Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Panowie, jak nie macie pytań do admina, to proszę o koniec offtopu
  2. najbardziej nie znoszę pobierania krwi... zwykle mi się słabo robi chociaż nawet na to nie patrzę.
  3. Korba

    Walka o krzyż

    Świat był szczęśliwy, gdy szalała inkwizycja, gdy czarownice palono na stosach.........etc.....
  4. niemądry, nie, bo on śpiewa "schizofrenię, zaburzenia emocjonalne", nie zaburzenia osobowości
  5. namiestnik nie, raczej jakis nowy ekscentryzm, bo od dziecka panicznie się boję igieł, więc raczej taka terapia szokowa
  6. -asiu-, gratuluję Ci odwagi, mimo że jak podejrzewasz, napisałaś ten list, żeby ją od siebie odsunąć. Ty o tym wiesz, ona o tym wie. karty zostały odkryte. mimo wszystko napisanie tego wszystkiego i jeszcze odczytanie musiało samo w sobie mieć działanie oczyszczające, mimo że pewnie po sesji wyszłaś całkiem wyczerpana. To jest standardowe zachowanie w stosunku do osób w jakiś sposób dla nas ważnych, "odejdź, jestem odpychająca, nie odchodź, potrzebuję cię". wydaje mi się jednak, że to był duży progres w Twojej terapii. Monika1974, biedactwo, nie zazdroszczę Ci, mnie też by poniosło na Twoim miejscu. Zareagowałabym tak jak Asia. Nawet jeśli byłoby to na tyle niewinne, że tylko wirtualne i tak by mnie to bolało. I to bardzo. Choć na logikę rzecz biorąc może to jest dokładnie tak jak napisał namiestnik. Trzymaj się Monisiu
  7. wovacuum, cały tydzień na razie, po tygodniu do ortopedy na kontrolę i zobaczymy co dalej. będę wbijać, spodobało mi się
  8. wovacuum, pokulałam się na moich kulach do apteki. apteka jest bliziutko, zaraz przy wejściu do mojej klatki. ale się umęczyłam, chodzenie o kulach wczale nie jest takie proste no i zgadnij co... może to głupie co teraz powiem, ale pomyślałam do siebie "ciąć to się umiesz, kiedy nie trzeba, to i zastrzyk sobie dasz radę zrobić". wzięłam strzykawę, wbiłam i heja. sama siebie nie podejrzewałam. 10 takich zastrzyków muszę wziąć. [Dodane po edycji:] 2Proof, idź do lekarza koniecznie...., nie ryzykuj...
  9. wovacuum, zerwałam czy skręciłam staw skokowy schodząc po schodach. no może się trochę za bardzo spieszyłam zobaczę co zrobię z tym oddziałem. diagnostę też musiałam przesunąć, bo nie dam rady dziś się ruszyć. jak będę miała już diagnozę na papierze, pogadam z moją psychiatrą i ewentualnie ponownie umówię się na dzienny. w przyszłym tygodniu to pozałatwiam. muszę sobie kupić lekarstwo w zastrzyku i sama sobie go zrobić
  10. lewa skręciłam staw skokowy, zbiegając ze schodów wczoraj wieczorem.
  11. ALEKS*OLO, Oluś dzięki! Asystentka z pracy załatwiła mi już z samego rana kule, mają mi je przywieźc do domku wraz z materiałami do pracy, co bym się nie nudziła Na razie masakra, do 4 nie spałam, tak mnie noga napierdzielała. Nie ma opcji, żeby na nią stanąć, bo raz, że nie wolno, a dwa ku rewsko boli. Właśnie doskakałam do kuchni na 1 nodze, zrobiłam kawę - no i myślę - jak z nią doskakać z powrotem. Było to komiczne Nie wiem, co robić. Muszę sobie poprzekładać te wszystkie moje wizyty.... Nie dam rady się z tą nogą telepać samochodem... Swoją drogą Basia mi powiedziała, że będzie chodzić na oddział dzienny 3 miesiące, no to mnie przeraziło. Nie wiem czy mój szef miał na myśli aż tak długie zwolnienie...
  12. Iza, masz dotyk jak balsam, aż przepływa przez gips... kto mi się podpisze na gipsie?
  13. shaduuu, to nie kostka, tylko staw skokowy i to nie jest wcale śmieszne
  14. aaaaaaaaaaa brakuje mi emota który ewindentnie świruje
  15. uhuuuuuuu mam nogę w szynie gipsowej, skręciłam czy zerwałam staw skokowy. nie mogę chodzić bez kul, kul nie posiadam, noga napierdziela jak chOj, moje jutrzejsze plany oddziałowe wzięły w łeb, bo mam na 11.00 i to tej pory pewnie nie zdobędę kul, a na jednej nodze tam nie doskoczę. min. tydzień siedzenia z nogą w górze yeahhh..... szef mi dał wolne, miałam leczyć głowę, a tymczasem zalegnę przez pieprzoną nogę... ale wiecie co.... aż mi się chce już z tego śmiać. to się może tylko Korbie przydażyć
  16. Korba

    Kara śmierci....

    Nie róbta off-topa
  17. Korba

    cześć i czołem

    zróbmy samouczek interpunkcyjny, zróbmy!!
  18. jeszcze nigdy nie czułam się tak czubkowato jak w dniu dzisiejszym [Dodane po edycji:] -asiu-, zdradzisz coś o sesji czy nie masz ochoty o tym mówić?
  19. Korba

    Wkurza mnie:

    też korci. i już nawet nie wkurza. wkurza mnie że nie mogę powiedzieć wszystkiego osobom, na których mi zależy.
  20. chojrakowa, bardzo proszę o tulasa, bardzo bardzo...
  21. muszę i ja pojęczeć nie przypuszczałam, że tak to będzie. tak się domagałam o diagnozę, tak walczyłam o to, żeby się mną zajęto i co? teraz gdy mam na jutro ustawioną rozmowę u psychiatry na oddziale dziennym, a następnie wizytę u diagnosty, który zrobi mi testy, trzęsę się jak osika. trzepie mnie ze strachu, dołapała mnie derealka, czuję się jakby to się wszystko nie działo naprawdę i nie dotyczyło mnie. poszłam na obiad z Markiem i mamrotałam coś pod nosem nie mogąc się wysłowić. kompletnie nie jestem gotowa na zmierzenie się z prawdą, nie jestem gotowa nawet na żaden zasrany oddział dzienny, ja nie chcę, nie chcę, ja chcę normalnie żyć, już mam dość tych pierdolonych psychiatrów
×