Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?
bei odpowiedział(a) na czarna rzodkiew temat w Psychoterapia
Ja się od początku kierowałam zaleceniem psychiatry. Na pierwszej wizycie dostałam skierowanie na terapię. Jak przeszłam pierwszą indywidualną (pewnie ok 1,5 roku-2 lata to od razu mi zaproponowano terapię grupową itd. ). Dużo zawdzięczam terapii, większe rozumienie siebie, innych, psychoedukację. Będę się zapisywać na kolejną... . Bywa różnie. Nie tak dawno czekałam w recepcji na terapię i z gabinetu wyszła inna osoba. Powiedziała, że nie chce mieć terapii z moim terapeutą, że z nim to nie za bardzo, że chce kogoś innego. Tak bywa, a ja nie mam nic przeciwko, żeby znowu do niego trafić. Miałam z nim 2 terapie na NFZ w odstępie jakiś 10 lat. A jakoś super zadowolona nie byłam jak mi zaproponowano tą drugą z nim, a teraz nawet bym chciała kolejną. Z czasem w terapii następuje zmiana. Wszystko tak naprawdę w wolności. Według mnie przynajmniej warto spróbować w takim czy innym nurcie, z kobietą z mężczyzną no jak tam czujesz. A odczucia mogą się zmienić. Ja za pierwszym razem nie chciałam mieć z mężczyzną, a w sumie można powiedzieć, że taką pierwszą dłuższą miałam. Ludzie mają różne uprzedzenia. Jak chodzi o kasę to są terapie na NFZ. Pewnie trzeba na nie poczekać, ale czas i tak upłynie. -
Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na czarna rzodkiew temat w Psychoterapia
Ze swojej strony polecam terapię. Jeśli zadziała i poczujesz, że to Ty i jest ok, super - jeżeli nie to będzie szczególne doświadczenie w życiu. Jak pisała osoba wyżej, nie każdy terapeuta musi Ci pasować to raz a dwa to on jest w pracy a Ty na terapii, więc nie wymagają od siebie przynajmniej na starcie, po prostu spróbuj. Moja własna terapia była pozbawiona jakichś momentów olśnienia, natomiast od lat dowiaduje się o sobie ciekawych rzeczy na podstawie tego co zaszło w jej trakcie. Nie wiem jaką jesteś osobą, przykładowo u mnie musiało zaskoczyć "ja chcę" i gdyby ktoś mnie zmuszał to pewnie nic by z tego nie wyszło, powodzenia w pracy ze sobą - Dzisiaj
-
Mam pytanie o pregabalin. A więc: rozpocząłem w sobotę, pierwszym tabsem to się naćpałem fest, bo było mi po prostu dobrze już po 2 godzinach. Kolejne to raczej wypłaszczenie emocji i taki stan neutralny. Chciałem zapytać, czy może ktoś brał ten lek w momentach zjazdów związanych z ciężkimi sytuacjami w życiu? Pani psychiatra stwierdziła, że mam epizod depresyjny i trzeba mnie wesprzeć bo po co się męczyć i ok, to się udało, tylko ja mam sporo do przemyślenia, decyzje do podjęcia, emocje do przetrawienia i takie tam a siedzę, wpierniczam orzeszki i zacieszam, to już tak zostanie? Czy proces będzie zawieszony do momentu odstawienia? Proszę o wasze spostrzeżenia
-
Uwiecznianie chwil 🧚🌙 zdjęcia.
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na Verinia temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Mnie się podoba te ze słuchawami, okularami (wychodzę na materialistę x), podoba mi się, że człapiesz po swojej okolicy, patrzysz i zauważasz, książki mi się podobają, choć ze wskazaniem na tę drugą, podoba mi się gira na ławce i gest wobec mamy, ogólnie mi się podoba i tak, owszem, znam inne wyrazy bliskoznaczne do słowa "podoba" ale tak też mi się podoba, fajne foty -
Pewnie pytasz dziewczyny ale to zabawny temat, dawno o tym nie myślałem: buty bo najłatwiej, zawsze muszę mieć jakąś białą parę butów na deskę, ostatnio kupiłem zwykłe dc i są spoko, uwielbiam dżordany, są ekstra wygodne, ale prawie tysiak za buty to :f obecnie mam jedne, które się do czegoś nadają i jedne, które nie nadają się do niczego. Chyba nigdy nie nosiłem butów dla dorosłych, może do komunii Czapy: ogólnie lubię - zimą jakieś beanie zwisające jak u krasnala a latem daszek, raczej full cap i zawsze do tyłu, ostatnio kupiłem taka z misiem Puchatkiem w croppie ,góra to zwykle czarny t-shirt, choć ostatnio podobają mi się takie stylizowane na stare w wypranych kolorach, cholera wie jak to się nazywa. Lubię koszule, choć czym jestem starszy to mniej w nich chodzę, od flaneli przez bawełnę po te z lnu, zawsze zawijam rękawy +pincet do męskości, lubię swoje przedramiona kiedy są widoczne, zawsze coś na nich jest: zegarek, rzemienie, jakieś coś, jest mi wtedy ze sobą przyjemnie. Na dupę spodnie wszelakie, bojówki, jeansy, joggery itd nie chodzę w dresach, krótkie spodenki z jakiegoś porządnego materiału to mój dres na chillout w domu, lubię je też nosić kiedy jest ciepło. Zimą lubię takie puchaaate kurty np na snowboard, choć sam nie jeżdżę, raz jechałem i rozjechałem szkółkę dla maluchów nvm, marzy mi się kurtka HH jaką w filmie Babylon AD miał główny bohater, Torop, czy jakoś tak, szukam jej od czasu do czasu od ponad dekady... Z marnym skutkiem. Lubię też skóry ale takie z kapturem, nieco luźniejsze i neutralne, nie tak charakterystyczne jak np ramoneski, tego bym raczej nie założył, obecnie nie posiadam żadnej, same podróby:p i co tam więcej, skarpetki też białe tylko bez falbanek, choć nie próbowałem... Zwykle jednolite, mogą być szare aby nie były w jakieś wzory rodem z koca w rosyjskiej chacie. Majty to bokserki, strasznie fajne mają w medicine, ostatnio były jakieś z górami, podróżami, lasami, całą szufladę tego mam a typowych męskich gaci nie znoszę. Eksperymentów raczej nie czyniłem, miałem kiedyś bawełniane rajstopy ale to było bardzo dawno i miały klapę na fistaszka także bez śmiacia proszę A co do Junga to jedną z moich ulubionych piosenek od lat jest forty six & 2, if u know what i mean
-
Medytacja wyrabia uważność, uważność wyrabia medytację. Medytować można przy dobrej muzyce. Gdy słowa tekstu powtarzają się jak mantry człowiek powoli wyłapuje ich drugie, trzecie, czwarte, piąte dno. Medytować można przy dobrym, zdrowym, nieprzetworzonym jedzeniu (kasza gryczana, fasola, soczewica, warzywa i owoce), gdy powoli i z uważnością przeżuwając człowieka tyka natchnienie. Nie ma przypadków i nagłe natchnienie też nim nie jest. Medytować można nawet przy papierosie, zwłaszcza zmiksowanym z dobra muzykę. Grunt żeby powoli wszystko smakować. Medytować można zapewne i przy dobrym seksie, ale tu się nie wypowiadam. Jestem celibatariuszem i na Ziemi odpuszczam sobie te sprawy, odbiję sobie w niebiosach, gdzie wszystkiego jest więcej i na wieczność, nie tylko na chwilę. To jest świetny kawałek do medytacji. Nie trzeba znać japońskiego, w tym nagraniu nic nie jest przypadkowe.
-
A, i Niemcom.
-
Anglii, Szkocji, Nowej Zelandii, Hiszpanii. Fajnie by też było gdyby wygrał któryś kraj, który nigdy nie wygrał, ale to mało prawdopodobne.
-
Znam takich. Był taki jeden, co mnie obrażał przez intrnet. I jakoś tak się złożyło, że się spotkaliśmy po jakimś czasie - już nie wiem, czy się pogodziliśmy, czy jak to było, ale... Na żywo... na żywo ten człowiek był jak przestraszony kurczak. Nie odzywał się prawie w ogóle. Minę miał jakby miał zejść. Potem była impreza sylwestrowa, sporo ludzi. Ja się bawiłam super, a on nagle zniknął. OKazało się, że był na mnie zły, bo się za dobrze bawiłam BEZ NIEGO. Na drugi dzień jak najszybciej wróciłam do domu, a chłop usunął konto w necie i już nigdy go nie spotkałam. I to są ci hejterzy.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Wiem, masło maślane, kościół nawołuje w kościele. Nie czytam swoich wypowiedzi, piszę wszystko na szybko i popełniam często takie wykroczenia przeciwko językowi polskiemu.
-
5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Jedność to boskość, nawet kościół nawołuje w kościele do jedności, chociaż sam zaprzecza jej swoim celibatem.
-
Dlatego lepiej nie brać urlopu w ogóle. Nie trzeba po nim później wracać
-
Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?
linka odpowiedział(a) na czarna rzodkiew temat w Psychoterapia
To nie Ty masz wiedzieć jak prowadzić psychoterapię - tylko tetapeuta . Szukaj terapeuty certyfikowanego w konkretnym nurcie - przy zaburzeniach lękowych zwykle (choć nie zawsze) stosuje się terapię begawioralno- poznawczą - może zobacz terapeutów (nie psychologów) w tym nurcie ? Kolejna sprawa - nie spodziewaj się, że terapeuta powie ci co robić - i nagle twoje problemy ustąpią - terapia wymaga dużo zaangażowania i pracy nad sobą, głównie w czasie poza sesją. Nie spodziewaj się efektów po miesiącu czy dwóch. Żeby proces terapwutyczny był trwały trzeba czasu, często pierwsze efekty są widoczne dopiero po pół roku. Spodziewaj się poryszania trudnych dla ciebie tematów i wychodzenia ze strefy komfortu - tak ma być. Popatrz na to jak na ranę, która się paprze -trzeba otworzyć, wyczyścić, porządnie zszyć - a to wszystko będzie twoja zasługa. Z terapeutą musi coś kliknąć - trzeba czuć się komfortowo, czasami potrzeba kilku sesji a czasami już od pierwszej wiesz, że to nie to. Masz wybór - zawsze można znienić tetapeutę lub zrezygnować. Zrób pierwszy krok, później będzie łatwiej . -
Tytuł
-
Wyrazy głębokiego współczucia. Trzymaj się!
-
Architekt.
-
Naprawdę nie wiem jak się przełamać, całe życie byłam przeciwko psychoterapii, nie wierzę, że miałoby mi to pomóc. Tak naprawdę jedyną motywacją do podjęcia się terapii jest zalecenie psychiatry, który na pewno będzie się mnie o to pytał na następnej wizycie, a także silny stres wywołany pracą, który może się powtórzyć. Zmagam się też z szeregiem innych problemów od zawsze, ale pewne rzeczy są nieuleczalne. Nie wiem nawet od czego miałabym zacząć, kiedy całe życie wolałam trzymać to wszystko w sobie i tak wolę, a nie chcę też skupiać się wyłącznie na stresie, bo tu wiem co należy zrobić - wyeliminować czynnik stresogenny, czyli w moim przypadku zmienić pracę, choć i z tym mam duży opór, ale po ostatnich wydarzeniach nie pozostaje mi nic innego, nie chcę dostać zawału. Od kilku dni patrzę się na profile psychoterapeutów w okolicy i żaden mnie do siebie nie przekonuje, do tego dosłownie każdy ma nieskazitelną opinię i ocenę 5 gwiazdek, co wzbudza moje podejrzenia. Miałam nadzieję, że chociaż przepisana pregabalina mi w tym pomoże, ale jest lipa, mam wielki opór psychiczny, lęki nie ustąpiły. Czy ktoś miał podobnie?
-
Mnie pogoda dziś drażniła. Raz słońce raz deszcz. Ostatni dzień urlopu, jutro do pracy. Dobranoc.
-
Otóż to,to jest też ważne
-
Mam. Nie odczuwam do niego jakiegoś sentymentu, ale miło mi, że jest, bo osoba, która mi go sprezentowała, jest dla mnie ważna
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane