-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcja
-
Patrza na portfel, ale zycza sobie zapewne sporo mniej i nie ma limitow czasowych. Mozesz taka zabrac do mieszkania, przeleciec i rano sie przy niej obudzic;) Jakos sympatyczniej to wszystko sie prezentuje, czyz nie? No i wyglad tych dziewczyn jest rozny-sa i naturalne i dziwkarskie, jak kto woli...
-
W warszawskim klubie Platinium, nawet facet bez walorow, ale z odpowiednia kasa, kogos wyrwie...Duzo dziewczyn tam tylko na to czeka (porazka...) Zaleta jest to,ze wygladaja na ok 18-20 lat i raczej az tak rozjechane nie sa, jak zawodowe dziwki...I watpie, by z nimi obowiazywal jakis limit czasowy...Ja tam bym juz wolala w ten sposob, bedac facetem...
-
WRESZCIE padly slowa prawdy! :)
-
Na pewno nie byles u psychiatry... A powinienes. Schiza jak nic...Im szybciej tam pojdziesz, tym lepiej.
-
Oczywiscie, ze jasne jest, ze dziewczyna musi Ci sie podobac i nikt przeciez nie oczekuje, ze ktos wybierze sobie za dziwke totalnie tlusta,nieatrakcyjna, zapuszczona, bezzebna, w grubych okularach i wasikiem pod ustami dziewczyne Ale Harpagan pisal o tym, ze wazniejsze, niz seks sam w sobie, jest uczucie i cieplo, na co wrecz rzucaja sie spragnieni samotni faceci...Nawet bedac kobieta, w zyciu nie szukalabym ciepla i uczucia u tego typu kobiet, ktore sa na stronach erotycznych. Jesli wsrod tego typu kobiet, szukacie tez dziewczyny dla siebie na stale, to nie dziwne, ze nadal jestescie sami...
-
Tez mnie to zastanawia... Nie ma zadnej normalnej dziewczyny-takiej, ktora wyglada na osobe ciepla, czy sympatyczna. Sa po prostu dziwki-gdybym zobaczyla taka na ulicy, powiedzialabym wlasnie: "To pewnie dziwka". I nie pomylilabym sie;)
-
Prosze o odp. na moje pytanie!
-
Alez sa przeciez zapewne miejsca w sieci, gdzie spotykaja sie dewianci...Moze jakas dziewczyna z podobna dewiacja bylaby zachwycona Adamem. Ludzie maja rozne dewiacje i zyja z tym, szukajac partnerow wsrod podobnych do nich...
-
Jak najbardziej jestem w stanie to zrozumiec, natomiast w takiej sytuacji dziwi mnie zawsze, ze wiekszosc facetow wybiera dziwke o najbardziej "dziwkarskim" wygladzie, jaki mozna sobie wybrazic - silikonowe usta, wielkie cycki itp, itd. Rozumiem taki wybor, jesli w gre wchodzi wylacznie rozladowanie napiecia seksualnego, ale jesli utrzymujesz, ze chodzi w gruncie rzeczy o cos innego, to dlaczego wyglad dziwki jest az tak wazny? (nawet Wy rozprawiacie o jej wygladzie na paru stronach wstecz... ) Wyczuwam tu jakas hipokryzje... [Dodane po edycji:] To ja dla odmiany uwazam, ze przy prostytutce trzeba sie bardziej starac... Wszak prostytutka (i z racji swego zawodu i w zyciu prywatnym) widziala juz tylu facetow w akcji - rowniez tych bardzo pewnych siebie, zaprawionych "w bojach", takich ktorzy zawsze chca i moga, zawsze im staje, zawsze sa gotowi itp. A przecietna dziewczyna miala zaledwie kilku, jesli nie jednego partnera w akcji...Jakas mniejsza przy takiej presja wg.mnie:)
-
Nie prawda, są klijenci którzy chcą tylko pogadać. szkoda ze nie obejrzałaś filmu dokumentalnego jaki wrzuciłem wczoraj w tym poście. To jak Adas chcial pogadac, mogl poprosic o spotkanie jakas mila dziewczyne z forum z jego miasta, zeby sie z nim spotkala i pogadala...Moze jakas spotkala by sie z przyjemnoscia, a nie dla kasy...No ale pewnie ona by nie miala takich balonow i takiego super tylka, wiec sie nie nadaje... [Dodane po edycji:] Dokladnie...A w zasadzie nawet w wytrysku niekoniecznie pomaga jak widac... Zamiast dziwki seksuolog i terapia... To jest najlepsze rozwiazanie...
-
Dziewczyna na ktorej Ci zalezalo nie powinna Cie krytykowac. A jesli to zrobila, to faktycznie lepiej chodzic do dziwki, niz dalej dawac sie osmieszac...
-
Jesli wierzyc temu, czego uczylam sie na wykladach z seksuologii, takie "uciekanie" od kolejnych dziewczyn ( w tym przypadku od dziwki) i nadzieja, ze z kolejna moze bedzie juz lepiej, nie prowadzi do niczego dobrego... Moze bedzie lepiej, a moze wcale nie. Tylko jedna i stala wyrozumiala partnerka, moze sprawe rozwiazac pomyslnie...
-
Jesli chodzi Ci o wypytywanie to masz racje... Przeciez stwierdzenie "kleska" w ustach faceta, jest czytelne dla kazdego...I wymuszanie, by ktos napisal: "Nie stanal mi" jest wrecz ciosem ponizej pasa...
-
Nie widze w tym nic obrzydliwego. Nikt na nic nie czeka-rozmawiamy miedzy soba :)
-
No dokladnie o tym samym pomyslalam ;D
-
No to musiala sie za malo postarac, skoro tylko gadaliscie... Nie rozumiem...Przyszedles sie "rozdziewiczyc" i trzeba bylo powiedziec, ze nie wyjdziesz stamtad, poki sie tak nie stanie! Ale nie stresuj sie, ze nie wyszlo! Pewnie byles spiety i dlatego taki jest efekt...
-
Mozna bylo przewidziec, ze to sie skonczy nienajlepiej...Dla dziwki ponad 20 letni prawiczek to jakies dziwo...Pewnie sie zbytnio nie postarala a Adas byl stremowany i wyszla klapa...
-
Ja tam zawsze mysle, ze Niemadry po prostu robi sobie jaja piszac w ten sposob ;D Ot, taki sposob na zwrocenie uwagi na siebie...
-
No wiem, ze tak jest czasem... Pod tym wzgledem bym nie chciala byc facetem - cale zycie w masce... Nic w tym zlego :) Ale wcale bym nie powiedziala, ze ktos, kto pomogl przejsc niewidomemu przejsc przez pasy, jest wrazliwy...Niekoniecznie musi taki byc;) Po czyms innym poznaje sie wrazliwosc:)
-
Kurde, naprawde chyba trzeba byc facetem, zeby zrozumiec co jest fajnego w chodzeniu na dziwki... Nie wyobrazam sobie tego zupelnie z kobiecej perspektywy - zeby sie seksic musze byc w nastroju, musze nie czuc sie skrepowana i zmieszana i przede wszystkim musze nie miec ograniczonego czasu...Nie wyobrazam sobie, ze akurat jutro o 12 mialabym udac sie na seks z jakims obcym mi facetem. A moze o 12 w ogole bym nie myslala o seksie za to o 14, kiedy juz bym go pozegnala, wrecz umieralabym z podniecenia? Nie wiem, jakos jako kobieta, nie jestem w stanie tego zrozumiec...Niemniej powodzenia zycze!
-
Ty jak zwykle cos wyczytasz miedzy wierszami... ;P Za wrazliwosc uwazam cos innego, niz glaskanie kota, czy przprowadzenie staruszki - wrazliwosc to dla mnie wzmocniony odbior rzeczywistosci, bogactwo uczuc, empatia wobec innych, lagodnosc (czytaj brak agresji fizycznej i psychicznej) a takze sklonnosc do zalaman psychicznych, depresji itp... I takiego osobnika meskiego moge brac od razu (nawet w pakiecie z depresja i innymi schorzeniami psychicznymi), pod warunkiem, ze ma pewien poziom odwagi, wydaje sie byc silny fizycznie, ma normalne meskie w miare wysportowane cialo. Po prostu nie mozna odmowic mu meskosci, mimo, ze jest wrazliwym i slabym psychicznie czlowiekiem. I tyle. Nie doszukuj tu sie niczego innego:)
-
Czy mnie cos krecilo? No coz, podobal mi sie wizualnie, byl ogolnie rzecz biorac zwariowany w pozytywnym tego slowa znaczeniu (czyli spontaniczny, bez zachamowan itp), mial poczucie humoru, byl dusza towarzystwa. Niewatpliwie cos w sobie mial;) No a przy tym, byl tzw. "wolnym ptakiem", nie cierpiacym ograniczen, egoista i typem twardziela wlasnie. Ale tak naprawde nigdy go nie kochalam, to nigdy nie byl moj wymarzony facet, taki o ktorym mozna powiedziec, ze to czlowiek z ktorym chce spedzic reszte zycia. W ogole zreszta nigdy nie bylam zakochana, co jest dla mnie bardzo przykre... Wiem, ze istnieje teoria, iz dziewczyna szuka sobie takiego faceta, jak ojciec...Jesli wierzyc tej teorii pozostaje mi spedzic zycie z wiecznie wrzeszczacym, oschlym, agresywnym jesli nie fizycznie, to przynajmniej psychicznie twardzielem, lub tez nie miec faceta w ogole (bo mojego ojca praktycznie nie widywalam, mimo, iz ze mna mieszkal...) Niewesola perspektywa... Ale gdyby patrzec na to z innej strony (ze strony teorii, ktora glosi, ze zwiazek jest udany, jesli 2 osoby dobrze sie uzupelniaja) , to do mnie typ macho nie pasuje. Nie jestem jakims slabym, zastraszonym, delikatnym kobieciatkiem. Jestem dosc silna osoba mimo wszystko. Nie potrzebny mi na co dzien typ czlowieka, ktorego nic nie zlamie, bo jak zlamie to strace grunt pod nogami... Sama nie wiem, ktorej teorii zawierzac Zycie pokaze :)
-
Niemadry - za bardzo generalizujesz. Moze niektore kobiety kochaja brutali, ale nie wszytkie. Ja na przyklad typu macho nie znosze, a niestety takim czlowiekiem jest moj ojciec i takim byl moj byly chlopak... Moim marzeniem jest od zawsze wrazliwy i cieply facet. Niestety takich jak na lekarstwo w moim otoczeniu, a jesli juz ktorys deklaruje, iz jest wrazliwy oznacza to zwykle, ze: uzywa wiecej kosmetykow, niz ja i z wygladu przypomina geja (nie mam nic do gejow, ale wole facetow o bardziej meskim image), jest totalnie niewysportowany - tak chudy, ze moglby sie chyba przewrocic podczas wiekszego wiatru -wydaje sie, ze gdyby napadl mnie jakis menel, musialabym bronic i jego i siebie, jest tchorzem (okazuje sie, ze nie potrafi bronic wlasnego zdania, zachowuje sie po prostu jak sierota), bardziej ode mnie boi sie: wysokosci, piorunow-jest panikarzem lub tez dla odmiany jest jakims pseudointelektualista, snujacym nudne monologi itp, itd. Kurdeee czy wrazliwy facet nie moze chodzic na silownie, czy basen? Czy nie moze byc silny fizycznie, opanowany w sytuacjach, ktore tego wymagaja? Nie moze miec swojego zdania, byc konsekwentny- po prostu miec jaj? Ehhhh...
-
Bueheheheheh Oczywiscie, ze tak!
-
Nie musisz nigdzie chodzic i sie edukowac W zasadzie 1 ruch dloni wystarczy, zeby wiedziec czego sie domaga Przynajmniej u mnie tak jest Wcale nie, bo ten z wiekszymi