onanek, Jesteś uzależniona od matki, wygód. Tak jak ona snujesz czarne scenariusze, ze wylecisz z pracy, ze wynajmiesz mieszkanie pełne karaluchów.
Mama Tobie radzi,żebyś poczekała, że może trafi się Tobie jakaś partia. Czyli spod skrzydełek mamuni wylądujesz pod skrzydełkami ukochanego. To nie jest sposób. To jest możliwość odebrania Tobie współdecydowania o sobie. A Tobie ta opcja widocznie odpowiada. Bez urazy, próbuję się odnieść do tego, co napisałaś.
W życiu ważna jest decyzyjność. A Ty z góry samą siebie skazujesz na porażkę i snujesz czarne scenariusze. Wycofujesz się, a jeszcze nie podjęłaś decyzji.
To postawa wycofująca się.
Myślę, że powinnaś spróbować. Nie myli się ten, który nic nie robi.