Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Powiem ci, co ja robię. Jak widzę, że ktoś mnie olewa, to nie ganiam za tą osobą, nie naciskam – dostosowuję swoją intensywność kontaktu do niej. Nikogo do niczego nie zmuszę. Co przez to zyskuję – raczej nie osobę (a nawet jeśli, po jakimś czasie, ona jednak się zreflektuje, to już jest za późno, bo ja poszedłem dalej), ale godność. Nie wyobrażam sobie biegać za kimś, kto nie chce ze mną kontaktu. Wychodzę z założenia: „ty tracisz”. Ja mam co robić i na co poświęcać czas, mam pozaczynanych pełno hobbystycznych projektów, czytam zwykle trzy książki na raz, więc zawsze sobie ten czas jakoś zagospodaruję. Poza tym nie każdy jest z każdym kompatybilny i to jest normalne. No bo jeśli ktoś ogranicza kontakt, to widocznie ma jakiś powód, a jeśli o tym nie mówi, to widocznie nie chce lub nie potrafi, i jest tak naprawdę kilka możliwości rozwoju takiej sytuacji. 1. Będziesz za kimś latał i stracisz godność w oczach swoich i tej osoby. 2. Olejesz ją tak, jak ona olewa ciebie, i nawet jeśli znajomość się nie utrzyma, to widocznie tak miało być. 3. Ona zobaczy, że się „wymykasz”, że nie jesteś zawsze na jej zawołanie, i zacznie się bardziej szanować. 4. Znajomość po prostu naturalnie przejdzie w fazę mniej bliższą, niż była (lub niż chciałbyś, żeby była). Ja nie chciałbym bliskiej znajomości, w której muszę się prosić o kontakt, bo to jest zwyczajnie uwłaczające. Co oczywiście nie oznacza, że taka znajomość jest „do wyrzucenia”, bo powody mogą być różne. Mam taką kumpelę, bardzo dużo pisaliśmy jeszcze rok temu. Jakoś się to zmieniło, wypaliło. Zaczęła się odzywać rzadziej, to ja też przestałem pisać – zwykle wychodzę z założenia, że jeśli ktoś mi nie odpisał na ostatnią wiadomość, to nie piszę już więcej. I tak w sumie piszemy rzadko. Spotkaliśmy się ostatnio (miała urodziny, zaprosiła mnie, to przyjechałem), było fajnie, i pewnie jak będzie cieplej to będziemy się spotykać trochę częściej, ale ten kontakt internetowy osłabł. Czemu – nie wiem. Może jej hype na mnie minął (miałem wrażenie – może mylne – że była mną na początku w jakimś sensie zafascynowana, a fascynacja nigdy nie trwa wiecznie), może ma dużo roboty / nauki, może skupia się na chłopaku (bo wtedy była sama). Ale nie przeszkadza mi to – po prostu z osoby, którą zaczynałem traktować jak kogoś trochę bliższego (może jak kandydatkę na psiapsi), stała się po prostu zwykłą koleżanką, bez żadnych oczekiwań z żadnej ze stron. A koleżanki też są ważne (i koledzy, ale ja mam akurat duży problem z utrzymywaniem znajomości z facetami – zawsze jest jakiś dystans z mojej strony). Uważasz że tutaj, na tym forum, też tak jest? Laski rzadko mówią to wprost, jeśli nie są autystyczne lub zdesperowane Cała ta gra płci zazwyczaj odbywa się niewerbalnie. Przynajmniej z mojego doświadczenia – i z mojego doświadczenia tak jest najlepiej, bo nie ma jawnych oczekiwań, więc też jawnych rozczarowań i niemiłych sytuacji. Można się po cichu dostosować do sytuacji. Szkoła? To specyficzne miejsce ale pamiętaj, że nie ma odniesienia do życia dorosłego. W szkole to jest normalne (co nie znaczy, że dobre), że gnębi się słabszych, bo tak buduje się własną pozycję w grupie. To beznadziejne, ale tak to działa – nikt nie chce być ofiarą, więc to jest walka o przetrwanie. A to mnie akurat zastanowiło, bo jawisz mi się jako inteligentna, oczytana osoba. Powiesz o tym trochę więcej? Jakie masz wykształcenie, doświadczenie, na jakie stanowiska aplikowałeś? Jest coś w twojej historii zatrudnienia, co może wywoływać pytania (częsta zmiana pracy – jak częsta? Te okresy bez pracy – jak długie były)? Jak twoim zdaniem te rozmowy przebiegały – tak obiektywnie, jak wypadałeś?
  3. Nie chce już tego wątku ciągnąć dalej. Tak po prostu. Ktoś pewnie się zastanawia nawet teraz czy poddać się EW. Przeczyta różne doświadczenia i sam wyciągnie wnioski dla siebie. Myślę że nikogo nie odstraszam ale też nie twierdzę że to terapia-cud. Bo tak nie jest. U mnie efekt był po kolejnych razach, kilka tygodni tylko. Niestety tak bywa przy EW. Na tamten moment próbowano mi pomóc bo byłem w bardzo złym stanie psychicznym.
  4. chyba chodzi o zachowywanie sie jak zwierzak albo bachor, haha
  5. Dziękuję, ale odkąd jestem mężatką, to mam dość ograniczony zakres odpałów
  6. No za elciowanie i nie tylko. Kolego @libed proszę wystawic gola dupe zeby kazdy po kolei mógł przylać.
  7. Ja tam w starych widłach sie mieszczę tak ze ten:p Wszerz wszerzu:p
  8. Ale zostawić dzieci poniżej 13 roku z 17 latniem to nie tylko brak odpowiedzialnosci ale i paragrafy. Tamto to juz na szczęście przeszłość, ulżyło mi, że sie rozstał z niezbyt stabilna emocjonalnie dziewczyna że tak delikatnie to ujmę. Kręci teraz już z inną, ciekawe po kim on taki kochliwy
  9. Musi. ten dyson widziałam jak działa i jest świetny akurat. wiec jak masz mi polecać nieciągnący to pozostanę przy tym:p
  10. "Miłość zmienia świat w różnobarwny sad"
  11. jakbys potrzebowala managera to ja sie moge zglosic wypromuje cie lepiej niz lezaka i elke ostanio
  12. To dla mnie nowość. Nie sądziłem, że na stare lata mnie to spotka
  13. Jesteś zainteresowany prywatnie? Czy może postanowiłeś zostać wirtualnym sutenerem onlyfansowym?
  14. Może źle to określiłem „na żywca”. Rzeczywiście to nie odpowiednie określenie. Chodziło mi że nie pod znieczuleniem, tylko był em przytomny, świadomy co się dzieje wokół.
  15. duzy jestem w szerz to mi nie grozi to akurat teraz juz zaden nie ciagnie bo eu zakazala jakies tam mocy i juz wszystkie sa do bani chyba ze kupisz lezak magazynowy sp[rzed 5 lat musi byc stojacy ?
  16. A co to zwierze i age player ? Czyli ludzie sie zmieniaja?:p Byłam pewna ze dla ciebie idealny A masz do polecenia ze dobry ? Ma ciagnac to podstawa zycia
  17. Ostatnim rokiem stalem się osobą bardzo nerwową i wulgarną w sportach zespolowych oraz w grach komputerowych ale nie tylko bo i w szkole. Przy każdym nie udanym sprawdzianie, meczu, duelsie {pvp mc} odpowiedzi i tak dalej zawsze musi paść k.... lub inne slowo oraz moje wielkie nerwy przez które obwiniam siebie i jakim to jestem zj i tak dalej wyzywam co popadnie jestem do tego stopnia uzalezniony od wulgaryzmów ze co dziennie musi paść ich z 10 jak i nie wiecej nie wiem jak poradzic sobie z tym problemem dlatego prosze o pomoc dawniej taki nie bylem i chcialbym zaprzestac takiego zachowania ale nie umiem moze wy pomozecie
  18. Ale robili ci to na siłę, wbrew twojej woli, czy sam się zgłosiłeś? Dlaczego robili ci to bez znieczulenia?
  19. Patrz, ja też miałam robione EW i to nie raz. I jakoś nikt mi nigdy na żywca nie robił
  20. Mnie to nie jest ani smutno ani wesoło. Czekam na Noc, nie umiem przez to słońce i z nimi żyć w dzień. Sowi tryb powrócił.
  21. W celu ukazania pokrytych szczeciną uszu Mialy być twoje,a wyszedl kulfon Moniki
  22. Ja bym sie na twoim miejscu bala że jakiegoś babochłopa wyprowadzisz kiedyś z równowagi i się rzuci na ciebie z pazurami za takie teksty.
  23. Splot czynników. Przewlekła bezsenność na tle nerwowym, połączona z wieloletnią samotnością i wieloletnim brakiem pracy, przerywanym krótkimi okresami pracy na "śmieciówkach". To, że za każdym razem, jak chcę z kimś porozmawiać albo się spotkać, to muszę żebrać o kontakt ze znanymi mi osobami, i bardzo rzadko udaje mi się uzyskać jakikolwiek odzew, w 99% przypadków jestem olewany, a nawet jeśli nie, to i tak wychodzi na to, że nie mam szans na związek z tą osobą. Nikt z własnej inicjatywy nie kontaktuje się ze mną, mimo że ma do mnie kontakt. Nikogo nie obchodzę, wszyscy mną gardzą, olewają, a może nawet nienawidzą i życzą mi śmierci z braku snu, która mnie najpewniej spotka. Nie mam jak obniżyć sobie poziomu kortyzolu w sposób inny niż dieta i ćwiczenia oddechowe, które dają tylko częściowy efekt i niczego nie gwarantują. Codziennie przychodzę do pustego mieszkania i nie mam się do kogo odezwać ani do kogo przytulić, wziąć za rękę, pogłaskać itd. Pamiętam, że kiedyś, wieczorem po masażu relaksacyjnym, zdarzyło się, że ku własnemu zdumieniu zasnąłem bez wyraźnego trudu (tzn. chyba w ciągu godziny od położenia się) i przespałem całą noc. No ale przecież nie mogę codziennie wydawać 200+ zł na masaż relaksacyjny. Musiałbym być milionerem, żeby móc korzystać z czegoś takiego. Nie mogę mieć żadnego zwierzątka innego niż gad, płaz, rybki, owad czy pająk, bo jestem alergikiem (zresztą uczulonym nie tylko na sierść i pierze, ale też pyłki). Żadna kobieta nie uważa mnie za atrakcyjnego, a nawet jeśli, to nigdy mi tego nie mówi, więc ja o tym nie wiem. Idę przez życie bez żadnego pozytywnego zainteresowania ze strony innych. Bez żadnych komplementów ani miłych słów, za to z pamięcią całej masy gróźb, wyzwisk i mieszania mnie z błotem oraz traktowania mnie jak powietrze. Byłem na setkach rozmów kwalifikacyjnych, które oblałem, samemu nie wiedząc dlaczego, bo nikt mi nie powiedział. Brak domknięcia poznawczego, w połączeniu z całą resztą, doprowadza mnie do ultra silnej frustracji, furii i rozpaczy. A do tego np. wczoraj wychodząc z pociągu zapomniałem wziąć bagażu i zorientowałem się dopiero jadąc potem tramwajem - byłem i jestem na siebie tak wściekły, że całą noc nie zmrużyłem oka. Jakby tego było mało, jadąc wczoraj pociągiem widziałem przez okno szerokie połacie świeżo wyciętego lasu w pobliżu torów - a ja kocham drzewa, i krew mnie zalewa na widok niszczonej zieleni. Mam dużą nadwrażliwość sensoryczną i łatwo ulegam przebodźcowaniu, a gdy przy tym jestem po nieprzespanej nocy, ta nadwrażliwość ulega spotęgowaniu. I moje ataki furii, złości i frustracji ulegają spotęgowaniu.
  24. To moje stare zdjecie, jak widac medycyna estetyczna czyni cuda.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×