Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Rozumiem już siebie i niektóre schematy coraz bardziej
  3. @Grouchy Hehe mamy papier toaletowy bez kolejek i jeansy made in usa ale w pakiecie problemy z psychiką o których w czasach minionych nikt nawet nie słyszał. Moim zdaniem słaby deal, nie było warto .
  4. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Na kaszel syrop z cebuli się robi ,łatwe do zrobienia Dziś miałam nadmiar energii ,wybyłam nad jezioro ,tam trochę zeszło ze mnie
  5. Dzisiaj
  6. No bo w socjalizmie nie było takiego wyscigu szczurów ale trzeba było walczyć o rzeczy, które teraz mamy na wyciągnięcie ręki.
  7. nari nari nari pam pam.... mam dziś dobry humor;-)
  8. A możesz przystąpić jeszcze raz? Jeśli możesz to zaliczysz w kolejnych podejsciach kiedyś. Kropka. I kolejnych i kolejnych i kolejnych. Nie poddawane się jest bardzo pociągające, bardziej niż zaliczanie wszystkich kursów świata;)
  9. Nie ma nic niewlasciwego w byciu sceptyczna. Sciezka po pochylej zaczyna sie wtedy, gdy ludzie zgadzaja sie na lamanie prawa i dehumanizacje innych.
  10. Dalila_

    Wkurza mnie:

    Że śmierdze dymem jakbym spala całą noc w szpitalnej palarni Wisła śpi w skarpetkach
  11. Nie ma za co. Ja myślę że się albo dowiemy albo nie dowiemy tak czy siak pod ziemią musi być święty spokój
  12. Ja akurat jestem migracyjnie sceptyczna bo mam wiedzę kto przebywa u nas w ośrodkach dla cudzoziemców. Zdecydowanie
  13. Brzmi jak klasyczna samospełniająca się przepowiednia – albo przynajmniej jak ustawienie sobie głowy w tryb „i tak nie wyjdzie”, który podcina skrzydła zanim człowiek w ogóle zacznie. Tylko warto to doprecyzować: czasem to nie jest myślenie magiczne, tylko prosta konsekwencja. Jak z góry zakładasz porażkę, to zwykle mniej się angażujesz, odkładasz naukę, odpuszczasz, nie prosisz o pomoc, a każdą trudność traktujesz jako „dowód, że miałem rację”. I potem wynik jest oczywiście… zgodny z przewidywaniem. Po co zatem chodzić na kurs, kiedy wchodzisz tam z nastawieniem na przegraną? Może po to, żeby potwierdzić sobie stary schemat: „ja zawsze tak mam”. Tyle że to jest strasznie kosztowne! Trochę mamy za mało danych, żeby się odnieść do Twojego posta. Co dokładnie sprawiło, że „wiedziałeś” wcześniej? Braki, lęk, brak czasu, prokrastynacja, zbyt wysoki poziom? Bo od tego zależy, czy problemem jest nastawienie, czy warunki i realny plan.
  14. Zrobilam sobie pudding z chia, ale jakos nie bardzo mi wyszedl.
  15. Niestety ten strach jest latwy do wykorzystania politycznego i radykalizacji.
  16. Ludzie to tylko ludzie normalne, że się boją.
  17. Tak, zdrada wyprzedzająca Osłabia uderzanie przeciwnika, gdyby on ją potem zdradził już by jej to nie dotknęło
  18. Tak. Jak dużo czasu upłynęło od wzięcia ostatniej tabletki z pseudoefedryna? Więcej niż 24h? Jeśli tak to pewnie gorzej już nie będzie natomiast takie stany zawsze powinno się konsultować z lekarzem. Łącząc pseudoefedryne z SSRI można sobie naprawdę zrobić krzywdę
  19. Wcześniej nawet by o tym nie pomyślała. Więc wina Ukrainek jest bezsprzeczna. A tak poważnie mówiąc to przerażające jest ile osób ma właśnie tak pokręcona logikę i w taki sposób tłumaczy sobie świat
  20. Zabrakło wstępu w tej opowieści
  21. Właśnie znacie tą pastę o ukrainkach. Nie pamiętam dokładnie ale to było coś że Polki nie chcą Ukrainek w Polsce bo one są rozwiązłe, będą czyhać na ich mężów, bałamucić i będą dramaty zdrady rozpady rodzin. No i po roku od przybycia uchodźców z Ukrainy faktycznie w rodzinie autorki postu doszło do zdrady i rozwodu. Wprawdzie to ona zdradziła męża i to z Polakiem ale niesmak pozostał.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×