Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzieci niekoniecznie chcą jeść to, czego potrzebuje ich organizm. Gdyby rodzice pozwalali jeść dzieciom to, co chcą to pewnie by jedli w dużych ilosciach jakieś słodycze i chipsy. Jednak trzeba im narzucać jakieś zdrowsze jedzenie, choć pewnie są też dzieci, które takie jedzenie po prostu lubią. Nie wiem czy to unijne, czy może jakiś ogólny trend, bo tutaj chyba też tego zabronili. Albo jest jakiś ban na social media, nie pamiętam, coś tam wprowadzili ostatnio.
  3. Brak ktoś ten lek z bupropionem ? Można łączyć razem bo podobno bupropion podbija stężenie brintelixu.. czy to zakazane czy jednak można dorzucić niska dawkę brintelixu do 300 mg bupropionu?
  4. Ja lubiłam biegac, ale raz poszłam na przełaje i sie zrazilam. tak zabronili smartfonów i to jest genialne, ale to chyba unijne w sensie wszędzie tak już jest? Może myle z social mediami, we Francji tez zabronili poniżej 18 r z sociali i to tez jest świetne (wiadomo ciężko będzie z realizacja w praktyce no ale sama droga bardzo dobra)
  5. Ja jestem za tym,co pisze Pieprz ,odnośnie tematu jedzenia mięsa .W Niemczech juz to jest od ok 3 lat ,że dzieci szaleja za mięchem .,Pracuje w szkole i widzę jak dzieci na przerwie obiadowej wrecz się dopytują o mieso a dzien w ktorym jest danie rybne lub mięsne to juz od rana marzą o obiedzie i tylko o tym gadaja podczas zajęć,co bedzie dzis na obiad.Więc żadne WHO nie jest w stanie okreslic czego potrzebuje organizm ludzki.Wiadomo przecież , że golonki nie dostaja ale na warzywa ..no cóż ..wiekszosc woli nie zjesc nic. Wiec po co wogole te obiady w szkole.jak się je wyrzuca.
  6. Harding

    Skojarzenia

    Pług / brony
  7. O, właśnie, teraz chyba smartfonów też zabronili. WF to była spoko lekcja, głównie graliśmy w siatkówkę a potem po szkole też się grało w siatkówkę tylko już na podwórku. Najbardziej nie lubiłam biegów na 100m, bo mam krótkie nogi. Na dłuższe dystanse byłam lepsza.
  8. Haha nie wiem, nie wiem ile godzin i nie wiem jaki procent ma zwolnienie, bo maja zajecia odrobione przez stukanie w smartfon
  9. No najgorsi sa ci z prawa, u nas mieliśmy bekę jak latali na 1 semestrze w garniturkach z aktówkami
  10. Rozmawiać może i nie, ale widać monologi można walić. Najgorsze doświadczenia mam jednak z ludźmi z prawa, choć 2 osoby lubiłam, ale jak się zebrali to szpanowali i się wywyższali.
  11. Tylko marzenia mam, niestety coraz częściej myślę, że nieosiągalne. Brak depresji, brak samotności, brak nałogów. Konsumpcyjno-materialnych brak.
  12. Haha nie zawiodłas. Moja baba od łaciny twierdziła, ze w tym jezyku nie da sie rozmawiac chetnie bym ich połączyła na tej imprezie
  13. Jak chcą walczyc z otyłością to tez powrot do takiego wymysłu sprzed lat jak wf by sie przydał
  14. Ha ha, zależy od towarzystwa, niektórzy imprezowali więcej niż chodzili na zajęcia, ale niektórzy mieli kij w dupie. Pamiętam gdy raz zrobiliśmy wigilię i jeden chłopak zrobił przemówienie, na którym zaczął gadać po łacinie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×