Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Historia z życia, pedofilia, strach przed dziećmi... nie wiem co jeszcze.
Kaji odpowiedział(a) na Kaji temat w Pozostałe zaburzenia
Jeszcze nie zdechłem, ale to wszystko przerodziło się w coś zupełnie innego. - Dzisiaj
-
Straciłem dwa zęby i jak się obudziłem, to akurat traciłem trzeciego.
-
Chyba tak. Ja, na przykład, mam ochotę napisać, że szalone precle z pieprzem i ziemniakami.
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
innaniżinne odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
U mnie stuknelo 5 tygodni miansy. Poprawa na depresję trwała kilka dni. Jakoś tam z 2-3 tygodnie temu. Już mialam nadzieję że zaraz będzie normalnie Eldorado, bo mój obecny nawrot deprechy trwa już 3 lata, z przewagą ciężkiej depresji. Duloksetyna też nie rusza mojej depresji brana równocześnie z mianseryną. Ogólnie jestem skrajnie lekooporna to raz. A dwa że po prostu mam bardzo złą sytuację życiową. Której nie da się za bardzo zmienić- nieuleczalna choroba, wiele chorób przewlekłych, operacje. Plus problemy z finansami przez wydatki na zdrowie. Po tym jak parę dni była nikła poprawa. Kurde nawet zaczęłam mieć lekką nadzieję na przyszłość.... i pierwszy raz od bardzo dawna cieszyła mnie od środka słuchana muzyka... To wrócił kryzys. I jest źle. Nie widzę nadziei żadnej. Nie mam po co sie cieszyć czymkolwiek. Nawet nie wiem po co chodzę na terapię. Po co mam na siłę szukać sensu cierpiąc każdego dnia fizycznie i żyjąc życiem ktore nie chcę żeby tak wyglądało. Ale przez bardzo złe zdrowie tego nie przeskoczę... I nawet se myślę że po co mi terapia, żebym na siłę szukała sensu, gdzie nie ma sensu i po co sobie go wmawiać. No więc depresja ciężka u mnie po całości dalej. Aktualnie 40 mg. Na sen to już lepiej mi trazodon robił. Miansa nie działa tak nasennie jak kiedyś. Może spróbuje dojść do dawki 60. Najwyżej stwierdzę że no naprawdę nic mi juz nie pomoze... bo trochę leków przerobiłam w tym epizodzie. Miansa ponad dekade temu pomogła mi 2 razy bardzo znacznie, dając pełną remisję. Stąd był pomysł na powrót. No i nadzieja była. ---- Końcowe pytanie. Się jakoś rozpisałam... Jaką różnice czuliście między byciem na niskich dawkach 10-30 a wejściem na 60? Na depresję i na sen. Na sen to może być gorzej na 60, no trudno. Ja juz nawet mam gdzieś że przytyłam przez apetyt na miansie. Ale zniosłabym naprawdę wiele, byleby miec poprawę jechanej deprechy. - Wczoraj
-
Dziękuję za odpowiedzi Wolałabym już nic nie brać a niczego innego mi lekarz nie zaproponował... Trochę mnie tym przestraszyles że 3 razy próbowałeś i się nie udało, niby 30mg to mała dawka a ty proszę.. Myślicie że odejmowanie codziennie po 5 kulek będzie ok? Czy za szybko? W kapsułce jest tak 185 kulek mniej więcej więc wychodzi po 35 tygodniowo (1/6?) Ktoś ma na to dobry sposób?
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
shadow_no odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Kocur pod ręką -
Jak czujesz potrzebę pisania to pisz. To przecież nie jest nic złego. Tylko jak Ci tak myśli szybko pędzą to przygotuj sobie też do zapisania np. o co chcesz zapytać lekarza. Bo wizytę masz aktualną? Zapisz i obgadaj z nim te wątpliwości jakie miałaś a o które nas pytałaś. Bo na wizycie pewnie pozapominasz jeśli nie zapiszesz
-
Czy tylko ja, jak, czytam tytuł tego tematu, mam ochotę napisać, "gówno"? Ech pytanie retoryczne.
-
Nieee, keto Choć tak, mówi się na to „kawa kuloodporna”. Ale to mi się źle kojarzy, bo byłem kiedyś na szkoleniu „bulletproof manager” i uczyli nas m.in. „pozafinansowej motywacji pracownika”, co wprawdzie uważam za bull, ale z końcówką -shit.
-
Dzisiaj jadłam owsiankę z tym, co zwykle, a na obiad i na kolację to samo: makaron z sosem z pieczonych pomidorów i czosnku z parmezanem, posypane nasionami słonecznika i dyni. Niestety nie miałam już sałaty, bo zdechła. I jeszcze zjadłam owsiankę dla dzieci z tubki, na deser.
-
-
Poczekaj dekadę i też Cię będą interesowały takie tematy.
-
To jest to jakies takie bullet coś tam by Ann Lewandowska?
-
Orzeszków nie Lubie aż tak ani nachosow na szczęście Wyrodna…
-
Na śniadanie dwie kanapki + kawa z olejem kokosowym. Na obiad kubek pomidorowej z olejem MCT. Na kolację schab + surówka z olejem MCT. W międzyczasie z 5 kaw.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
A ja dzisiaj wyjadłam dziecku popcorn, bo nie powiedziało, że mamy wspólną michę -
Można. A konkrety jak odpowiesz: 1. Jakie zwierzę – pies, kot, inna świnka? Jeśli pies, to np. Generali, ale nie znam szczegółów. Jeśli świnka, to nie wiem Jeśli kot: 2. Ile ma lat? Więcej niż 8 czy mniej? 3. Ma zdiagnozowane jakieś choroby przewlekłe? 4. Jest zachipowany? 5. Jest zaszczepiony na kocie choroby? Dodatkowo, co ma pokrywać ubezpieczenie oprócz kosztów leczenia: 6. Opiekę nad zwierzęciem? 7. Koszty poszukiwania, gdy ucieknie? 8. Zaginięcie lub kradzież? 9. Śmierć?
-
Zawsze są orzeszki albo nachosy
-
ja już doszłam do tego etapu, ze tylko ze 3 na krzyż smaki/firmy jem, wiec już prosta droga do znudzenia nimi łudzę sie
-
Ooo też uwielbiam solone i jadłam chyba wszystkie rodzaje
-
Nos [zwykle czerwony]
-
Klaun
-
Pozdrawiam
-
To nie takie proste, już to przerabialam. Moje ulubione to solone. Kiedyś trafiły mi sie przedolone... i nic. Dzisiaj o tym my myślałam że zawsze można spróbować inny smak, innego producenta itd. Moim jedynym ratunkiem było odzwyczajenie sie od nich, wtedy tak mnie do nich nie ciągnęło, ale potem spróbowałam i znowu co jakiś czas mam ochotę, ale staram sie ograniczać.
-
Cieszę się, że są na tym forum mężczyźni a nie chłopcy. Nie kopie się leżącego. Jak to mówią...
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane