Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Może ja komuś doradzę jak to brać.Zróbcie se wersje Swift-wymiana na gabapentyne.Wtedy zmniejsza sie prege i stopniowo wejście na gabapentyne.I jedno da radę zastąpić drugim.Jestem po rozmowie ze znachorem i powiedział że czeka mnie też niedługo wejście na gabapentyne jak mu powiedziałem ze 600 mg juz nic nie czuje. Ale nie przyznaję się że wale aż tyle obecnie bo by mnie ochrzanił równo hehe Więc polecam tak komuś zrobić.Chyba że chcecie zejść z pregi całkowicie to bardzo stopniowo odstawiać dawkę i brac przy tym benzo jak działają jak trzeba.
  3. zmęczona, smutna i bez sensu.
  4. Heledore

    Wkurza mnie:

    Zaczynający się gorunc.
  5. A teraz a propos tematu- ja od momentu buntu nastoletniego uważałam się za osobę niewierzącą, oddaną całkowicie nauce i to w niej doszukiwania się największego sensu - sensu istnienia świata. I w sumie gdyby nie to, że wciąż mnie gdzieś ciągnęło i nie dawało spokoju, to pewnie dalej bym w tym trwała. A teraz, cóż- wróciłam do wiary. I w sumie- nie żałuję. Ciekawie w tej kwestii wygląda stwierdzenie Einsteina "Bóg nie gra w kości" jako odniesienie do teorii kwantowej i przypadkowości. Więc mimo wszystkich odkryć jednak gdzieś ta wiara jest.
  6. A ja wspominam Latudę bardzo dobrze.Wyciągnęła mnie z pierwszego epizodu schizofrenicznego.Wprawdzie nie solo ale dała radę.
  7. Ale przekozak sprawa! Jak na Polsat Box wciśniesz 0 na pilocie... To wyświetla się kanał ZERO! Mały bajer a cieszy. Fajnie, że udało się chłopakom wystartować!
  8. Osobiście skłaniam się ku przekonaniu, że stwórca nie jest dawcą moralności - człowiek ma na tyle rozwinięty umysł, że sam potrafił sobie stworzyć system wartości. Zresztą nie jest on do końca uniwersalny, różne kultury - różne wartości. Tak więc nie wierzę, że 10 przykazań to dar od Boga.
  9. Miałem od jutra zarzyć już duloksetyne jednak dzisiejszy dzień dał mi do myślenia....Wczoraj dziwaczny nastrój,jakieś głupie pobudzenie pod wieczór,wachania nastroju i postanowiłem ze cholera dotrwam przez te uboki.Z tym że znachor mówił że jak są wachania nastroju to dobrze znaczy.I kminiłem długo....i postanowiłem jeszcze pociągnąć na 20mg esci. Dzisiaj czuje się jakoś normalnie....pojawił się lekki wyjebalizm na kłopoty i problemy. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale przynajmiej będę miał zakodowane że dałem mu szanse. Mój znachor musi mieć cierpliwość do mnie....ale cóż teraz czekam na czerwiec bo już coś więcej będę wiedział.No i skończą sie te zasrane uboki. Może zacznę wstawać już mniej zjebany i takie tam.Daję mu szanse niech rozwinie skrzydła. Niech skasuje tą zasraną fobię społeczną prawie całkowicie. drkwaw Pokonałem już schizofrenie to i pokonam lęki.Nie warto się poddawać.Piona
  10. Dzisiaj
  11. Jeżeli miałbym coś od serca i szczerze doradzić, to ofiarownie swoich wątpliwości w modlitwie: Na zasadzie: Panie Boże, nie wiem, mam wątpliwości, ale też otwarte serce i jeżeli JESTEŚ, to proszę poprowadź mnie tak, bym Ciebie poznała. Ze szczerością w sercu, od tego momentu Bóg będzie działać... może tygodniami, a może latami, ale da ci Siebie poznać. Kwestia zaufania i otwartosci, bo On nigdy, przenigdy nikogo do Siebie nie zmusza, ani nigdy Siebie nie narzuca.
  12. byłam na etapie i 1 i 2. Byłam i na trzecim. A teraz latam i nie wiem co i jak.
  13. Paradoks polega na tym, że: Etap 1: Niska wiedza o wszechświecie: Bóg musi istnieć Etap 2: Średnia wiedza o wszechświecie: Bóg nie istnieje Etap 3: Wysoka wiedza o wszechświecie: Bóg jednak musi istnieć.
  14. Barbary Rosiek kiedyś czytałem "Pamiętnik narkomanki", "Kokainę", "Byłam schizofreniczką" oraz "Alkohol, prochy i ja". Wstrząsająca lektura, długo nie mogłem dojść do siebie po jej przeczytaniu.
  15. To kwestia bardzo indywidualna, czasem zalezy tez od tego, w jakim momencie znajdujemy sie w zyciu. Wiele osob potrzebuje jakiejs duchowosci i szukaja ich w wielu rzeczach, na przyklad w jakichs manifestacjach, coachingowych czary-mary, wierze w reinkarnacje itd. Jestesmy zabobonni, lubimy paterny i zwiazki przyczynowo-skutkowe, a przede wszystkim lubimy wytlumaczenia, ktore pozwalaja nam sie dobrze czuc. Tak bylo i chyba raczej zawsze bedzie. Ale nie kazdy tego potrzebuje, nie kazdy jest uduchowiony, niektorzy potrzebuja tego spirytualizmu, a inni zupelnie nie. Nie kazdy tez wychowal sie w wierze w Boga i nie zauwazylam zeby im czegos w zyciu brakowalo z tego powodu. Pewnie kazdy stara sie nadac swemu zyciu jakis sens, niektorzy lubia myslec, ze ten sens zostal nadany przez kogos z zewnatrz. Ciekawy temat, w sumie mozna miec wiele rozmyslan na ten temat. Lubie obserwowac nature ludzke i jak tak naprawde ona sie nie zmienia na przestrzeni wiekow, tylko inaczej objawia, w zaleznosci od sytuacji. Mechanizmy naszego dzialania sa ciagle te same.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×