-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcja
-
Badz soba, ale przy kobietach, a nie przy innych facetach :) [Dodane po edycji:] Bzdura...Nie jestes kobieta, wiec sie nie wypowiadaj...
-
A możesz coś więcej powiedzieć, bo nie wiem o co chodzi, może się czegoś nauczę No przeciez dalam link;) Chodzilo mi o to, ze jedyne co moge zaakceptowac z dziwactw w linku, to wlasnie ta gra w kucyka Natomiast nigdy nie zdazylo mi sie w taka gre grac, wiec raczej niczego, procz tego, co przeczytasz w linku, Cie nie naucze:)
-
Hehe, juz Cie zdazylam polubic Trzeba bylo wczesniej mowic, ze masz krotkie, to bym sie zastanawiala ;D
-
Ojej...nie podoba mi sie zupelnie ta kobieta... Jakas taka malo kobieca, wyzywajaca, wulgarna, niedelikatna...I te wlosy krotkie...Nie znosze kobiet w krotkich wlosach... I nie moge oprzec sie wrazeniu, ze jako wrazliwy (jak sam piszesz) facet, powinienes szukac szczescia wsrod innego typu kobiet...
-
Dean, badz soba, na pewno kogos wartosciowego znajdziesz :) I nie ukrywaj "babskich cech", oczywiscie w rozsadnych granicach. Swoja droga uwazam, ze masz duzo odwagi, nie bojac sie przyznac przed innymi (i samym soba), ze nie jestes silnym i niewzruszonym macho :) A odwaga w zalozeniu przynajmniej, juz babska cecha nie jest;)
-
Z przedstawionych przez mnie dziwactw, najbardziej odpowiada mi chyba gra w konika Ale okropny ten konski leb, wolalabym jakis inny
-
http://www.joemonster.org/art/11499/7_dziwacznych_seksualnych_fetyszy A sado maso mnie nie przeraza, choc nie praktykowalam:)
-
A jak chcesz wysiąść z pociągu między stacją A a stacją B gdzie do stacji B jest jeszcze np. 150 km a pociąg pędzi 100 km/h ?? Moze w naprawde strasznej panice, isc do prowadzacego pociag i poprosic o zatrzymanie go z powodu bardzo zlego samopoczucia i o wezwanie karetki. W samolocie to nie jest takie proste-samolot nie wyladuje w kazdym dowolnym miejscu na zadanie pasazera, a jak pasazer bedzie zbytnio panikowal, wsadza go w kaftan na lotnisku i kaza placic za zaklocenia w locie;) Ponadto w pociagu jest wiecej przestrzeni, mozna wyjsc do wagonu restauracyjnego, mozna szukac wolnego przedzialu, isc tam, gdzie jest mnije ludzi. W samolocie jest ciasno,kazdy Cie widzi, kazdy bedzie slyszal,ze panikujesz jakby cos;) Dla mnie nie do porownania. [Dodane po edycji:] Poczekac na najblizsza stacje i wtedy wysiasc. Do Marcja ale dlaczego mialbym niby sie bac czegos po moim locie?Tu chodzi tylko o ten lot a nie co bedzie pozniej. Ja niczego sie nie balam po locie. Szczesliwa wysiadlam z samolotu, cieszac sie, ze juz po wszystkim. Ale organizm odreagowal totalny (choc skrywany) lęk podczas lotu i przed lotem. Dziwie sie, ze majac nerwice lekowa, nie wiesz jeszcze, ze tak to moze funcjonowac. Z opoznieniem kilkudniowym, kilkumiesiecznym, a nawet polrocznym...
-
No mnie wlasnie przebieranie jakos...przeraza...szczegolnie za zwierzeta Ale jak kto lubi, daleka jestem od ocen w tej kwestii :)
-
Odradzam ci lot w takiej sytuacji!!! Kiedys polecialam samolotem, mimo ogromnego leku. Dzialo sie to, kiedy moja nerwica wrocila. Nigdy niczego tak bardzo nie zalowalam. W samolocie przetrwalam w miare spokojnie, choc myslalam, ze spanikuje totalnie. Jednak tego, co sie dzialo z tydzien/dwa po powrocie, nie bede opisywac...Byly to jedne z najgorszych atakow w moim zyciu, najbardziej rozbudowane, z "milonem" objawow-myslalam,ze naprawde zwariuje,ze umre...To byl koszmar... Rozumiem, ze organizm musial ten falszywy spokoj, podczas lotu jakos odreagowac, ale takiej masakry sie nie spodziewalam... Jedz pociagiem...
-
Kto go tam wie, jakie ma fantazje...hehe ;D Faceci sa przewaznie zboczeni i taki seks analny, to chyba wrecz jedna z lagodniejszych fantazji
-
o fujjjj to juz jedna dziurka Ci nie wystarczy??rzyg Bez przesady... Nie chcialabym byc Twoim facetem;) Wyznalabym swoje skryte fantazje, a tu taka reakcja...
-
Opowiesci o calkowitym wyzdrowieniu niestety nie sklece Ale mi udaje sie funkcjonowac bez nerwicy miesiacami, a nawet latami... Co dziala? To trudne pytanie, wiele czynnikow sie na to sklada. Po pierwsze doswiadczenie. Z kazdym nawrotem nerwicy mysle sobie, ze tym razem naprawde zachorowalam na jakas chorobe somatyczna-ze mam chore serce, bialaczke, raka pluc itp. Po zrobieniu podstawowych badan, mowie sobie jednak:" Pomysl, idiotko, juz rok temu, 3 lata temu, 4 lata temu itp. chorowalas na 5 tysiecy rodzajow raka, niewydolnosc serca, astme itp. Jak dotad jednak zyjesz i masz sie dobrze" Po takim stwierdzeniu, siegam po ksiazke dot. nerwicy ("Opanowac lek"-bardzo polecam!") i wmawiam sobie, ze nic mi nie jest, tak dlugo i z takim zaangazowaniem, az wbije mi sie to nie tylko w sfere swiadomosci, ale i podswiadomosci. Dodatkowo przydatne jest wspomaganie sie farmakologia, ktora leczy urojona przez Ciebie chorobe somatyczna (jesli takowa posiadasz) i leki uspokajajace, aczkolwiek ja juz od dawna nie bralam tych silniejszych-nawet kiedy 2 miesiace temu dostalam takiego ataku na srodku ulicy w centrum, ze az sie poryczalam. Wzielam tylko hydroksyzyne i stwierdzilam, ze co ma byc to bedzie. Kluczem jest pozwolic atakom trwac, a nie marzyc by sie skonczyly (wiem, jakie to trudne...), pozostawac w tym miejscu, w ktorym spotkal nas atak, a nie uciekac... Dodam jeszcze, ze w przypadku nerwicy (nt. pozostalych zaburzen wypowiadac sie nie bede, bo brak mi doswiadczenia) wyzdrowienie(a raczej zaleczenie) jest stosunkowo latwe. Znam kilkoro ludzi z NL i widze,ze im sie po prostu nie chce. Nie chce im sie wmawiac sobie tego, ze nic im nie jest-np.50 razy dziennie. Uwazaja, ze to nic nie pomoze. Dziwne, ze 50 razy dziennie (a nawet duuuzoo wiecej) moga wmawiac sobie, ze sa ciezko chorzy somatycznie i jakos nie chca zaniechac taklich zachowan;)
-
Przewaznie, z tego co zauwazylam, meskie kobiety nie przepadaja za wrazliwymi facetami Ale mysle, ze i tak znajdziesz fajna kobiete, ktora zaakceptuje Cie takim, jakim jestes:)
-
Nie podobaja mi sie wlosy na klacie. Generalnie jednak jakas niewielka ilosc jest jak najbardziej do zaakceptowania. Jesli chodzi o wlosy pod pachami i w okolicach krocza, nie wyobrazam sobie, zeby facet sie golil, wskazane jest natomiast podciecie wlosow. Chaszcze sa koszmarne, jak dla mnie;)
-
Nie rozumiem... Jesli czegos nie chcesz robic, to tego nie rob. Choc uwazam, ze sprobowac nie zaszkodzi;) Ile Ty masz lat? :) Dla mnie seks oralny jest fajny, ale ja polykac nie lubie...Bleee... Ale jak kto lubi;)
-
Taki super temat, a ja jakos przegapilam! Jesli chodzi o inteligencje, badania naukowe wskazuja jednoznacznie na to, ze kobiety sa generalnie, jako grupa, mniej inteligente. Kto jest ciekawy szczegolow, niech zerknie w ksiazke: Plec mozgu (Moir, Jessel) - autorzy powoluja sie na roznorodne badania naukowcow w tej kwestii. Aby wyjasnic, w czym rzecz posluguja sie analogia do wzrostu: Jesli w danym pokoju przebywa kobieta i 3 mezczyzn, to kobieta moze byc wyzsza od tych mezczyzn, ale w skali swiatowej najwyzsza kobieta, nigdy nie byla wyzsza od najwyzszego mezczyzny. Podobnie z inteligencja. W danym pokoju kobieta moze byc duzo inteligentniejsza od 3 towarzyszacych jej mezczyzn, ale najinteligentniejsza kobieta, jak dotad nigdy nie okazala sie inteligentniejsza od najbardziej inteligentnego mezczyzny. Ja to kupuje i nie rozumiem oburzenia Nie czuje sie bynajmniej ponizona z tego powodu :) Jesli takie sa fakty, to nie moge im zaprzeczac. Ale i tak nigdy nie zamienilabym sie na plec:) Ponadto uwazam, ze gdyby nie mezczyzni, szeroko rozumiana "technika" na swiecie pozostawalaby na dosc marnym poziomie - nie jestem np. pewna, czy w ogole powstaloby cos takiego jak samoloty, helikoptery czy skomplikowany sprzet elektroniczny. Zgadzaja sie z tym niemal wszystkie znane mi kobiety, z ktorymi na ten temat kiedys rozmawialam. Mysle, ze zaprzeczanie temu to hipokryzja. [Dodane po edycji:] No ale coz z tego? Kto ich zabijal? Przeciez nie kobiety, a mezczyzni wlasnie. Sami sie powybijali, a teraz piszecie, ze to dyskryminacja... [Dodane po edycji:] Zle porownanie Jak ostatnio wbijalam gwozdzie (wprawdzie w szafe, a nie w sciane), zamiast mlotka uzylam kawalka cegly. Ani szafa sie nie rozleciala (choc wszyscy twierdzili, ze tak sie stanie), ani gwozdz nie zostal zle wbity. Mozna? Mozna!
-
dali cie betabloker przy cisnieniu 130/90? to sa leki na uspokojenie pracy serca, obnizenie cisnienia i pulsu. a ty masz prawidlowe wiec nie wiem po co. Beta-blokery zapobiegaja tez zawalom i udarom krwi do mozgu, stosuje sie je tez w niewydolnosci serca i chorobie niedokrwiennej. kazdy, kto skarzy sie na serce, powinien je dostac zapobiegawczo.
-
Jaka wizyta? Jesli u kardiologa, to faktycznie bez sensu. Zrob echo (warto-to zupelnie co innego, niz EKG) a o wynikach poczytasz w necie;) Zreszta osoba wykonujaca echo, powie Ci co i jak. Takie sa procedury przy tym badaniu. Echo wykonuje wlasnie kardiolog, a nie pielegniarka.
-
Psychiatra nie gryzie - opiszesz objawy, dostaniesz diagnoze i lek, o ile lekarz uzna, ze jest to zasadne;) I po wszystkim:) A badania serca w koncu miales?
-
PhilosophyOfLife- Brittany Murphy to chyba umarla na zawal, a nie w wyniku uzaleznienia badz depresji...
-
marcja bo to nie koniecznie musi iść ze sobą w parze :) Wiem;) W sumie jakby tak pomyslec nad tematem szerzej, to mam pewien fetysz;) Wiec i u mnie cos jak widac sie znalazlo Ale sama nie wiem, czy to zaburzenie...Naglej ochoty na seks, o czym ktos pisal w tym watku, czy ogladania pornografii, nawet tej hardkorowej, tez nie uznalabym za zaburzenie seksualne:) Dla mnie zaburzenia seksualne to wylacznie: brak popedu lub za duzy poped, zaburzenia wzwodu i wytrysku, anorgazmia, pedofilia ( i wiele innych "filii";)) Reszta jest norma
-
Jest cos takiego;) Niektorzy maja zaburzenia seksualne, bez towarzyszacych zaburzen osobowosci. Nieprawidlowy poziom hormonow, nieprawidlowy wynik badan krwi (trojglicerydy, cholesterol), cukrzyca, choroby ukladu krazenia, zaniedbana partnerka/partner, stresy i wiele innych czynnikow wyzwalaja zaburzenia seksualne. A co do pytania w temacie, jesli nerwice uznac za wynik zaburzonej osobowosci, to mam zaburzona osobowosc ale nie mam zadnych zaburzen seksualnych.
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
marcja odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Musisz to powiedziec lekarzowi - pisalas chyba o wizycie u psychologa... Uwazam, ze zdecydowanie powinnas najpierw odwiedzic psychiatre, bo tylko on postawi diagnoze... Uwazam, ze te krwawe mysli moze wyzwalac nerwica, na zasadzie: "Boje sie tego, nie chce miec takich krwawych wizji, co bedzie jak znow sie pojawia". No i pojawiaja sie, skoro sama je wyzwalasz! Pytanie dlaczego w ogole wystapily, ale to juz jakos moze ustalicie z psychiatra... Piszesz, ze wydaje Ci sie, ze ktos chce Cie ogluszyc, cos wbija Ci noz w gardlo... Moze w ten sposob ujawnia sie u Ciebie charakterystyczny dla nerwicy lek przed smiercia? Co innego, gdybys np. uznala, ze jestes w niebezpieczenstwie, bo konkretna osoba, czy tez zbior osob chce Cie zabic...Wtedy bylby juz powod do niepokoju, ale o niczym takim nie piszesz. -
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
marcja odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
Tak, moga wystapic zmiany w zapisie EEG, ale...negatywne... Jesli wiec wszystko bylo ok, znaczy, ze w Twoim wypadku skutek uboczny nie wystapil :) Zapomnij wreszcie o tej przygodzie ze pstryknieciem