A nam chodzi o bycie zabawką do podziwiania?
Ja nie przypominam sobie, kiedy ja się tak bardzo otworzyłam przed facetem, jak na mnie to i tak wiele prawdy mu pokazałam. A o rzeczach takich jak moje z.o. marzę o tym by móc mu powiedzieć, ale nie widzę teraz dogodnego momentu.
Chodzi mi o bycie sobą przy nim i uczę się tego, Bóg mi świadkiem, że się uczę.
Border mnie nie będzie określał, nie mam zamiaru przyklejać sobie diagnozy na czole. Raczej wolę go powoli wprowadzić w mój świat, ja i tak już wiele zrobiłam.
Mówisz Haniu, że jesteś już jakby na innym poziomie.
Być może nie jestem na takim jak Ty, ale już na pewno na wyższym niż jeszcze rok temu.
Jestem ostrożna, cackam się z tą sprawą, bo mi bardzo zależy. Nieumiejętnie, ale się staram.
-- 27 mar 2011, 19:11 --
krakrakra