogą,i myśle że z biegiem czasu pozbędziesz się tego. -
Dokładnie każdy ma prawo czasem się żle poczuc ale to nie oznacza od razu nerwicy...KAŻDY CZASAMI PRZEŻYWA SYTUACJE STRSOWE I TO JEST NORMALNE.Także Inez jesteś na najlepszej drodze do całkowitego wyjścia z nerwicy.Wszyscy powinniśmy brać z Ciebie przykład.Tak jak napisała Linka,dajesz nam wiare że można z tego wyjsc. Pozdrawiam cieplo:)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Inez nerwica Cie nie dopadnie,a nawet jakby stal się taki cud i coś by sie stało to dasz sobie z tym szybko rade i będzie ok.Ale naprawde myśłe że nerwica do Ciebie nie wróci A u mnie kolejna porażka na całego..........znowu kurcze probowałem gadać czasami mi się udawało powiedzieć jedno zdanie....ale oczywiście na dłuższą rozmowe nie bylo mnie stać...na nic mnie chyba nie stać...poczułem się dzis jak przegrany.Całe swoje życie sobie spieprze dlatego że jestem taki jaki jestem. Chętny do wymiany charakteru:)jak ktos chcialby się wymienić niech pisze:) -
Chcialem zaalarmować że dzis wieczorem będe na czacie:)
-
Utrata apetytu -jedyny skutek uboczny Fluoksetyny który mi pasował jak ją brałem:) Linka656-napewno Fluoksetyna lepiej zadziała:),będzie ok i napewno skutków ubocznych będzie mniej.o ile w ogóle skutki uboczne bedą:).Będzie ok:)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ridillic prochy napewno Ci pomogą,i będziesz spaaał całą noc:) A.M-Ja probuje się przelamać,staram sie rozmawiać z ludżi,aczkolwiek te rozmowy mi nie za bardzo wyvchodzą,próbuje to zwalczyc ale kurcze jeszcze z tym nie wygrałem. -
No i napewno Misiek taka masakra sie już nie powtorzy:).Będzie dobrze:) Cassidy,będzie lepiej
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Wiesz ja mam tak na ogół że boje siestrasznie ludzi...i praktycznie na realu jestem zupełnie sam,nie mam znajomych,przyjaciół...mam dosyć tej samotności która wynika z tego ze no jestem jaki jestem,z tego że sięboje.....teraz zastanawiam sie o co chodzi...dlaczego nie mogłem sie odezwac skoro w sumie akurat dzisiaj sie nie balem...próbuje rozgryżć swoją psychike Ale tak jest,ludzie często dyskryminują mnie właśnie z powodu wygladu,wiadomo że jeżeli ktoś ma ładną twarz itp to będzie niestety lepiej postrzegany przez niektórych ludzi.Napisałem niektórych bo na szczęscie nie wszyscy ludzie oceniają kogoś po wyglądzie. Jutro spróbuje znowu zawalczyć z samym sobą,moze uda mi sie jakoś przełamać tą bariere komunikacyjną która we mnie jest.Wróbelku,Samotna zagubiona-dziękuje Wam bardzo za wsparcie:)Jesteście super:) Samotna-zagubiona -ja też kiedyś myślałem że moje posty są ignorowane ale to była nieprawda i tak samo jest z Tobą,Twoje posty nie są ignorowane i nie będą:) -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
I zawiodłem..znowu zawiodłem.........ja po prostu jestem debilem idiotą który nie potrafi się już zmienic......................Kurde staram siez calych sił nawiazać kontakt z ludżmi i nic mi z tego nie wychodzi..................tak się zastanawiam po co te wszystkie terapie skoro to nic nie daje......no kurde mogę być wśród ludzi,ale nie moge sieodezwać,rozmawiać spokojnie...ja juztego nie wytrzymam to jhest powalone mam tego dość!..........dlaczgo wszystkie moje starania jak zwykle idą na marne? No kurcze ja już nawet sie nie boje niby odezweac ale nie potrafie,......przeraża mnie troche myśl ze inni ludzie majatyle tematów do rozmowy,nie boją siegadać a ja jak zwykle musze byc ostatnim idiotą który nie potrafi zdania wykrztusic. I oczywiście znowu był pewne nieprzyjemne komentarze w mojąstrone.... Kurcze no dzisiaj widziałem wszystko właśnie w jasnych barawach i nic nie umiałem ;powiedzieć........a obrazają mnie ze względu na:wgląd,2ze wzgledu na to żenie jestem taki jak inni dlatego że jestem tchórzem ktory nie potrafi sieodezwac który wiecznie po szkole kręci sie sam gdyz nie ma wielu znajomych. Wygląd* Po 3. Dlatego że nie potrafiazrozumieć tego że nie każdy musi byc otwarty,taki jak wszyscy,nie każdy potrafi być otwarty wśród ludzi Właśnie dlatego mnie obrażają.śmieją się....szkoda że nie robiątego wprost bo wtedy mógłbym jakoś odpowiedzieć....a tak jak przez przypadek słysze o mnie rozmowe to mi glupio troche zareagować,no dobra boje siezareagować. Sorry za moją pisownie ale klawiatura mi wariuje od kilku tygodni. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
depresyjny86 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Kurde a ja dzisiaj studia......jak nie będe zachowywał się normalnie sród ludzi to nie wiem co zrobie....tzn.jeżeli będe siebał ludzi to się załamie...a najgorzej będzie jak ktoś zacznie mnie obrażać.......to juz wtedy będe poxanaxowany i wróce do domu na haju:( -
-właśnie zobaczyłem swój plan zajęć....:(najgorzej wygląda niedziela:(
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
depresyjny86 odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Cadar zapomniałeś wymienić facetów-nieudaczników-czyli takich jak ja:) -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
depresyjny86 odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ja sieteż jużnie oszukuje...bo iwe że nikogo nie znajde,bo kto by chciał costakiego ohydnie wyglądajacego...i w dodatku bez charakteru...słabego idiote który nic nie znaczy dla wszystkich w realu...... -
Ewa125 nie chodziło mi o zawał....tylko o atak dusznosci....a na taki atak wystarczy dosłownie 2 minuty poleżeć żeby mieć,ja nie moge normalnie się położyć,oprzeć sieo coś bo czuje jakby mi ktoś na klatce piersiowej usiadł.A pielęgniarka mogła poczekać te 2 minuty doslownie,bo i tak nic do roboty nie miala....zresztą ta sama pielęgniarka bawiła się w lekarza i kwestionowała to co mówi lekarz w obecności pacjenta...ale to już o innego pacjenta chodziło nie o mnie. ---- EDIT ---- Co do nerwicy to z nia sobie radze dobrze,zacząłem scodzićz Effectinu... A co do deprechy to sobie nie radze oczywisćie..mam doła bo wiem że znowu sobie z ludżmi nie poradze,bo nadal boje się innych ludzi.........znowu będe nazywany debilem........nie umiem z nikim nawiązać jakiejś dłuższej relacji słownej ,nie umiem gadać sam na sam,nie umiem gadać w grupie........nie wiem czemu tak jest...ja nawet nie czuje lęku...tylko jest we mnie coś,nie wiem co,co nie pozwala mi mówić,a jak już z kimś rozmawiam to gadam takie głupoty ze potem ludzie mówia o mnie że jestem ciulem,debilem,idiotąKur.. ja chce przynajmniej żeby mnie ktośzaakceptował takiego jakim jestem......bo raczej sienie zmienie jestem na to zbyt durny i słaby.......wiele razy jużpróbowalem i g z tego wychodziło bo jak dochodziło do kontaktu z kimśto nie umialem słowa z siebie wykrztusić......... W dodatku nie moge schudnac bo nie moge przestać jeść....i nie wiem dlaczego tak jest Chyba juz wiem:jedzenie to jedyna rzecz z której mam przyjemnośc... I kurde znowu sie dusze bo się mocno na krześle oparłem..........to jest chore!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111:((((((((((((((]
-
Ja to pier.... no normalnie mam dość,co za ludzie w tych przychodniach lekarskich pracują......lekarka powiedziala pielęgniarce aby zrobiła mi ekg w momencie kiedy zaczne się dusić,a pielęgniarka na to"No co pani!,ja nie wiem jak takie EKG się robi,ja nie mam czasu żeby przy nim stać i czekać!" ,z tego co widze to tylko siedzi w rejestracji i zapisuje,a w tamtym momencie koleżanka wpisywała wszystko i było ok-zawsze tak jest kiedy jednej z pielęgniarek,rejestrujących nie ma...wiec mogła spokojnie poczekać tą minute albo dwie>No i przyszła do pokoju w którym ja na nia czekałem leżący na lóżku,i oczywiście od razu zrobiła EKG nie robiac sobie nic z tego co zaleciła lekarka....EKG wyszło dobrze,ale jak miało wyjść żle skoro miało byc zrobione w momencie kiedy zaczne sie dusić....a nie od razu jak się położe... Potem wyniki żle zrobionego EKG analizowały 2 internistki i bylo ok...tyle tylko ze nadal nie wiadomo co wyszło by gdybym mógl leżec dłużej,i tym samym nadal nie wiadomo tak do końca co mi jest....a EKG było by dobrze zrobione, gdyby nie ta "pielęgniarka" która nie miała czasu Potem ucieszyłem się kiedy dowiedziałem się że ta sama pielęgniarka miała dzisiaj kłótnie z kimś i to poszło do dyra....powiem wprost ta kobieta nie powinna pracować ani w przychodniach ani w szpitalach bo sie do tego nie nadaje. Gosiulka napisz jak bylo..
-
Pomysł z tym L4 jest chyba dobry Tekla A moja dzisiejsza noc uplywa dosyć nerwowo,czekam na jutrzejsze badanie co wykaże,jak poważne będą zaburzenia rytmu serca....jakie są zaklócenia w stanie spoczynku,w poniedziałek jestem zapisany do kardiologa Rafał9-chciałbym żeby to co mi sie dzieje z sercem i klatka piersiową wynika z wady postawy.....a z sercem no bo tak jak wcześniej pisałem kiedy leże to serce lekko mi przyspiesza,i wykonuje dużą prace a kiedy wstaje to dopiero zaczyna mi walic mocno przez chwile i potem nagle przestaje. i bije słabo,wolno.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
depresyjny86 odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wiesz zawsze możesz sprawić żeby tego chłopaka zmieniła:) A tak na serio to szkoda.Trudno znajdziesz sobie inną:)