Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Chongyun

    Hej!

    @ReinChan Witaj. No może ja koneserem herbat japońskich nie jestem, bo po prostu nigdy ich nie piłem ale zawsze miło widzieć smakosza czegoś innego niż piwo
  3. Buddyzm ma koncepcję anatman, czyli zakłada, że nie istnieje indywidualna jaźń, zaś ego jest tylko złudzeniem. Że "ja" jest nieustannie zmieniającym się konglomeratem wrażeń, wspomnień, cech i predyspozycji - kontinuum ciała i umysłu. I w tym punkcie buddyzm jest zbieżny z podejściem współczesnej psychologii. To też bardziej do mnie przemawia niż założenia religii takich jak chrześcijaństwo lub podobnych. Tyle że buddyzm jest raczej filozofią niż religią. Odnośnie połączenia ze sobą wszystkiego, to z tego co kojarzę, haitańskie voodoo też zakłada, że wszystkie istoty są ze sobą połączone. Poza tym, podczas doświadczenia psychodelicznego również ma się bardzo silne wrażenie, że nie istnieje się jako odrębny byt, tylko że jest się wszystkim, co istnieje, a jednocześnie częścią całości, i że jest się połączonym ze wszystkimi innymi istotami i bytami. Że nic nie jest osobne ani oddzielne. Można mieć wrażenie, że dotarło się jednocześnie do końca i początku czasu i przestrzeni, a przy tym że jest się poza czasem i przestrzenią. Gdy podczas rytuału ayahuaski słyszysz, że ktoś rzyga, to masz wrażenie, że to jakaś część Ciebie rzyga. Też mam nadzieję, że rozwój fizyki kwantowej pozwoli odpowiedzieć na przynajmniej kilka nurtujących mnie kwestii. Co do Bożego Narodzenia i chrześcijaństwa. Żydzi nie uznają Jezusa za mesjasza, bo Jezus nie wypełnił mesjańskich proroctw. Takich jak np. odbudowa świątyni jerozolimskiej, przywrócenie sprawiedliwości, nastanie trwałego mesjańskiego pokoju na świecie, zmartwychwstanie umarłych, uwolnienie zniewolonych i powrót wszystkich Żydów z wygnania. A przy tym Jezus nie pochodził z rodu Dawida i najpewniej nie urodził się w Betlejem, a w Nazarecie. O spełnieniu wielu pomniejszych proroctw wspomina wyłącznie ewangelia Mateusza, a milczą o tym wszelkie inne źródła. Chrześcijanie tłumaczą niewypełnienie mesjańskich proroctw tym, że ma ich zdaniem nastąpić paruzja, czyli ponowne przyjście Jezusa. Tyle że pierwsi chrześcijanie, w tym Paweł z Tarsu, byli przekonani, że paruzja nastąpi za ich życia i że w związku z tym oni nie zaznają śmierci (np. 1 Tes 4,17). Bardzo się pomylili. Paruzja nie nastąpiła ani wtedy, ani wcale. I w księgach prorockich nie było mowy o ponownym nadejściu mesjasza.
  4. alone05

    Wkurza mnie:

    Dzisiaj wkurzyło mnie to, że zaginęła moja karta do bankomatu, będę musiała zadzwonić do banku.
  5. Porażenie prądem z transformatora się nie liczy Ale tak szczerze, szczerze - uważasz, że u Ciebie wenla jest naprawdę najlepszym lekiem jaki możesz mieć? Tak staram się obiektywnie Twój przypadek rozkminić. To jak dla mnie to startowałeś wieeele lat temu z poziomu, że było mega trudno ze wszystkim. Takie minus 1000. Wszedłeś na wenle która zadziałała najlepiej ze wwszystkiego co braleś ale to takie powiedzmy 25% komfortu życia. Jak schodzisz z wenli to wiadomo jak z nią jest - rozpierdala człowieka doszczętnie więc znów jest gorzej i poziom minus milion i wydaje się, że na wenli jest cudownie. I wracasz znow do tych 25%. A nie bierzesz już pod uwagę, że może być też coś co wprowadzi Cię na 50 czy 75%? Może ja na siłę chciałbym Cię uszczęśliwić, ale myślę, że może być dużo lepiej niż jest. Nawet gdy nie jest w sumie jakoś bardzo źle. Ale po sobie widzę jak zmiany dawek i leków umieszczały mnie na różnych miejscach na osi Y xd Poza tym wenla to gunwo
  6. Dalila_

    Hej!

