Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
25. rocznica 9/11 - jak to pamietacie?
autodestrukcja2 odpowiedział(a) na Żaba Monika temat w Off-topic
O tym mówię, nooooo. Miałam wrazenie ze jestes sceptycznie nastawiony w stosunku do osob ktore pomagają i wolontariuszująaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
No.. jakiś faktycznie słaby typ.. Dobze zes przezyła !
-
Dziś czuję się zmulony, wydajność intelektualną mam niską.
-
p.s. a poza tym to mega fajne pytanie, myślę sobie o nim.. bo po pierwsze zmusza do zanużenia się po to co najważniejsze i dostrzeżenia, że miejscami w tym pudełku czasoprzestrzen sie mocno nagina i niektore starcone rzeczy nie są okazuję się albo nie muszą być stracone tak do konca... Może są w określonej formie z pakietem rozrysowanych scenerii i kontekstów... ale istnieją jakoś. Choć niestety nie wszystkie , tak jak zmarli bliscy niestety.
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
shadow_no odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Czyli w skrócie mówiąc ćwiczenia fizyczne Cię uzdrowiły? -
Tu się w pełni zgadzam. Takie orzeźwienie myślę, że nie jednej osobie by się przydało. Np. tym narzekającym wiecznie na kraj w którym żyjemy, że tu tak źle i tak nie dobrze. A w sumie Ty nie napisałeś co byś wziął z tego pudełka?
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
nelypolishboy odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
dodatkowo o ashwagandzie no minęło już kilka tygodni i mogę powiedzieć że lepiej się wysypiam/nie denerwuje się. Stałem się neutralnie stabilny a po kreatynie mogę robić po 3 powtórzenia wiecej na każdym ćwiczeniu A witamine d3+k2 jakoś w następnym miesiącu zrobię badania by sprawdzić czy niedobór witamine d3 z 15 wskoczył do 30/40 -
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
nelypolishboy odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
ps: chodzilo mi że wcześniej od miesięcy i lat ćwiczyłem z odstępami co 2 lub 3 lub 4 dzień kiedy to nie było optymalne dla moich zaburzeń i stylu życia. Teraz codziennie i oczywiście z planem który nie zmęczy inynch mięsni i da im 24/48h nie wypale się i nie zepsuje sobie tym samopoczucia ani nie zrobię kontuzji. Robię już tak od 3 dni i efekty są ogromne doslownie jakbym pozbył się najcięższej rzeczy ever -
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
nelypolishboy odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Siemka! Ostatnio czułem się bardzo źle, nawet jak sprawy szły dobrze. Trzy dni temu byłem u kolegi na urodzinach. Bawiliśmy się dobrze, ale zauważyłem, że po powrocie do domu dopadła mnie pustka. Zrozumiałem wtedy, że muszę coś zmienić w sobie, bo coś było ze mną nie tak. Postanowiłem ćwiczyć codziennie i sprawdzić, czy to coś zmieni. Do tego wróciłem do swojego serialu japońskiego, który mnie mocno zmotywował. I choć motywacja zniknęła, to dyscyplina została. Zacząłem ćwiczyć boks oraz wykonywać codziennie jakieś ćwiczenia. I wiecie co? Choć ćwiczyłem regularnie od miesięcy, to przerwy dawały efekt, można powiedzieć, efekt jojo że to wszystko wracało. Jak zacząłem ćwiczyć codziennie, zdarzył się cud. Dosłownie moja nerwica zaczęła znikać. Zacząłem więcej jeść i czuć się psychicznie zdrowiej, a samotność mnie już nie dobija. To pokazuje, że zaburzeń trzeba pozbyć się ćwiczeniami. Nie wiem, czy wszystkie się da, ale nerwicę, stan „walcz lub uciekaj” czy problemy z IBS ćwiczenia ratują. Wypalam codziennie kortyzol, który nie ma szans na zaatakowanie mnie, bo codziennie ćwiczę i go redukuję. Wróciłem do ćwiczeń z własną masą ciała (kalistenika) oraz do biegania dla kondycji i wytrzymałości. W końcu po trzech miesiącach zamierzam zapisać się na boks, by poznać więcej ludzi i być z nimi. Ten japoński serial, Hajime no Ippo, sprawił, że wiem, czego chcę od życia i czego mi brakuje. Brakuje mi ludzi, którzy czują rzeczy głębiej, są zdyscyplinowani i wiedzą, czego chcą od życia. Na dodatek to jest też zdrowe – codziennie się ruszać. My, ludzie, powinniśmy takie rzeczy robić, jeśli chcemy pozbyć się wielu problemów, a przynajmniej tych, które się da! Dawno się tak nie czułem, od lat. Miałbym ochotę się popłakać, ale wolę się wstrzymać. Po prostu wiem, że moje życie będzie w końcu uratowane. Mam nadzieję, że ci, co to czytają i znajdą tę dyskusję, zrobią to samo i zaufają procesowi! Pozdrawiam Was, przyjaciele! - Dzisiaj
-
Czym sie zajmujesz? Najgorsze w naszych zaburzeniach/chorobach jest to ze ludzie tego nie zrozumieją. Mojej mamie jak powiedziałem o lękach i o tym ze nie potrafie sobie poradzic z atakami paniki w niektorych momentach reakcja bylo wzruszenie ramionami. Dziewczyna niby mnie wspiera, ale jak jest źle to już też nic nie mówie i udaje ze jest ok. Tylko ludzie ktorzy mają podobne problemy są w 100% w stanie zrozumieć moj stan. Eh takie to wsparcie właśnie i wyrozumiałośc.
