Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Słabe to. Brak ludzkich odruchów i empatii - że tak powiem. To też słabe. Ale to typowe stadne zachowanie. Zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny. Zastanawiam się czy nie są to zaburzenia dysocjacyjne w odpowiedzi na ekstremalny stres i traumatyczne/ ciężkie przeżycia (śmierć bliskiej osoby, mobbing).Ponoć normalny mechanizm obronny dla przeciążonego ciężkimi zdarzeniami układu nerwowego. A co ci da zmiana wydziału, jak dalej chodzisz do tego samego budynku z którym masz zle wspomnienia. To tak jakbyś chodziła codziennie do miejsca w którym cię zgwałcono. Tu tylko zmiana pracy, ale to też nie gwarantuje że problem zniknie. Ofiary mobbingu to zagadnienie związane z PTSD, niczym ofiary wojny. Bez terapii będzie ci ciężko. Nieufność do ludzi raczej do końca życia. Płacz jest zawsze oczyszczającym i pomocnym rozwiązaniem. Co do brata - można to tak za czyimiś plecami skręcać komuś leki? Może ci jeszcze je dosypywał? Ciekawe jaki lekarz coś takiego wypisuje.. szok i niedowierzanie... Ale śmierć mamy nie była raczej powodem wysunięcia dysków w kręgosłupie... Bywa że stres, infekcje oraz leki psychiatryczne osłabiają siłę mięśniową, zatem kręgosłup wtedy "kwiczy". Duża odwaga. Zazwyczaj po takich tekstach mobberzy jeszcze bardziej mobbinguja. Bo musiałabyś całkowicie zmienić miejsce pracy. Trauma to nie tylko wydarzenia i ludzie, to także miejsca z nimi związane. Nie umiem cię pocieszyć, bo można mieć i kilkanaście lat żałoby, albo i nawet przez całe życie - po pewnych wydarzeniach czy stratach. A jeśli zdarzenia dalej się powtarzają i trwają to już w ogóle sprawa beznadziejna. Po niektórych bliskich, którzy odchodzą z naszego życia, można mieć i żałobę do końca swego życia. Pewnych osób nie da się zastąpić. W tym przypadku odcięcie się od uczuć (wg mnie) jest najrozsądniejszym rozwiązaniem - mniej cierpisz. Wypady do galerii? Do świątyni sztuki czy do tych handlowych? Zakupy? Kiedyś zawsze się przejedzą. Często zakupy stanowią sposób na wypełnienie emocjonalnej pustki lub samotności. Zwierzaki, ogród.. No nic dziwnego - jeśli ludzie nie reagują na to co się wobec ciebie dzieje, to też bym wolała kontemplacje przyrody w otoczeniu futrzaków. Po takich przeżyciach raczej nikomu nigdy już nie zaufasz. Nawet jeśli będziesz zmieniać miejsce pracy czy zamieszkania co roku. Nieufność zostaje wdrukowana w twoje DNA. Zwierzaki wydają się być dobrym wyborem, bo mają moc odstresowania i obniżania kortyzolu. Ciężko jest usunąć rany/ rysy na psychice. Ciało goi się dużo łatwiej. Zwłaszcza ze nigdy nie wiadomo jak delikatna ktoś ma psychikę. Co dla jednego będzie uciążliwością, dla drugiego może być przyczynkiem do rozwiązań ostatecznych. Masz dzieci i faceta, którzy stanowiliby dla ciebie wsparcie w trudnych chwilach po stracie mamy czy podczas zmiany pracy, czy jesteś z tym wszystkim sama? Ja potrafię płakać i kilka lat po stracie ukochanego kota czy psa, także nie pomogę za wiele w tym temacie. Może ktoś ci tu pomoże, kto przerabiał temat PTSD albo cPTSD. Btw, płacz to tak intymna czynność, gdzie tylko płaczący zna prawdziwy powód swego płaczu. To też mi się podoba w tej czynności.
  3. Ogólnie do warzyw nic, bo w większości je lubię. Ale akurat ziemniak i kalafior są u mnie po tej drugiej stronie tabeli xd
  4. Dzisiaj
  5. Brzmi może jak coś wielkiego ale dla mnie to zmiana pt. nie płyn pod wiatr ale z wiatrem. Zauważyłam, że coraz szybciej się regeneruje Jeszcze wczoraj jeb a dziś wstałam i działam. Czekam na poniedziałek ale już dostaje sygnały pozytywne pt. mam to w wysokim priorytecie
  6. Pewnie jak użyjesz za dużo to może być pomarańczowy odcień, u siebie nie zauważyłam tego, ale ja daje dosłownie 1-2 kropelki na całą twarz.
  7. Buzia nie jest pomarańczowa? Bo czytałam opinie pod tym produktem i niektórzy pisali o pomarańczowym odcieniu na buzi. Ja potrzebuję super krycie bo mam trądzik:///
  8. @Lusesita Dolores użyłam na razie 2x tych kropelek brązujących, ale wstępnie jestem na tak. Rzeczywiście robią z kremu podkład, krycia to to nie będzie miało na pewno, ale nie o to chodzi w nich. Utrzymuje się też na twarzy kilka h, bo ostatnio posmarowałam się tym rano i jak po południu byłam na siłowni i przetarłam bluzką pot z twarzy to został na bluzce ślad jak po podkładzie startym Na wiosnę, lato będą super, ale będę jeszcze testować dalej.
  9. Co Ci nie pasuje w ziemniakach i kalafiorze?
  10. Melodiaa

    Usuwanie konta

    Życzę powodzenia ale faktem jest, że i tak tutaj wracamy
  11. Melodiaa

    Co teraz jemy

    Kapusta zasmażana Młoda kapustą z koperkiem zasmażana Kończymy bo jutro idę na basen a ja marzę o żarciu ciągle.
  12. Zobaczyłam i oczy staneły mi w słup, mam halucynacje wzrokowe Ewidentnie ktoś spawa mi za oknem, w oknie
  13. Dalila_

    Co teraz jemy

    Wszystkie zupy co wymienialas lubię. Kapustę ogólnie lubię jestem kapusciana głowa. Jeszcze bigos kapusta z grochem gołąbki! A już lepsze jedzenie niż zasmazana kapusta to nie istnieje. Na weselach czy innych uroczystościach często podają np. Obłęd jest ona *,* A co do zalewajki, źle określiłam smak, on jest wystarczająco mocny, ni to kwaśny ni pikantny. Się rozpisalam nie musisz odpowiadać haha
  14. Melodiaa

    Wkurza mnie:

    Poplułam ekran Przypomniała mi się moja sunia u weterynarza. Jak wyczuwa , że weterynarz chce jej grzebać w odbycie z grzecznej suni zmienia się w rozwścieczonego rodwailera
  15. Melodiaa

    Co teraz jemy

    Haha u mnie też musi być "dość" kwaśna. Poza tym ogórkowa, kapuśniak, łazanki rządzą. Osobiście wolę grzybowa, kalafiorowa i grochówkę
  16. Jak Ci się zmienia dość szybko, a zauważyłam że tak to może rzeczywiście chwilowe.
  17. Sama nie wiem. Wolałabym, żeby to było tylko chwilowe.
  18. Wdzięczna jestem za dzisiejszy dzień Wchodzę do pokoju syna a on poodsuwał meble i sprząta pajęczyny, wymywa wszystko i odkurza. Mój syn! Hehe burdel mu zaczął wadzić Niby sprząta z nudów o 22
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×