-
Postów
1 827 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bliksa
-
Widzę, że ludzie z innych miast planują sie spotkać to może i my ludki z Rzeszowa i okolic zorganizujemy cos podobnego? Byłby ktoś chętny ?
-
to bardzo powazne problemy,jednak całkowicie uleczalne,tak jak jest to z nałogami,to tak samo jakby nałogowego palacza namówic by nie palił,kiedys ogladałam program na discovery własnie o takim czymś,i kobieta sie wyleczyła,miała cały dom w śmieciach,a lekarze i Ci którzy jej pomagali,kazali najpierw jej to segregować i wyrzucac,to co wydaje sie najmniej potrzebne,i zaczeła wyrzucac,az w koncu zauwazyła,ze coraz wiecej rzeczy jest jej nie potrzebnych,skonczyło sie na tym,ze wczesniej miała zawalony cały dom,a teraz był śliczny i wysprzatany,kiedy przejezdzała koło śmietników to juz do nich nie zagladala,nie znam sie na terapii jaka mozna stosowac,ale napewno da sie to wyleczyc. to się nazywa kleptomania http://pl.wikipedia.org/wiki/Kleptomania tyle że nie chodzi o kradzieże ale o "kolekcjonowanie" w przeczuciu że coś się przyda ..... problem jest bardzo uciążliwy
-
czy można wyjść z nerwicy bez leków.Chcę wyjść z tego sama
bliksa odpowiedział(a) na altman temat w Kroki do wolności
tez uwielbiam czytac ksiązki. jakbym wygrała w totka to znaczna częśc kwoty poszłaby na zakup ksiazek. wole czytac niz isc do kina czy oglądac cos w tv -
piiiiwko, im bardziej gorzkie tym lepsze lepiej ci sie rozmawia ze znajomymi o swoich problemach, czy anonimowo na necie?
-
Mój Największy film .. czyli co ,,wkręciła'' wam nerwica??
bliksa odpowiedział(a) na Nicole19 temat w Nerwica lękowa
aaaa własnie, z tym oddychaniem też sobie wkręcam -
Deprim, persen, syropki Melisal i Neospasmina. po persenie po kilku godzinach chce sie spac, poza tym łykaj magnez i wit.B.
-
orientuje sie ktoś czy jest w rzeszowie mozliwosc zapisania sie na taki oddział?
-
najlepsze rozwiązanie to chyba ta szkoła policealna. ja juz klepie po raz 3 ten sam semestr tylko po to by miec ubezpieczenie.
-
oj Kasia masakra jednym słowem nie mieści mi sie w głowie jak mogą miec takie podejscie do sprawy, wydawałoby sie, ze najwieksze wsparcie ma sie w rodzinie a tu na odwrót, bo rozumieją Cię własciwie anonimowi ludzie choćby z tego forum. nie wiem co Ci poradzic w takiej sytuacji. nie da rady z nimi pogadac szczerze?
-
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
bliksa odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
marcjanna z własnego doświadczenia wiem, że jak sobie coś wkręce i czekam na jakieś objawy to one sie prędzej czy pózniej pojawiają. może wlasnie masz taką sytuację z tym kleszczem. przerziłas sie, ze masz boreliozę i teraz pojawiają Ci sie objawy choroby, tak jakbyś poinformowała mózg, ze ciało ma dawać takie symptomy choroby. zrób sobie badanie i wszystkiego sie dowiesz. mam nadzieję, ze to tylko Twój wkręcik -
Mój Największy film .. czyli co ,,wkręciła'' wam nerwica??
bliksa odpowiedział(a) na Nicole19 temat w Nerwica lękowa
ja prawie codziennie "miałam zawał", poza tym wkręcam sobie, ze na ulicy kazdy na mnie patrzy, zna moje mysli itp., często doszukuję sie teorii spiskowych, raz połknełam tabletkę na ból zęba i byłam przekonana , ze w połączeniu z moimi lekami na nerwicę doszło do jakiejś reakcji chemicznej i zaraz umrę, widziałam białe swiatło w tunelu i życie mi przed oczami smignęło -
juz to kiedyś pisałam ale powtórzę moja lekarka powiedziała, ze duuuużo nam nerwicowcom brakuje do tego, zeby wyjsc na ulicę i zacząć mordować, także głowa do góry
-
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
bliksa odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
ja , ilekroć łapał mnie atak byłam przekonana ,że mam zawał, pisałam list pożegnalny do rodziny i czekałam aż umrę. czekałam, czekałam a tu nic - przechodziło samo. -
zarumienione grzmot czy piorun?
-
hmm moje dzieciństwo - jak mialam 2 latka umarł na moich oczach moj tata, nie pamietam tego ale podobno, przy całym rozgardiaszu i panującej wokół panice zamknelam sie w szafie i znalezli mnie dopiero po 3 godzinach. pozniej po parunastu latach moja mama wyszła za psychopatę, człowieka niezrównowazonego, który przez wiele lat, tzn. caly moj okres dojrzewania pastwił sie nad całą rodziną psychicznie i fizycznie. dostał wyrok, mial sie eksmitowac a tu zonk - umarł. od tej pory jest wszystko OK , mamę mam najcudowniejszą na swiecie, rodzenstwo równiez. duzo czasu zajeło nam dojscie do siebie po tej tyranii ale na szczescie, dla nas juz tez zaswiecilo słonko
-
przez internet mozna poznać fajnych ludzi, ja przez neta poznalam mojego przyszłego męża i najlepszą przyjaciólkę, z którą znam sie juz 5 lat
-
ziólka raczej nie pomogą, może wybrałabys sie do specjalisty? on jest od tego, zeby Ci pomóc
-
jakby ktoś był zainteresowany to mogę przesłac na maila "52 skuteczne psychoporady" , niektóre artykuły są naprawdę ciekawe. jak cos piszcie na PW