Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
A ile mniej więcej miałeś wiosen, gdy Cię dopadło? Czasem sam się zastanawiam jaki byłbym gdyby nie to cholerstwo. I dochodzę do wniosku, że nic dobrego by mnie nie spotkało raczej. Myślę, że w sumie nerwica mnie uratowała przed wieloma kataklizmami w życiu do których mam skłonności. W sumie to cieszę się, że "dopadło mnie" gdy byłem w sumie jeszcze dzieckiem. Jak czasem czytam o tym, że ktoś prowadził "normalne życie" i już będąc w pełni świadomym nagle musiał o 180 zmienić życie to współczuję
-
yoloooo I nastał dzień dzisiejszy Brakło jakichś słów tu? Ja się dziś czuje w miarę "na bieżąco". To chyba dobre określenie
-
Wkurwiaja mnie wahania nastrojów w godzine zdążę zmienić zdanie trzy razy czy wyjść cz nie wyjść
-
Wracając nie chce mi się wierzyć że nie ma w pełni zdalnych studiów kursów szkoleń i wszelkiego tego typu zdalnych. Ale mówisz że dwa razy w semestrze możesz się zjawić ale rozumie że egzamin i trema jest problemem takto? Bo sesja to jest dwa razy w semestrze Najprostszym sposobem jest chyba postarać się o indywidualny tok nauczania? Jaka w szkole jest opcja że takie dzieci mają lekcje sam na sam z nauczycielem to i na studiach musi tak być tez
-
Ty się nie śmiej mnie uczył taki profesor czy raczej doktor to w Newsweeku mia swój artykuł choć nie podali go z nazwiska. Kazał tyle kamer w pokoju biurko przy takiej ścianie a okno przy takiej i uszy odkryte i wgl i inne rzeczy co już nie pamiętam. W sensie w covid I pod takim kątem i takim i połowa ludzi się by musiała wyprowadzić żeby móc to zdać xDD
-
Na pewno, ja nie wiem jak ja przeżyłem szkołę, pamiętam jaki był koszmar + koszmar na uczelni. Nie chcę sobie tego robić tym bardziej w czasach, w których nie ma to sensu – jeśli chcą zastosować jakieś sposoby na sprawdzanie, czy nie oszukuję, trzy kamery w pokoju nagrywające cały pokój, to niech stosują, ale z domu…
-
Wygrałam
-
Ja mam często ten błąd też ale czasem się udaje tak z telefonu
-
Ta mordka jest super, już to drugie jest straszniejsze.
-
Tak Zrobiłeś to specjalnie. Zgłaszam tego uzytkownika
-
Ja lubię i postęp jest zauważalny
-
@Doktor Indor oj chodzi Ci to po głowie, chodzi ^^ ale to dobrze. Ja co prawda Ci nie doradzę bo jak to ktoś mi niedawno przygadał jestem "tłuman bez szkoły" xd ale tak podpytam tylko o te egzaminy. Czy na pewno nie dałoby rady? Jeśli w miare blisko by były + chyba by nie robili testów na obecność narkotyków może dwa biołe łyknąć co jakiś czas i hej przygodo
-
Ja nie lubię sie uczyć angielskiego .
- Dzisiaj
-
Tak. Odpocznij.
-
Najważniejsze to czuć się dobrze w swojej skórze, nauczyć się robić rzeczy w zgodzie ze sobą. Pozamiatane. Zwalniam się z tego burdelu
-
Decyzja zapadła
-
Czasem z telefonu są HEIC (jak ktoś sobie to włączy), i ja nie uważam ich za normalne…
-
Mam wrażenie, że zaraz dostanę do głowy.
-
Będą żyć, oboje ; ) Chociaż przyjąć na klatę ten huragan emocji było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. A, i skarpetki na suszarce wiesza parami, tak jak ja. Teraz mogę udać się na zasłużony odpoczynek ; ) Padam na pysk
-
Dodaję w dziale „Sprawy urzędowe”, bo to jest w sumie sprawa urzędowa. Z różnych powodów (m.in. napady paniki, ale nie tylko) nie udało mi się skończyć studiów wtedy, kiedy normalni ludzie kończą studia, czyli zaraz po maturze. Od razu zacząłem pracę i tak sobie pracuję te 20 lat w tym samym zawodzie, w kilku firmach w międzyczasie – ale dociera do mnie, że może przyjść moment, gdy „papier” będzie potrzebny, więc chciałbym jednak te studia zrobić teraz, gdy mam w miarę stabilną sytuację zawodową (choć przy obecnej transformacji związanej z AI nic nie jest stabilne i na razie nie będzie). Co nie jest problemem – nauka w 100% zdalna, angielski mówiony i pisany (czyli np. nauka na jakimś zagranicznym uniwersytecie). Co jest problemem – konieczność przyjazdu na egzaminy. Kierunek to najprawdopodobniej byłaby informatyka, choć nie jest to coś, co interesuje mnie najbardziej – ale byłoby zbieżne z obecną ścieżką zawodową i najłatwiejsze dla mnie. Na to, co faktycznie chciałbym studiować, czyli matematyka albo fizyka, jestem za głupi. Mówiąc „za głupi” mam na myśli to, że nie znajdę dość czasu, żeby się tego uczyć (bo uważam że każdy jest się w stanie nauczyć wszystkiego, potrzeba tylko czasu i uporu). Czy możecie polecić jakąś uczelnię (niekoniecznie w Polsce), na której można studiować informatykę w 100% zdalnie, w tym ze zdalnymi egzaminami? Chyba musiałaby być zagraniczna, bo z tego co się zorientowałem w Polsce prawo nie dopuszcza nauki 100% zdalnej – choć jeśli dałoby się mieć zdalne egzaminy, to ten 1-2x w semestrze mogę się pojawić na uczelni na zajęciach.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane