Moniko, perfekcyjność to część Ciebie, ale jeśli Ci przeszkadza, powinnaś nad nią popracować tak, aby nie czuć przez nią tego dyskomfortu. Jesteś bardzo ambitna i dużo od siebie wymagasz. Ja mam takie słowa w opisie mojej diagnozy. MOja siostra skwitowała to jako zaletę nie problem. Niestety bywa tak że jak zaleta jest zbyt obsesyjna, może stać się problemem. Pamiętam, że nawet mój szef często powtarzał mi, że muszę trochę odpuścić, bo wiedział, że ja muszę mieć wszystko zrobione idealnie.
Nauczyłam się trochę odpuszczać, a właściwie mój stan zmusił mnie do tego. Również na terapii dowiedziałam się i zaczęłam rozumieć, że mam prawo do słabości. Ciężko mi było to zaakceptować, bo ja całe życie tępiłam własne słabości. Nie jestem już teraz aż tak perfekcyjna jakbym chciała, akceptuję to z goryczą, ale w tej chwili nie mam wyjścia. Moniko, żadna forma skrajności nie jest dobra. Spróbuj wypośrodkować.