Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Bo ten stan jest innym poczuciem rzeczywistości. U Ciebie może to wyglądać inaczej, bo się tego boisz. Kiedyś też się bałam.momentami, mimo że było to bez przerwy żadnej. U mnie jest i derealizacja, czyli nierealny świat i obcy. Nie czuję go. I depersonalizacja - nie czuję siebie i nie poznaję w lustrze, większość uczuć wyparowało,.nie poznaję własnego głosu..szukam szybkiej dopaminy,.żeby coś poczuć. ale nie czuję nic..jedynie Muzyka daje chwilowe ukojenie. Derealizacja trwa codziennie,.bez przerwy,.przez już chyba 12.lat. zaczęło się po skończeniu liceum, rzuceniu od razu wszystkich leków i wielu traumach szkolnych,.gdzie byłam.gnebiona. dzięki derealizacji mniej rzeczy mnie dotyka..ale.to nie musiała.byc zasługa derealizacji Sama nie.wiem Muszę zrobić jakieś badania, bo.wiem, że muszę mieć oprócz ChADu jakieś zaburzenie osobowości i zrobię to przez.internet .trochę to kosztuje, ale to dla mnie ważne, a ludzie w.moim mieście.nie chcą.mi zrobić i po co mi ta wiedzą?.po G.
  3. Przywyknąć tak, ale polubić nie wyobrażam sobie. Dosyć często dotyka mnie derealizacja, zwykle trwająca kilka minut, ale zdarzały się też całe dni. Bardzo źle się wtedy czuję, użyłabym nawet słowa "strasznie" w pełnym jego znaczeniu, bo nagle wszystko znika, świat, który przed chwilą był ci znany, staje się odwrócony, ludzie to jego kukiełki, a ty nie wiesz, co tutaj robisz i jak masz się wydostać, wiesz tylko, że musisz zachować spokój i oddychać. Najbardziej dolegliwe są dla mnie ataki, które występują w domu rodzinnym lub pracy (zdalnej czy biurowej - bez znaczenia). To pierwsze jest druzgocące, nagle dom i najbliżsi stają się zupełnie obcy, patrzysz na rodziców i nie masz tych samych odczuć, co przed chwilą. Za to w pracy podczas ataku wpadam w obłęd myśli, w ogóle zapominam nad czym pracowałam, nie wygląda to na moje, nie mogę do tego wrócić, oddala się cała rzeczywistość, zaczyna piszczeć mi w uszach, sama chcę zacząć piszczeć, czuję się uwięziona, czekanie aż to minie ciągnie się, a przecież ja zaraz zemdleję! - takie mam myślenie.
  4. Dzisiaj
  5. Ja czasem lubię porozmawiać z kim z fajną energia dla mnie, gdy jestem w jakimś mniejszym sklepie czy na targu. Z obcymi nie gadam, bo.nie czuję potrzeby. Mogę być rozgadana, i jestem lrzewaznke, gdy mam dobry dzień lub wśród bliskich. W pracy też, ale to wszystko zależy od dnia i w jakim stopniu akceptuję ludzi na niższym.poziomie intelektualnym..gdy mam to gdzieś, to coś gadam i czasem jest to dość ekscentryczne i wtedy zapada ta cudowna cisza i wiem, że wtedy oni mają w głowie: o co jej chodzi. Milczą, kuoiją i się oddalają. Umiem sprzedać, znam tebtriki na pamięć i jestem dość życzliwa. Chyba, że ktoś mnie wkurzy, no to ja go te wkurzam, ale lepiej olać tę osobę..ja to bardziej zaboli small talki są okropne. Nie umiem w to, ani nie chcę.
  6. Fuji

    Do tych co odeszli

    Nie lamentuję. Nie ma po co. Jeśli ma być przez to szczęśliwsza to niech tu już nigdy nie wraca. A co ma do tego wiek? To nie ma nic do tego. Z wiekiem mam być bardziej zły, obojętny, niewyrozumiały? Tak miało być. Niech się bawi i żyje długo w zdrowiu i szczęściu. Zresztą... jak Cię gdzieś nie chcą to nie ma co na siłę się tego trzymać. To jest taka nauczka dla niej. Wkładała Tyle energii przez lata tutaj i spora część tego poszła jak krew w piach. Ja tutaj dla nikogo wrogiem nie jestem. Może i bym coś pisał... ale co i po co... Czasami lepiej przemilczeć.
  7. I mnie podobnie wyglądała ta droga oduczania się zabawiania ludzi, a w domu cała reszta dnia polegała na analizie tego. Przecież większość ludzi gada o niczym, więc nara! Bo nigdy nie mają nic nowego do powiedzenia. Większość ludzi, których słucham w pracy opowiada ten sam żart od roku lub te same heheszki i historyjki i reszta się śmieje, a ja stoję że skwaszoną miną i odchodzę
  8. czarna rzodkiew

    Nasze sny

    Czekamy więc. Ja ostatnio w ogóle nie pamiętam snów, za dużo zielska.
  9. No właśnie przy zaburzeniach chyba są te przerwy między deralizacją, a stanem.normalnym, co może być gorzej tolerowane, gdy derealizacja znowu wraca, a do tego wywołuje większy lęk. I mnie to norma, jak nie zwracam uwagi, że jest to zapominam o mniej,.ale wiem,.że jest,.nigdy pomysle o.tym, to ona jest i raczej zostanie.
  10. A ja praktycznie nie spałam i chociaż iść nie muszę, to zalogować się do pracy już tak. Środek tygodnia, tylko wytrwać 2 dni i w piątek będzie już z górki. A potem weekendowe cierpienie, a może wprowadzę małe zmiany i zmienię bieg życia...
  11. Malować tuszem pewnie można, byle nie krótko po zabiegu, ale to się wydaje raczej zbędne, skoro laminację robi się głównie po to, aby nie babrać się z tuszem. Tak mi się wydaje, nigdy takiego zabiegu nie miałam i nie chcę sobie robić.
  12. A od siebie polecę serial Widow's Bay, dawno mnie żaden nie wciągnął jak ten, w przyszłym roku ma być 2 sezon.
  13. Długo mi zajęło dojście do tego wniosku, bywało, że czułam na sobie ciężar rozmowy, że to ja mam zabawiać, a wcale wygadana nie jestem, najchętniej całe życie bym milczała. Zależało mi do tego stopnia na rozmowach bez krępującej atmosfery, że ćwiczyłam w domu, zgłębiałam tematy, raz nawet obejrzałam jakiś poradnik dotyczący small talków. A ile było analizowania każdego gestu, słowa, mimiki po nocach... A ile krzywdy wyrządzonej sobie, bo mogłam coś powiedzieć inaczej, bo ktoś mnie ocenił nie tak, jak bym chciała, bo ktoś tak zakręcił rozmową, że poczułam się, jakby mnie zdeptano obsranym butem. Jak dobrze, że mam to za sobą i nie przejmuję się już czymś tak głupim. Teraz jakkolwiek nie wypadnę przed kimś, nie myślę o tym, nie interesuje mnie jego zdanie, wręcz za każdym razem mam ochotę zrobić coś nieprzewidywalnego, dziwacznego, żeby wyłamać się z tego NPC-owego dialogu. A to jest najgorsze. Nie wiem, co mają w głowach ludzie, którzy podchodzą i zaczynają rozmowę, gdy akurat jesz i masz te 20 min przerwy wyłącznie dla siebie. Każdy potrzebuje chwili na podładowanie baterii. Przez takich ludzi łazienki są dłużej zajęte. Mnie ogółem wszystkie rozmowy męczą i zawsze tak było. Nawet przestałam lubić słuchać innych, często mam wrażenie, że o wszystkim, co do mnie mówią, już słyszałam, wszystko wiem, a ich życiowe historie nie są dla mnie za ciekawe.
