uuuchh.... nie chcę narzekać, ale mi ciężko z tym gipsem i o kulach. naprawdę jest ciężko się poruszać. boli mnie druga noga wymęczona podwójną pracą i ramiona od wspierania na kulach. a do tego chora noga coraz bardziej boli, wydaje mi się że coś się z nią dzieje, bo spod gipsu zaczyna wyłazić coś sinego w stronę palców. a stopa pulsuje
dopiero 2 dni a mam ochotę zdjąć ten gips.
W oczekiwaniu
Mijają godziny
Nie-planowanych czynności
W głowie echo
Nie-twórczego myślenia
Głosy dzieci
Na szkolnym podwórku
Samochody
Na ulicy z betonu
Zdają się
Wytworem wyobraźni
Innym Światem.
Postawienie w nim kroku
Wymaga wielkiej odwagi
Wzbudza strach
Niechęć.
Pijąc kawę z miodem
Łudzę się bezpieczeństwem
Wyobcowania
Zakrywam ciało kołdrą
Ciepła samotna skóra
Uspokaja.
Na twarzy grymas zadowolenia
Chwila wykrojona z biegu
Chwila nie-bycia
Obracam się na bok
W oczekiwaniu na smak pewności...
Myślę, że tym razem jednak będzie racjonalnie jeśli zamkniemy temat.
Pojawiło się kilka próśb o to i uważam je za zasadne, bo dawno już odbiegliście od głównego wątku.
Panna_Modliszka kilka razy prosiła o to, aby nie podręcać atmosfery - bo zrobiła się z tego słowna przepychanka.
Paranoja, ładnie się urządziłaś spryciulko - zablokowałaś zbawiciela, ale piszesz w jego wątku, zbawiciel Ci odpowiada, Ty masz luz, a my wciąż musimy to czytać
LOL moja sława mnie wyprzedza
dla mnie rozmowa bezprzedmiotowa. nie będę przekonywać, że coś jest dla mnie białe, skoro ktoś wie lepiej ode mnie, że w rzeczywistości jest to dla mnie czarne.
a ja nic nie widzę. widzę ciemność
komplement "dzięki tobie chce mi się żyć"
jak donieść kubek z herbatą z kuchni do pokoju, gdy się ma do dyspozycji jedną nogę i 2 kule????