-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcja
-
Wiekszy czy mniejszy, to nie ma ZADNEGO znaczenia. Ale taki mikropenis, jak pisal Niemadry, to juz jednak problem...Jak palec u nogi...Szczerze, bylabym jednak zszokowana, gdybym takiego ujrzala...
-
A czemu o to w ogole pytasz?
-
Hmm...Czyli wrecz wada anatomiczna...Czy takich wad nie leczy sie operacyjnie? Mysle, ze na pewno tak, wiec zylabym nadal z tym facetem, oczekujac, ze cos zrobi z problemem...
-
Ale co to jest "naprawde maly penis"? Ile cm? Jesli jest maly, ale miesci sie w normach (wizualnych), to chyba zadnej kobiecie to nie bedzie przeszkadzalo... Zreszta nawet jesli bylby naprawde wrecz patologicznie maly, to co sobie wyobrazasz...Ze kobieta powie: "Chlopie, z czym do ludzi!? Od dzis koniec zwiazku!" ? Jasne, ze jesli go kocha, to tak nie postapi...
-
Nie chodzac do pracy, wstajesz ok 10. Sniadanie, kawka i necik i juz 11 :) Na 12 pedzisz na basen i fitness (gdzie spotykasz sie ze znanymi ci juz ludzmi-wszak skoro tam bywasz, to ich juz znasz), wracasz padnieta przed 15, gotujesz obiad, wychodzisz z psem itp. Ani sie obejrzysz a tu juz po 17-znajomi, chlopak, czy maz wyszli z pracy i nie mozesz juz narzekac na brak kontaktu z ludzmi;) No ale co do meritum sie zgadzamy - niezaleznosc finansowa zdecydowanie przemiawia na korzysc pracy zawodowej:)
-
Choroba neurologiczna to nie najlepszy pomysl...Gdybym uslyszla, ze ktos cierpi na taka chorobe i jest w psychiatryku, pomyslalabym, ze pewnie np. guz mozgu juz rzutuje na psychike (to sa nieodwracalne, nieuleczalne zmiany w przypadku guza) i obawialabym sie tej osoby, widzac ja pozniej np. na ulicy...Zdecydowanie lepiej (tj. normalnie) podeszlabym do informacji, ze ktos chory na depresje jest w psychiatryku. Depresja w odczuciu spolecznym to nie jest choroba psychiczna, chory na depresje nie jest nieobliczalnym psycholem, od ktorego lepiej zwiewac...Chory na depresje, bedacy w psychiatryku = ktos bardzo smutny, cierpiacy, ew. potencjalny samobojca ale nie zabojca...Chory cierpiacy na chorobe neurologiczna i przebywajacy w psychiatryku = cos dziwnego, tajemniczego, ktos moze niebezpieczny i szalony, niepoczytalny... Jesli jednak ta opcja ( powiedzenie prawdy) Ci nie pasuje, najlepsza rade dal, jakzeby inaczej, Wujek Dobra Rada;) Masz chora noge, po operacji i kazali Ci siedziec w domu. Niedlugo miales juz zaczac chodzic, ale lekarz uwaza, ze nadal z noga jest kiepsko i lepiej, zebys jej nie forsowal wychodzeniem na spacery, czy do pracy... Do tego dorzucasz komentarz, jaki jestes niewyspany i zmeczony sytuacja, bo noga najbardziej boli w nocy itp I tym sposobem nie musisz dalej ciagnac tematu-prawie wszyscy, ktorych znam juz podlapaliby temat chronicznego niewyspania i nawet pozazdroscili Ci tego przymusowego urlopu, zalac sie, jak ciezko im sie wstaje do pracy
-
Cos w tym jest;) Kobiety doceniaja dobry styl, czy dobor kolorow. Dla facetow (choc nie dla wszystkich oczywiscie) przewaznie fajnie ubrana = w przeswitujacej, lub innej skapo skrojonej bluzce, obcislych jeansach, czy sexy spodniczce oraz w szpilkach...
-
No nie wiem, to zalezy od czlowieka. Mojemu zdrowiu psychicznemu zdecydowanie nie sprzyja 8, czy nawet 10 godzinny czas pracy. Ponadto, nawet kiedy pracowalam w miejscu dostarczajacym wielu atrakcji, jesli mozna tak powiedziec, to i tak pamietalam o tym, ze jestem w pracy, ze MUSZE tu byc i pracowac, bo ktos "mi karze" (szef) Jedyne wyjscie, jakie dla siebie widze, to prowadzenie wlasnej dzialalnosci, nie lubie dzialac pod czyjes dyktando. Gdyby byla taka mozliwosc, to chetnie wcale bym nie pracowala i nie uwazam, zeby niepracowanie bylo nudne...Czlowiek jest wtedy wyspany, zrelaksowany, kluby sportowe oferuja teraz mnostwo zajec w godzinach porannych i poludniowych - mozna chodzic na basem, uprawiac fitness, joge, w milym towarzystwie (a towarzystwa nie brakuje-bardzo mnie to dziwi, ale np. o godzinie 12 w pobliskim klubie fitness jest od groma ludzi...) Mozna jezdzic na rowerze, w lecie opalac sie, mozna wreszcie isc do lekarza (w mojej bylej pracy nie moglam doprosic sie o pare godzin nieobecnosci...), isc na zakupy w spokoju (nie ma tloku). Nie moglabym jednak zniesc mysli, ze ktos mnie utrzymuje calkowicie-z jakiej strony facet ma harowac, zebym ja spedzala czas na zakupach i w klubie fitness... Uwlaczajaca bylaby tez dla mnie prosba: "Daj mi 300 zl na sukienke"... Z tego powodu musze jednak pracowac, niezaleznosc finansowa jest nie do przecenienia...
-
Kazdy zyje, jak chce i dazy do szczescia :) Jesli uwazasz, ze Tobie samotne zycie przyniesie wiecej szczescia, niz zycie w zwiazku, niekoniecznie z super laska, to jest to Twoja sprawa :)
-
Jak facet jest zainteresowany to zagada, jak nie to przyjdzie kolejny
-
Ale ogryzki zadowalaja sie swoimi ogryzkami i plodza kolejne ogryzki ("odpadki") Kazdy znajdzie cos dla siebie w tej obfitosci;)
-
Znaczy podczas stosunku to ja rzadko mam orgazm, wiec trudno nawet mowic o dlugim/krotkim dochodzeniu...Tak to wlasnie u kobiet wyglada zwykle, dlatego nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze kobiety maja w tej kwestii lepiej... Natomiast jesli chodzi o masturbacje, to zapewniam Cie, ze dalabys rade dojsc duzo szybciej... Nie bede jednak pisac szczegolow, bo sie wstydze ;D Napisze na priva;) [Dodane po edycji:] To facet jest zdobywca Ja nie mam odwagi jako pierwsza
-
Autorka moze wyciagnela srednia, stad te dane Ale tez mnie zdziwily, ja dochodze szybciej
-
Paranoja, artykul super:)
-
No właśnie jest zupełnie na odwrót. To kobieta ma bardziej wrażliwe strefy erogenna, to kobieta ma łechtaczkę - jedyny element ciała, który służy tylko do sprawiania przyjemności. To kobieta może mieć wiele orgazmów, które wg. badań są dużo intensywniejsze niż u mężczyzn. Ale lechtaczka, jezeli rozmawiamy nt. tzw. szybkiego numerku, malo kto sie przejmuje- bo lechtaczka nie jest umiejscowiona w pochwie. Jest tak wlasnie dlatego, zeby kobieta miala z seksu mniej przyjemnosci, niz mezczyzna. To mezczyzna ma plodzic jak najwieksza liczbe potomstwa, dlatego ma byc dobrze nastawiony na kazdy szybki numerek, kobieta ma sie zajac potomstwem i wiciem gniazda, a nie sie seksic;) Ponadto lechtaczka nie jest wcale tak super czula wg. mnie, trzeba ja piescic dluzej, niz czlonka
-
Ja uwazam zupelnie odwrotnie - to faceci maja cialo przystosowane do czerpania czysto fizycznej przyjemnosci z seksu. Gdyby kobiety mialy lechtaczke umiejscowiona tam, gdzie jest punkt G (ponoc, bo ja tego punktu chyba nie mam ) to wtedy bym sie z Toba zgodzila i byc moze nawet szybki numerek z dopiero co poznana osoba, bylby dla mnie super przyjemny...
-
Hehhe:) Moze i tak :) Ale to nie ja sie zale na nieodpisywanie, tylko Agnieszka :) Ja akurat jestem aktualnie w dosc dobrym nastroju i nie mam zbytnio na co narzekac :) A jakby co to wole chyba ponarzekac w 4 oczy, a nie na forum :)
-
OOOOOO taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak! :)
-
Jeszcze czego... ;D
-
Aaaa...no skoro tak, to w ogole luzik! :) Toz to niemal dorosla kobieta :)
-
Agnieszko, niestety jest tu chyba cos takiego, jak grupa wzajemnej adoracji, ale nie tyczy sie to wszystkich :) Akurat nie widzialam nigdy, zebys pisala cos w tym watku, ale moze to dlatego, ze ja tu codziennie nie zagladam W kazdym razie, jak cos napiszesz, a ja akurat bede na forum, to na pewno odpisze;) [Dodane po edycji:]
-
A ja mam z kolei wysokie cisnienie i zarazem wysoki puls :)
-
Dla mnie te 2 kobiety sa najpiekniejsze pod sloncem:) Sama kobiecosc i zmyslowosc. Az zazdroszcze ich facetom;)
-
Nie przesadzaj, kazdy ma inny gust. Dla mnie kobieta niekobieca, nienaturalna, o tak niedelikatnych, wulgarnych rysach twarzy, nie bedzie nigdy ladna...I tyle...
-
Przegladam teraz i niestety nie widze Cie:/