    Witaj!! miło poznać Ciebie. @Chongyun zobacz Japonię lubi
  7. Ale mi chodzi o uboki brania leku. A nie jak na głodzie jestes że się źle czujesz A no i Ty nie masz depresji lekoopornej. Grouchy nerwicy nie ma
  8. Raczej nie. Działał na mnie jak woda po prostu. No weno ale chyba muszę brać coś na dopaminę a nie na serotoninę. A gdzie chcesz mnie oznaczać?
  9. No widzisz, oświadczasz się, ona już podekscytowana, otwierasz to pudełeczko, a tu… „a jajco dostaniesz a nie pierścionek, nie zasłużyłaś”… No i po to właśnie jest to jajko.
  10. Stosowałem, nie pomogło… Wenlę bierzesz? To nie bierz 4-5 dni i zoba… albo nie, bo nie wezmę za to odpowiedzialności. W każdym razie jak ja nie biorę 4-5 dni to się zaczyna jazda bez trzymanki i to tak fest.
  11. Po co ci jajko w puzderku na pierścionek zaręczynowy?
  12. Dzisiaj
  13. Napisałbym, że „wszystkie jajka chcę”, ale to by źle zabrzmiało.
  14. Tak może to kwestia dziwacznosci diagnozy/innego mechanizmu. Ja nawet ubokow nie mam. Tylko słabość jak nie ma w krwi Może Ty masz depresję lekooporna. Może na jakieś elektrowstrzasy byś szedł? i coś Ty zrobił z nazwą, nikt jej nie spamieta. I nie można cie oznaczyc
  15. Które? 1 na pewno nie zapomnialam
  16. Ta łapka wydaje się oddzielona od ciała. Tak jakby ją sobie odkręcił żeby umyć ją dokładniej.
  17. Mówi prawdę. W tym roku dostałem jajko
  18. No a ty myślałaś że czego, że miody pitne im wysyłam? No widzisz, a ja chyba jestem w obu grupach na raz. Mam cechy i jednych i drugich, i one wychodzą w zależności od tego przy kim jestem i jak się przy tej osobie czuję. A samemu to yolo, robię to co lubię, jak jest to dziecinne to jest (ale raczej nie jest, raczej takie duże zabawki dla dużych chłopców). Ja odwrotnie niż Mic. Lata przebywania na różnych forach i grupach dla osób zaburzonych nauczyły mnie jednego: nie ma bardziej okrutnych i bezwzględnych osób niż ci zaburzeni. A już najgorsi są ci tak zwani samozwańczy „empaci”, choć dużo złego spotkało mnie też w miejscach dla schizofreników (nie mam schizofrenii, bywałem tam z ciekawości / chęci zrozumienia). M.in. dlatego tutaj mimo wszystko trzymam pewien dystans, choć ten dystans się zmniejsza, jak się do kogoś przekonuję. Ale najpierw muszę się przekonać. Łatwiej jest wziąć na siebie cudze problemy niż swoje. Taka ucieczka. Ja tak swego czasu miałem.
  19. Moja mama nie jest ciężko chora. Jednak widzę jak ludzie w podobnym do jej wieku umierają. Tak po prostu, często nagle, zaskakując wszystkich. Boję się, że to stanie się z moją mamą, a dla mnie ona jest tak jak u Ciebie - sensem wszystkiego. Wiem, że to nie powinno tak wyglądać, ale tak jest. Gdyby odeszła to bym nie dał rady. Rozpadłyby się resztki tego co mogę nazywać swoim życiem. Czasem myślę, że gdy jej zabraknie to i ja będę mógł odpuścić... A co do tematu, to dzisiaj od rana było słabo. Fizycznie gorzej, ale trochę snu, prega i jest lepiej. Dobija mnie ten początek roku. Nie wiem jak się zacząć zbierać z tego dna, aby ruszyć do przodu, ale też nie za szybko żeby się nie rozwalić od razu ;v Szkoda, że nie istnieją magiczne gumki do wymazywania ludzi, tj. samego siebie.
  20. Bardzo ogarnieta i inteligentna
  21. @Chongyun a jak dzialal na ciebie Bupropion? pobudzał czy zamulał ? @Catriona a z Paroksetyny zeszlas bez atrakci ,czy zmienialas na cos na zakladke?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×