Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Miłorząb japoński. Collagen
Miaina odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Medycyna niekonwencjonalna
Jeju, zapomniałam dopisać, że lepsze efekty terapeutyczne są gdy łączy się ją z fosfatydylocholina i kompleksem B. ; ) -
Jeśli była to przepraszam że powtarzam, ale temat uważam za szczególnie ważny.
-
Muzyka, która działa jak narkotyk.
Miaina odpowiedział(a) na Verinia temat w Medycyna niekonwencjonalna
Głośno musi być ; ) -
Miłorząb japoński. Collagen
Miaina odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Medycyna niekonwencjonalna
Domyślam się, przewlekle wysoko kortyzol może wywołać atak. Fosfatydyloseryna może go obniżyć. W powszechnym przekazie o zdrowiu i diecie zazwyczaj jako o substancjach odżywczych mówi się o białkach, tłuszczach, węglowodanach czy witaminach i składnikach mineralnych. Warto jednak wiedzieć, że przekaz ten jest uproszczony, gdyż w wielu sytuacjach substancjami wpływającymi na stan odżywienia mogą się okazać związki o budowie pośredniej, takie jak glikolipidy (np. cerebrozydy budujące układ nerwowy), czy glikoproteiny (np. immunoglobuliny, czyli przeciwciała), ale też bardziej nietypowe, jak fosfolipidy (np. fosfatydyloseryna). Budowa i właściwości fosfatydyloseryny Fosfatydyloseryna to cząsteczka składająca się z trzech głównych elementów: glicerolu, kwasów tłuszczowych i seryny. Glicerol, będący trójwęglowym szkieletem, stanowi centralną część tej struktury. Do glicerolu przyłączone są dwa długie łańcuchy kwasów tłuszczowych, które nadają fosfatydyloserynie charakter tłuszczowy, umożliwiając jej łatwe wbudowywanie się w błony komórkowe. Trzecim elementem jest grupa fosforanowa połączona z aminokwasem seryną, tworząca naładowaną ujemnie, funkcjonalną "głowę" cząsteczki. Ta ujemnie naładowana część wpływa na interakcje fosfatydyloseryny z innymi składnikami błon komórkowych, nadając jej specyficzne właściwości chemiczne. Ciekawe porównanie Fosfatydyloserynę można porównać do kwiatu lotosu na wodzie. Glicerol w tej analogii działa jak centralna część z nasionami, która unosi się na powierzchni. Dwa długie łańcuchy kwasów tłuszczowych przypominają korzenie, które zanurzają się w wodzie, zapewniając stabilność i utrzymując nasiono w odpowiednim miejscu. Grupa fosforanowa z seryną działa jak powierzchnia nasiona, która kontaktuje się z wodą. Dawkowanie i działanie fosfatydyloseryny Seniorzy Najczęściej stosowane dawki fosfatydyloseryny wahają się od 100 do 300 mg na dobę, podzielone na jedną lub kilka porcji. W przypadku osób starszych, które suplementują PS w celu wsparcia funkcji poznawczych, często zaleca się dawki w górnym zakresie, tj. około 300 mg dziennie, co ma na celu spowolnienie procesów związanych z wiekiem. Sportowcy Sportowcy sięgają po ten związek, aby zmniejszyć poziom kortyzolu, hormonu stresu oraz poprawić regenerację po intensywnym wysiłku fizycznym. Dawki dla osób aktywnych muszą być dostosowane do poziomu zaawansowania oraz codziennego stylu życia. Zazwyczaj mieszczą się w przedziale 200-400 mg na dobę. W depresji W niektórych badaniach sugeruje się, że regularne spożywanie 100 - 200 mg fosfatydyloseryny dziennie, szczególnie z dodatkiem kwasów omega-3, może pomóc w redukcji objawów związanych z depresją i lękiem. Osobiście uważam że dawki lecznicze powinny być zdecydowania większe ale moja uwaga to tylko luźna refleksja osoby nie mającej wiedzy medycznej. ; ) -
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Chongyun odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Możesz rozwinąć? W jakim sensie nie umiesz pracować? Masz problemy ze zrozumieniem poleceń, wykonywaniem czynności? Skupieniem? -
To mi wyjasnij czym jest metoda naukowa. Że jakis profesor chodzi za kims i zapisuje notatki w dzienniczku?Rozmawia z takim dzieckiem?lub doroslym dzieckiem?Obserwuje je na co dzien?
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Wybacz, ale nie wiesz czym jest metoda naukowa i dlaczego nie jest tym samym, co 'badania' zangażowanej ideologicznie organizacji. To nie jest tak, że każdy sobie może zrobić badania, może powiedzieć coklwiek i wszystkie te opinie są równowartościowe.
-
Ja jestem mocno nieufna. Przeszlaby koleżanka która znam i byłaby też moja kolezanka i z nią sam na sam by widywal się od wyjątku Nie wiem z czego to wynika może zbyt dużo "zawodow" właśnie od ludzi i krzywdy. Ale to nie jest temat o tym czy uznaje koleżanki partnerów. Za kilka dni założę go jako następny to się wypowiecie! A gdzie tak powiedziałam, zasugerowałam że dziewczyna tak kazała Widzę emoty z gadu wjechały na pełnej Xd
-
@MicMicByła mowa o rzetelnych badaniach, a ty linkujesz ordo iuris? Mówi o badaniach naukowych, nie o stronniczych opiniach. ..Tak to prawda ,to sa opinie konserwatywnej organizacji,co nie zmienia faktu ,ze obserwowac moze kazdy i robic swoje badania,naukowcy,psychologowie.I wyniki tych badan moga sie skrajnie roznic w zaleznosci od tego kto te badania przeprowadza.Badania ktore podal Sensys,również nie byly do konca jednoznaczne.Moim zdaniem najwiecej w temacie wplywu wychowywania dzieci w zwiazkach jednopłciowych,moga miec do powiedzenia same dzieci,i najlepiej juz dorosle.Jak tez ludzie z ich rodziny i otoczenia.A opinie sa więc różne.Ja podałam więc opinie,ale jak myslisz na czym one byly oparte?No chyba na jakichs tam obserwacjach.Nie tak wyssane z palca,bo ktos sobie tak wymyslil.
- Dzisiaj
-
sprawiło mi radość również to, że dostałam dziś okres. W raz zaczęciem rozlewu krwi czuję się coraz lepiej. Napięcie przedmiesiączkowe bardzo odczuwam negatywnie, zwlaszcza psychicznie.
-
dziś sprawia radość, że jestem w swoim cudownym domu. Mój pokój to moja twierdza. Nie muszę się z nikim użerać. OJciec bywa wredny, ale to nie ten sam cłowiek, kiedy był kiedyś immprezowiczem. Alkohol psuje ludzi. Terz pije raz w roku, albo rzadzij. Jakimś cudem go od tego odrzuciło i zajął się pracą. wszystko jest dobrze. Czuję się w domu jak w raju. Przypomnialam sobie szpital. Tam się nie da odpocząć. Fajnie się wydaje tylko, gdy masz manię i kompankę do wygłupów. W depresji czlowiek leży i pragnie tylko wyjść. Dlatego doceniam, że nic mi nie jest. Nie chcę już więcej szpitali ani tym bardziej psychoz.
-
Nie wyobrażam sobie ze mogłabym byc z partnerem który nie byłby moim przyjacielem.
-
u mnie bylo trochę inaczej. w szpitalu wszędzie bylo mnie pelno. Znalam prawie każdego. Potem za mną łazili, a jak mialam zly nastój, to kazałam im wyjść. A potem zznowu energia i dalej się "bawiliśmy". Próbowałąm w sali stworzyć fajny klimat. Bylo super. Ale babeczki powychodziły. Jedna potem mnie skłóciła z pewną spoko laską. NO ale cóż. Zawsze miałąm gdzieś, czy ktoś tam mnie obgaduje. Po protu wtedy unik. Klocilam się z frajerami, ale szybko wracalam do siebie. Pod koniec leczenia w szpitalu byłam zmęczona. CIągle spałam. Na zajęci mnie wołano, choć nike byly obowiązkowe. Ale robiłam wszystko, żeby nie zgnić w łózku. Staralam się być na każdych zajęciach. Udzielałam się. Był to fajny czas. No ale po pshychozie choroba podarowała mi depresję. POtem po 3 miesiącach wyszłam na wolność, i to była zawsze piękna chwila. wolność. dlatego dziś ją codziennie doceniam, bo szpital, a zwlaszcza dlugi pobyt bardzo męczy. Po powrocie do domu czułam taki spokój i szczęście, że już jestem w donu. I tego roku dopadła mnie straszna depresja. Unikałam ludzi. NIe gadałam z nikim z fejsa. Usunęłam go niedawno. I nie czuję potrzeby kontaktowania się z tantymi ludźmi.
-
A to dobrze działasz, przy Twoich uwarunkowaniach to faktycznie - unbelievable. Pomimo przeciwności masz w sobie tą tkankę żywą, chęć do życia, czego depresja z nerwicą - chce, ale nie może zgasić. Osobiście zrobiłbym plan tego czego chce i małymi kroczkami bym go realizował. Czy to w zakresie nikotyny, energetyków, twórczości, etc.
-
Ja nie wiem czy przez ostatnie pótora roku miałam taką sesję. Może faktycznie sie zdayrzło, że wyszłam z poczuciem mało produktywnej sesji, ale widocznie na taką byłam gotowa. Jakoś tak źle bym sie czuła z tym że juz dostałam sie na NFZ na terapię i jej nie wykorzystuje na tyle na ile mogę. Jak kiedyś powiedziałam terapeucie, że nie chce mówić o sprawach które wydają mni sie błache to on jakby potwierdziła, po co mówic dla samego mówienia i, że wtedy to miałoby charakter spotkania towarzyskiego, a nie terapii. Za to na terapi prywatnej uczucie "zmarnowanej sesji/zmarnowanych pieniedzy" miałam częściej.
-
z moim ex nie bylo latwo. Był muzykiem, dobrze zzarabiał, choć nigdy nie patrzyłam na niego jak fanka. Jqkiś house, trance itp. Nie słucham takiej muzyki. Już wolę techn zdecydowanie. Także fanką nie bylam. ale swietnie nam się rozmawialo. bYlo przywiązanie, namiętność tez. NIestety gdy trafilam do szpitala, on oznajmil mi smsem, ze ma już kogos nowego. Nie pojawil się w szpitalu.A w sali znalazłam się z jego mamą, i on był w mojej sali, żeby jej rzeczy rozpakować. DO mnie prawie się nie odzyhwał. Matkę ma świetną. Traktowałam ją bardzo dobrze. Polubilysmy się, chodzilysmy razem na fsajkę. Nasz związek się rozpadł, on tak w sumie to, nie istniał Był ciągle pochłonięty muzyką i nie wiedział czego chce. Ale jakąś tam inną chciał. Przerosła go moja choroba i problemy z nastrojem. Święta nie bylam, ale bardzo go kochałam.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Heledore odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ja miałam terapię z 5? lat. I było różnie- tak, jak @Catriona pisze. Raz ciężkie tematy, raz sesje o niczym. I to też było ok. Aktualnie terapię mam już za sobą -
mnie mega to uspokaja i bardzo dobrze cię rozumiem
-
Mogło być gorzej, gdyby ci dziecko zrobił i spierdolił za granicę, jak były mojej koleżanki. Ale dobra bo offtop się robi.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
cynthia odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
ojjj no tak to nie można nie wiem, czy jest sens zaczynać znów terapię, skoro mam takie podejście, takie a nie inne emocje wywołuje u mnie terapia. Nie mówię, że nei może mi pomóc, ale ze swoim podejściem raczej więcej nie wyciągnę -
Mnie nigdy nie nagrywano, przynajmniej nie pamietam żeby tak było. Nie zastanawiałam sie nad tym czy bym się zgodziła choć mysle że to albo w celach nauki innych psychoterapi, albo podzielenia sie z superwiziorem. Ja też czasami nie wiedziałam o czym mówić, choć nie do końca dlatego ze nie mia,łam tematu, tylko bardziej dlatego że nie byłam gotowa na poruszenie jakiegoś.
-
tego malowania po numerach nie probowalam. Ale przyklejanie cekinów to świetna rze. Skupiasz się tylko na tym. Coś w stylu medytacji. Ja zawsze do tego slucham muzyki na sluchawkach. Mega przyjemnie zajęcie.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ale ja pod słowem stagnacja nie mam na myśli milczenia, mam na myśli luźne i nudne czasami sesje na tematy o niczym. Ja mam teraz większość spotkań o niczym, ale ja już kończę terapię i rzadko się zdarza, żebym miała coś istotnego, mimo spotkań max 2 razy w miesiącu. Ostatnio np. całą praktycznie sesję przegadałyśmy z terapeutką o książkach i w sumie zaraz się jej przypomnę bo miała mi wysłać tytuł jednej książki i tego nie zrobiła
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane