Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. *Monika*

    Hazard

    Michuj, Mechanizm we wszystkich uzależnieniach jest taki sam. Należy uświadomić sobie fakt, że każdy człowiek jest podatny na uzależnienia, a naszemu życiu towarzyszy wielka ilość i rozmaitość nałogów. Uzależnić można się od wszystkiego: od palenia papierosów, jedzenia słodyczy, oglądania telewizji, szybkiej jazdy samochodem, kolekcjonowania różnych rzeczy, sprzątania, hazardu, sexu, leków, od drugiego człowieka... Każde zachowanie, nawet najbardziej niewinne, może stać się nałogiem. Nałogowe i szkodliwe mogą stać się zachowania powszechnie uważane za pożądane i zdrowe. Wystarczy, że zaczniemy je traktować jako „drogę na skróty” do szczęścia czy przynajmniej do uzyskania ulgi w cierpieniu, a potem już nie możemy się bez nich obejść, mimo że wyraźnie nam nie służą. Uzależnienie jest to więc zachowanie, które się powtarza, mimo że przynosi szkody, nawyk, który przeszkadza, ogranicza, niszczy, a jednak nie sposób się z nim rozstać, mimo prób i postanowień o zaprzestaniu. Analizując podatność na uzależnienia należy wziąć pod uwagę trzy grupy czynników: biopsychiczne, społeczno- kulturowe i ideologiczne czyli związane z wyznawanymi wartościami. Mechanizmy uzależnienia Na poziomie emocjonalnym u osoby uzależnionej pojawia się mechanizm nałogowego regulowania uczuć. Używka staje się głównym źródłem przeżywanych stanów emocjonalnych, najpierw przyjemności, a z czasem już tylko ulgi czy uśmierzenia przykrości. Te sztuczne sposoby uzyskiwania satysfakcji coraz bardziej wypierają naturalne , „oduczając” osobę uzależnioną od korzystania z nich i skazują na kurczowe trzymanie się nałogu. Na poziomie poznawczym działa mechanizm iluzji i zaprzeczeń. W miarę jak coraz trudniej rozstać się z narkotykiem, rozrasta się fałszywa świadomość, wspierająca nałóg i właśnie w tym kierunku zniekształcająca obraz rzeczywistości. Gdyby nie to, własne zachowania, sposób życia, szkody ponoszone przez bliskich i samego siebie byłyby nie do zniesienia. Jednak zaprzeczanie, koloryzowanie, minimalizowanie strat umożliwia trzymanie się nałogu. Na poziomie zachowań funkcjonuje mechanizm zaprzeczania Ja. Oznacza to, że osoba uzależniona nie podejmuje odpowiedzialności za to, co sama zrobiła, i nie uznaje w tym swego autorstwa. Winy poszukuje w bliskich, w nauczycielach i szkole, w nieszczęśliwym dzieciństwie, itd. Tak więc podsumowując, człowiek jest tym zdrowszy im bardziej na jego samopoczucie wpływa to, co dzieje się z nim i obok niego, a nie sztuczne środki będące źródłem ulgi, przyjemnych odczuć, jak również gwałtownych zmian stanu emocjonalnego im bardziej dąży do uzyskania prawdziwego obrazu rzeczywistości, a im mniej ten obraz fałszuje lub zakłamuje im bardziej jest autorem tego co mu się przydarza, i jest gotów za to ponosić odpowiedzialność, im mniej ucieka się do postaw „to nie ja”. W tym więc kierunku powinny iść działania profilaktyczne, między innymi prowadzone przez rodziców: · przekazują dzieciom prawdziwy, nie zafałszowany obraz świata · mówią prawdę o życiu i o relacjach, nie fałszują ich nawet ze szlachetnych pobudek, dla dobra · akceptują przeżywane przez dzieci emocje i uczą radzić sobie z emocjami na „żywca” · budują poczucie odpowiedzialności, nie wyręczają dzieci mówiąc „Nie umiesz, zrobię to za Ciebie.” · nie odsuwają dzieci od cierpienia, bólu, obrazów starości, świat bez nich jest tylko ułudą. Literatura: A. Arendarska, K. Wojcieszek. Przygotowanie do profilaktyki domowej. PARPA, Warszawa 1996 C. Cekiera. Psychoprofilaktyka uzależnień oraz terapia osób uzależnionych. Lublin 1993 Ks. M. Dziewiecki. Nowoczesna profilaktyka uzależnień. Wydawnictwo Jedność, Kielce 2000 A. Dodziuk, L. Kapler. Nałogowy człowiek. Biblioteka Świata Problemów, Warszawa 1999
  2. *Monika*

    Hazard

    Michuj, Możesz mieć swoje zdanie Michaś. Relacje z rodzicami przepracowuje się na każdej porządnej terapii, żeby zrozumieć pewne kwestie, no, ale nie podejmuję tego tematu tu bo opisałam się już w innych wątkach. Zaburzone relacje z rodzicami i błędy wychowawcze rodziców mają przeogromne znaczenie. Mechanizmy przekazywane przez naszych rodziców i ich zachowania względem nas wpływają na nasze zachowania.Często je powielamy. Czy się to Tobie podoba czy nie, tak już jest.
  3. Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ? - tytuł wątku. Myślę, że mają takie same szanse jak każdy. huhmhmhyh, śliczny yorczek na avatarze. To Twój?
  4. *Monika*

    Hazard

    Na to pytanie jest ciężko odpowiedzieć. A może Wy obydwoje z żoną potrzebujecie terapii. Są takowe...terapia par, małżeństw. Żona przecież też tkwi w tej całej sytuacji. Spróbuj z nią o tym porozmawiać. No właśnie, może dlatego warto poszukać specjalisty. Mitingi to wsparcie, a nie terapia. Myślę, że terapia pod kątem uzależnień. Są takie. Czyli relacje z rodzicami w porządku? A może zagłębisz się w te relacje z matką i ojcem? Takie sytuacje przerabia się też na terapii, żeby dociec, ustalić przyczyny, poznać mechanizmy zachowań.
  5. *Monika*

    Hazard

    czesc, w pazdzierniku zeszlego roku bylem na 6-tygodniowej zamknietej. Po niej kontynuowalem poglebiona, ale zaprzestalem, bo w moim odczuciu niewiele mi dawala (poziom byl nizszy od stacjonarnej i nawet mitingiow). Po zamknietej byla poprawa, ale ostatnio (miesiac) wszystko sie rozsypalo... Hej! 6 tygodni to półtorej miesiąca.......mało. Myślę, że dobrze zrobiłaby Tobie terapia w określonym nurcie. Ale o tym powinien zadecydować psycholog. Mam na myśli to, że musisz chcieć zacząć porządkować swoje wnętrze po okiem specjalisty-terapeuty. Ludzie uczęszczają na terapię nieco dłużej.Rok, półtorej, dwa, cztery lata. Np. w nurcie psychodynamicznym takie minimum to 2 lata przy sesjach raz w tygodniu. Przemyśl to. Na nasze zachowania mają wpływ różne czynniki, m.in. błędy wychowawcze rodziców. Nie chcę generalizować. Miałeś szczęśliwe dzieciństwo?
  6. człowiek nerwica, Darku, ale Ewelinka przecież nie skasowała konta.
  7. Bellatrix, jasaw, tahela, kornelia_lilia, Abbey, Laima, ala1983, Michuj, Hope., Myrcella, bardzo Wam dziękuję za życzenia urodzinowe! Na prawdę, bardzo mi było i jest miło było, gdy tu zajrzałam. Właśnie posprzątałam po urodzinach świątecznych, 2 w 1 Dziękuję tym, którzy złożyli mi życzenia na PW! Miłe te Wasze życzenia, wzruszyłam się. Proszę się poczęstować SadSlaw życzę Ci wszystkiego tego, co sam życzyłbyś sobie! Przede wszystkim spokoju, uśmiechu, stabilizacji, spełnienia marzeń!
  8. pisanka, studia na pewno otworzą przed Tobą nowe perspektywy, czy uleczą? Tego nigdy nie wiadomo! Próbuj kochana! jasaw, No, to dobrze, że myślisz pozytywnie Aniu!
  9. *Monika*

    Hazard

    dokad_zmierzam, masz ochotę żyć, inaczej nie szukałbyś tu pomocy. Ile czasu uczęszczałeś na terapię? I od kiedy trwasz w takim stanie?
  10. U mnie? Chyba dobrze Michale Oj, to mam nadzieję Anulko, że szybko wrócisz do sprawności i dobrego samopoczucia! Trzymam kciuki!
  11. amelia83, no to się cieszę i czekam na Twoje relacje z sesji. Powodzenia kochana! :*
  12. *Monika*

    zadajesz pytanie

    Nawet fajny. Idę sprzątać. A jaki Twój?
  13. Nie martw się. Wszystko co nowe zalatuje lękiem. A my nadwrażliwcy szczególnie się lękamy. Miłego dnia również! Michale, a u Ciebie jak?
  14. *Monika*

    zadajesz pytanie

    Mamuśka, wczoraj na tvp 2. Jakie ciasto będziesz jadł/jadła podczas tych świąt?
  15. Projec, A nie możecie pojechać razem? Czy ona musi jechać z nimi? Porozmawiaj z nią o tym.
  16. SadSlav, SadSlav, chłopaki trzymajcie się jakoś :*
  17. Projec, Teraz jest problem dyskoteki, potem mogą dojść inne obawy. Jedzie przecież z przyjaciółmi, tak?
  18. pisanka, No, ja Ci powiem ze swojego doświadczenia jak to jest. Z powodu frustracji wchodzi się w złość. Można szukać innych dróg, żeby tą frustrację ogarnąć. U każdego są to inne drogi. A najgorsza jest bezsilność. Trzeba rozładować napięcie. Jedni rozładowują poprzez złość i agresję, inni inaczej. Może powinnaś spróbować inaczej?
  19. GregoryHouse, Słuchaj, to co napiszę wiem z autopsji. Potraktuj to jako poradę, wcale nie musisz się zastosować. Zwykle wizyty u psychologa nie są terapią. Myślę, że wiele dałaby Ci terapia w określonym nurcie. Na początku człowiek oczekuje spotkań z terapeutą z wiadomych przyczyn, szuka pomocy i jej oczekuje. Ale uwierz mi, że z czasem pacjent zmienia swoje nastawienie. Z czasem...piszę tak bo u każdego ten proces trwa inaczej. Od maja do grudnia to zbyt krótki okres czasu, żeby można było mówić o jakichkolwiek efektach. Ja mam za sobą 2,5 roku, nie zamierzam zakańczać terapii, na początku było źle. Dopiero po półtorej roku mogłam mówić o jakichkolwiek efektach. A w czasie samego procesu terapeutycznego mogłam obserwować pogorszenie nastroju, ale to normalne. Człowiek tak reaguje podczas świadomego zderzenia z rzeczywistością. Daj sobie jeszcze szansę. Poszukaj terapii i zaangażuj się w jej proces. Wszystko się poukłada. Moje sesje na dzień dzisiejszy to już raczej samorozwój, samopoznanie. Objawy nerwicowe złagodniały, stany obniżonego nastroju wygasły. Wiadomo, każdy ma trudności, z którymi musi się borykać. Nie można nic nie robić i czekać aż samo przejdzie.
  20. pisanka, No, nie martw się już. Reagujesz emocjonalnie, rozumiem to, sama jestem wylewna Wielokrotnie muszę się kontrolować :*
  21. Michuj, petra, dajcie spokój niegrzeczniuchy! To nie ten wątek!
  22. pisanko, rzeczywiście jesteś nabuzowana! Myślę, że w taki czas pracodawca zrozumie, że mogłaś o tym nie wiedzieć , spokojnie...... Może da się samemu napisać usprawiedliwienie? Może nic z tego powodu nie będziesz miała...... Już się nie denerwuj kochana. A skórek nie obgryzaj! :* No widzisz.....musisz się też od czasu do czasu czymś konstruktywnym zająć, nie skupiać się na sobie. :*
  23. Kochanie, czasem jest tak, że ludzie czują się bardzo samotni, chcą zwrócić na siebie uwagę. Kasując konto potem wszyscy tragizujemy, dlaczego dana osoba to zrobiła, po co? Osoba kasująca konto działa nieświadomie lub świadomie. To jeden z powodów.
×