Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Też mówię do ludzi Ty. W sumie jak ślub miałby być w pompke, to oświadczyny nie są elementem koniecznym. Ale jak już mają być to nie tak jak napisałam wyzej
-
Ja już sobie wyobraziłem swoje oświadczyny. „Ty, hajtniemy się?”.
-
Przypomniało mi się jak jechałem rowerem po 4 dniach bez wenli i centralnie zderzyłem się z innym rowerzystą -.- koordynacja mocno oberwała, tzn. takie ogólne rozchwianie układu nerwowego, nie umiem tego chyba inaczej określić. Dobrze że samochodem wtedy nie jechałem. Ale nie wsiadłbym w takim stanie, wiedziałem jak się czuje. Po prostu myślałem że rowerem jednak da radę… Ogólnie nigdy więcej takich eksperymentów. Cii. Za zgodą i w bezpieczny sposób. U mnie był powód… zaczęły wracać rzeczy, które normalnie udaje mi się wypierać. Na zasadzie (to słowa mojej byłej terapeutki), że stoi wielki słoń w środku głowy, ale mózg mówi: tu nic nie ma, tu rośnie rzeżucha. No i wtedy jednak wyłonił się słoń. Tam jest sporo traum w tym indyczym łbie.
-
Jakiej porady potrzebujesz konkretnie ,opisales swoja historie i co dalej? Czego oczekujesz?Pozdrawiam
-
Oświadczac się można tylko klęczac na 1 kolano. Masakra że chlopy tego nie wiedzą!!!! W sensie może nie trzeba, skoro niektórzy idą z dziewczyną do sklepu żeby sobie wybrała sama pierścionek <facepalm> Jestem ciekawa zdania reszty dziewczyn
-
Nie dosięgnęłabyś
-
Boże Dalila ty znowu mi się śniłaś, tym razem trzymałem cię w akwarium (były dwa akwaria, w jednym trzymałem kota, w drugim ciebie), i twoje wspomnienia były trzymane w pudełku z pokarmem dla ryb, takim wielokomorowym, z różnymi smakami, i to pudełko się wysypało, i zacząłem je zbierać, i nie mogłem ich poukładać, bo nie wiedziałem które wspomnienia już przeżyłaś a których nie.
-
Ktoś cos?
- Dzisiaj
-
Zaczęłam dokument oglądać pt."Normalność na receptę". Z tego co widzę jest to film antypsychiatryczny, antylekowy. Jednak chcę go obejrzeć, by sprawdzić to, co ludzie myślą o lekach. A przynajmniej część ludzi. Mogło być tak, że ci ludzie nie potrzebowali leków. Tego nie wiem, ale zaciekawił mnie tytuł i opis. Są to głównie relacje ludzi i ich przemyślenia, ich historia.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Wypie*daj spidi, nie poniżaj się nie ośmieszaj. Nie chcę z Tobą klimatu, masz zniknąć, zabieraj Martwego Ducha, łajdaczkę 47 i resztę ode mnie to samo Speedy, łączy nas tylko taniec. -
Witam wszystkich ! Na początek Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku ! Powiedzcie co można zrobić, zadziałać. Mam diagnozę: depresja nawracająca fakt ze przewinęły się też depresja i zaburzenia lękowe mieszane. Że 3 razy w życiu na początku sam escitalopram mnie wyciągał z opałow po powrocie do stanu "normalnosci" był odstawiany. Było to na przestrzeni 2019- 2023 roku. W 2023 rolu tak mnie sieknelo ze esci nie pomagał rozwalil mi sen totalnie był dokładany trazadon, miansetyna, mirtazapina, pregabalina gdzieś w 8 tygodniu na esci i pregabalinie pojawiły mi sie szumy uszne (w glowie etc) i wiele skutków ubocznych a sam lek nic nie pomógł, w styczniu wyłącznie zmiana na wenlafaksyne, odstawiana pregabalina i dołożona mirtazapina , niestety do marca nie pomogła a ja dosłownie umierałem a cisnienie zaczęło mi skakać nawet do 180 itd etc. Zmieniłem lekarza i zmienił wenlafaksyne na Britelix 10 mg i zostawiona mirtazapina książkowo zaczęło sie poprawiać nawet po pierwszych dniach już było lepiej. Dosłownie w 2-3 tygodnie stanąłem na nogi. Po jakiś 2 miesiącach odstawiony Brintelix a wcześniej odstawiona mirtazapina. Dwa lata (prawie) było naprawdę dobrze. Niestety od września października znowu zaczęło sie cos dziać padło ze nawrót depresji - włączony Britelix najpierw 5 mg dwa dni potem 10 mg nie było na początku lekko zaczęło sie leki dość duże dołączona pregabalina i próba zwiększenia Brintelixu 15 mg niestety zaczęło mnie dosłownie odcinać od świata odrealnienie, większe leki więc zejście do 10 mg na 10 mg do 22 grudnia z pregabaliną (brak poprawy bardzo duzo skutkow ubocznycb wraz z szumami) , pregabalina odstawiona i włączona mirtazapina 7,5 mg, i zmniejszenie britelixu do 5 mg (teraz jakby skutków ubocznych mniej ale działania korzystnego też wg mnie brak - rozwalony sen, leki, trzesiawka wewnętrzna, dalej depresja, problemy z koncentracja, wzrokiem etc Co myślicie o sytuacji wg waszych doświadczeń? Wizytę mam 09.01 ale nie wiem jak dotrwam - ledwo już po tym wszystkim żyje- praktycznie nic nie robie nawet przestałem prawie wychodzić, brak apetytu i wiele wiele różnych złych skutków. Co Wy na to?
-
No ja po 3 dniach już odczułam brak, może nie dotkliwie, ale intensywnie, niczym jakiś ćpun na głodzie, dlatego trzeba było zmodyfikować odstawianie do brania 37,5mg, ale już jestem całkowicie bez wenli ponad tydzień i gra Wtedy na zakładkę. Z 40mg zeszłam do 20mg dołączając równocześnie 50mg sertraliny i tak brałam 1-2 miesiące (nie pamiętam już) i jak mi się skończyła parosetyna to dalej jej po prostu nie brałam, została sama sertralina 50mg wtedy. Absolutnie nie odczułam odstawienia paroksetyny odstawiając w ten sposób. Z tym, że no ja sama zaproponowałam lekarce wtedy zejście z paro i zmianę na sertralinę, bo wtedy już czułam że paroksetyna już w niczym nie pomaga, tylko przeszkadza powodując zmulenie.
-
Tak, ja też mam wszystkie choroby świata,
- 9 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie. Z kogoś bym się śmiała, ale ja w takiej sytuacji pewnie bym dała plaskacza w dziobek
-
Obraz
-
Oglądam tv A w międzyczasie krzątanina ,częste wyprawy do kuchni
-
Tło.
-
Ty byś się śmiała, wiem
-
Raczej chciałem powiedzieć, że stosowałem na innych, ale może lepiej pewne rzeczy przemilczeć Nie mam pojęcia, bo nie próbowałem wszystkich leków. Z tych, które próbowałem, jest najlepszym. Tak to zapamiętałeś? W sumie to tak, tak było. Koszmar a nie życie. Czemu tak myślisz? W sensie ja nie wiem jak by było bez wenli, ale teraz jest po prostu dobrze. Jest stabilnie, a to jest najważniejsze. Jakbym odstawił to wszystkie zakopane w psychice trupy zaczęłyby wyłazić, a ja wcale nie mam ani siły, ani ochoty, ani przestrzeni na to, żeby się z nimi mierzyć. Mam swoje zobowiązania, swoje życie, które muszę jakoś ciągnąć. No jak schodzisz z wenli nagle to tak, są straszne uboki. Ale moje ostatnie schodzenie trwało rok. To bym musiał z życia zrezygnować żeby eksperymentować. A ani nie chcę, ani nie mogę sobie na to pozwolić. Tam w tym indyczym łbie jest takie szambo zakopane, że lepiej go nie ruszać. Nie wiem co by się stało, jakbym się do niego dokopał. Wiem, że mógłbym sobie z tym nie poradzić. Dlatego nie ruszam. Jak się ostatnim razem przebiło (wiele lat temu, chyba też wtedy byłem na mniejszej dawce) to tydzień ryczałem dzień w dzień zanim udało mi się zdusić. Nie chcę tego przechodzić drugi raz.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane