Skocz do zawartości
Nerwica.com

Uciekinier

Użytkownik
  • Postów

    574
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Uciekinier

  1. koszykova, czy krótko, dla mnie i tak za długo, dobija mnie to nicnierobienie, a nie potrafię tak po prostu to przyjąć i cieszyć się z tego co jest, bo chciałbym w końcu zacząć żyć.. problem w tym, że nie wiem co będzie lepsze.. mam wrażenie, że co nie wybiorę to i tak będę żałował.. cały ja. No tak, ciężko to pogodzić..
  2. koszykova, dzięki, ale już pół roku temu skończyłem. Potem próba już gdzie indziej na II stopień, ale szybko uciekłem, myślałem, że coś znajdę a tu nic.. od paru miesięcy stoję w miejscu, wegetuję.. Lepiej dokończ to co zaczęłaś, potem możesz żałować..
  3. socorro, skończyłem już pierwszy stopień, informatykę, ale nawet po tym nie ma pracy..
  4. Nie wiem... nie wiem co dalej, nie umiem podjąć decyzji, nie ma tej je..anej pracy i nie wiem czy będzie, dalej studiować? ale czy dam radę? i przecież chciałem już zacząć zarabiać na siebie, nie wiem. To za trudne wszystko. Milion myśli, z których nic nie wynika, istny obłęd
  5. Właśnie chciałem zapytać w jakiej dawce bierzecie Sertalinę. Jeden psychiatra też mi przepisał 50mg rano, ale postanowiłem leczyć się u innego i mam od jutra tylko 10mg rano.. Fajnie czytać, że tak Twój stan się poprawił, chciałbym to samo napisać za jakiś czas..
  6. Poradźcie mi coś. Jak już pisałem, ostatnio byłem u dwóch psychiatrów. Pierwszy w ogóle mało coś się zainteresował, przepisał Zoloft, mam być za miesiąc, drugi już całkiem inaczej podszedł, skierował na psychoterapię itd. za 2 tyg. przyjśc, od niego mam Citabax . Chyba z tego pierwszego psychiatry powinienem zrezygnować pradwa? tym samym z leku, choć akurat się mniej patyczkował i przepisał 50mg, a ten drugi tylko 10mg, jakby myślę, że większa dawka mi szybciej pomoże. Nienawidzę mieć wyboru, bo nie potrafię nigdy zdecydować..
  7. No, tak faktycznie zależy od dawki, a napisałem nie za silne, bo Citabax mam tylko 10mg na dzień, a Zoloft 50mg/dzień. Nie wiem co brać..
  8. No ja po swojej drugiej wizycie w życiu (pierwszej gdzie indziej). Tym razem o niebo lepiej. Pół godziny sobie z panią doktor rozmawiałem, tłumaczyła wszystko i sama zaproponowała psychoterapię. Niesamowite jak różne mogą być podjeścia psychiatrów. Już nigdy do faceta nie pójdę. Nie wiem czy do końca wyszło dobrze, bo chciałem skupić się bardziej na czymś innym może, ale ogólnie może być. Trochę boję się psychoterapii, bo chciałbym na prawdę kogoś bardzo młodego, żeby być dobrze zrozumianym, a z tego co wiem pani psycholog raczej 'z rutyną'. No, ale zobaczymy. Tym razem dostałem Citabax, a wcześniej Zoloft, więc muszę się zdecydować na coś.
  9. Synsa, ja też po paru latach ostatnio się w końcu odważyłem. Też zostałem potraktowany przedmiotowo, doktorek chyba nawet się nie silił żeby mi pomoc, zapisał tam ze stronę jakieś pewnie diagnoz, chociaż miałem wrażenie, że pisze to co ja mówię. Trwało to może z 15 minut, recepta i nara. Leku nie wykupiłem, choć ciężko tak bez znieczulenia, ale jutro mam wizytę u innej pani psychiatry, też na nfz, w sumie nie wiem czy tak można nawet, ale może ona bądzie lepsza, z resztą ciężko żeby było gorzej, nie wiem może jednak prochy to coś czego oczekiwalem, a za dużo wymagam.. sam nie wiem czy chciałbym jakąś psychoterapię, czy nie..
  10. [videoyoutube=Pfx7d4qhC5E&list=PL_J_ZBKuAQqasPzgeRyiR3W7QS-S1uJku&index=6][/videoyoutube]
  11. Monika, no widzisz myślałem, że jakoś sam zaproponuje.. Jeden ośrodek zamknęli, gdzie chciałem i nie wiem gdzie nawet miałbym taką psychoterapię.. Byłem nie prywatnie, to mogę iść za tydzień do innej poradnii normalnie? Chyba nie mówić, że byłem gdzie indziej już co?
  12. I po pierwszym razie. Nijak jakoś wyszło. Mówiłem, on spisywał, nie zagłębiał się, przepisał Zoloft. Może na dystymię zadziała, ale na fobię myślałem, że wspomni o psychoterapii jakiejś. Za tydzień mam tym razem kobitkę, nie wiem czy to wykupić czy jeszcze do niej iść..
  13. Wkurzają mnie wakacje.. kiedyś się na nie czekało, teraz przyszły jakby za karę, bo i tak od mięsięcy nic nie robię..
  14. Napier..ja z rana tymi kosiarkami ;/ jak w Dniu Świra normlanie i tak samo mnie to wpienia. Jeszcze mam alergię na skoszoną trawę, aa w ogóle ja to się nadaję ..
  15. Zapisałem się w końcu na wizytę.. szkoda, że dopiero za tydzień i to z faciem jakimś, wolałbym z kobitą, ale to za 2 tyg., a wolę jak najszybciej..
  16. Jestem zmęczony moim życiem.. cholerną monotonią, wyżalaniem się, ale nie mam motywacji tego zmienić. Chcę żeby to się już skończyło, chcę ulgi ..
  17. Uciekinier

    Samotność

    Też mi się wydawało, że nauczyłem się z nią żyć.. ale to nie prawda. Wciąż ciężko się z nią żyje i mam wrażenie, że niszczy mnie coraz bardziej .. Połowa mnie chce to zmienić, zacząć żyć i spotkać tą, której mi brakuje.. ale druga połowa chce się poddać .. Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach Jeszcze raz, przecież sposób znam Tylko nie mam już siły Tylko nie wiem jak
  18. [videoyoutube=AFA9yMRo2QI][/videoyoutube]
  19. [videoyoutube=ztOrpUGi46Y][/videoyoutube]
  20. Uciekinier

    Samotność

    Przykra monotonia. Co z tego, że miałbym siłę na zmiany, na poznanie tylu ciekawych miejsc, jak nawet zdobywając dobre kwalifikacje nie można sobie na to pozwolić. Z drugiej strony gdybym miał wybierać to zdecydowanie chiałbym być, niż mieć. Ale obecnie nie mam niczego i chciałbym chociaż coś mieć, oprócz samotności, która ima mnie się jak tylko może..
  21. Uciekinier

    Samotność

    Przykra monotonia. Co z tego, że miałbym siłę na zmiany, na poznanie tylu ciekawych miejsc, jak nawet zdobywając dobre kwalifikacje nie można sobie na to pozwolić. Z drugiej strony gdybym miał wybierać to zdecydowanie chiałbym być, niż mieć. Ale obecnie nie mam niczego i chciałbym chociaż coś mieć, oprócz samotności, która ima mnie się jak tylko może..
  22. Uciekinier

    Samotność

    omeeena, zupełnie.. jestem w nowym miejscu i niby to normalne na początku, ale nie radzę sobie ..
×