Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Leżę, zaraz kawę sobie zrobię, na którą nie mam ochoty, tak jak nie mam ochoty jeść, żyć, robić cokolwiek. Budzę się i wywracam oczami.
-
Dopiero co był temat o apkach randkowych, a tu już zakochanie, no proszę, powodzenia.
-
Bardzo mi przykro ..rozumiem Twoje emocje bo też marzyłam żeby ktoś mnie przytulił czy powiedział słowo "kocham". Moja mama zawsze mówiła że to słowo jest zbędne że liczą się czyny tylko za tymi czynami była tylko krytyka , narzekanie , ciche dni dopóki nie przeproszę , wyśmiewanie ...raz chciałam żeby mnie po głowie pogłaskała to było tylko "czego chcesz " ? Przyniosłam jej kwiaty polne żeby przeprosić to mnie odepchnęła jak psa ...a najlpesze mając 6 lat patrzyłam jak że sznurkiem na szyi wyskakuje przez okno i idzie się wieszać ... Rozumiem Twój ból ..tego nie da się niczym zastąpić ..przytulam
-
Kolejny dzień otwieram oczy i mam już dosyć. Dlaczego nie mogę zasnąć na wieki...
-
Mi mama powiedziała, że gdy człowiek jest stary to już mu się nie chce żyć i jest gotowy na śmierć. Jako że starość była dla mnie wtedy czymś bardzo odległym, to takie wytłumaczenie było dla mnie spoko.
-
Miałam zapalenie opon mózgowych. Tak, to musi być straszne i współczuję wszystkim rodzicom chorych dzieci. Nie wiedziałabym jak rozmawiać z dziećmi o takich tematach.
-
-
No ale nie mowie, zeby mówić ze umrze. Poza tym... takie dzieci i tak to wiedzą. Jednak NIGDY nie chce być w sytuacji, żebym musiała cos takiego przeżywać. Nie wiem czy bym dala rade to udźwignąć. My na pogrzeby nie bierzemy. Ale wie, ze czasem cialo przestaje działać z różnych powodów. Nigdy nie można mówić dzieciom, ze ktoś usnął i sie nie obudzi...
-
Uwielbiam ten kawalek Czyli juz w stanie półleżącym
-
Nie sluchalam, a co mają w głowach?
- Dzisiaj
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Bigos O takie najlepsze kilkudniowe, połowę gości poznajesz po butach i nogach uniesionych w górę z za jakiejś ławy. Do tego dobre mordobicie żeby można się było godzić i już, nawet młodych nie potrzeba -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Mi się kojarzy z tym: -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Uee no nie musi zaraz namiot odlatywać, ale jak nie masz ścian to ci sałatka z talerza odfruwa -
Wyście kiedyś słuchali co mają do powiedzenia i co mają w głowach chore dzieciaki? Bo mam wrażenie, że nie...
-
No ja tez ostatnio nie moglam go znalezc i mi @lily was here pomogła Poznajmy sie lepiej;) materiały premium
-
Każdy dorosły człowiek posiadający pełnie praw powinien mieć możliwość odejścia w lekki i godny sposób. Nikt nie wejdzie nikomu do głowy i nie powinna to być decyzja osób trzecich. Impuls? No trudno, takie życie, pod wpływem silnego impulsu rzuci się z wysokości, może na kogoś spadnie, może ktoś to zobaczy a już pewnym jest, że ktoś to będzie musiał uprzątnąć - i po co. Jak już się decyduje to samodzielnie, nawet ludzie totalnie wylogowani z ciała mogliby używać czegoś na zasadzie neuralinka albo tych tablic sledzacych ruch galek ocznych.
-
-
3420
-
Nie, nie zawsze to jest impuls, u mnie była to przemyślana decyzja ale w końcu do niczego nie doszło. Teraz myślę tak że będę umierał z wycieczenia a samobójstwa nie popełnię. No chyba że bym miał takie prochy co bym zażył i spokojnie bez bólu odszedł.
-
Co nie? Z pól roku nie mogłam się przyzwyczaić.
-
Update: Jednak mimo wstania o północy poszedłem dalej spać. Nie chciało mi się siedzieć. Do 6 kimałem.
-
W podstawówce tydzień wagarowałem, bo się uzależniłem od Runescape, więc zamiast do szkoły, to szedłem za garaże, i jak matka szła do pracy, to wracałem na mieszkanie i grałem xd. Tydzień później wychowawczyni w sklepie spotkała, i gdzie jest Filip. Miałem przekichane potem xd. Kary na komputer często miałem. Dobrze, że już jestem dorosły i nie muszę nigdzie rano wstawać, a tamte chore czasy to przeszłość. 7 lat temu też włamałem się na sklep z gościem, bo byłem pijany, a on złodziej i mnie namówił. To było najgorsze, co kiedykolwiek przeżyłem. Dostałem karę w zawieszeniu i kuratora. Ogólnie głupi jestem.
-
Jaka jest Twoja ulubiona forma przemieszczania się bądź transportu?
KochamElcie odpowiedział(a) na KochamElcie temat w Off-topic
No tak, w sumie zależy jaką trasę się jedzie. Więcej jak kilka godzin, to już dramat trochę. Jedyne co sprawia u mnie, że te podróże są do zniesienia to widoki za oknem. Człowiek tyle zobaczy podczas takiego rejsu. To prawie jak przygoda.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane