-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcja
-
Nie no, ja absolutnie nie narzekam! Widok jest calkiem przyjemny:D
-
Tylko czemu ten jacas ma większość zdjęć bez koszulki? Goracy chlopak jak widac
-
Wiola, zapewniam Cie, ze Niemadry jest jedna z nielicznych osob, ktore tak wlasnie uwazaja. Dla wiekszosci ludzi 30-latka to mloda kobieta, tak samo 30-letni facet.
-
Mam jeszcze tylko pare miesiecy! Co ja pozniej poczne buuuuuuu ! hehehe:D
-
Jestes w wieku kiedy faceci wygladaja najfajniej, najbardziej mesko a z drugiej strony zdobyli juz pewna madrosc zyciowa. Przestan plesc bzdury!!!
-
Ja juz za 5, hehe :) Jednak nie przejmuje sie! :) Uwazam, ze 30-stka to swietny wiek dla kobiety:)
-
Ok, rozumiem i przyjmuje Twoj punkt widzenia :) A humoru nie zamierzalam Ci psuc! :)
-
Dla mnie jest mlodziezowa. No ale po co ja Ci to pisze! Wszak Chojrakowa-ekspert od zakamarkow ludzkiego umyslu, juz Ci napisala, dlaczego niektorzy nie lubia bluz. Nie kusza i za malo pokazuja i tyle! Jest tylko jedna i wlasnie taka poprawna odpowiedz! Bueheheh:D
-
w Szkocji i ogolnie w normalnych krajach kazdy nosi to w czym sie dobrze czuje. i nikt nie gada na ulicy, ze wyglada jak dzieciak czy ruska dziwka. i tak powinno byc. jaki ja zagramaniczny jestem Dokladnie...Ja nie zwracam uwagi na to, co kto nosi i w zyciu nie przyszloby mi do glowy, komentowac stroje ludzi w tak prostacki sposob, jak niektorzy tutaj...
-
Jeansy (i kazde spodnie) sa niewygodne:) A bluza to stroj fajny dla dziewczyny, ale nie dla 25 latki, a ja np. mam wlasnie tyle lat:) nie dla 25-latki bo..? bo zbyt mlodziezowy? chyba sie zbyt staro czujesz Czuje sie b. mlodo !!!:) Czuje sie wlasciwie jakbym miala z 7 lat mniej, blizej mi do nastolatki, niz do typowej 30-latki, jesli chodzi o moj entuzjazm, witalnosc i wyglad...Dopiero jak zaczynam rozmawiac z dziewczynami w tym wieku, zauwazam roznice-jednak u wiekszosci w glowkach jeszcze pstro, i nie pisze tego w negatywnym znaczeniu;) Ale bluza...nieeeeee...bluzy nie mialam na sobie od ladnych paru lat (no, przepraszam...ostatnio zalozylam na mecz, ale to wyjatek) i jakos bluza mi jednak nie pasi;) Uwazam, ze to stroj mlodziezowy:)
-
W zyciu !!!!! Totalnie niekobiecy fryz!
-
Jeansy (i kazde spodnie) sa niewygodne:) A bluza to stroj fajny dla dziewczyny, ale nie dla 25 latki, a ja np. mam wlasnie tyle lat:)
-
Kiedy ja napisalam swoj komentarz, jeszcze nie sprecyzowalyscie o co Wam chodzi...
-
Nie czuje, ze sie osmieszam... Natomiast uwazam, ze Ty sie osmieszasz, nazywajac osoby chodzace w zimie w mini, ruskimi babami do towarzystwa...Nawet jesli te osoby maja do mini krotkie kurtki...(co zreszta dodalas juz po moim wpisie, wiec mowy nie ma o nieczytaniu ze zrozumieniem) A moze te dziewczyny jezdza samochodem i ida w takim stroju tylko kawalek? U nas miejsc do parkowania brak. Parkujesz i wedrujesz ok. 3-5 minut do miejsca docelowego. Uwazam, ze krotka kurtka i mini to b.dobry stroj na te okazje...Nie wiesz nigdy, czy ktos tak wlasnie nie zrobil... [Dodane po edycji:] Przypomniało mi się, że nie znoszę jeszcze, jak dziewczyna ma właśnie taką mini i cieliste rajstopy i ta mini jest tak krótka, że wystają jej te takie "szwy" od rajstop, czy jak to tam nazwać... To co jest ciemniejsze u góry :) Ooooo tak! W zyciu!!!!!!!!! W ogole cieliste rajstopy sa okropne...Jakos zawsze mi z tylka spadaja...
-
Moim skromnym zdaniem to mini do bardzo grubych, nieprześwitujących rajstop w zimę jest ok. To tylko Twoje skromne zdanie, natomiast koledzy Panny Modliszki moga Cie kiedys obgadac, wiec miej sie na bacznosci! Od jutra zamiast leginsow i mini, stroj narciarza, buty relaxy z PRL-u, wielkie cieple gacie a na glowe kominiarka. To bedzie bez watpienia znaczylo, ze masz cos "we lbie" ;D
-
Wiem, ale mi w spodniach jest niewygodnie! :) Przyzwyczajona jestem do spodnic i sukienek:)
-
Zapewniam Cie, ze nie wygladam na ruska panne do towarzystwa...A spod plaszcza prawie do kolan nawet nie widac, czy ktos ma mini... Zenada to Twoj komentarz...
-
Hmmm...to chyba kwestia osobnicza. Cala zime chodze w mini i leginsach (oczywiscie do tego zakladam plaszcz) i nie narzekam na zimno. Jesli jest b. zimno(kolo -20) to zakladam kozuch (niesamowita zdobycz z lumpa! Kazda dziewczyna mi go zazdrosci!)), a pod leginsy jeszcze rajstopy srednio grube:) [Dodane po edycji:] No nie wiem...Gdybym wyznala, ze pod spodnica nie nosze bielizny to rozumiem...Ale leginsy i brak majtek...coz to takiego ;D
-
Homoseksualizm norma czy zaburzenie?
marcja odpowiedział(a) na harpagan83 temat w Pozostałe zaburzenia
Dla mnie norma. Nie mam nic ani do gejow, ani do lesbijek. Zycze im wszystkim wszystkiego najlepszego :) -
A ja jaki wieloryb!!! 165 cm wzrostu/ 53 kg A szczerze uwazam, ze mam ladne szczuple cialo. Nigdy w zyciu sie nie odchudzalam i nie mam takiego zamiaru!:) [Dodane po edycji:] Eeee to go juz nie chce Nie no, jak leginsy to obowiazkowo tez cos na tylek! Sam T-shirt odpada! Ale pod leginsami tez nosze stringi, uwazam, ze wielkie majtasy odciskajace sie na tylku nie wygladaja za ciekawie;) Czasem tez pod leginsy nie nosze nic, np. jak wracam z basenu
-
Oooo wreszcie fajny facet!:) Oddawaj mi go! No wlasnie kazdy facet, jakiego znam mowi, ze to kalesony i ze oni w bieliznie po ulicy nie lataja... Wszyscy mowia zartobliwo-ironicznie na leginsy "ledzinsy" Tez uwielbiam dzisiejsza mode!:) Ale swetry akurat nosze rzadko, bo mi czesto jest cieplo (znaczy cieplej, niz innym) Do leginsow zakladam tuniki, sukienki i spodnice. Spodni u mnie nie uswiadczysz:)
-
Nie znosze dokladnie tego samego, co Ty Dodatkowo nie cierpie jeszcze bialych kozaczkow I tych modnych teraz spodni z krokiem w okolicach kolan...Kazda dziewczyna wyglada w tym strasznie... Dziwnym trafem faceci nie lubia za to modnych teraz ubran, w ktorych kazda w miare szczupla dziewczyna wyglada ok-chodzi mi o leginsy. Nie spotkalam zadnego faceta, ktoremu podobalaby sie ta czesc garderoby, ale mimo to ja chodze w leginsach namietnie Nie wymyslono datad tanszej, wygodniejszej i bardziej uniwersalnej czesci garderoby:)
-
O kurde...Wspolczuje im! [Dodane po edycji:] Nie tylko Ty;) Tyle, ze ja bylam juz blisko-wystarczyla jedna decyzja, a poszlabym na specjalizacje: "Seksuologia kliniczna i sadowa". Niestety wybralam inna specjalizacje,a z seksuologii mialam jedynie wyklady... Sala pekala w szwach, wiec zainteresowanie jest spore;) [Dodane po edycji:] Sam dobrze wiesz, ze o ile 2 cm to nieporozumienie, to np. 8 cm juz jest wariantem wizualnej normy,mimo,ze to tez malo...
-
Jest narzucona miara! A sprawa granic milosci, tu jest nieistotna...Facet powinien wybrac sie na operacje i tyle. A kochajaca kobieta powinna go wspierac.
-
ale Ty piszesz/pytasz o anomalie ( skoro ma być wielkości małego palca u stopy, patrzę na moj palec malutki jest ) ile kobiet staje przed takim dylematem? Wg. mnie zadna, bo zaden facet nie odwazylby sie rozebrac przed kobieta, dysponujac takim sprzetem;)