Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Chyba też mnie to dopadło, tydzień temu miałem dopadła mnie straszna niechęć do wszystkiego po prostu wręcz mnie to zganiatało i w tym samym czasie lub na drugi dzień spadło mi libido do 0 totalne 0 podniecenia, kompletny brak przyjmności przy wytrysku tylko reakcja z ciała, wizualnie przez wyobraznie czy porno nie jestem w stanie spowodować wzwodu tylko fizycznie przez dotyk, co ciekawe zanim tak się stało miałem silny pociąg seksualny i ogromnie byłem pobudzony już nawet ogarniałem sobie kobitkę aż tu nagle całkowicie mnie odcieło a zorientowałem się jak przy masturbacji nie poczułem żadnej przyjemności przy wytrysku i taka wrecz blokade w głowie. Miałem ostatnie dni nasilone przed tym nasilenie lęku i niepokoju a jestem ciągle na 225mg wenlafaksyny od tamtego roku od wrzesnia, tez miesiac temu wchodzilem na diete keto i po upływie msc czasu na tej diecie zaczely pojawiac sie ogromne lęki, niepokój duszności, jakby lek tracił moc i przestraszony wrocilem do normalnej diety z węglami, mozliwe ze zburzylem jakas chemie w mozgu i zadziałało z opoznionym zaplonem bo nigdy w zyciu nie mialem problemow z erekcja, libido, a teraz czuje się fatalnie nie dość że psychicznie wszystko się pogorszyło to jeszcze te pssd mnie chyba spotkało, chociaż modlę się że może to jakies przeciążenie..
  3. To skomplikowane (; Dokturka wyłudza za wizytę 270 zł, więc ja wyłudzam leki. Tzn. mówię że chcę spróbować 300 i dostaję zapas. Tym sposobem uzbiera mi się roczny zapas, jednocześnie biorąc mniejszą dawkę. Po prostu chcę się odmulić po paroksetynie. Lęki niweluje mi pregabalina. Jeśli dawka okaże się klapą, wrócę do 20 parox i 75 wełny.
  4. @KochamBabkęBożą a nie kusi Cię żeby wrócić do tego? Tak chociaż 4fun bo przecież chyba skoro muzyka była bliska sercu dawniej to i teraz raczej jest. Wiem, że gierki wolisz ale troche powalić po garach też by było spoko chyba Sam myślę o elektronicznej perce tak do zabawy. Ale to już w ogóle bym na pracę czasu nie mial
  5. Lekcje też miałem u jazzmana po akademii muzycznej, to też przerwałem naukę po 8 latach, bo psychicznie coś mi nie szło. potem już przestalem do szkoły chodzić i kilka miesięcy później musiałem iść do psychiatry, brałem psychotropy, psychiatryk 6 tygodni, i tak jakoś się to wszystko beznadziejnie potoczyło. Polowe perkusji do Anglii wywiozłem. W UK mam kumpla Jamesa, który mi wysyłał pare miechów foto, że buduje w garażu dzwiękoszczelne pomieszczenie, to może z nim sobie pogram, jak wrócę do UK. Grałem kiedyś w zespole z Anglikami, to kumpel miał zestaw i instrumenty. A jak ja nie mam perkusji to nie pogram. W Leamington podobno ulewa teraz Xd
  6. No ale ja już perkusji nawet nie mam. W zeszłym roku mi proponował jeden pałker granie w zespole, to ja mówię, że perkusji nie mam od dawna i prawa jazdy, żeby wozić sprzęt i nici z grania w zespole. To nie to co kiedyś, gdy się wszystko miało. Kumpel gitarzysta miał vana ojca do transportu sprzętu. Instrumenty też były. Hajs też. A teraz nie ma nic. @Żaba MonikaHaha, ciekawe jaka pogoda w Leamington xD
  7. Ja śnieg lubię. W UK akurat całą zimę było szaro. Co chwile deszcz i błoto. A ostro ten śnieg sypie?
  8. Kurrrde moje marzenie od dziecka, perkusja. Ehhh. Ale w wieku trzydziestu kilku lat kupiłem sobie gitarę basową nie trzymając jej wcześniej nawet w ręce. I dziś trochę już coś tam wychodzi. No to sekcja rytmiczna już jest. @Krejzi1 dawaj ten wokal Jak somsiod mo gorzej to zawsze cieszy u nos słońce
  9. Ojej, a czemu mi tak zle zyczysz? Jutro musze jechac do pracy.
  10. @Lucy32 to termometr rtęciowy o którym tu co jakiś czas mówimy też pewnie masz? 5-10 hPa to jest dużo? Wydaje się mało jak pogodynki czasem mówią to większe są rozbieżności Ale kawa na ból głowy mi pomogła już
  11. Grałem kiedyś na perkusji. Czasem w UK idę pograć do jazz klubu. Ale to nie to samo co granie w zespole i próby co weekend. Ja miałem 11 lat, a kumple po 16-18 xd. Wokalista, co grał na gitarze miał też perkusje w domu, bo jego brat, który był moim kumplem z klasy w podstawówce też się uczył na bębnach, ale ja miałem chyba naturalny talent i wpadłem na próbę, a potem kilka lat graliśmy. To były czasy. Ale chciałbym się cofnąć w czasie i przeżyć coś takiego jeszcze raz. Graliśmy albo u kumpla albo u babci w magazynie. No niedługo sobie strzelę kawke. Teraz kończę pić smoothie owocowe z grejpfruta. Najbardziej mi szkoda, że przerwałem kiedyś naukę i zamknąłem się w domu i odciąłem się od ludzi, i tylko gry mi w głowie i granie w gry. Teraz nadal tak mam.
  12. Też se nie żałuj! Na te standardowe pytania to żeby nie improwizować za wczasu można się przygotować i mieć z głowy xd A najlepiej mieć to samo np. zainteresowania zapisane w CV i właśnie o nich opowiedzieć coś więcej pokazując, że się jest względnie normalnym Na czym grasz czy śpiewasz? Tu mamy trochę muzyków Na wyspach? Czy PL
  13. Koledzy się jarali Red Hot Chili Peppers i Blink 182, więc ich covery, ale własne piosenki też, coś rockowe/funk. Tak fajnie było, co weekend próby graliśmy. Już od dawna nie mam kontaktu z nikim. Każdy poszedł w swoją stronę. Szkoda. @Żaba MonikaśMonikaMonikaśMoni Śnieg w Anglii o tej porze roku? Ciekawe
  14. No oczywiście że tak każdy ma cechy adhd czy spektrum ale tu chodzi o nasilenie - jak nie jest wystarczające to dlatego być może nie każdemu wychodzi diagnoza w tych testach. Musi być taki mix tych cech i tak muszą wpływać że cię spunktuja wystarczająco tak ja to rozumiem. Inna sprawa że pytania są tendencyjne i kłamiąc można ją zdobyć:D
  15. shadow_no

    Siema.

    @Doktor Indor odniosę się do kilku fragmentów, które wymagają sprecyzowania. Próbowałem załatwić to w inny sposób stąd nasze wcześniejsze rozmowy... Finalnie tak wyglądało moje "nasłanie" Dryagana na Ciebie. Poniżej cytat tej wiadomości, którą napisałem do reszty Ekipy. Wykropkowałem jedynie fragmenty z wiadomych względów: "Mam do Was prośbę To ten moment w którym ja obawiam się że mogę tracić obiektywizm jeśli chodzi o dwie osoby Chodzi mi o ... i Indora ... Ja jestem pomiędzy, bo mam bardzo dobre relacje z obojgiem. Zarówno ... i ... powiedziałem na temat ich zachowania to co myślę. Oboje mają swoje za uszami jeśli chodzi o wzajemne uprzejmości natomiast obiektywnie Indor przegiął parę razy w stosunku i do ... i do .... Z perspektywy czasu myślę że powinien dostać ode mnie ostrzeżenie ale tego nie zrobilem Nie mam problemu żeby mu wlepić ostrzeżenie tylko nigdy nie wiem kiedy jest to ten moment dlatego proszę was tu o pomoc żebyście mi po prostu dali znać jak zauważycie że gdzieś jest już przegięcie" Przyznałem się, że nie jestem obiektywny jeśli chodzi między innymi o Ciebie i nie nasłałem na Ciebie nikogo tylko poprosiłem o drugą, trzecią i czwartą opinię. Napisałeś o administracji a nie bezpośrednio o mnie. Więc odniosłem się do nas jako do grupy. Nie mamy tu dyscypliny partyjnej żeby każdy robił tylko to co ja powiem. Każdy ma swój rozum i robi to co uważa za stosowne. Możemy sobie sugerować i wskazywać pewne rzeczy, natomiast jeśli myślisz, że moja władza jest jakaś absolutna i wydaje tu ludziom rozkazy jak mają się zachowywać i co pisać do innych to jesteś w błędzie. Wytłumacz mi to proszę bo ja tego naprawdę nie umiem połączyć. Jeśli moje ego jest tak wybujałe to nadal - jaki miałbym cel w tym, żeby akurat Ciebie niesprawiedliwie traktować. Przyjmijmy, że naprawdę jestem tak zły za jakiego mnie masz. To czemu akurat Tobie miałbym chcieć zrobić krzywdę albo na złość? Moja kultura osobista jak wiesz jest nieco bardziej knajacka a sposób wyrażania myśli mniej kulturalny. Nawet jeśli uważasz, że znaliśmy się do wczoraj to jednak wiesz, że wolę mówić dosadnym językiem i podawać może zbyt brutalne metafory. Ale wymieniając myśli z Tobą nie sądziłem, że teraz powinienem zmieniać swój sposób mówienia na ten oficjalny. Jeśli uraziło Cię to co napisałem to przepraszam. O których decyzjach mówisz, że musiałbyś świecić oczami za nie? Jakie decyzje podjąłem albo miałem podjąć, które pokazały, że zachowuje się jak król na włościach? Do tej pory wydawało mi się, że akurat na discordzie ilość ankiet i wątków nt. każdej inicjatywy była bardzo duża. W sumie cały obecny kształt tego miejsca został "przegłosowany" w demokratyczny sposób. Może coś wyrzuciłem z pamięci dlatego prośba o podanie tego przykładu bo naprawdę nie widzę tego. Co do niepasującej Ci listy gości, i że nie da Ci się dogodzić - nadal uważam, że tak właśnie bylo/jest. Twoja lista osób z którymi nie chcesz przebywać i mieć do czynienia w porównaniu z moją jest znacznie większa i to jest fakt. Wiele razy też mi pisałeś o tym, że ten serwer i tak przestanie być aktywny po paru tygodniach i że ludzie przestaną pisać. Później, pisałeś, że to Ty piszesz mniej bo przy X albo Y to nie chcesz. 2FA było od samego początku dla adminów/modów wymagane. Jeśli to jest jedna z tych autorytarnych decyzji to ok, biorę na klatę to, że 2FA ja zdecydowałem, że musi być. Natomiast nie uważam, że jest to coś co jest tak straszne i krzywdzące. Uprawnienia miałeś do każdej funkcji i jeśli chciałbyś jej użyć to miałeś do tego pełne prawo. Ale to jak już interpretujesz jakiś fragment usłyszany od kogoś, to wypadałoby też chyba u źródła zapytać jeśli Cię to zabolało. Bo moje słowa były takie, że mnie ZASKOCZYŁO to, że przyjechałeś wtedy z dziewczyną. Bo myślałem, że się będziemy widzieć 1v1. Bo chwile wcześniej przecież odwołałem spotkanie z naszym trzecim "dawnym kolegą z forum" bo wtedy początkowo myślałem, że widzimy się we troje. A przyjechałeś z dziewczyną i napisałem naszej koleżance, że mnie to zaskoczyło i że mam wrażenie, że ona mnie nie lubi więc było dziwnie bo się nie odzywała do mnie. To takie straszne? Ja to widzę zupełnie inaczej. Wiele lat temu już skreśliłeś wiele znajomości w tym naszą (znam powody - ok rozumiem tu nie ciągne tego dalej). Ja pare razy szukałem Cię, żeby odnowić kontakt. Finalnie to nie Ty "zaryzykowałeś i napisałeś do mnie" tylko to ja Ciebie znalazłem na i wtedy kontakt się odnowił. A teraz historia zatacza koło i znowu się odcinasz po kolei od ludzi z którymi miałeś dobre relacje a które uważasz, że są fałszywe. To nie zakładaj nowego tylko zostaw to stare. Czasem zmiana decyzji nie jest czymś złym a wręcz przeciwnie. Świadczy o dojrzałości i wyciąganiu wniosków. Ja mimo, że wydaje Ci się inaczej to wnioski wyciągam każdego dnia zarówno z tego co się udaje jak i z tego co udaje się mniej Ty również Do zo
  16. @KochamBabkęBożą a jaką muzę graliście?
  17. Właściwie to choroby psychiczne zniszczyły moje źycie i wszystko, bo w podstawówce grałem kilka lat w zespole i byliśmy dość popularni w mieście, bo graliśmy koncerty w szkołach kolegów (gimbaza, potem liceum) czy w pubie i fajnie było być członkiem zespołu. To coś czego nikt inny z moich rówieśników nie robił. Zagadywały mnie czasem laski, że widzialy jak gram i uśmiechnięte, fajne były. Zespół się rozpadł, ja zamknałem się w piwnicy, gry mmorpg tylko, znajomości pozrywałem, potem psychiatra, psychiatryki, talent zmarnowałem, a w zespole pewnie już nigdy żadnym nie pogram, i nie chce mi się przez to żyć. W ogóle jak myślę sobie o całym swoim życiu jak się potoczylo kiepsko wiele spraw, to mi się odechciewa cokolwiek robić.
  18. Ja się zawsze czuję niekomfortowo, gdy mnie ktoś zapyta gdzie pracuję albo czym się zajmuje, bo potem zawsze jest czemu nie pracuje, jak to nie pracuję i problem do mnie, tak jakbym robił coś złego, bo jestem bezrobotny i nie zarabiam pieniędzy, i to dla mnie zawsze smutne sytuacje, a potem mam depresję, że jestem nikim, a jak umrę to możliwe, że nikt nawet nie zauważy.
  19. Dzisiaj
  20. Tez nie lubie gdy ludzie pytaja mnie o marzenia i plany, nie mam marzen i planow, moj plan to zakupy w Lidlu w niedziele i remont lazienki, malo interesujace, ale mnie zadowala.
  21. O plany, marzenia pytali. No może dla rozluźnienia, ale ja nie lubię o tym z obcymi rozmawiać. Przygotowałem się na temat pracy i zadań i wolę o tym. Ogólnie nie lubię się sprzedawać, mówić o sobie, chciałbym żyć na uboczu, gdzieś w lesie i nie mieć okazji znajdywać się w takich sytuacjach.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×