  14. O rany, to mnie zaskoczyłaś... Po obejrzeniu filmu Once katowałam ich piosenki miesiącami.
  15. Takie Goodreads z fiszkami? Brzmi jak aplikacja, która może już istnieć, ale ma na tyle dużo niepotrzebnych funkcji czy innych niedopasowań, że chce się posiadać wymarzoną jej wersję napisaną pod siebie. Ja tak mam z aplikacjami monitorowania okresu, kiedyś stworzę własną. No właśnie, kiedyś... Znam ten cytat, który wkleiłeś, podoba mi się, tylko co to za najlepszy moment, w którym trzeba się zmusić do czynności? Musiałabym najpierw pozmieniać swoje nawyki, bo opór, jaki czuję, do rzeczy jest nie do pokonania.
  16. mozesz ale jako ojciec moralnosci brzmisz satyrycznie po prostu moze dla was nijaki dzien ja mialem dzisiaj tyle drobnych wtop ze wiecej niz przez caly rok
  17. Wczoraj
  18. Ja mam różnie raz lubię raz uciekam, bo marze tylko o słuchawkach i świętym spokoju i nie chce z nikim wracać np skądś i gadać, tylko sama. generalnie jestem wygadana w miarę i z łatwością nawiązuje rozmowę, ale jej podtrzymywanie strasznie wyczerpuje mi baterie, nawet jak rozmowa nie jest wymuszona jakos bardzo i mnie ciekawi, chyba że jest to b bliska mi osoba. Kiedyś sobie wkręciłam fazę, że z jakaś osoba nie będę mieć tematów i strasznie mnie to stresowało, zaczęłam to mocno analizować, nie wiem czemu bo raczej właśnie większych problemów z gadka nie miałam. Czułam na sobie ciężar że to ja mam sprawić że rozmowa jest fajna i się klei. Później mi przeszło, stwierdziłam że obowiązek leży po obu stronach, z jednymi ma się większe flow z innymi mniejsze i to nie jest jakiś problem. Lubię rozmawiać jak mam jakiś temat, nie lubię small talków i takiej ‚obiadowej’ gadki z randomami w pracy, przerwa jest moja, bo i tak czuje się przebodzcowana zazwyczaj.
  19. Robił tu ktoś ten lifting czy tam laminacje rzęs? Polecacie?;p wyskoczyło mi na instagramie jakieś przed i po i nawet niezle to wygląda. Ale ciekawa jestem ile się efekt utrzymuje bo nie lubię babrania przy oczach. I czy można malować tuszem?
  20. No właśnie niedługo chyba nieśmiało zgłoszę się po diagnozę. Tak jest w nerwicy?:O No dziś miałam tak że chyba nigdy tak nie miałam i nawet mi przemknęło przez myśl czy to może być ta słynna nerwica. Za dużo na forum tu przesiedziałam Po pewnym czasie widzę że się nabywa jak się ma tu konto
  21. Nic nie dzieje się czarno biały dzień. To fragment z piosenki, ale nie mogę znaleźć jakiej bo odkąd srej sraj jest w googlu to nie działa mi szukanie po tekście to co działało mi zawsze b dobrze
  22. Czyli to prawda. Nerwica jest zaraźliwa
  23. Dzisiaj to taka stypa jest wszędzie. Nic się nie działo nigdzie. Kompletnie beznamiętny dzień
  24. Wcale to nie był powód! Małą kuśkę też bym tak potraktował
  25. Haniebne, ale jak to mówią "pecunia non olet".
  26. marra

    Filmy i seriale

    W piątek ma się pojawić 3 sezon Cmentarzyska jak ktoś nie oglądał to może zerknąć. https://www.filmweb.pl/serial/Cmentarzysko-2022-10032499
  27. lily was here

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Banana i kawa na śniadanie, na obiad pizza z chorizo, ale niedobra a na kolacje sałatka z mozzarelli, lody i maliny.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×