Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W podstawówce w której pracuje jeszcze w poprzednim roku szkolnym zorganizowano szkolenie bezpłatne dla rodziców nt. ogólnie bezpiecznego korzystania z internetu przez dzieci itd. Zainteresowanie ze strony rodziców? Zerowe.
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Kama_9393 odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Ok dzięki za wyjaśnienie, zdrowia życzę. -
Monk mode, art of being alone - Czy możemy nauczyć się czegoś od "brokuła"
Lucy32 odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Kroki do wolności
Zużywam zbyt dużo energi na kontakty z ludzmi.Czasami czuję się przebodzcowana wszystkim i wszystkimi..I tak, lubię spędzać czas sama ze sobą.Regeneruje wtedy swój uklad nerwowy.Tak jak powiedziane w tym filmie. Uciekam do swojej jaskini i tam mi dobrze.Żadnego marudzenia i ta chwila,kiedy nikt nic ode mnie nie chce. Ale zgadzam się,ze aby wejsc w jakis zwiazek,trzeba najpierw wyjsc,ze swojej strefy komfortu i nauczyc sie tolerowac i cieszyc się druga osoba,jej towarzystwem ,rozmowa z nim,bo to nie bot ktorego mozna wyłączyć,gdy zaczyna byc upierdliwy Fajny filmik.Mądrze wyjasnia co sie dzieje z ludzmi w ostatnich czasach. -
Jesteśmy w Maurik. W Holandii leje jak chol..., ale ogólnie podoba Nam się
-
A co jest słusznym powodem do bicia dziecka? Nawet dorosłych się nie bije gdy się ich karze, czego uczy bicie dzieci? Mnie mama biła i nauczyło mnie to jedynie agresji, której musiałam się oduczyć w dorosłym życiu oraz ukrywania przed nią gdy coś złego zrobiłam lub gdy miałam problemy. Wychowanie dziecka jest trudne i musi być dyscyplina, ale dorośli sami muszą dawać dobry przykład jak się zachowywać i jak rozwiązywać problemy. A niestety dorośli sami są często agresywni i sfrustrowani.
-
A to tak. Rodzice nie umieją wychowywać. Mam wrażenie, że to przeszło od nadmiernej kontroli dziecka i ewentualnej przemocy do pozwalania mu na wszystko, w tym osiadanie tableta w wieku kilku lat. Widzę jak mlodzi nie pomagają w domu. Są wychowywane na narcyzów jeśli mogę tak to ująć. U mnie regon mordercę księdza początkowo uznawano za niepoczytalnego. Teraz z tego co kojarzę, coś się w tej kwestii zmieniło, ale nie wiem za dużo. Jakoś ostatnio nie czytałam wiad.
-
Jeśli mam być szczera, to jeśli chodzi o tego chłopaka który zabił woźną, przypuszczam że stwierdzą, że był niepoczytalny. W wywiadzie dyrektor powiedział, że był moment gdzie ten chłopak chciał żeby go przytulić. Wcześniej ponoć mówił, że chce zrobić złe rzeczy, ale uznano to za żarty.
-
Siedzę bardziej w sprawach zagranicznych i jeśli chodzi o zbrodnie itd., to jest mnóstwo młodych ludzi popełniających to. I czy mamy obwiniać okoliczności?
-
Jednak powody, wytłumaczenia jakie mogą stać za jakąkolwiek zbrodnia/przestępstwem nie powinny być usprawiedliwieniem. Winny jest człowiek, a jego życie jest oczywiście tłem dla przestępstwa, jednak ohydnosc czynu nigdy nie powinna być wytłumaczeniem. Tego się nie da tak łatwo stwierdzić. Nie znam zbytnio tej sprawy, ale pisze ogólnie
- Dzisiaj
-
Jakiś czas temu mieliśmy w szkole szkolenie dla rodziców na temat internetu. Dyrektorka, matka pierwszoklasistki posiadającej swój telefon, wyglądała na strasznie zdziwioną tym co tam słyszy. Jeśli osoba o wykształceniu pedagogicznym jest tak odklejona od rzeczywistości, to czego oczekiwać od przeciętnej Grażyny. Pamiętacie pomysł Hołowni o szkoleniach dla rodziców? Wszyscy go wyśmiali a to wcale głupie nie było. Ojciec z matką powinni iść na takie szkolenie już na etapie ciąży, żeby im wbić zawczasu do głowy, że się dwulatkowi do łapy nie daje krzykliwego ogłupiacza.
-
Bardzo często problemem wychowawczym jest brak ojca na co dzień i matka, która nie jest dla dzieci autorytetem. Wulgarne dzieci, o których pisałam są z rodzin gdzie jeden ojciec prawie cały tydzień jeździ tirem a drugi też do późna przesiaduje w pracy. Przy matkach te dzieci pozwalają sobie na zbyt wiele a ojciec jest straszakiem, który ma problem rozwiązać. Nie da się dziecka wychować raz w tygodniu.
-
Także tak myślę sobie teraz, że i tonconsie dzieje w domu jest ważne i to jak funkcjonuje internet też, ale nie wiem jak to działa i co mogłoby najbardziej pomoc i cóż... Internet to mroczny świat.
-
Patostereaming... Kiedyś pamiętam jak się oglądało takie rzeczy i to bawiło. Nie jestem zwolennikiem takiej rozrywki. Dużo dzieci wchodzi w to i jest to ich jedyną rozrywką. Może blokada tego by coś pomogła. A tik tok to dla mnie jest osobiście okropna aplikacja,.bontoncontam się Bajduje jest tak popierdolone, że brak słów. Nie mam tik toka ale oglądam komentowanie absurdu tamtego miejsca. To też ma wpływ na dzieci i one są naprawdę okropnie puste
-
Jednak te zakazy znacznie ograniczyły liczbę młodych osób pijących i palących. Wiadomo, że jeśli ktoś bardzo chce to znajdzie sposób, ale większość nie jest aż tak zdesperowana. Internet też się powinno ograniczać i inwigilować, jeśli powstają strony i kanały radykalizujące ludzi, do tego młode osoby, to trzeba coś z tym robić i jakoś to kontroliwać. Plus jest tam wiele innej działalności kryminalnej. No i samo przesiadywanie w socialach jest szkodliwe, zwłaszcza dla młodych mózgów.
-
Zgadzam się. Też nie jestem zwolenniczką cenzury Tak. Wg mnie, głównie wychowanie, sytuacje w rodzinie,.problemy i ewentualne nałogi tego młodego człowieka albo jakieś zaburzenia mają największy wplywa na agresywne Zachowanie, a nie internet Nie każdy nastolatek z trudnego domu będzie agresorem, ale właśnie państwo powinno podczas incydentu wtedy sprawdzić ewentualne naduzycia w domach, a nie to, że w internecie są jakieś wyzwania, czy promowanie agresji powiedzmy. Przemoc w czasach, gdy internetu nie były, również dobrze się miała. Nie znam dokładnie statystyk. Net i tik tok ma wiele wad, ale nie zwalalalbym.winy na jedynie aplikacji,.bo tak jak pisałeś filmy z przemocą, nie są przyczyną zabijania, choć mogą być narzędziem, a to różnica
-
Monk mode, art of being alone - Czy możemy nauczyć się czegoś od "brokuła"
Dalila_ odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Kroki do wolności
Sprawdziłam te pojęcia. Oba są bardzo mądre i dużo dobrego muszą każdemu przynosić. Ile ja poznałam na tym forum osób z dokładnie tym problemem lub coś pokrewnego jak twój. Jak się na to zapatruje... no generalnie dla mnie wszystkie te osoby powinny się wspierać, stworzyć grupę i sobie zaciesniac więzi, choćby internetowe. Bez presji wtedy jest, tym bardziej jak jest to ileś osób, jak paczka znajomych. Ale jednak najwięcej to chłopaki narzekali na to, dziewczyny jednak też czytałam tu na forum. Najważniejsze to też wiedzieć czego się szuka, bo np jak znałam x chłopaków z tym problemem to czemu nie mogą stworzyć paczki ? Bo pewnie nie chodzi wcale o relacje w ogóle tylko o szukanie dziewczyny -
Śniło mi się, że byłem graczem na mapie DM-Deck16][ i grałem w deathmatch ale później przerodziło się to w basen i pływałem razem z @Dalila_ i innymi osobami, później znowu pomieszczenie z redeemerem zamieniło się w korytarz przed wejściem na basen i tam czekaliśmy na autobus...
-
;/ zapewne niesłusznie, inaczej możliwe bys tego nawet nie zapamiętała, bo dziecku jak coś odwali zwykle jest mocno wstyd
-
A też są tez jest ukazane jak rodzice używają tzw. bezstresowego wychowania jak się mówi u nas i tam dzieci są ciągle nagradzane byle tylko były spokojne. I powszechne jest dawanie kilkulatkiem i pada w np. restauracji, bo nie umieją się zachowywać spokojnie przez jakiś czas, a bycie w miejscu publicznym skłania rodziców do takiegonpostepowania, Bo nie chcą by ich dziecko było agresywne na przykład. Jest też ukazane różnice kiedy matka że zmiany proszenia o spokojn, a lekkim podniesieniem głosu i kazaniu zaprzestanie np. bicia siostry dziecko słucha. Nie chodzi o bicie tylko o ogólne posiadanie auyorytetu, bo jak ciągle imnulegasz, to stają się nieznośne i nie słuchają w ogole, co wiąże się z wieloma problemami .
-
Ja tego nie kupuje. Nie wiem jak teraz szybko dzieci się rozwijają, ja w tym wieku to się lalkami bawiłam. Od kogo dzieci słyszą takie teksty... . Mój tata potrafił powiedzieć do mnie coś w stylu "jak ci przypierdole to, aż krew silnie", czy ja to brałam na poważnie no nie wiem. Jak opowiadam o tym na terapię to się śmieje... chyba taka próba wyparcia. Dostałam w twarz od taty gdy miałam 7 lat i osobiście mam o to żal, może przez to że uważam, że niesłusznie, a może przez to, że uważam, że to nie powinna być metoda wychowawcza. Rozumiem że wychowanie dziecka nie jest proste, ale chyba nikt nie obiecywał, że będzie. Można się trochę bardziej postarać niż tylko próbować tresować siłą.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane