Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Może rzeczywiście na tle nerwicowym to jest. Wczoraj w poniedziałek przekonałem się do tej myśli i można ją poprzeć. Poprzedniego dnia, pozostając w myślach, że przez sytuacje ktoś może mnie niesłusznie oceniać... Ogólnie pomyślałem sobie tak: kot i osoby to są po prostu przedmioty, które się złoszczą. I te przedmioty po prostu nie panują nad sobą. Jak można mieć lub czuć uraz do przedmiotu jakiegoś? Potem wyobraziłem sobie, że ja właściwie tylko jestem obserwatorem. Pomogło! Poczułem taką ulgę i zobojętnienie. Taki spokój, jakiego dawno nie czułem. Zacząłem być nawet lekko radosny, co mi rok za rokiem nic szczęścia nie przynosiło. Ale dziś znowu to co w powszednim dniu, szkoda. Były wtedy zredukowane, aż do 80% te szumy. A tą nieprawidłową pracą stawu jaki lekarz się zajmuje? Chyba, że od lekarstw psychiatrycznych tak uboki coś przewróciły. Takiego zwanego rozkurczania nie mam w roku 25/26, widoczne w "2021" cześciej wtedy. Szumy i piski nadal aktualne, ja wiedzy nie mam na temat działania anatomicznego organizmu.
  3. W czasach Jezusa nie istniał Kościół, zaś greckie słowo ecclesia, które pada w ewangeliach, oznacza dosłownie zgromadzenie - dopiero później, post factum, zostało odczytane jako "Kościół". W czasach Jezusa oraz św. Piotra i Pawła urząd biskupa nie był znany. Nie wiadomo, czy św. Piotr był w Rzymie. I nie ma podstaw, by twierdzić, że Jezus chciał utworzenia diecezji rzymskiej i kurii rzymskiej z jej prymatem nad całym Kościołem. Prymat diecezji rzymskiej został ustanowiony w V wieku, a i tak jeszcze później do reformy gregoriańskiej z XI w. biskup Rzymu był "pierwszym wśród równych" biskupów i nie mógł np. przenosić biskupów z miejsca na miejsce. To Paweł stwierdził, że Jezus umiłował wspólnotę (nazwaną "Kościołem") jak oblubienicę - samemu Jezusowi nawet ewangelie nie wkładają w usta takich słów. Za to niechrześcijanie twierdzą inaczej.
  4. Dzisiaj
  5. Ale żeby tego było mało, wisienka na torcie -dla Chrystusa kościół jest tak ważny, że porównuje go do oblubienicy, małżonki. Kościół jest jego żoną, a On jej oblubieńcem (mężem). Czyli tym porównaniem, tą metaforą pokazuje jak instytucja kościoła już dwa tysiące lat temu była i jest dla Boga ważna i konieczna. Jeszcze raz: wszyscy chrześcijanie, od Katolików, Koptów, Prawosławnych, Kościołów Orientalnych to rozumieją, jedynie protestanci mają z tym problem, ale poza nimi jest to oczywiste dla chrześcijan, że Kościół jest ustanowiony dla człowieka przez samego Boga.
  6. Dokładnie na odwrót. Chrystus zwołuje 12 apostołów już na samym początku swojej ziemskiej posługi - ta dwunastka, będzie pierwszymi biskupami, rozejdą się po ziemi by głosić ewangelię - to jest ich rola którą Bóg ustanawia Chrystus mówi do Piotra - co zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, co rozwiążesz na ziemi i w niebie będzie rozwiązane - czyli patrz, Bóg daje Piotrowi autorytet ustanawiania zasad i zarządzania kościołem, który Chrystus już wtedy planuje zawiązać. Potem mówi do niego Jezus: Na tobie, skale, zbuduję kościół mój. Ludzie nie lubią Kościoła, jego autorytetu, ale to Chrystus nie tylko go ustanowił, ale wręcz nakazał mu być decyzyjnym, wiązać i rozwiązywać, rozstrzygać o ludzkich sporach itp Potem, po zmartwychwstaniu Chrystus mówi do apostołów: idźcie i nawracajcie wszystkie narody, głoście nadejście królestwa Bożego, A jeśli was nie przyjmą, odchodząc strząśnijcie kurz ze swoich stóp. Będzie to oznaczało, że pozostawiacie tych ludzi ich własnemu losowi. czyli zobacz, Chrystus nie tylko ustawia, kościół, nie tylko nakazuje mu być decyzyjnym, ale wręcz oznajmia, że ci którzy nie przyjmą tego kościoła zostaną pozostawieni na własne życzenie na pastwę losu. Ciężko winić kościoły: Katolickie, Grekokatolickie, Prawosławne, Koptyjskie, że robią dokładnie to co Chrystus im nakazuje.
  7. Bieda to będzie prawdziwy problem ludzkości, a nie problem z klimatem. Chociaż nie znam się na tym, ale uważam, że bieda to główny problem. Bogaci się bogacą, biedni biednieją.
  8. ten system jest chory, religia katolicka przepragromowane umysły. Znajdź swoją drogę. A co do leków? To Twój wybór, NIkt Ci ich nie włoży do gardła na siłę, chyba że w szpitalu. A szpital to niezwykle niemiłe miejece.
  9. ach ta hipo, uśmiech w każdej chwili, energii. Jesteśmy bogami, na salony wbijamy w kapeluszach i pomarańczowych oczach. Rzęsa spada na policzek, więc pomyśl życzenie. Gdy płaczę, to tylko ze wzruszenia, silnych emocji i ze szczęścia. Euforio trwaj jak najdłużej. Chwilo wdzięczna bądź mi najdłuższą. W deszczu tańczę, na śniegu tworzę sztukę z przechodzonych kilometrów. Wszędzie mnie pełno, chcę być wszędzie. Gadam jak najęta i każdy dialog jest dla mnie sztuką. Jeśli nie szalejesz na raty, to nie pojmiesz czasowej krainy nadziei, nie beznadziei. Hipomania przyjdzie przedwiośniem. Na urodziny stworzę kolejny rok dobrej passy. Ten rok jest mój, nie liczę na cud. A co potem? NIe myślę o jutrze.
  10. Dzisiaj nie mam sił, dzisiaj daje se spokój.
  11. Coś muszę zrobić ,może mi się coś rozjaśni.
  12. Verinia

    Co teraz robisz?

    Wstaję. A raczej...wstalysmy. ja i Małgosia jestemy gotowe na nowy dzień Już druga noc z rzędu i mnie śpi..ciekawe co na to jej właściciele. Idę robić kawę
  13. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Koty mają wyjątkowy charakter. Za psami szczerze nie przepadam. Czasem czuję poczucie winy, że ich nie lubię, no ale tak jest
  14. Mnie nurtuje inne pytanie. Czemu większość z was duszę koreluje z religia katolicka, albo wgl z Pismem Świętym. Istnieje też cos takiego jak teoria reinkarnacji oraz wierzenia które człowiek sam wymyślil, coś do.czsgo sam doszedł. I proszę... Nie nazywamy ludzi wierzących słabymi No to nie o to.chodzi Sama byłam ateistką i myślałam podobnie do was. Trochę zalatuje tu pychą i takim Hehehe jestem mądrzejszy bo nie wierzę Trochę szacunku dla ludzi innych poglądach.
  15. W sumie jeśli patrzeć na to w sposób „tu i teraz to jedyne co mamy”, to w zasadzie nic nie warto. Wszystko, co robimy, kiedyś przeminie, więc w zasadzie pozostaje już położyć się do trumny, tylko poduszkę sobie wygodną wybrać. To jak z jedzeniem. Po co jeść, skoro i tak prędzej czy później wyląduje w kiblu? To już lepiej od razu do kibla wyrzucić. Bo próbujesz przykładać rozum do wiary. Wiara sama z siebie jest zaprzeczeniem rozumu. Trzeba odrzucić zmysły, żeby uwierzyć. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Na soborach. Choć kawa nie wyklucza herbaty, jak mawiają bariści… A weź, czasem mam wrażenie że ja się w te koty wpier…liłem. Tylko że ja nie potrafię inaczej. Nie zostawię. Jakoś inni mogą, umieją. Ja nie umiem. I to jest moje przekleństwo. Shad hedonista. Hedoshad.
  16. Imię płeć wiek wzrost waga wykształcenie zawód
  17. Jak wypuścisz faceta z domu z pełnym brzuszkiem to na pewno nie zje na mieście A ja nie, bo jest masa dziewczyn, które są zupełnie nie w moim typie, i choćby skały srały, nie urodzi się z tego nic. Bo i po co kreować możliwości… On nie w jej typie, ale przede wszystkim ona nie w jego typie, bo nie ma penisa. Tzn. ona nie ma, on chyba ma.
  18. Jesteś śmieciem kimkolwiek bracie Nelyssy jesteś a cieniem wiatru nie jesteś. Jesteś śmieciem, łajzą najgorszą w historii tego kraju. Życzę Ci jak najgorzej. Nigdy Ci nie wybaczę. Jesteś przeklęty na wieki. Proszę o Nim nie myśleć już nie istnieje.
  19. Krejzi1

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Jadłam kiedyś zupę z takich liści:) była dobra smakowała trochę jak szczawiowa A ja dziś se zjadłam rano kanapkę z serem, na obiad zupę fasolowa i tiramisu a na kolacje kiełbaski. Nuda a żaba dodaje jeszcze picie, więc 2 kawy, wodę, herbatę earl grey, herbatę zielona a teraz miętę.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×