-
Origami.
-
Może alternatywne swoje życie byś sobie wyobrażała od nowa po kolei i przelała na papier, może to da jakaś ucieczkę w marzenia i frajdę sprawi. Nie wiem szczerze czy to dobre tak pisać o delikatnych dla nas sprawach bo nigdy pamiętników nie pisałam... ale ludzie piszą pamiętniki przelewaja emocje też te negatywne. Może to coś daje nie wiem taki pomysł mi wpadł:D takie verinia bohaterką twojej przygody Jezu najgorsze są takie pomyje od obcych i to zupełnie niesłuszne i Ty niewinna aż Cię zatkało i potem płacz. Miałam taka sytuację ileś razy raz pamiętam jak lekarz kazał mi odebrać papier jakiś i wejść bez kolejki, to jak przyszłam i o tym powiedziałam grzecznie to baby z kolejki chłopy też rzucili się na mnie z mordami prawie lincz urządzili te staruchy ze niewychowana gówniara skandaliczna smarkula jak ja się zachowuje przy starszych co ja sobie myślę ja przychodzę a stare mają czekać Bóg wie ile (tak jakby miały coś lepszego do roboty btw). Straszne to było i też się poryczałam potem xD Obcy ludzie sami się zachowują często jak kretyni albo najgorszy sort kultury ale nie ma co wgl myśleć o nich nawet A co do mamy moze tak powiedziała bo wiesz klient ma zawsze rację, tak wyuczona. A że macie kwasy... no jak się przebywa razem niestety często tak jest. Nie mam tak jak ty aż że się nie dogaduje i nie słyszą co mówię co wg mnie jest umniejszaniem i przykro mi że tak masz ;/ to trudne. Ale właśnie z takiego przyzwyczajenia niż złych intencji też się zawsze naslucham że zawsze źle robię że nie tak tylko srak itd ja też odpyskowuje i tak cały dzień prawie takie pyskówki ale jakoś mijają bez echa zaraz po normalnie rozmawiamy. Fajnie gdybyś też tak mogła
-
Koszmar od rana w sumie mam już negatywne emocje. Ludzie mnie tak męczą. Nie wiem o co chodzi. Tak jakby pożerali całą moją energię z rana Tak jakby kontakt z tymi ludźmi był jakaś transakcją w której potem jestem wyczerpana i dzisiaj dodatkowo jest mi przykro.
-
Chciałam z nią o czym pomówić a mama, że już to mówiłam i nie chce gadać. Mnie to już mocno wkurzyło, bo próbuje z nią nawiązać jakiś kontakt. Nie mam pojęcia kim ja dla niej jestem I od tego się zaczęło.... A ta żmija z czarnymi oczami doprowadziła mnie do rozchwiania..na szczęście dziś będę w mieszkaniu sama. Koleżanka powiedziała że jej partner napisał książkę "seks, woda i łapówki" kaczor. I wiecie co? Ja od dawna myślę, żeby coś sklecić w książkę
-
Ejj tego też nie napisałem. Pisałem, że jestem wyczulony na punkcie robienia z wolontariatu widowiska do zdobywania poklasku, ale nie napisałem, że mnie ona odrzuca xd Ale zobacz, że dalej napisałem też: Wg mnie win-win. Po prostu nazwałem to co widzę ale nie potępiam takiego zachowania :S Nie mam ideału społeczeństwa w związku z czym nie mam do czego ich porównywać. I po co miałbym to robić? Idee z filozofii stoickiej do mnie przemawiają ale ograniczam ich stosowanie do własnej głowy. Wspomnę o nich tu i tam ale nikogo ani nie zmuszam do stosowania się do tych zasad ani nie uważam że to jedyna słuszna droga. Czasem się podziele jakimś cytatem albo ogólną koncepcją natomiast: "wolność mojej pięści kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność twojego nosa"
-
Dziękuję. Pierwszy raz po takiej sytuacji doszłam do momentu płaczu. A moja matka nic. Teraz jedziemy i nic nie mówi. Z ludźmi łapie świetny kontakt, a ze mną nie lubi gadać. W sklepie potrafi drzec się na mnie, że coś kupuję nie takiego jak trzeba według niej. Robi aferę. Czepia się że źle się zachowuje i muszę brać więcej leków. Traktuję inaczej niż brata który ma pracę, studia i jest zdrowy psychiczne. A ja? Ta gorsza, chora, w pracy pod ich szefostwem więc łatwo mnie gnoic a klientka nie wiedziała o co nam poszło i tak wydarła się na mnie jakbym była potworem. Jest mi przykro zwłaszcza że mama mnie nie obroniła a klientkę uznała za jej anioła obrońcę. Haha. A ja tak pięknie o mamie często myślałam. Chyba mieszkanie samej dało mi trochę inny punkt widzenja. Na pewne sprawy w pracy też.
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
Noire Panthere odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
@czlowiek_szaszlyk jako baza i punkt wyjścia - spoko. Ja polecam, mimo że ja akurat należę do tej grupy pacjentów absolutnie nie nadających się na terapię grupową mi lekarka dała wybór, mogłam iść do Krakowa właśnie albo do Warszawy. Do obu miast mam daleko, ale wybrałam Warszawę bo oni jednak mieli mniej zabawy z kwalifikacją i do Warszawy miałam 300km, a do Krakowa prawie 500. -
@Niewkopomonowana wysyłam uściski Tak jest w pracy z klientami, nigdy nie wiadomo na kogo trafisz.
-
Zjadłam śniadanie, załatwiłam jedną sprawę, pozmywałam gary, chilluję teraz.
-
Jakaś klientka właśnie wydarła na mnie twarz, krzyczała z oczami węża, tak wyłupiastymi z ogromną agresją, że nie umiem się zachować w pracy. Kłóciłam się z mamą wtedy o jakąś glupote, ale bez przesady. Nie krzyczałyśmy. Nie będę pisać o co poszlo, tzn .moja mama mnie nigdy nie słyszy. Moje słowa się od niej odbijają. Miałam o niej zawsze dobre zdanie, ale potrafi mieć tak nanie wtjebane. A ta baba totalnie mnie zmiażdżyła. Mówiła o jakiejs kulturze a sama darła się na mnie jakby mogła tak po prostu. Miała straszne oczy. Jednak poszla szybko. Ja jej tylko na koniec żeby szła gdzieś indziej i że nawet nie jest to jej sprawą o czym rozmawiamy. Mówiła że nie można w taki sposób mówić o że ona to słyszy. Ja jej nawet nie znam. Pierwszy raz ja widzę, ale jak zaczęła się nanie drzec, to miała czarne oczy. Mama ma w dupie że po złości i gniewu na tą sytuację się popłakałam. Czuję się jak gowno w tej pracy często. Zawsze coś robię zle. A mama mówi że ta pani ja broniła..naiwne Wystarczyło spojrzeć na nią i to co gadała i jak gadała. Mam ochotę zmienić pracę. Mam ochotę się wynieść na koniec świata. Czuję się strasznie przez tą sytuację. A jak chcę powiedzieć coś mamie to ciągle zamknij się Zamknij się. Nie mów nic. Super kurwa
-
Why not both Dzień się jeszcze na dobre nie zaczął a ja już tak bardzo śpiący
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
czlowiek_szaszlyk odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Spoko spoko, mam tego świadomość ale dzięki za kom. Chodziło jej raczej o to że, konkretniejsza pomoc na ten moment tam, będzie dobra jako podstawa i z jakimiś fundamentami zbudowanymi w Krakowie, lepiej by się działało już później. Inną drogą byłoby to dość kosztowne już na samym początku i dłużej by trwał ten początek. Coś w ten deseń. -
Biore afobam ostatnio 0,25 mg rano. I wszystko byłoby super tylko mam problemy z koncentracją, czuje zmęczenie i brak siły, drżą mi mięśnie i wszystko mnie denerwuje ale najgorszy jest brak koncentracji i zmęczenie(jestem modelarzem). Brałem wcześniej lorafen i takich problemów nie było. I co ja mam zrobić? Czy wrócić do lorafenu?
-
Edo
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane