Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@Harding, też mi Gogol przyszedł na myśl. Aleksander Puszkin.
-
Rosyjska literatura
-
Ja lubię, podobno uspokaja xd
-
Dolinowo. Ale stabilnie.
-
Okej. Będę już wiedział Rozumiem. Może za jakiś czas się uda, albo jak nowy lek pomoże
-
Bo tam miałeś zastrzyki dopaminy co rusz? A u nas tańce Tetrykowtaka poranna gimnastyka
-
ja mam nadzieje ze tu nie utknie na stale. szkoda by jej bylo ja mam odwrotnie tam sie reklaksowalem a tu nie.
-
no nie dziwię się. A długo już te fioł się utrzymuje ?
- Dzisiaj
-
Ha ha, ja sie nigdzie nie wybieram, na nerwicy w koncu czlowiek sie nie denerwuje, niesamowite.
-
@andrew77ja schodziłem z niej na fluoksetynie i było spoko, brain zappsy były lekkie parę tygodni ale do wytrzymania, przechodziłem raz piekło jak mi się wenla skończyła a z fluoksetyną w 90% było to wyłączone. Mam obecnie trochę problem z lękiem i chciałbym zwiększyć wenlę do 300 mg ale kiedy tego próbowałem niedawno miałam niefajne efekty uboczne, słabość mięśni i zadyszkę.
-
@Żaba Monika juz jest naszą Celebrytką,i koniec.Nie oddamy jej nikomu.
-
@NoMoreDepression i jak tam u ciebie?Wciąż bierzesz Ami ?
-
O, fajnie. To rzeczywiście miłe wspomnienie. Myślałam, że zielony kolor jest piękny, ale może nie wszyscy podzielają moje zdanie.
-
a co tam sa inne kobiety ? pomijajac tudzi ktorzy tam gnija latami i tworza to wysypisko odpadów to tam sa pewnie normalni ludzie po prostu w internecie czlowiek latwiej pokazuje pradziwe ja. jakbys zobaczyl zachowanie ludzi ktorych znasz w necie to na pewno bys byl mocno zdziwiony. ludziom wystarczy dac poczucie anonimowosci i widac co robia albo ich zdenerwowac i pokazuja co mysla co doskonale zaprezentowal chlop wyzej lekko sie zdeneroiwal i mu sie ulala nienawisc ktore face to face pewnie od razu widac i wiadomo dlaczego od niego uciekaja. pozorna anonimowosc i wyprowadzenie z rownowagi odrobine to swietne sposoby na prawdziwe poznanie czlowieka.
-
Czy zachowanie struktury dnia jest według ciebie ważne dla psychiki?
lorana odpowiedział(a) na Raccoon temat w Psychologia
Tak, struktura dnia jest ważna. Nie chodzi o jakąś paranoję, tylko utrzymywanie mniej więcej stałych pór wykonywania codziennych czynności. Mój terapeuta mówił, że dla mnie w depresji codzienna rutyna jest bardzo ważna. -
Może jesteś zbyt zielona
-
ja mam fioła na ich punkcie
-
Rewizor.
-
Ja tylko te owocowe chcę słodzić
-
Może kolega @jetson za dużo korzystał z aplikacji randkowych, stąd mu się popsuł pogląd na kobiety.
-
to ty narzekasz to twoj problem to ty musisz sobei z nim radzic.
-
+1 @Doktor Indorzachowujeaz się jak dziecko! zwrocilam ci uwagę publicznie i nagle wszystko co mówię jest kłamstwem. Postukaj sobie w głowke czy tam coś jest @jetson budzę sie kilka razy w nocy. Zaś gospodarstwo mamy takie że nie mamy krów (bo teraz prawie nikt nie ma krów). Hektarów mamy niewiele, 13 może z podworkiem co jest mało. Jesteśmy tylko we 3 a jak przychodzi kopanie jest problem zawsze kogo skołować bo na kombajnie jak kopiesz na worki potrzeba minimum 4 osoby. Mamy tylko zboże i ziemniaki. Jesteśmy z tych małych gospodarstw które nie przetrwają konkurencji, zmienia się struktura gospodarstw w Polsce co jest normalne kiedy rolnictwo się rozwija. Najwięksi powiększają swój areal a najmniejsi funkcjonują na granicy opłacalności. Takie życie. I to właśnie oni wstają do pracy o 5, bo przychodzą pracownicy, też ci którym zapewniają nocleg jak Ukraińcy, do pracy regularnej bo mają tyle ha i takie zasoby że jest co robić. Ja też wstaje o 4 lub 3.30 kiedy jedziemy kopać nie bój się, ale i tak to nie znaczy że nagle zasypiam o 22 jak zwykle spać chodzę później wiesz?
-
A może razem pójdziemy do lusterka i udzielimy sobie nagany wzrokowej? Czy indorów takie bzdury nie dotyczą? Jeśli nie dotyczą to kolejny raz gadasz jak narcyz tudzież osoba nie widząca belki w swym oku
-
mialem ostatnio maraton snow bo baaardzo dlugo spalem snily mi sie dwie rzeczy pierwszy to byl sen o tygrysie albo lwie. moj ojciec go skas przywrowadzil mi mielismy w domu nowego lokatora. tylko ze trzeba bylo go gdzies zamknac, zeby nas nie zjadl. z szafki do klatki wkladalismy go. wypuszczalismy na zewnatrz. ale to nic nie dawalo i musielismy sie pogodzic z nim. siedzial kolo nas blisko, a my sie caly czas balismy ze nas zje. a drugi sen dotyczyl imprezowania ze znanymi reperami. od popka, ostrego i eldo. melanze byly spoko
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane