Monika1974, Moniśka.... Czasem myślę moje kochane Dziewczynki, że mnie przeceniacie
Jakbym była taka jak piszesz, czy byłabym tu...?
Monika, nie wiem, co myślę. Na pewno się podejmę zadania, z czysto merytorycznego punktu widzenia temat mnie ciekawi i kiedyś miałabym orgazm okołokolankowy z radości do takiej roboty......
Tamto środowisko nie jest całkiem nowe, bo to jest nasza spółka córka, znam większość osób stamtąd i... nie przepadam za nimi. Tam jest zła energia, każdy patrzy na każdego oceniając go i wszyscy knują między sobą. Jednak nie mogę sobie pozwolić na odmowę, muszę jednak dokładnie3 omówić z moim szefem warunki. Jest dla mnie istotne, że gdziekolwiek jestem mam jednego szefa. Idę tam zrobić konkretne zlecenie i nikt stamtąd nie będzie rościł wobec mnie żadnych zobowiązań. Poza moim szefem. Boję się. A pozytyw - nowe doświadczenie zawodowe, Moniś. Jeśli cośkolwiek jestem jeszcze warta, to tylko na polu zawodowym. Źle by było, gdybym i to zmarnowała...
Dzięki Słonko za ciepłe Słowa. Kochana jesteś.